Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29342
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. No śliczny jest! Troszkę jedzenia, czesanie i będzie super przystojniakiem:-)
  2. Jest w tym DT dzięki Tobie ewu:-) Jak Ci się robi smutno, to pomyśl, że uratowałaś ją, bo zabrałaś z miejsca, gdzie nikt nie doceniał jej uroku i morza miłości, jakie w niej jest. A panienka nadrabia teraz stracony czas:-)
  3. Usiata (jednak dla mnie będziesz zawsze Podmcent;-) ) bardzo dziękujemy!!!
  4. Nie siusia, nawet sygnalizuje delikatnie potrzebę wyjścia:-) To jest super sunia, adopcyjna absolutnie. Niezbyt chętnie, ale daje sobie czyścić uszka. Jest słodka. Wczoraj Anusia wyszła z domu na jakiś czas, a po powrocie dostałyśmy od niej smsa: Ale się dziewczynka ucieszyła, jak wróciłam do domu. Było buzi buzi,lizanko, machanie ogonkiem. A jak chodzi, to mam ochotę łapać ją za tyłeczek, tak nim kręci:-)
  5. Imka błyskawicznie się otwiera:-) Fajna z niej sunia, tylko musi jeszcze uwierzyć, że zmiany to nie zawsze coś strasznego.
  6. Bardzo dziękujemy, że jesteście:-) Ratunku!!! Jak dodać banerek do sygnatury:-(
  7. Bardzo pięknie dziękujemy dorci01 za wpłatę dla reszki 30 zł!!!!!! Zaraz zapiszę wpłatę w poście rozliczeniowym:-)
  8. Podrzucam chłopaka, żeby mi wątek nie zaginął:-)
  9. Dorciu, ja też wysłalam Ci PW, zaraz poszukam Twojego:-) Za stara już jestem na takie zmiany;-)\
  10. Nie umiem na tym nowym forum robić multi cytatów:-( Odpowiem więc jednym ciągiem. Jo37, to mi się też nie mieści w głowie, jak takie żywe srebro nie znalazło szybko domku, ale zadbamy o to juz teraz. Danyww, jestem pewna, że nie sprawiała problemów, bo u weta wyrywać się zaczęła dopiero przy czyszczeniu uszek, ale i tak pozwoliła mi się trzymać za pyszczek:-) Dorcia01, bardzo Ci dziękujemy:-) Jak dojdę jak wysłać PW, zrobię to na pewno;-) Narazie z przerażeniem myślę o szykowaniu bazarku w tej nowej rzeczywistości. Jak zapraszać ludzi, którzy zawsze kupowali na moich bazarkach, jak prowadzić bazarek, jeśli nie umiem wgrać zdjęcia:-( Ewu, wycałuję Reszkę od Ciebie przy najbliższym spotkaniu:-) Zawdzięcza Ci wszystko, bo gdybyś jej nie wypatrzyła, nadal siedziałaby w schronie...
  11. Jestem pewna, że szybko znajdzie domek. Jest naprawdę wyjątkowo radosną sunią. Trzeba ja tylko podleczyć i można ogłaszać:-)
  12. Reszka po opuszczeniu schronu: Maleńka prawie cały dzień dzisiaj odsypia. Zjadła ładnie, a potem nura w pióra:-) Może to efekt podania Aniprazolu albo po prostu może wreszcie spokojnie odespać na miękkim łóżku pod ciepłym kocykiem...
