Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29325
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Do weta pojechałam dzisiaj... Odebrałam wyniki i niestety nie mam dobrych wieści:-( Maleńka Bafinka ma gruczolakoraka złośliwego:-) Szczęście w nieszczęściu nie ma żadnych przerzutów, ale trzeba szybko operować i usuwać drugą listwę, żeby przypadkiem nic się nie rozsiało. Ten tym nowotworu ma ponoć niewielką przerzutowość, ale jak przy każdym nowotworze złośliwym, taka możliwość istnieje. Ponieważ guzki na drugiej listwie mlecznej są wyraźne, nie wiemy jak się będą zachowywały, trzeba szybko ciąć... Czekamy tylko tyle, ile jest konieczne i termin operacji mamy ustalony na 28 listopada na godzinę 13:00. Ja tego dnia mam bardzo ważne spotkanie z klientami, ale jakoś to zsynchronizuję z przywiezieniem Bafinki na zabieg i zabraniem jej z powrotem. Koszt operacji to 300 zł. To naprawdę nie jest wygórowana cena za taki zabieg. Dostałam maila od Pani Bożenki. Dlugo myślala nad adopcją Bafinki i z bólem serca musi z niej zrezygnować. To moim zdaniem bardzo mądra decyzja. Pani Bożenka często wyjeżdża z racji swojej pracy. Nie ma jej po kilka dni w domu, a Bafinka potrzebuje człowieka na stałe. Może to być ktoś, kto wychodzi do pracy, ale każdego dnia wraca.... Uwierzcie mi, piękny to byl mail, pełen ciepła i dużej sympatii do Bafusiaczka. Teraz najważniejsze jest zoperowanie maleńkiej, a po zdjęciu szwów zaczniemy szukać dla niej domku, który będzie dbał o wizyty kontrolne, o jej zdrowie i o nią samą... Jestem zdołowana bardzo, z drugiej strony jest we mnie pewna nadzieja, że jak szybko zoperujemy maluszka, to ma szansę na długie życie. Elunia pociesza mnie przez telefon, mówi, żebym czytała wyraźnie opis wyników histopatologii, że są pocieszające.... w sumie:-( Nie wiem, czy coś zobaczycie na tym skanie. Jeśli nie będzie widać, to jutro przepiszę treść. Dzisiaj idę się przytulić do moich psiaków, to mi zawsze pomaga na smutki. Bardzo Was proszę o dużo, bardzo dużo dobrych myśli dla Bafi. Będzie dobrze, bo jest teraz kochana, ma ciepło, miękko i bezpiecznie. Damy radę, prawda????? [IMG]http://www.iv.pl/images/22788154359035926957.jpg[/IMG]
  2. [quote name='anka_szklanka']Szarik jest znów razem z Atosem :) Atosik trochę poszczekuje, zreszta one wszytskie tak ze soba gadają. Ale nie lamentuje jakoś specjalnie. Mówiłaś Ewa, ze umie pociągnąć na smyczy? Póki co chodzi ładnie przy nodze (tak jak Szarik, nie wyprzedza, nie oddala sie). Ale może to dlatego, że jeszcze nie czuje sie pewnie i być może dopiero pokaże różki ;)[/QUOTE] Aniu, on ciągnął, kiedy spuszczałam go z łańcucha i przypinałam smycz. Wtedy pociągnąłby nawet cały pociąg;-) Jeśli teraz ma więcej spacerów, może nie musi tak szarpać do przodu i bardzo się z tego cieszę:-)
  3. No pięknie, w sumie trudno się nie zgodzić z tym;-) Bafuś już w drodze do domu:-) Okazało się, że (tak jak mówiłam wetowi z kliniki, w której mieli zdejmować szwy) poza jednym małym szewkiem reszta to były nici rozpuszczalne i nie trzeba było ich wyciągać:-) Wszystko zagoiło się rewelacyjnie, maleńka czuje się doskonale, wszystko ją interesowało w klinice:-) Teraz jadą z Anią tramwajem do domu! A wyników nadal nie ma..... Zajrzę do Boliłapki jutro albo pojutrze, poproszę, żeby pogonili laboratorium:-(
  4. [quote name='Gusiaczek']Ewuniu, mam kołdrę i chyba śpiwór - muszę sprawdzić dzisiaj wieczorem, jak wrócę z pracy.[/QUOTE] Dziękuję bardzo Gusiaczku:-) Ja mam jeszcze ze dwie poszwy, miały iść dla psiaków, ale pójdą do niego. Przepiorę i zaniosę...
