Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29140
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bafinek jest do adopcji jak najbardziej:-) Nie jest jeszcze przesądzone, że Pani Bożenka ją zaadoptuje. Jeszcze się nie spotkały, więc wszystko się może zdarzyć... Na szczęście bafiś nadal mi ufa Nutusiu, a miałam stracha, że będzie uciekała pod fotel;-) Wczoraj nawet Łatka dała mi się pogłaskać i nie uciekała, kiedy co chwilę ją zaczepiałam:-) Bafinka jest absolutną Księżniczką. Mruczy sobie pod noskiem, kiedy coś dzieje się nie po jej myśli, na przykład kiedy Łatka zabiera jej ukochaną Anię... Czuje się bardzo pewnie w DT, wszędzie jej pełno, jest bardzo szczęśliwa:-) Czasami zdarza jej się jeszcze wpadka siusiowa w domu, ale najczęściej jednak załatwia się na zewnątrz. Lubi spacerki, zabawy z Łatką i kocha Anię..... Obszczekała mojego syna wczoraj, kiedy wszedł nagle z aparatem:-) Niewdzięcznik mały zapomniała, że to On ją wiózł ze mną do nowego życia:-)
  2. [quote name='Ellig']Berta jest prawdziwie domowym psem. Wczoraj wieczorem byla na spacerze razem z Łatka i Bafi, /Ani brakuje jednej ręki/:) Tylko troche ciagnela na smyczy ale tu Łatka okazala sie bardzo pomocna, jak Berta wychodzila przed stado, Łatka wybiegala przed nia i krecila kółka , wtedy Berta zwalniala:)Na spacerze bylo siooo po za ogrodem Ani:) Dziewczyny swietnie sie dogadują:)Nie kloca sie nawet przy jedzeniu. Berta slucha komend tak jakby juz kiedys ktos ja ich nauczyl. Reaguje na siad i podaje łapę,stop,itp. Ania jest nia zachwycona, mowi "Brakuje troche metrazu ale poradzimy sobie, Berta musi zostac w domu":) Berta ma piekne umaszczenie, Ania sie nia zachwyca,kotka Jej Mamy tez takie miala, oczywiscie sa juz plany czesania i zadbania o sunie:) Jak wroce od.......Bedzie wiecej wiadomosci. Dobrego dnia!:)[/QUOTE] Wiadomości sa takie, że Bertulka o 3 w nocy zaczęła sie kręcić i kiedy Ania wyprowadziła ja na dwór, zrobila piękną koooopkę:-) Zaliczyla siusiu w domu, ale Ania będzie nad tym pracować. Sunie są grzeczne, zgodne i Berta zostaje w domu!!!!! Uważamy jednak z Elunią, że w tym momencie Ania kompletnie musi się poświęcić psiakom i dlatego chcialybyśmy zaproponować Ani opłatę za domowy DT w wysokości 300 zł. Powiedziałam o tym Ricie, która poznała Anię i jest zachwycona jej ciepłem, podejściem do zwierzaków i pracą, jaką wkłada w opiekę nad nimi. No i Rita od razu zadeklarowała wpłatę 250 zł na poczet opłaty DT:-) !!!! Zaraz zapiszę jej deklarację we wpłaty, bo jak Rita powie, to kasę wpłaci na 100%:-) [quote name='Nutusia']Ha! Ale mądralina z tej Berty, że nie dała się na łańcuchu zostawić :multi: Ja się nie odzywałam, ale powiem szczerze, że jak mi Ela opowiadała, że ona ma być na zewnątrz - w dodatku na łańcuchu, to nie bardzo mogłam w to uwierzyć, bo po postach Eli i Ewy mam wrażenie, że wystarczająco dobrze poznałam Anię ;) Moja krew - chciałoby się powiedzieć:eviltong: Super! Berta jest śliczna i o wiele mniejsza, niż mi się wydawało. Chyba jest sporo mniejsza od Dumki, co Ewa? Do Dumki też podobny ten rudy psiaczek... Nie wygląda na zabiedzonego - może mieszka gdzieś w pobliżu. Gdybym ja wszystkie biegające po naszej i sąsiednich wsiach, polach i drogach psiaki uważała za bezdomne, tylko w naszej okolicy zebrałabym kilkadziesiąt. U nas pies plus non stop otwarta brama czy furka to absolutna noma:-( A Perełcia - cud, miód i orzeszki. Teraz już wiesz Ewuś co to znaczy mieć nakolankowego i gotowego do miziania przez 24/24 psiaczka, co?...:razz:[/QUOTE] Nutusiu, Ania jest cudownym człowiekiem, naprawdę i ta buda na zewnątrz