Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29339
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Widziałam dzisiaj Sonię:) Jaka ona piękna, szlachetna, grzeczna:) Byłyśmy na spacerze:) Sonia chyba pamiętala mnie z poprzedniego pobytu, bo od razu podeszła i szukała ciasteczek:) Jej oczy roztapiają każde serce:)
  2. i jeszcze jedno z domu. Mój aparat ma zepsuta lampę, więc nie jest wyraźne, ale widać na nim jak Perełka ośmielona wystawia pyszczek do głaskania. Przywiozłam suniom wielkie posłanie, które bardzo sie wszystkim spodobały. W pewnym momencie siedziało na nim 7 psiaków i dwóch synów Pauli:)
  3. Odwiedziłam dzisiaj sunie:) Obie są cudowne, choć Śnieżka bardzo się boi wszystkiego co nowe. Dzisiaj nawet ciasteczka nie były w stanie przekonać jej do podejścia do mnie. Kiedy w końcu sama do niej poszłam mogłam ja pogłaskać, ale maleńka bardzo się trzęsła i nie chciała zjeść ciastka. Smycz działa na nią paraliżująco, ale Paula mówi, że to wszystko razem dało taki efekt. Nowa osoba, aparat, smycz... Perełka - cudowne serduszko. Ona jest święta! Pozwala przewalać się szczeniaczkom po sobie, siedzi sobie grzecznie i ani razu nie okazała żadnemu psiakowi i człowiekowi niezadowolenia. Jest ideałem, ale jeszcze nadal bojaźliwym. Jej delikatność mnie rozbraja. Trudno było robić zdjęcia, bo aparat rzeczywiście sunie stresuje, ale choć kilka wgram:
  4. Z takimi gośćmi lepiej nie zadzierać niestety. Będzie chcial się zemścić, podrzuci jakąś trutkę Białogonkom i nieszczęście gotowe. Zdecydowanie lepiej pomyśleć o ogrodzeniu terenu, który mógłby byc wtedy super terenem wybiegowym dla Białogonków. Zawsze to większy teren do biegania, więcej zapachów, bodźców...
  5. Fantastyczne wiadomości:) Wygląda na to, że Perełka miała kiedyś dom, a jej córka Śnieżka urodzila sie już jako bezdomna sunia i dlatego pewnie socjalizacja przebiega wolniej. Nie wiem, czy mi sie uda, ale chciałabym podjechać do nich w ten weekend. Poprzekupywalabym też Sonię ciasteczkami:) A ja spieszę z kolejną dobra nowiną:) Na swoim koncie znalazłam kolejną wpłatę od rodziny Wiki - naszej podopiecznej wyadoptowanej wspanialej rodzince. Tym razem to Małgosia - siostra Doroty, która wpłacała na nie wcześniej wpłaciła dla obu suniek 100 zł!!! Doris, już Ci je przelałam, do jutra powinnaś miec na koncie:) A Małgosi i Dorocie, które na pewno podczytuja wątek dziękuję z calego serca! Zawsze wspieracie te bezdomne psiaki:)
  6. Dotarła do mnie dzisiaj bardzo smutna wiadomość o śmierci Tali - cudownej niespełna 4-letniej sunieczki. W styczniu pojawił się u Tali guz za uchem. Natychmiast została pokazana lekarzowi, okazało się jednak, że to galopujący nowotwór węzłów chłonnych. Ratowali ją jak mogli, ganiali do kilku lekarzy, żeby znaleźć jakiś ratunek. Niestety nie udało się:( Maleńka błyskawicznie poczuła się bardzo źle, straciła chęć do życia, apetyt. Dzisiaj w nocy zaczęła się strasznie dusić i Pan Darek zawiózł ją do kliniki, gdzie z weterynarzem podjęli decyzję o skróceniu jej cierpień i eutanazji:( Żegnaj piękny promyczku, cudowna sunieczko. Byłaś bardzo kochana przez swoja rodzinę...