  5. [quote name='egradska']kto może dać mi zgodę na wykorzystanie fotki Diny w kalendarzyku?[/QUOTE] Moim zdaniem Joteska i ja:-) Ja się zgadzam:-) Przyszedł do mnie dzisiaj mail z pytaniem o odnowienie ogłoszenia dla Dinki... Odnowiłam:-( [URL]http://warszawa.lento.pl/dinka-mloda-suczka-owczarka-niemieckiego-do,469758.html[/URL]
  6. [quote name='Mazowszanka']Myślę Ewo, że jak trochę wydobrzeje to musi udać się do Pomocy Społecznej. Przecież nie możesz go utrzymywać przez całe życie, a na jednej recepcie się nie skończy. Do takich co nie mogą wychodzić z domu/łożka Pomoc Społeczna ma obowiązek kogoś wysłać. Czy oni wiedzą o jego istnieniu czy trzeba złożyć "donos" ?[/QUOTE] Wiedzą o jego istnieniu, bo nawet ktoś tu do niego czasami zagląda. On ma jakieś głodowe pieniądze z tej opieki co miesiąc. Zakręcę się koło tego, jak sie jakoś ogarnę. Może nawet zwrócą mi za te leki, na to przyznam się szczerze wcześniej nie wpadłam. Zobaczymy. Tak czy inaczej jednak będe do niego zaglądać codziennie, bo to w sumie nie jest zly czlowiek i potrzebuje wsparcia i pomocy. Opieka nie przyniesie mu jedzenia, nie zatarga wody... Jakoś damy radę;-) Jak powiedzialam Ricie o sytuacji, od razu zaproponowala mi zwrot za połowę leków, więc nie będzie tak źle;) [quote name='Nutusia']O, to ta moja kurtka powinna być dobra. Będzie za obszerna z pewnością, ale dzięki temu będzie się można ubrać na cebulkę. Zostawię w naszej nieocenionej skrzynce kontaktowej "u Ellig" ;)[/QUOTE] Nutusiu, myślę, że przyda mu się nawet za obszerna;-) dziękuję bardzo! [quote name='anka_szklanka']Ewa ja mam trochę ciepłych ciuchów do oddania , mam nawet z nimi problem, nie wiedziałam gdzie je oddać. Jakbys sie wybierała w odwiedziny do Atosa to bym Ci spakowała.[/QUOTE] Aniu, dzięki wielkie! Nie wiem tylko kiedy będę miała 3-4 godziny wolne, żeby do Was wpaść, ale postaram się, bo tęsknię za tym pięknym rudzielcem:-) A jak Atosek dzisiaj? Nie płakał sam w kojcu? W sumie dostal najbardziej wypasiony kojec, ale samotny, więc może protestować;-)
  7. Bafince szwy zagoiły sie idealnie, wszystko zarosło pięknie, ale aż za pięknie. Wet, który mial je zdjąć nie wiedział, jakimi była szyta nićmi i bał się zdjąć wrośnięty już lekko w skórkę szew. Rozmawiałam z nim przez telefon, ale nie podjął sie tego. Dlatego Ania przywiezie Bafinkę do mojego weta, który maleńka operował. Bafiś bardzo grzecznie jeździ w komunikacji miejskiej ( to duży plus dla niej) więc Ania po wyspacerowaniu psiaków przywiezie ją do nas na Ursynów. To pewnie najlepsze rozwiązanie, żeby wet operujący zdjął sam szwy. Ja mam nadzieję spotkac się z nimi w gabinecie, choć Ania powiedziala, że nie da mi znać, kiedy będzie, bo zaganiana jestem okropnie, a ona doskonale poradzi sobie sama:-) Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zachwycona tym DT:-)