miala być przejściowo, żeby sunia przyzwyczaiła sie stopniowo do jej stadka. W szczególności bałyśmy się wszystkie o koty, które chodzą swobodnie po działce Ani. Kiedy jednak powiedziałam wczoraj, że nie zostawię jej w nowym miejscu samej na zewnątrz i raczej zabiorę z powrotem i będę szukać ratunku, Ania podjęła decyzję, że zabiera ją do domu. Tym bardziej, że Berta naprawdę nie wykazuje żadnej agresji i jest przekochana:-) Berta jest delikatniejsza w budowie niz Dumaś:-) Waży 17 kg. Powinna troszkę przytyć, bo kosteczki ma na wierzchu... A Perełka Nutusiu tak wspaniale wrosła w nasz dom, że nie mogę przestać skakać z radości:-) Dzisiaj już zupełnie sama wskoczyła do samochodu na spacer:-) Biegała jak szalona, raz urwała się na 5 minut, co robiła czasami wcześniej, ale teraz zaczynamy ćwiczyć przywoływanie. Ona przepięknie przybiegała zawołana, ale jak się gdzieś zawąchała albo skupiła na kopaniu dziur z Kulfonem (to ich ulubione wspólne zajęcie), to przestawała słyszeć. Dzisiaj, kiedy poszlam do Atosa i Kuli odważyła się wejść tam ze mną ale jak zobaczyła dawnych opiekunów, wycofała się szybko i stała razem z Semikiem i Barsą za płotem:-) Ona zdecydowanie wybrała życie z nami i to jest naprawdę wzruszające:-) Dzisiaj w nocy kilka razu zaglądała do sypialni, gdzie Barsunia rozłożyła się na poslanku przy łóżku zamiast z nami. Chciała się tam położyć, ale Barselina rozłożyła się na całym. Wstałam więc i poszlam do niej do salonu. Strasznie się ucieszyła:-) Położyłam się kolo niej, Perełuś wtulila się we mnie, westchnęła sobie i zasnęła snem kamiennym... Ja też;-) Spałyśmy tak obie do 6 rano:-) Obudziłam się lekko zdrętwiała i zmarzięta i szybko plecialam do łóżka, żeby mnie Jacek nie nakrył na tym, bo wczoraj już mi powiedział, że mam totalnego świra na punkcie Perelki:-) Bardzo dbam o to, żeby wszystkie psy dostały swoja porcje pieszczot i na nic innego nie mam już czasu, ale jestem bardzo szczęśliwa z cała trójką:-) Krzysiek czuje się bardzo źle, raczej szybko go ze szpitala nie wypuszczą. Jest bielszy na twarzy niż prześcieradło... Mam nadzieję, że postawią go tam na nogi.
  3. [quote name='Ziutka']Bertusia jest śliczna :) bardzo sie ciesze Ewuś, że się udało z DT dla niej! Daj znac jak już będziemy ogłaszać Bertusię :loveu: A jak się miewa Perełka ?[/QUOTE] Kochana, Bertę zaczniemy ogłaszać pewnie na dniach:-) A swoją drogą w głowę zachodzę skąd ona się wzięła... Do samochodu wsadziłam ją na rękach tylko raz, drugi raz przy klinice wskoczyła sama. Pięknie zeszla po schodach do kliniki, dała się zbadać, a potem, kiedy wypełnialiśy papierki, siedziala grzecznie. Już wcześniej zauważyłam na filmikach, że przy podawaniu smaczków siadala grzecznie... Może ona była kiedyś w domu i ktoś ją zgubil albo wyrzucił? [quote name='obraczus87']Wyczekałam do końca. :) zdjęcia super.. Berta jest piękna :loveu::loveu: zresztą wszystkie psiaki, które pojawiaja się na tym wątku sa piękne :loveu: Ewcia a czy Atos pojechał do Mokrego Noska??[/QUOTE] No właśnie, one wszystkie są zjawiskowe! Najbardzoej pospolita jest Kula, ale jak już będzie tam sama, zadbam o nią:-) Dzisiaj odrobaczyłam Atosa i Kulę zaniosłam im dobrą karmę, chociaż opiekunowie rano tam byli i dali wcześniej jeść. Myśłę jednak, że zdecydowanie za mało... [quote name='Ziutka']Atosek jedzie w sobotę[/QUOTE] [quote name='Ellig']Atos jedzie w niedziele do Mokrego Noska:)[/QUOTE] No właśnie, muszę dzisiaj zadzwonić do Pani Ani do Mokrego Noska, żeby przesunąć przyjazd na niedzielę. Nie mam nikogo na sobotę do pomocy w przejechaniu, a w niedzielę pojedzie z nami Rita.
