Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29327
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. I ostatnie trzy:-) [img]http://www.iv.pl/images/03041139277615170024.jpg[/img] Te jego oczy... [img]http://www.iv.pl/images/33167241973073627370.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/55113932270237250100.jpg[/img]
  2. Cudowny z niego pies! Oby znalazł się dom, który go doceni... [img]http://www.iv.pl/images/21277255505296202524.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/85553473291656975263.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/95544172459484781734.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/19146854487965369348.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/06878632898151274783.jpg[/img]
  3. A ja mam dla Was świeżutkie zdjęcia Atosa:-) Tak sobie chłopak spacerował i uczył się chodzenia na smyczy w sobotni dzień:-) [img]http://www.iv.pl/images/23231037135605921367.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/36865236304121301371.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/44697337564052519004.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/39061905826307645319.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/51281178161865536054.jpg[/img]
  4. Marta, dziękuję za zdjęcie Dorki:-) Ale wyrosła!!!
  5. [quote name='jola_li']Cudna Bianka! Wspaniale, że się rozsmakowuje w bliskości człowieka :). To ja podam, bo skopiowałam sobie kiedyś przepis Ewy ;) -- 0,5 kg wątróbki wołowej lub drobiowej zmielić 3 jajka 2 szklanki mąki 1/3 szklanki oleju zmiażdżony ząbek czosnku Wszystko dokładnie wymieszać, będzie się kleiło, najlepiej więc mieszać w rękawiczkach gumowych. Wylać na blachę, najlepiej wyłożoną papierem do pieczenia, żeby nie przywarło i rozłożyć tak, żeby uzyskać cienką w miarę równomierną powierzchnię. Piec ok. 30 minut w temperaturze 220 stopni. Po wyjęciu i przestudzeniu pokroić w nieduże kawałki. Można je w takiej formie wrzucić jeszcze raz na 10 minut na 180 stopni, żeby były bardziej wysuszone i mogły dłużej leżeć. Trzymać w lodówce, najlepiej w pudełku papierowym lub w otwartym plastikowym. Można też trzymać poza lodówką, ale muszą być mocniej przesuszone. Wytrzymują nawet tydzień.[/QUOTE] Dzięki Jolu:-) Ja dodam tylko, że od jakiegoś czasu dodaję znacznie mniej mąki. Na tę porcję powyżej niecałą szklankę. Wtedy ciasteczka nie są takie "paśne", a dodatkowo dużo łatwiej jest rozprowadzić ciasto na blasze:-) Nie znam psa, który nie skusiłby się na te pyszności:-) Moje trzy ogonki aystują w kuchni przez cały proces pieczenia i jak tylko wyjmuję je z piekarnika, muszę szybko studzić, żeby od razu je poczęstować;-)
  6. To jest odobne do poprzednich, ale taki ma na nim piękny pyszczek:-) [img]http://www.iv.pl/images/86077787987344048181.jpg[/img]
  7. Śliczności:-) [img]http://www.iv.pl/images/52416536041619593639.jpg[/img] Pod fotelem najbezpieczniej [img]http://www.iv.pl/images/56091252518958443678.jpg[/img] W sumie u Ani na rękach też:-) [img]http://www.iv.pl/images/54306624473613024672.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/95396106740423075207.jpg[/img] Spokojnie obsewrouę świat, bo nic mi się tu nie stanie:-) [img]http://www.iv.pl/images/09238388372731324521.jpg[/img]