  8. Kochane, on ma jakieś 175 wzrostu i jest szczupły. Zapytam o rozmiar dzisiaj. Wypuścili ledwie trzymającego się na nogach człowieka z receptami na 11 leków:-( W aptece zapłaciłam 293 złote:-( Jak on miał je sobie sam wykupić cholera jasna:-( Czytałam Eli nazwy i ona mówi, że to bardzo chory człowiek. Jeden lek ma napisane, że zaleca się go w celu zmniejszenia chorobowości i umieralności:-( Zaniosę mu dzisiaj w południe leki i puszki z jedzeniem. Obiecałam nosić wodę, ale narazie ma kilka pojemników. Jak wracałam ze spaceru, to widzę że jakoś udało mu się wyjść na górę. Nakrzyczałam na niego. Pytam "Gdzie Ci ten tyłek niesie, wracaj natychmiast na dół i kładź się" A on mi na to, że musi iść do Pomocy Społecznej... No szlag mnie trafi po prostu:-( Mam zdjęcia Kuli, którą rano nakarmiłam. Nie wiem, kiedy wgram, bo ganiam jeszcze z przesyłkami bazarkowymi, część zgodził się mi dzisiaj wysłać kolega z pracy, który codziennie chodzi na pocztę. Zawsze to krócej będe stała na poczcie;-) Krzysiek bardzo się ucieszył, że Berta i Atos bezpieczni i że Perełka szczęśliwa:-) Podbiegła do niego przywitać się ale jak ruszyłam do samochodu celowo jej nie wołąjąc, od razu podbiegła do moich nóg i jak otworzyłam samochód wskoczyła pierwsza. Krzysiek i sąsiedzi z góry aż zabili brawo, że taka mądra:-) Codziennie rano odwiedzamy rodzinkę Perełki:-) Na górze mieszkają jej tata i synek:-) Im też życie zmieniło się bardzo od kiedy zaprzyjaźniliśmy się z ich właścicielami. Codziennie ganiają spuszczane z łańcuchów, dokarmiam je przez siatkę i głaszczę:-) Dzisiaj krzyczeli śmiejąc się, że rozpuszczam im psy i potem nie chcą jeść ich jedzenia. Dałam im niedawno 2 nieduże worki suchej karmy, ale już im się skończyła. Muszę przywieźć kolejny, bo naprawdę dają ją psom. Mam dzisiaj Sajgon w pracy, więc znikam narazie...
  9. [quote name='anka_szklanka']Wszystko fajnie pieknie i w ogóle poza tym, że ... Atosisko umie wyleźć z kojca :razz: Łazi gagatek po siatce jak pająk, a od góry jest miękka siatka, ktorej dał rade. Póki co ma areszt, jest bezpieczny tylko w tym czarnym kojcu na środku, bo tam nie ma siatki a pionowe pręty. No i smycz, boimy się, żeby nie czmychnał za ogrodzenie. Niech sie chlopak przyzwyczai do nas i do miejsca, żeby uznał za swoje to i będzie mial więcej swobody, na szczęście na mięsne smaczki chodzi jak w zegarku :) Tak to grzeczny, cieszy sie do psów i obserwuje. P.S. kot to kotka chyba, już miałam 3 zgloszenia, ale wiecie jak to jest... mam jeszcze 4 do rozdania, chętni byli i się zmyli :roll:[/QUOTE] A to łobuziak:-( Czyli przeszedł do kojca sam, bez Szarika? Aniu, a smycz na spacerze, a nie w kojcu, dobrze rozumiem?
  10. [quote name='Ellig']Zrobilam Atosowi troche ogloszen, to piekny psiak. Teraz przyszla pora na oglaszanie Berty, moim zdaniem jest gotowa na dom, bardzo proludzka, lubi psy i koty.:)Jest bardzo grzeczna, zalatwia sie tylko po za domem i ogrodem, slucha komend, uwielbia sie przytulac:)[/QUOTE] Kochana Eluniu, masz absolutnie rację, Bertę możemy ogłaszać, muszę tylko ogarnąć bazarek i przesłać Ci wybrane zdjęcia, żebyś zrobiła z nich takie cuda, jak ze zdjęciami Atoska:-) Czytałam gdzieś tylko nie mogę teraz znaleźć gdzie, że wyróżniłas Atoskowi ogłoszenie na tablicy:-) Bardzo Ci kochana dziękuję ale proszę też, żebyś podała mi, ile za to zapłaciłaś, żebym mogła Ci za to oddać. Eluś, wydałaś juz naprawde masę pieniędzy na psiaki i stanowczo upieram się, żeby tym razem zwrócic Ci opłatę za wyróżnienie!!!!!