  4. Na zakończenie Perełka, moje kochanie:-) Jest tak mądra i kochana, nie mam słów:-) [img]http://www.iv.pl/images/24479461156673700085.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/76306892831776120310.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/96841018165082282426.jpg[/img] Jacka zdobywa szturmem:-) [img]http://www.iv.pl/images/03728967383743663927.jpg[/img] Mnie nie musi, od dawna ją kocham:-) [img]http://www.iv.pl/images/86324018290603708378.jpg[/img] A teraz żegnam się już naprawdę. Psiaki śpią jak zabite, ja też lecę do łóżka;-)
  5. A tu jest psiak, który się przybłakał. Nie mogłyśmy zabrać go do domu. Chciałam go nakarmić poza bramą, ale jak wyszliśmy, już go nie było:-( To miły, spokojny i przyjazny pies. Podchodził do ręki. Ania ma się za nim jutro rozejrzeć i zobaczymy, co się da zrobić. Jutro poszukam ogłoszeń, może jednak komuś się zgubił:-( [img]http://www.iv.pl/images/04151594824852238089.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/99119707801032628681.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/21193284583726423082.jpg[/img]
  6. Od razu znalazła nową miskę z wodą:-) [img]http://www.iv.pl/images/95283441492257635846.jpg[/img] Była bardzo spokojna [img]http://www.iv.pl/images/02983321740607988698.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/07857061861340535638.jpg[/img] Poznanie z kotami wypadło pomyślnie i w tym momencie została podjęta decyzja. Zostaje w domu:-) Zobaczymy jak będzie... [img]http://www.iv.pl/images/67256988328071013746.jpg[/img]
  7. Nie wytrzymam, wgram Wam zdjęcia do końca, będzie na rano do oglądania;-) Postanowiłyśmy poznać ją ze stadem poza domem [img]http://www.iv.pl/images/13607753110378071056.jpg[/img] Nagle pojawił się nieznany pies, prawdopodobnie wyrzucony przez kogoś. Widać go tu kawałek. Troszkę utrudnial poznanie suniek [img]http://www.iv.pl/images/31401501086987601076.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/37080387318326085036.jpg[/img] Bertusia przestraszyła się Bafi i przyszla prosić o wsparcie:-) [img]http://www.iv.pl/images/66492692608977912932.jpg[/img] A tu już w domu... [img]http://www.iv.pl/images/38709309488259659062.jpg[/img]
  8. Kiedy ją zapięłam na nowy 3 metrowy łańcuch szukała u mnie pomocy:-( [img]http://www.iv.pl/images/57469395241725341012.jpg[/img] Tuliła się mocno [img]http://www.iv.pl/images/14868726984992395198.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/58957688582842121922.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/18550829165327901657.jpg[/img] W tym momencie wiedziałam, że jej tam nie zostawę, że mimo najszczerszych chęci Ani i Pana Alfreda, ona nie nadaje się na łańcuch w nowym, obcym dla niej miejscu. To miala być sytuacja bardzo przejściowa, ale okazało się, że jej strach przerósłnas wszystkich:-( [img]http://www.iv.pl/images/50391094766243648988.jpg[/img]
  9. Wrzucę kilka zdjęć z dzisiaj. Restzę przygotuję już jutro, bo naprawdę padam na twarz. Chciałam jednak pokazać Wam, jak grzeczna była Berta w czasie podróży... Ona w ogóle jest super grzeczną i pozytywną sunią. Ma niecałe 2 lata. W drodze do DT [img]http://www.iv.pl/images/49582357377078335897.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/79772266753894962590.jpg[/img] Tak się przytulała do mojej ręki:-) [img]http://www.iv.pl/images/38059140583774904204.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/48431721717331447890.jpg[/img]