  13. Już założyłam:-) http://www.dogomania.com/forum/topic/143028-reszka-%E2%80%93-prawie-jamnik-szorstkow%C5%82osy-%E2%80%93-%C5%82amacz-ludzkich-serc/?p=15804948
  14. Zapraszamy na wątek Reszki:-) To niesamowite, ale pisałam tekst wczoraj w nocy i w tytule napisałam, że to łamacz ludzkich serc:-) Teraz dopiero doczytałam, że ewu też tak ją określiłaś:-) http://www.dogomania.com/forum/topic/143028-reszka-%E2%80%93-prawie-jamnik-szorstkow%C5%82osy-%E2%80%93-%C5%82amacz-ludzkich-serc/?p=15804948
  15. Post rozliczeniowy: POMOC RZECZOWA: 20.09. - Ludka - bezpłatny transport suni pociągiem do Warszawy 20.09. - Ellig - obroża Furkidz i wiesiołek na poprawę stanu skóry. BAZARKI: INNE WPŁATY: 20.09. - 118,56 zł Kwota pozostała po adopcji Cori, którą przekazała nam ze swojego bazarku Gusiaczek:-) 22.09. - 30,00 zł - od dorci01 27.09 - 20.00 zł - od Ani J. 29.09 - 50,00 zł - od Usiatej (Podmcent) 05.10 - 100,00 zł - od Mateusza i Filipa synów Ellig:-) 10.10. - 161,53 zł - od Ellig w celu wyzerowania konta Reszki:-) W sumie zebrane: 480,09 zł WYDATKI: 20.09 - 99,90 zł obroża Foresto 20.09 - 148,00 zł Wet (badanie, 3 x Aniporazol, krople do uszu Posatex, czyszczenie uszu, oczu) 20.09 - 55,00 zł - DT 20-30.09 27.09 - 140,00 zł - wet (szczepienia zakaźne i wścieklizna, wizyta, lek - Oridermyl) 27.09 - 12,19 zł - krople do oczu Difadol 05.10 - 25,00 zł - DT 01-05.10 W sumie wydane: 480,09 zł STAN KONTA: 0 ZŁ Skany rachunków:
  16. Reszka w schronisku. Zdjęcia "pożyczone" z wątku psiaków, które wyciąga ze schronu Ewu:-) http://www.dogomania.com/forum/topic/142458-male%C5%84stwa-ze-schronu-b%C5%82agaj%C4%85-o-ratunek/page-24
  17. Reszka, to niespełna 2-letnia sunia, która została wyrwana przez Ewu z bardzo nieciekawego miejsca - schroniska, w którym warunki zasługują raczej na miano mordowni, przebywala tam od grudnia 2013. Wczoraj przyjechała do naszego DT u Ani. Reszka jest super kontaktową, wesołą sunieczką. W samochodzie pakowała mi się co chwilę na kolana, wskakiwała łapkami na szyby i ciekawie rozglądała dookoła. Zero strachu, zero smutku – eksplozja szczęścia, że tyle się dzieje i że można na wszystko patrzeć. Pojechałam z nią od razu do weta na badanie. Jej stan ogólny biorąc pod uwagę jej pobyt w schronisku jest naprawdę niezły. Oczywiście jest trochę do zrobienia, ale cudów nie ma. Oczka lekko zaczerwienione zostały przemyte i mamy obserwować. Uszka mocno zabagnione, drożdżyca i brud. Zostały oczyszczone i przez 7 dni maleńka będzie miała czyszczenie uszek parafiną, a potem zapuszczany lek Protax. Na 3 dni dostała Aniorazol i jeśli kupki będą czyste, za 10 dni będzie można ją zaszczepić. Jest wysterylizowana. Wet znalazł jeszcze jeden szef, który zdjął. Z uwagi na zmasowany atak kleszczy i wiele przypadków zachorowań na babeszjozę, kupiłyśmy jej obrożę Foresto, która lepiej chroni przed kleszczami niż kiltix. Reszka wieczorem załatwiła się ładnie na dworze, zjadła kolację i dzisiejszą noc przespała zakopana w grubym kocyku, z którego wystawiła tylko lekko nosek. Kiedy Ania próbowała ją odkryć, zagrzebywała się ponownie i spała jak zabita do rana. Była zmęczona wrażeniami z całego dnia. Ania mówi, że jest słodka i naprawdę super wesoła. Popłakała tylko troszkę pod drzwiami, kiedy wyszłam od nich, bo uznała widocznie, że od teraz jesteśmy razem, a ja ją zostawiam.