  11. Szarik jest bardzo przyjazny do innych psów. Mojego Atosa przyjął bardzo ładnie. Do ludzi jest ostrożny, ale sądzę że gdyby z nim popracować dłużej, przekonałby się do nich. Wydaje mi się że w tej chwili Pani Małgosia jest dla niego ostoją i jej ufa bezgranicznie. To bardzo miły psiak. Szkoda, że nikt nie poznał się na nim:-(
  12. [quote name='Awit']Ale Szarik ma pięknego kolegę w kojcu:-)[/QUOTE] Szarik też niczego sobie:-) Przede wszystkim jest bardzo miły. Po kilku kawałkach kurczaka powąchal mi nawet rękę:-) [quote name='Ziutka']Przecież tylko 4 były :roll: myślałam, że już poszły :diabloti: Ty tak pewnie piszesz, bo się krępujesz powiedzieć :mad:[/QUOTE] Ziuteczko, zostały mi jeszcze 2! Miałam jeszcze likiery od Mazowszanki:-) Przyznam się tu oficjalnie, że za zgodą Mazowszanki z czterech butelek likieru miętowego 3 zostały oddane, a czwartą zostawiliśmy w domu i podpijamy za zdrowie psiaków;-) po kieliszeczku z Jacusiem...
  13. [quote name='Ziutka']Czekam na znak, kiedy będzie potrzebna kolejna dawka :drinking: i dostarczę :cool3:[/QUOTE] Kochana, nie tak prędko:-) Zostały mi jeszcze w zapasie:-)
  14. Wyników nadal nie ma. Wściec się można, ale co zrobić - trzeba czekać aż przyślą z laboratorium... Bafinka rzeczywiście przypomina Gapcię, może właśnie dlatego mam do niej taka słabość Nutusiu:-) No i Elunia, bo ona przecież pokochała Gapcię od pierwszego wejrzenia;-)
  15. [quote name='anka_szklanka']Atos jest bardzo grzeczny! Nie szczeka, nie wyje, chyba na dobre zakumplował się z Szarikiem :) Nie miałam zbyt wiele czasu, żeby napisac bo niedługo po Waszym odjeździe znalazłam na drodze to: Jaka szkoda, że przylazło trochę później :D Dziś sobie bardziej wnikliwiej popatrze na Atosa to i coś więcej napisze. Ale, jest dobrze :lol:[/QUOTE] Aniu, dzięki za wieści! Zwłaszcza, że są dobre:-) Kociak jest przepiękny! Trzeba go już ogłaszać. Taki maluszek ma szansę szybko znaleźć dom... Dobrze, że nie przyszedł przy mnie, bo miałabym straszny zgryz;-) Niestety u mnie Jacek i Semik są uczuleni na koty... [quote name='Ellig']Brak odpowiedzialnosci u niektorych jest wrecz przerazajacy......................Marta dbaj o siebie:)[/QUOTE] Dbaj kochana, dbaj! Nie potrzeba Ci żadnych nerwów. Nie wchodź na nowe wątki, zostań z nami:-) Widzisz, jakie tu się fajne rzeczy dzieją:-) Na kilku innych zaprzyjaźnionych też, więc czytaj tylko takie;-) [quote name='Mazowszanka']Jak Ewa wklei podobne z synem to będzie już pełnia szczęścia :)[/QUOTE] Na to bym nie liczyła Małgosiu, chyba, że mu podrzucę Perełkę, jak będzie spał:-) [quote name='Gusiaczek']Serce rośnie kiedy dumam ile cierpliwości Perełka wykazała w oczekiwaniu na wybrany przez siebie dom, że o Ewie nie wspomnę;)[/QUOTE] Ja zupełnie nie wiem, jak to wytrzymałam... A Perełuś najkochańszy tak pięknie dawał sygnały, że zabrałaby się chętnie z nami.... Jaki ona ma wspaniały charakter.... ideał! [quote name='obraczus87']CZekamy Aniu na