  10. I jeszcze ostatnie;-) [img]http://www.iv.pl/images/62251353572118615115.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/06728595561045188563.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/63443566519630401817.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/65132221480662448351.jpg[/img] Dobranoc:-) [img]http://www.iv.pl/images/37858894292358592940.jpg[/img]
  11. Pieszczoch kochany z niej:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/13585669320801028241.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/40481451573819290913.jpg[/IMG] Tak ufnie się we mnie wtulała:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/79743925860376602669.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/96771922454503672431.jpg[/IMG]
  12. Byłam dzisiaj u Bafinki:-) Sunieczka czuje się bardzo dobrze, chociaż swędzi ją gojący się szew. Niech zdjęcia powiedzą same za siebie:-) Ja dzisiaj NAPRAWDĘ muszę zniknąć zaraz, więc jutro dokładniej napiszę co u maleńkiej:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/20592290097918249151.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/20858208739163104607.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/56545603069299017787.jpg[/IMG] Tak wygląda szew. Zaczerwienienie spowodowane jest otarciem o rękawek:-( [IMG]http://www.iv.pl/images/68514636484149281858.jpg[/IMG] Maleńkiej chciało się spać [IMG]http://www.iv.pl/images/97881867409301192083.jpg[/IMG]
  13. No i nie było tak, jak napisałam, bo nam Bertusia zrobiła numer wielki... Napisze dwa słowa i uciekam z psami na spacer, a potem zjeść cokolwiek, bo mi kiszki marsza grają:-) Wróciłam niedawno i od razu wpadłam w wr zajęć domowych zapominając zjeść. Berta od razu została wprowadzona do domu, bo w nowym miejscu potwornie bała się zostać sama. Płakała tak bardzo, że serca nam pękały i miałam zamiar zabrać ją z powrotem i od jutra szukać innego miejsca. na szczęście okazało się że wspaniale dogadala się z Bafi i Łatką, koty potarktowała bardzo łagodnie, w związku z tym została zaproszona do domu. Jak już weszła, napila sie wody i padła zmęczona na dywanik. Ciepło i emocje rozłożyły ją kompletnie. Więcej napiszę później albo nawet jutro, wybaczcie mi, ale przesadzam ostatnimi czasy mocno i bardzo zaniedbuję dom. Kupiłam dzisiaj leki na odrobaczanie dla Berty, Atosa i Kuli, Bertę zakropilam u weta przeciw kleszczom i pchłom spotem, zaszczepiłam też ją szczepionką combo - przeciw wściekliźnie i chorobom zakaźnym. Kupiłam też wcześniej w sklepie 3 miski, których Kula i Berta nie przewrócą skacząc jak szalone. Do tego 2 kg Frolików, żeby Ania miała ją czym przekupywać... Wydałam 50,17 zł na miski i froliki i 170 zł w klinice na 3 odrobaczania, odkleszczanie i szczepienia. Bercie założyłam książeczkę. Skany paragonu i faktury wgram jutro, bo tearz nie czekałam na wypisanie jej, mam ją odebrać na dniach.
  14. [quote name='Nutusia']Ja się ręcyma i nogyma podpisuję pod Anielskim Szwadronem i życzę otrzymania, oprócz worka karmy, sześciu... prawdziwych perełek :)[/QUOTE] Nutusiu, ale wiesz, że te prawdziwe 6 perełek trafiłoby od razu na bazarek biżuteryjny?;-) A moja Perełka jest przekochaną sunieczką:-) Przytulas taki, że nic sie przy niej nie da zrobić, bo stale siedzi obok i prosi o głaskanie:-) Wskoczyła nawet w nocy do mnie na kolana, kiedy próbowałam skończyc pracę na dzisiaj;-) W rezultacie siedziałam do 2 w nocy, bo najpierw wygłaskałam maluszka, a jak zasnęła, to przeniosłam ją na kanapę, utuliłam i dopiero zaczęłam pracować. Dzisiaj na spacerze nie podeszła nawet do swoich dawnych ludzi. Trzeba im przyznać, że są codziennie u psiaków, dają im jeść i bardzo się starają. Mają wprawdzie obiecaną butelkę za opiekę nad psami, ale widzę że rzetelnie na nią pracują. Kiedy wracaliśmy ze spaceru, Perełka usłyszała nagle, jak