  8. [IMG]http://www.iv.pl/images/69845636471742078919.jpg[/IMG] Przydreptała do Ani [IMG]http://www.iv.pl/images/52233130891930470136.jpg[/IMG] Próbowała wejść do niej na ręce [IMG]http://www.iv.pl/images/96850063823802539371.jpg[/IMG] Zgodziła się na samo pomizianie, została na ziemi [IMG]http://www.iv.pl/images/79047394022764296540.jpg[/IMG] Maszeruje do domu [IMG]http://www.iv.pl/images/92201542694610366186.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://www.iv.pl/images/33774123810571111717.jpg[/IMG] Bardzo bezpiecznie czuje się na swojej działce i obok Łatki:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/04099224257018213202.jpg[/IMG] Plamka pod szyją (przy obróżce) to wtarta marchewka:-) Żołwica dostała na śniadanie tartą marchewkę, która tak spodobała się Biance, że postanowiła zrobić się na tycjanowską piękność i ufarbować na wyjście do weta;-) Wieczorem po ostatnim spacerze Ania mają umyć. [IMG]http://www.iv.pl/images/49816160912660474968.jpg[/IMG] Wszystko robią tak samo:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/69484762013245067781.jpg[/IMG] A tu bez smyczki na działce. Mimo, że jestem obok z aparatem, nie ucieka:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/20358130081874040827.jpg[/IMG]
  10. Bianka już po zdjęciu szwów. Bałam się sama to zrobić bo nitka lekko wrosła. Poza tym brzuszek zagojony idealnie! Przywitała mnie merdaniem ogonka na dworze, ale po wejściu do domu od razu myknęła pod bezpieczny fotel. Zwabiłyśmy ją do nas kiełbaską i ciasteczkiem wątrobowym. Podjęłyśmy z Anią decyzję, że jedziemy do weta, a przy okazji sprawdzimy, jak maleńka jeździ z kimś, komu ufa. Okazało się, że za pazuchą u Ani czuje się bezpiecznie i z ciekawością obserwowała świat. troszkę dyszała, śłiniła się, ale jechała w spokoju i ciszy. U weta zestresowana, ale dała sobie zdjąć szew. W drodze powrotnej poprosiłam Anię, żeby puściła Biankę na wymoszczone kocykami i podusiami siedzenie obok. Było rozłożone i Bianeczka usiadła sobie spokojnie i obserwowała widoki za oknem. Pod koniec podróży troszkę zwróciła. Narazie musi jeszcze przyzwyczajać się do jazdy samochodem, ale zrobiła ogromny postę od poprzedniego razu:-) Po przyjeździe na miejsce to ja wzięłam ją na ręce z samochodu. Nie bała się nawet za bardzo, a postawiona na ziemi podeszła od razu do nóg Ani. Po dojściu do domu przywitała się z Łatką i Meniem, zjadła troszkę, popiła wodą i poszła odespać stresy:-) jest śłiczną sunią która coraz lepiej radzi sobie z otaczającym światem. Anię kocha bardzo, cokolwiek się dzieje, ona od razu podbiega do jej nóg i prosi, żeby wziąć ją na ręce. Najważniejsze, że umie nawiązać z kimś takie relacje:-) Kiedyś pokocha tak swojego człowieka... A teraz troszkę zdjęć. Bałam się, że mi aparat padnie, pstrykałam więc szybko od początku, żeby mieć cokolwiek:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/77677957171830778465.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/15864966613963284008.jpg[/IMG] Ania bardzo o nią dba, jest wyczesana i pięknie wygląda:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/51599678340817505067.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/38646681278064345090.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/83455302493418087762.jpg[/IMG]
  11. Jutro jadę do Bianki zdejmować szwy. Jeśłi nie uda nam się ta operacja, zabieramy maleńką z Anią do weta. Tym razem jednak pojedzie z nami Ania, a Bianka będzie siedziała pod jej bluzą, bo tam czuje się dobrze i bezpiecznie. Trzymajcie kciuki. Zabieram też aparat, ale mam baterię na wykończeniu. Niestety podczas zawożenia Bianki po raz pierwszy do Ani wyjmowałam z torby aparat, żeby zrobić jej zdjęcia. No i wypadła mi nowa ładowarka. Jeszcze u Ani wypadło opakowanie od filtra, co zauważyła Ania i podała mi je. Niestety ładowarka musiała wypaść na dworze i ślad po niej zaginął. Ostatnio Jacek ładował baterię u fotografa, bo liczył na to, że ładowarka się znajdzie. Wygląda na to, że jutro muszę odkupić mu nową.