wieści o Atosie :) ale wierzę, że nie będzie z Nim problemów :)[/QUOTE] Ja też w to wierzę! On potrzebuje tylko socjalizacji. Fajnie, że ma szarika w kojcu:-) A spali w budzie razem? Kochane, a teraz z innej beczki:-) Nie jestem abstynentką, ale też nie gloryfikuję alkoholu:-) Ale po dzisiejszym dniu chyba zacznę;-) Bo to, co zrobiła flaszka wódki podarowana na taką okoliczność przez Ziutkę, każe mi... pokochać alkohol;-) Wczoraj zaniosłam jedną flaszkę w podziękowaniu za oddanie Atosa i z prośbą o opiekowanie się Kulą. Rano pędzę do niej z jedzeniem i wodą. Patrzę, a Kuli nie ma w budzie... Słoma wymoszczona, więc na pewno tam była, ale gdzie jest teraz? Po godzinnym spacerze pędzę z powrotem zobaczyć, czy już przybiegła, bo uznałam, że puścili ją może rano na pobieganie. No i co widzę? Kula wychodzi radośnie z kontenera, gdzie spędziła z opiekunami całą noc! Dorwała się do jedzenia, wszystko wmłóciła. Zaniosłam jej suchą karmę i wymieszałam z puszką karmy dla szczeniąt, która mi została po maluszkach. Radosna, rozbiegana, uśmiechnięta:-) Szurnęła tylko lekko moją Barsunię, kiedy tamta chciała zajrzeć na podwórko. No cud miód:-) Jak tak dalej będą się nią zajmowali, to za jakiś czas zaniosę następną butelkę:-) Zrobiłam jakieś zdjęcia Kuli, ale czy wyjdą nie wiem, bo ganiała jak opętana i zamazywała się:-) Jestem szczęśliwa, na tę chwilę wszystkie psiaki ze skarpy są bezpieczne:-) Nie wspomnę już o szczęściu totalnym z powodu zamieszkania z nami Perełki:-) Sylwek pytał mnie, jak się teraz będzie nazywała. Powiedziałam, że szanuję to, że tak jej dali na imię i nie będę zmieniać:-)
  16. [quote name='Ziutka']Ewuś, czy ogłaszamy Kajusia ?[/QUOTE] Szalona Ciociu Ziutko:-) Narazie ogłaszamy Atosa i Bertę:-) [quote name='Ellig']Nie Kajus, nie jest psiakiem , ktory moze byc adoptowany dlatego jest u Ronji.[/QUOTE] Kajuś był ogłaszany, ale nie było ani jednego telefonu w jego sprawie. W ogłoszeniu napisałyśmy prawdę, że to pies, z którym ewentualny dom musiałby bardzo mocno pracować, żeby choćby wychodzil z domu na spacer. Niestety Kajuś ma małe szanse na DS, na szczęście jednak jego w DT kochają go mocno i nigdzie nie wyrzucają;-) [quote name='ronja']Jest grzeczny, ale go nosi jak widzi małego:) Za wszelką cenę musi go polizać.[/QUOTE] Traktuje go jak członka rodziny:-)
  17. Niestety niektórzy nie są w stanie swoimi małymi móżdżkami pojąć, że psy, to żywe istoty, które czują, że ktoś ich nie chce:-( Chciałoby sie powiedzieć gościowi, że jest zwykłym prostakiem, który powinien kupić sobie pluszaka, a nie brać psiaka, zwłąszcza po przejściach, który potrzebuje totalnej stabilizacji, miłości i poświęcanego czasu:-( Powinnyśmy chyba szukać jej domu, w którym sprawą oczywistą jest szkolenie psa i praca z nim:-(
  18. Tak na początku jechał Atos:-) Potem otworzyłam drzwiczki i przytulaliśmy się:-) [img]http://www.iv.pl/images/23919098076705183509.jpg[/img] Ciekawe, jak mu minie pierwsza noc....