S. krzyczy na któregoś psa. Oczka zrobiły sie przestraszone, odwróciła łepeczek i przebiegła cały kawałek ścieżki, którą zawsze musiała tam wracać. Jak już przebiegła, to odwróciła się do mnie, ogonek podniósł się wysoko, a pyszczek uśmiechnął jakby chciala powiedzieć "udało mi się prześliznąć, co? " Pogłaskałam skarba i powiedziałam, że idziemy razem na górę:-) Pięknie wychodzi już z domu, wskakuje do windy, potem przechodzi przed podwójne drzwi do garażu. Lekki strach odczuwa jeszcze przed samochodem i muszę ją podnieść i wsadzić tam. Widząc jednak tempo jej uczenia się, za kilka dni będzie po problemie:-) Dzisiaj rano leżała sobie grzecznie na posłanku przy naszym łóżku. Kiedy wstałam, od razu podniosła sie i zaczęła przymilać, po czym wspięła się łapkami na łóżko, polizala Barsunię i poleciała witać Semika. Też polizala go po pyszczku, co Semikowi bardzo się spodobało, przewrócil sie na plecy i mruczał zadowolony:-) Jacek spał, więc Perełuś go nie budziła, taka mądra suczynka:-) Moje kochane, dzisiaj zabieram Bertę do DT:-) Napiszę kilka słów na ten temat. Berta będzie pod opieką Ani - wspaniałej osoby, która ma na DT Bafi. Ponieważ nie znamy jeszcze reakcji Berty na nowe otoczenie, początkowo będzie mieszkała na zewnątrz w ocieplonej budzie, która specjalnie dla niej została wypożyczona. Buda będzie stała w dawnej szklarni, gdzie Berta będzie miała cieplej i sucho. Zostanie postawiona tak, żeby Berta była pod dachem, a jednocześnie żeby miala wyjście na zewnątrz. Będzie kilka razy dziennie zabierana na spacery, powoli przyzwyczajana do towarzystwa innych psów, żeby później móc zamieszkać w domu. Dodatkowo Ania będzie chodzila do Berty ze stołeczkiem. Będzie z nią przebywała, czesala ją, przyzwyczajała do obecności człowieka. Jak tylko Bertusia jej zaufa, a stanie się to szybko - tego jestem pewna - będzie mogła swobodnie biegać po ogrodzie. Na spacery będzie wychodziła na długiej lince. Jestem pewna, że te warunki są o niebo lepsze od obecnych i że Berta szybko zacznie pojawiać się w domu:-) Mam też nadzieję, że jest tak ładną i miłą sunią, że szybko znajdziemy jej dom:-) Kochana Ellig zamówiła już dla Berty wielki, 20 kg worek karmy, a dodatkowo w podziękowaniu za opiekę nad Bertą i udostępnienie jej miejsca, wielki wór karmy dla kotów, które Ania i jej sąsiad, który budę pożycza dokarmiają w okolicy. Narazie Ania nie chce słyszeć o wynagrodzeniu, najważniejsza jest dla niej Berta. Pomyślałyśmy z Elunią, że w takim razie przez pierwszy miesiąc Ania będzie BDT z pokryciem kosztów utrzymania Berty, a później będziemy z Anią rozmawiać. Obie uważamy, że wielkie serce, jakie Ania wkłada w psiaki pod swoją opieką nie może być powodem wykorzystywania jej przez nas. A prawda jest taka, że mając pod opieką 2 koty, żółwia, 2 sunie w domu i teraz trzecią Bertę, nie ma szans na przyjęcie jakiejś pracy dorywczej, bo musi poświęcić dużo czasu zwierzakom. Poznałyśmy ją już trochę i widzimy, jak dużo czasu poświęca Bafince. Bercie niczego tam nie zabraknie. Dostanie dużo miłości, czasu, jedzenia i spacerów:-)
  15. [quote name='b-b']Czekam za ostatnią wpłata z bazarku dla Bafinki. Może dzisiaj dojdzie. Jak pilnie potrzebujecie pieniędzy to mogę wysłać to co mam a resztę później tylko...chyba już o to prosiłam i nawet PW dostałam? ale jej nie mam :/- podajcie mi dane do przelewu. Wpiszcie w tytule Bafinka bo znowu przy czyszczeniu skrzynki wiadomość usunę:/[/QUOTE] B-b, mogę zaczekać na ostatnią wpłatę. Wszystko placiłam dla Bafinki kartą kredytową, którą i tak splacam pod koniec miesiąca:-) Wtedy każdy grosik będzie się liczył. Bardzo dziękuję za pomoc!!!