  12. Miałam dzisiaj dwa telefony w sprawie adopcji Atosa. Jeden - pies miałby mieszkać w domu, ale w ciągu dnia ganiać po ogrodzie ogrodzonym słabą siatką bez nadzoru. Dookoła mieszkają różne psy, więc dla Atosa przeskoczenie siatki nie stanowiłoby problemu. No i Atos musiałby od początku zachowywać czystość w domu, co miałam zagwarantować swoim słowem. W rezultacie pożegnaliśmy się z Panem miło... Drugi - dzwoniła jakaś młodziutka dziewczynka i pytała, czy Atos może mieszkać w budzie bez wstępu do domu. Nie chciała udzielić żadnej odpowiedzi na moje pytania, kiedy usłyszała, że szukamy mu miejsca, w którym będzie mieszkał w domu albo co najmniej mógł w nim nocować, ale w ciągu dnia musiałby mieć możliwość bezpiecznego przebywania na zewnątrz z możłiwością schronienia się w razie zimna albo deszczu. Czekam na kolejne, sensowniejsze telefony...
  13. [quote name='Gusiaczek']Właśnie, muszę koniecznie zabrać się za pieczenie ciasteczek dla Ovo. Mam nadzieję, że przepisy, które znalazłam w necie będą akurat .... [/QUOTE] Ja dodaję dużo mniej mąki, niż jest w przepisie. Na 0,5 kg wątróbki daję nie dwie, a tylko niecałą jedną szklankę mąki, po co im dodatkowe kalorie.
  14. [quote name='jola_li']Bo byłaś w jej oczach "porywaczką", która zabiera z domu i wiezie w nieznane. Skąd mały łepek może wiedzieć, że to dla jej dobra?[/QUOTE] Masz rację Jolu, ale to takie przykre, kiedy widzisz, jak bardzo taki maluch się Ciebie boi:-( Bardzo się cieszę, że Bianeczka wraca na wołanie Ani. Widać już do końca uwierzyła, że nic jej tam nie grozi, a dom jest fajny, bo są w nim miękkie posłanka, kocyki i ulubiony fotel:-) No i jedzenie;-)
  15. [quote name='ania shirley']Mojemu Koksowi tez przepadł . A miał napewno, do paszportu wpisany nawet. A po 3 latach - nie ma. :shake:[/QUOTE] Niedawno znalazłam psiaka, którego zawiozłam od razu do lecznicy na sprawdzenie czipa. Koniec końców okazało się, że go nie miał, ale wetka szukając go sprawdziła dokładnie całego psiaka mówiąc, że czip potrafi się przemieścić. Fajnie, że tyle udanych adopcji masz ostatnio Mysza:-)
  16. [quote name='Gusiaczek'] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1976/16acf15ac4ab8326.jpg[/IMG] [/QUOTE] Dawno mnie tu nie było, gdzieś mi się wątek zagubił, ale dzisiaj szczęśliwie zanalazł i nadrobiłam zaległości. Spłakałam się prawie łącząc się w bólu z Gusiaczkiem, kiedy Ovolinka przeżyła szok widząc u niej na rękach Pipi. jak mało trzeba tym skrzywdzonym kiedyś psiaczkom, żeby wróciły strachy, że może jest nie dość dobra, żeby być najkochańsza:-( Czułam się tak jak Ty Gusioaczku, kiedy przez przypadek użyłam wobec Peruszki stwierdzenia "Perełka szybko do domu" obok kontenera, do którego musiala wracać przez rok. Jej wzrok, skulone maleńkie ciałko i czołganie się do mnie, prześladują mnie do dziś:-( Zmartwiłam się wyrwanym pazurkiem, ale doczytałam, że to już prawie po bólu (i chwała lekom przeciwbólowym) A jak zobaczyłam małego żarłoka modlącego się do talerza za szybą, żeby przeszedł na drugą stronę i dał się wylizać, to pękłam ze śmiechu:-) Dwa dni temu na moim balkonie studziłam porcję ciasteczek wątrobowych, które wyjęłam z piekarnika po upieczeniu, a moje trzy ogonki chciały je dostać natychmiast:-) Moje bohaterskie wyjście na balkon nie zostało kompletnie docenione, tylko obszczekane z wyrzutem na trzy głosy:-) Ovolinka pasowałaby do mojego stadka z tą minką:-)
  17. Miałam nadzieję, że szybko znajdzie się inny dom po tej niefortunnej wizycie przedadopcyjnej, ale widzę, że Miłka nadal czeka na swoich ludzi... Pozostaje trzymać kciuki i cieszyć się, że Miłka jest miła;-)
  18. [quote name='mala_czarna']Też się cieszę, ale chyba jeszcze bardziej boję :) Juz mam czarne mysli, że się Foczka zgubi, że ludzie się rozmyslą, że pani Monika zadzwoni i powie, że Foczka im jednak nie odpowiada, itp., itd.[/QUOTE] Nie wolno Ci tak myśleć, bo się sprawdzi! Tylko optymistyczne myślenie Kama!