  19. [quote name='obraczus87']Perełuś to bardzo mądry, ale też sprytny pies :loveu: Jacka sobie kupiła już, więc nie jest źle :) a jak relacje Twój Syn - Perełuś??[/QUOTE] Syna prawie nie ma, woęc relacji prawie nie ma, ale nie ma wrogości, a to juz dużo:-) Teraz towarzystwo jest na spacerze z jackiem, a ja rozliczam bazarek i wysyłam PW:-)
  20. Wcięło mi post:-( A tyle napisałam:-( No to już krótko... Kula wybiegana dzisiaj. Zabrałam ją na spacer, kiedy zaniosłam jej po powrocie z Mokrego Noska jedzenie, wodę i słomę. Buda Atosa wysłana słomą, Kula przeniesiona. Po bieganiu zjadła z apetytem wszystko, pomerdała mi ogonkiem i umówiłam się z nią na jutro;-) Acha, na wolniości była bardzo miła dla moich psów;-) A tak spędza czas w DS Perełka;-) Jacka już owinęła dookoła... łapki;-) Spędza z nim czas tak... [img]http://www.iv.pl/images/95250731841022740664.jpg[/img] ...albo tak:-) [img]http://www.iv.pl/images/66954900799773283696.jpg[/img] Czasami i ja się załapuję;-) [img]http://www.iv.pl/images/04546375782601345716.jpg[/img] Dzisiaj nie podeszła do dawnych właścicieli, choć ją wołali. Schowala się za moje nogi i udawała, że nie słyszy:-)
  21. I już w kojcu [img]http://www.iv.pl/images/76520998957796061716.jpg[/img] Na końcu kojca chłopaki mają drugie drzwi do pomieszczenia,w którym stoi wielka ocieplona słoma buda. Atosek już ją wąchał:-)
  22. Wycięłam mu nożyczkami wielki sfilcowany dred zza ucha, dał to zrobić bez problemu:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/71855418929754367534.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/26242426395210237982.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/89048697713210962142.jpg[/IMG] [img]http://www.iv.pl/images/77094594362911308422.jpg[/img] [IMG]http://www.iv.pl/images/32750449863764530436.jpg[/IMG]
  23. Teraz dwa słowa o Atosie:-) Wyganiałam go dzisiaj rano na skarpie, a potem bez problemu wsadziłam do samochodu do kenelu. Podniosłam lekko opierającego się bez żadnego problemu. W drodze Atos nie bał się kenelu, ale bardzo chciał się do mnie przytulać. Niestety zwrócił dwukrotnie w czasie jazdy, ale prawdopodobnie z powodu nakarmienia go rano. Kiedy zaczął zwracać otworzyłam kenel i przytuliłam go do siebie. Najpierw trwał z bezruchu, potem wystawił pyszczek na zewnątrz. Kiedy mu go wsadziłam z powrotem, wysunął jedną łapkę, ale nie pchał się nachalnie:-) Na miejscu pięknie się zaprezetował. Był grzeczny, choć troszkę przestraszony. Spuszczony ze smyczy rozpoczął zwiedzanie terenu:-) Bylyśmy tam z Ritą półtorej godziny, Atosek ośmielal się coraz bardziej. Poznał dwa miłe psiaki, z którymi mial sąsiadować siatką. W rezultacie jednak podjęłyśmy decyzję, że od razu pójdzie do kojca z Szarikiem, psem bardzo łagodnym, przyjacielskim i stwarzającym taki spokój wokół siebie. Jednocześnie chętnym do zabawy z Atosem. Kiedy poszłyśmy do domu, Atosek został spokojnie, a do kojca wszedł sam za mną. Kusiłam go troszkę ugotowanym kurczaczkiem:-) Poznał się z jednym mężczyzną - bez problemu i agresji. Zobaczcie zresztą jego zdjęcia z Mokrego Noska:-) [img]http://www.iv.pl/images/01689024646087857506.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/11801405224684590498.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/70059881512771910569.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/58423812507858250211.jpg[/img] A tu z Szarikiem:-) [img]http://www.iv.pl/images/13351449453699612487.jpg[/img]
  24. Pięna z niej sunieczka... [img]http://www.iv.pl/images/38885691693437430874.jpg[/img] Tak sobie teraz biega:-) [img]http://www.iv.pl/images/15744652093168776943.jpg[/img] Jest bardzo owczarkowata [img]http://www.iv.pl/images/12140239657476967410.jpg[/img] Tu obserwuje i goni rzuconą zabawkę [img]http://www.iv.pl/images/76199227190504136026.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/81773495925893146522.jpg[/img]
  25. Nie wiem, kiedy odsapnę Gusiaczku, ale mam zaległości, więc na szybko wgrywam Bertę z wczoraj:-) [img]http://www.iv.pl/images/75047847567250914187.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/41841663920802924584.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/35570354135144992822.jpg[/img] Wielka z niej pieszczocha:-) [img]http://www.iv.pl/images/63945120124393976741.jpg[/img] Polubiła od razu swoje nowe posłanko od Ellig:-) [img]http://www.iv.pl/images/48497410822242320001.jpg[/img]
×
×
  • Create New...