  16. [quote name='Gusiaczek']Ewuniu, nadrobiłam zaległości u Ciebie. Jestem, zalana łzami radości, chyba nie mniej szczęśliwa od Ciebie:) Serdeczności zostawiam:)[/QUOTE] Dziękuję Ci kochana!!!!! [quote name='Ellig']Dziekujemy za odwiedziny, moim zdaniem to byl tylko jeden przypadek z tym co Atos zrobił Jackowi, wydaje mi sie,ze musialy zaistniec jakies zle skojarzenia psa z przeszlosci ....[/QUOTE] Eluś, nawet Jacek mówi, że gdyby chcial z nim popracować, to Atos drugi raz by tego nie zrobił. Tylko, że Jacek miał zły dzień i byl zamkniety na nowe psie znajomości:-) Ranek prawie już nie widać;-) [quote name='Ellig']Na dzisiaj mamy: Rexa i Dorę w DS. Perełkę w DS:). Atos jedzie w niedzielę do "Mokry Nosek", zawozi go Ewa z Ritą. Berta jedzie po odrobaczeniu do DT w Warszawie, zawozi ją Ewa z Ritą. Kula albo pojedzie do DS albo zostanie z Krzysztofem jak wyjdzie ze szpitala, na razie Ewa bedzie ja karmila. Czekaja nas kolejne duze wydatki, oplacenie hoteliku, zakup karmy, odrobaczenie, odkleszczenie, odpchlenie, sterylizacja Berty, utrzymanie Kuli.[/QUOTE] Eluś, gdyby nie Twoja koordynacja wszystkiego, wiszenie na telefonie, informowanie mnie o wszystkim na bieżąco, do tego kolejne zakupy dla psiaków, które dojdą do mnie jutro i o których nie omieszkam napisać;-), gdyby nie Twoje podtrzymywanie mnie na duchu, nie dałabym rady!!! Zawsze to powtarzam, ale nigdy nie traci to na aktualności - jesteś Aniołem i wykonujesz ogromną pracę w cieniu tych, którzy bezpośrednio mają styczność z psami. Bez Ciebie wiele z nas miałoby dużo trudniej albo wręcz nie dałoby rady:-) I jestem pewna, że jest kilka osób, które to potwierdzą:-) [quote name='Nutusia']Ewa, nie zapominaj, że w wigilię masz imieniny! ;) Tak się cieszę, nie nie wiem co!!!!! :)[/QUOTE] Nutusiu, ja też się cieszę, a na imieniny poproszę chyba chłopaków o worek karmy dla psiaków;-) [quote name='Mazowszanka']Odwaliłyście dziewczyny kawał roboty :loveu: Trzy DS-y i dwa hoteliki w tak krótkim czasie :)[/QUOTE] To prawda Mazowszanko, ale patrz wyżej, kto był organizatorem i osobą panującą nad całym chaosem:-) Nie ja! [quote name='3 x']jakby coś to myślę, ze każda z nas służy swoimi urodzinami też, jakbyś Ewa pretekstu na przygarnięcie kolejnych 6 Perełek potrzebowała ;)[/QUOTE] Mądrala;-)
  17. [quote name='Mazowszanka']Obiecałam sobie nie dotykać się ubrań, bo bardzo dużo roboty a zysk marny. Mam jeszcze do wystawienia zaległe sweterki na małą kobietkę, które dostałam od ewu. Natomiast jeśli masz coś dla domu to chętnie wezmę, bo takie rzeczy dobrze schodzą :) A najlepiej metalowe puszki po herbacie ;)[/QUOTE] Małgosiu, ja mam dla Ciebie puszki od Selengi, które kupiła na Twoim bazarku, ale w międzyczasie dostala inne i te piękne przeznacza z powrotem na bazarek:-) Poszperam jeszcze dzisiaj w domu, na pewno znajde coś jeszcze z domowych rzeczy. Wtedy umówimy sie jakoś, pdoskocze do Ciebie może, ale nie w tym tygodniu, bo bokami dosłownie robię. W każdym razie na pewno coś dorzucę do bazarku "domowego" Jolu, jeśli masz 185 na minusie, to może ja wpłacę Ci połowę, dopóki nie uda nam się zebrać jakiś funduszy. W końcu podejmowałyśmy się wspólnie finansowej opieki nad Diną. Daj znać, jeśli Cię to urządza. Niestety bieżące obciążenia nie pozwalają mi na sprezentowanie Dince całej kwoty:-(