  19. Wychodzi na to, że to ja tak przeraziłam maleńką:-( Ciekawe, czy pozwoli w takim razie zdjąć sobie szwy, jak do nich pojadę... Bardzo się cieszę, że maleńka bez smyczy jest taka grzeczna. To doskonale rokuje:-)
  20. [quote name='mysza 1']Ciężko trafić w gusta ludzi, raz duży idzie, raz mały. Ta malutka Czarnuszka Perełka siedzi jak zaklęta od grudnia :( A waży 6 kg, niby taka adopcyjna.[/QUOTE] Znajdzie swój dom, zobaczysz:-) jest urocza!
  21. Ja optymistycznie znowu stawiałam na Fortunę na FB:-) No, ale super, że poszedł inny duży psiak! Mój Atos ma 50 ogłoszeń i ani jednego telefonu:-(
  22. [quote name='Nutusia']O kurczę, jakoś kompletnie zapomniałam, że Pik i Karo to dzieciaczki Peruszki. W tatusia się wdały ;)[/QUOTE] Ja mam teorię, że tatusiów było.... dwóch;-) Bo Pik jest czarny, długowłosy, puchaty, a Karo totalnie ruda (pachnie mi to Atosem), a kształtem przypomina zupełnie Perełkę;-) Rozmawiałam ostatnio z Panią Karusi i okazuje się, że nawet waży tyle, co Peruszka, czyli 8 kg;-) Ich braciszek dwa razy większy niż Peruszka też jest kudłaty i wilkowaty. Odwiedzamy go codziennie w drodze na skarpę. Zawsze czeka pod ogrodzeniem na smaczki. Niestety jest psem dosyć ostrym, atakuje wszystkie psy dookoła, jeśli biega luzem. Za ludźmi, zwłaszcza za dziećmi nie przepada. Ale nas bardzo lubi, bo zna nas od dziecka. Wita się miło z psami, do mnie piszczy i łasi się. Podobnie jak Tatuś Peruszki, który mieszka w tym samym gospodarstwie, co synek. MALEŃKIEJ KARO TRAFIł SIĘ SUPER DOMEK, DOSTAJĘ ZDJĘCIA, LATEM BYŁA STERYLIZOWANA:-)
  23. A tak moje kochanie wyglądało przy pierwszym poznaniu z nią. Miala wtedy dwoje dzieci, którym znalazłam domki i od tego się zaczęło... Tu z Pikiem- synkiem [img]http://www.iv.pl/images/87933178342629885547.jpg[/img] A tutaj z tylu kawalek Karo coreczki [img]http://www.iv.pl/images/31484882127104770941.jpg[/img]
  24. Szukając dzisiaj jednego filmiku, natknęłam się na film z lata 2012.kiedy Peruszka nie była jeszcze w naszej rodzinie, ale obie bardzo już chciałyśmy być razem. Dzisiaj zastanawiam się, jak umiałam odsyłać ją codziennie do tego kontenera... Nie wyobrażam sobie mojego domu bez niej, bez jej wszechobecnej radości i miłości:-) Taka była już wtedy, kiedy kręciłam ten filmik:-) [video=youtube_share;wClnHGVfCMc]http://youtu.be/wClnHGVfCMc[/video]
  25. Eluś, dziękuję pięknie za ogłoszenia! Wszystkie linki aktywowałam:-)
×
×
  • Create New...