  18. Dostałam zgodę od Pani Beaty na wklejenie listu o Olisi:-) Nie da się opisać własnymi słowami tego ciepła i miłości, które z niego biją:-) A dzisiaj dodatkowo wielka niespodzianka. Oli odwiedziła z Panią Beatą Anię i Łatkę! Olisia poznała Anię, Łatkę i miejsce. W pierwszej chwili Łatuś była zaskoczona jej wizytą i troszkę broniła dostępu do Ani, ale później pobiegały razem. Oglądałam zdjęcia w aparacie u Ani, Olisia jest na nich taka uśmiechnięta:-) Ania mówi, że widać, jak bardzo jest związana z Panią Beatą. Było dla niej oczywiste, że wychodzi razem ze swoją ukochaną Panią. Pani Beata ma czasem wpadać w odwiedziny:-) A to obiecany list:-) Pani Elu, Pani Ewo i Pani Aniu! W sobotę minie rok od chwili gdy Olisia przybyła do naszego domu. Będziemy świętować nasze rodzinne urodziny :)Oli wniosła do naszego domu dużo radości, ciepła,szczęścia ale też i troski. Powoli pokonywaliśmy kolejne etapy adaptacji i wzajemnego poznania. Panie, które znałyście tę rudą piękność, wiecie, że nie była to droga prosta. Ale ...po upływie roku wiemy, że Oli czuje się z nami bezpiecznie, ma w naszym wspólnym życiu swoje pewne rytuały, jest coraz swobodniejsza. Wakacyjne podróże na Hel, aż trzy w tym roku, zbliżyły nas do siebie. Zdarzały się takie momenty, że bliska byłam spuszczenia Oli ze smyczy na pustej plaży, ale nie miałam odwagi podjąć tego ryzyka. Mimo przywiązania, a nawet jej uczucia do mnie, obawiałam się, że w przypadku nagłego stresu(ostry dźwięk, nagły trzepot ptaka)strach mógłby spowodować ucieczkę, a tego chcielibyśmy sobie wszystkim oszczędzić. Ona ma jakieś bardzo złe wspomnienia i skojarzenia z przeszłości i panikuje w sytuacji, gdy na spacerze słyszy np. odgłos biegnącej za nami osoby. Wobec niektórych psów spotkanych na spacerze zachowuje się obojętnie, ale w stosunku do małych piesków, szczególnie białych oraz colli, staje się wulkanem energii i radości. Jest wtedy urocza, wesoła i zachęcająca do wspólnej zabawy. Nauczyła się, że gdy wraca ze spaceru przystaje na każdym półpiętrze i oczekuje głaskania, dopiero po dopełnieniu tej powinności rusza na kolejne piętro. Raz gdy zamyślona przeoczyłam ten moment, weszła na drugi schodek, stanęła i wyczekująco prosiła o pogłaskanie, by mogła ruszyć dalej. Grzecznie zostaje w domu. Jest wspaniałym kompanem w podróżach samochodem. Nadal zdecydowanie z większą ufnością podchodzi do kobiet, ale podczas wizyt w naszym domu coraz lepiej nawiązuje kontakty z gośćmi. Jest ciekawa świata, ale to sunia delikatna, na swój sposób "dystyngowana", która ma swoją godność i za kawałek jakiegoś smakoszka nie będzie działać wbrew swoim zasadom. Ale to jest bardzo mądra psina. Poznaliśmy ją już dobrze i wiemy, czego możemy się po niej spodziewać. Coraz częściej, szczególnie wieczorem, ale nie tylko, rozpłaszcza się jak żaba i przesuwa się w moim kierunku zaczepiając mnie łapką. Jest wtedy bardzo szczęśliwa i widzę, że jest to przejawem radości i oznaką jej poczucia bezpieczeństwa. Wieczorem pan częstuje ją smakołykami, po które wielkimi skokami biegnie z sypialni. Odbywa się to oczywiście z godnością z jej