  18. [quote name='3 x']no co ty? a np 7 Perełek na Gwiazdkę nie byłoby większym szczęśćiem? ;) a poza tym nie daj sie wmanewrować, że to prezent Gwiazdkowy, przypomnij delikatnie swoim chłopakom, ze jeszcze są Mikołajki po drodze ;)[/QUOTE] 7 Pertełek to nawet dla mnie byłoby przydużo;-) ale o Mikołajkach przypomnę, to dobra rada:-) [quote name='Ellig']Ewus, obejrzalam raniutko zdjecia, potem musialam pedzic..... Jestem szczesliwa razem z Tobą:)[/QUOTE] Dziękuję Eluś:-) Dzisiaj całe moje psie towarzystwo zostanie odrobaczone. Byłam u weta i kupiłam stosowne tabletki:-) Cała trójka była odrobaczana w czerwcu, ale z uwagi na to, że Perełuś ganiał po polach i jadł różne rzeczy cała trójka dostanie dzisiaj Dolpac. Zamówiłam też dla wszystkich obroże Foresto. Semik jest uczulony na Kiltixa, a przy Foresto noszonej od maja (teretycznie ma działać 7-8 miesięcy, ale praktycznie lepiej wymienić ją wcześniej) nie złapał żadnego kleszcza. Perełka nie załapała się na rozmiar mały, bo ten jest dla psów do 8 kg. W tej chwili maluch waży 8,3 i jestem pewna, że teraz, kiedy będzie miała mniej ruchu ciut przytyje:-) Przemyślałam to, co napisałam wcześniej, że Perełka formalnie jest u mnie na BDT i będę na nią zbierała fundusze i doszłam downiosku, że byłoby to nieuczciwe z mojej strony. Bo ona i tak w sercu od dawna jest moja, kupowałam dla niej wszystko i niech tak zostanie:-) Ta zbiórka miała być i tak dla zmyłki mojej Rodziny, że niby jestem DT i szukam jej domu. Nie szukam, ona swój DS już znalazła:-) Dzwoniłam do domu. Psiaki śpią, każde znalazło sobie swoje miejsce. Perełka śpi na kanapie w salonie:-) Za pół godziny lecę do nich, biorę na spacer, a po spacerze jadę do szpitala.
  19. [quote name='Ziutka']No widzisz, jednak marzenia się spełniają :) a mówiłysmy, że może na gwiazdkę taki prezent chłopaki Ci dadzą a tu proszę :loveu:[/QUOTE] To jest jak to nazwał Jacek "Bardzo, bardzo wczesny prezent gwiazdkowy" :loveu: Innego nie potrzebuję, zresztą nic go nie przebije:loveu:
  20. Pomyślcie, jakie to musi być dla Bafuni cudowne uczucie.... przestało boleć, brzuszek pełny, ciepełko rozlewa się w małym cialku, obok przyjaciółka, z którą lubi się bawić, w tle muzyczka....... sama bym tak chciała:-)
  21. [quote name='Nutusia']Kurczę, no i się poryczałam od rana, a żeby było śmieszniej - na widok tej niewyobrażalnej radości i szczęśliwości na twarzy Ewy... Teraz już wiem na pewno, że WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE!!!!![/QUOTE] Ja od roku marzyłam o zabraniu jej do domu, więc wczorajsze szczęście aż się ze mnie wylewało;-) Perełka noc trochę przespała, trochę przechodziła. Podsypiala na kanapie w dużym pokoju i towarzyszyl jej tam Semik, potem przychodziła na posłanko koło łóżka, próbowała wejść do łóżka, gdzie chrapała Barsa. Niestety narazie przynajmniej jest to niemożliwe, bo Jacek jest naprawdę super cierpliwym człowiekiem, ale wszystko ma swoje granice. Kiedy więc nad ranem wskoczyła do nas, poprosiłam ją o zejście i... sama poszłam do niej na kanapę w salonie:-) Perełka przeszczęśliwa tuliła się, dawała brzuszek do głaskania i mruczała zadowolona. Obok Semik pozwolił łaskawie na to, żeby drapać go tylko jedną ręką. Barsusia na szczęście spała mocno obok Jacka w sypialni rozwalając sie totalnie na mojej stronie łóżka:-) W domu żadnej wpadki siusiowo-kupkowej. Na poranny spacer wyszliśmy wczesniej niż zwykle, żeby dom pozostał czysty. Perełka lepiej już weszła do windy, ale troszkę jeszcze czuje sie niepewnie. Wskoczyła za to w garażu do samochodu. Nie pchała się juz tak strasznie jak wczoraj do mnie na ręce. Wystarczyło jej, że trzyma pyszczek obok mnie i że głaszczę ją pod bródką. Na spacerze, po zbiegnięciu na dół stanęła zdezorientowana i zaczęła wolno iść w kierunku swojego dawnego domu. Zawolana przeze mnie jednak cała w podskokach wróciła i merdając ogonkiem pognała z psami na nasz zwykły godzinny spacer. Doszedl do nas jeszcze Kulfon, więc wyganiala się z nim maksymalnie:-) Kiedy wracaliśmy, zastanawiałam się, czy ruszy do domu. Zaczepiała nas i prosila o śniadanko, jak zawsze, ale dostala tylko 3 groszki karmy. Przechodząc obok kontenera, nawet tam nie spojrzała, tylko poleciała jak strzała do przodu:-) Chwilę potem zniknęła nam z oczu i myślalam, że może jednak postanowiła wrócić... Zawolałam malucha, a ona wybiega radośnie z przodu:-) Łobuziak polecial dalej, żeby jej już nie odsyłać do domu:-) Moim zdaniem sytuacja jest jasna:-) Perełka wybrała nasz dom dla siebie:-) Wczoraj wieczorem byli u mojego syna znajomi na meczu. Oglądali go w salonie, gdzie wszyscy byliśmy. Usiedliśy razem, Perełka zaczęła się przytulać do Damiana, którego kochaja wszystkie moje psy, a moj syn zawołał ją dwa razy:-) Chcial, żeby dała łapę, a jak nie wiedziala o co chodzi, poradziłam mu, żeby ja nauczył, że to może być dla niego wyzwanie;-) Kiedy poszlam do kuchni uslyszałam, jak moje dziecko mówi do nich, że jest pewny, że Perełka już tu zostanie, bo żaden dom nie będzie dla mnie wystarczająco dobry, żeby ja oddać:-) Mądre mam dziecko:-) Teraz siedzę w pracy, ale w domu zostal Jacuś, który z samego rana przechodząc przez salon poszedl pogłaskac Perełkę i słyszałam, jak mówil do niej szeptem z uśmiechem "Ty lizusie". Mała potrafi zjednywać sobie ludzi, tego jestem pewna! Jadę dzisiaj do K. do szpitala, Zawiozę mu ręcznik, mydło, szczoteczkę do zębów, pastę i coś do jedzenia, bo mówi, że w szpitalu porcje ma głodowe. Porozmawiam o Kuli, ale przez telefon mówił, że Kulkę bardzo chce zostawić, że będzie się nią lepiej opiekowął, będzie ją spuszczał i lepiej traktował... W szpitalu ma zostać co najmniej półtora tygodnia.
  22. Jestem i ja. Miałam dzisiaj bardzo trudny dzień, bo nagle musiałam znaleźć DT dla dwóch psów, a trzecią sunię wzięłam do siebie. Oczywiście moja stała też powraca, jutro wyślę za listopad:-(
  23. Dziewczyny, jestem naprawdę szczęśliwa! Zwłaszcza, że Perełka na wieczornym spacerze pięknie się załatwiła, a kiedy przechodziliśmy obok zejścia na skarpę, odwróciła wzrok i pobiegła prosto:-) Teraz ciągle sie do mnie tuli, więc jestem tu tylko z doskoku, kiedy właśnie Jacek ją głaszcze. Myśłę, że bardzo ją lubi, tylko nie chce tego narazie głośno powiedzieć:-)
  24. [quote name='anka_szklanka']jestem :) Jutro podczytam całość a tymczasem do zobaczenia :) Atos piękny! I jak sądze nie taki wilk straszny... ;)[/QUOTE] Dokładnie tak! To naprawdę wspaniały pies, tylko musi dowiedzieć się od człowieka co tak naprawdę ma robić. W tej chwili już na pewno nie stać na łańcuchu...
  25. Teraz już tylko relaks..... [img]http://www.iv.pl/images/77822831721309724968.jpg[/img]
×
×
  • Create New...