strony, bo po każdym kawałku ucieka, by za chwilę pojawić się z powrotem po następny kawałek. Olisia to nasze Słoneczko. Powtórzę kolejny raz- nie wyobrażamy sobie bez niej życia. Próbowałam nagrać dla Pań krótki filmik z okazji naszej pierwszej rocznicy, ale spryciara wyczuła, ze jest filmowana i była nieco onieśmielona. Najwyraźniej byliśmy sobie pisani. Nasz Rex ustąpił miejsca następnej biednej psinie i mimo tego, że zadzwoniłam do Pani Ewy spytać się o Fionkę, od pierwszego spotkania zakochałam się w Oli. Bardzo dziękuję za moje mała szczęście, za Pań pracę, za uszczęśliwianie pokrzywdzonych ogonków i ich przyszłych właścicieli. Czasem zastanawiam się, jak to możliwe, że wcześniej nie było zainteresowania nią. Widocznie czekała na nas. Ja choć intuicyjnie szukałam większego pieska, nie miałam najmniejszych wątpliwości, że to właśnie jej szukałam. Przesyłam Paniom mnóstwo serdeczności i przytulam mocno. Do pozdrowień dołącza się też mój mąż z ogromną wdzięcznością dla Pań. Krótki filmik z Olisią w roli głównej wyślę w dwóch odrębnych mailach z obawy na rozmiary plików, może choć jeden z nich uda się Paniom otworzyć. Życzę Paniom dużo zdrowia i kolejnych szczęśliwych domów dla Pań podopiecznych! Beata
  19. Ludka, przede wszystkim bardzo dziękujemy za tak wielką pomoc i przywiezienie psiaków do Warszawy:-) Dzięki Tobie udało się wspaniale dowieźć je na miejsce! Mnie też było bardzo miło uściskać Cię! Maleńka sunia będzie miała na imię Reszka, na cześć jamnisi szorstkowłosej Ellig, która była bardzo dobrze wychowaną panienką i mamy nadzieję że imię przyniesie suni szczęście. Maleńka jest przecudowna! Uśmiechnięta, rozmerdana, bardzo ciekawa świata:-) W samochodzie pakowała mi się na kolana i wspinala się łapkami na szybę żeby wszystko dobrze widzieć. Od razu pojechałam z nią do weta, gdzie dostała tabletki na odrobaczanie i Protax do zakraplania do uszu, bo niestety ma w uszkach drożdżaki:-( Uszka zostały w gabinecie wyczyszczone ku niezadowoleniu Reszki. Wet zakropił też pierwszą porcję Pratexu i tak trzeba będzie robić 7 dni, a potem kontrola u weta. Ewu, bardzo Ci dziękujemy za wypatrzenie i uratowanie maleńkiej:-) Przyrzekamy znaleźć jej najlepszy domek pod słońcem, ale najpierw doprowadzimy uszka do dobrego stanu i zaszczepimy sunię :smile: W domu na koty reaguje super spokojnie, ale wystarczyło wyjść z nią do ogródka, koty stawały się natychmiast celem ataku i bardzo groźnego powarkiwania małej. Popracujemy nad tym;-)
  20. Właśnie kończę piec ciasteczka wątrobowe dla maleńkiej:-) Jeśli w zamieszaniu na dworcu nie zapomnę, to staruszek też dostanie torebeczkę:-) Bardzo się cieszę że maleńka jest taka pro ludzka. Nie mogfę się doczekać jej poznania i przytulenia. Jeśli szybko znajdzie domek, zrobi miejsce kolejnej małej suni w naszym DT:-)
  21. Ciężko teraz się poruszać na dogo, ale do Gaji trafiłam i podziwiam jej zdjęcie w tramwaju:-)
  22. Śliczny, szczęśliwy psiak:-) ma swoje miejsce, pełny brzuszek i rękę, która głaszcze:-) A jak już nzjadzie domek, to chyba padnie z wrażenia, że życie może być tak piękne:-)
×
×
  • Create New...