  7. Nic dodać nic ująć:)
  8. Dzięki:) Dorotko, czy masz już jakiś tekst do ogłoszeń Perełki? Moja przyjaciółka Ellig, z którą zawsze zajmujemy się psiakami mogłaby zrobić ogłoszenia na olx, gumtree i wyróżnić je. Jeśłi nie ma tekstu, postaram się coś przygotować.
  9. Na ile wet ocenił wiek suniek doris?
  10. Ale niespodzianka:) To wielka pomoc dla Soni:)
  11. To taki słodki, kochany dzieciak:)
  12. Super, że stan zapalny brzusia Śnieżki opanowany. Maleńkimi kroczkami idzie sobie do normalności:) Na szczęście dzięki dobrym ludziom i ich wpłatom ma na to chwilę czasu:)
  13. i ogonek w górze:)
  14. Kubulinek odszedł w styczniu:(
  15. Aniu, nie mam złudzeń, że to ciasteczka spowodowały tą nagłą sympatię Soni, a nie moja skromna osoba:) Niemniej ośmielona nimi Sonia bardzo szybko podchodziła blisko, pozwalała na dotyk i tak naprawdę mogłaby spokojnie iśc do wyrozumiałego i mądrego domku, który da jej czas na ośmielenie się. Jest tak bardzo szlachetna, piękna, delikatna... W tej chwili na pewno nie nazwałabym jej dzikuską:) jest sunią ostrożną, ale jak już kogoś pokocha, to może się otworzyć do końca:) Jest naprawdę śliczna, na żywo dużo ładniejsza niż na zdjęciach:) Nie wiem, której z Was mówiłam, że miałyśmy z Ellig taką dziką sunię i znalazła super wyrozumiały i kochający domek. Sonia tez taki znajdzie:) A nasza Oli - dzikuska bardzo mi przypomina Sonię:
  16. Gusiaczku, jak fajnie, że jesteś:) Cudowne sunie, prawda?
  17. Dużo przedwczoraj myślałam o Seminiu, ale już bez łez. Jakoś tak spokojniej i z większą pewnością, że nie dało się dłużej byc razem. Wątpliwości,poczucie winy powoli znikają, choć kto to wie, kiedy znowu uderzą we mnie?
  18. Eluś, to jest nagroda dla nas, prawda? Widać, jak Berti czuje się pewnie, jak jej się to podoba:)
  19. To prawda Gusiaczku:) Ewciu, za nasze serca jak piszesz mamy już nagrodę - miłość Rokusia, bo kocha nas ten łobuz bardzo:) Inka, nie ma wątku stadka Ani, bo Ania nie zajmuje się już DT. Pozostały u niej jej psiaki Łatka i Mela. Do tego kotek Kropek i w tej chwili nowa mała koteczka. Co jakis czas rozmawiamy i wszystko u nich w porządku, a ja wybrać się do nich nie mogę, bo ciągle coś staje na przeszkodzie. Stęskniłam się za Łatką bardzo, a i ona podobno zagląda do każdego dużego, niebieskiego samochodu, więc jak będzie troszkę cieplej, to w końcu pojadę:)
  20. Ten skrzydlaty Gusiaczku wiedział, że i nam trzeba pomóc, bo opieka nad chorym Rokusiem, nie pozwoliła nam sie rozsypać po śmierci Semurka:( Trudno to określić. Weci rok temu dawali mu około 12 i teraz też tyle dają:) Myśle że ma około 12 lat w tej chwili. Doszły do mnie leki Rokusia! Mam całą pakę Cardisure i dodatkowo dostaliśmy kropelki do oczu i dla innego potrzebującego psiaka Poltram:) A w paczuszce były też smaczki dla Rokunia:) Dobry duszku, który nie chcesz się ujawniać - serdecznie Ci dziękujemy za załatwienie dużo taniej leku!
  21. Cześć Gusiaczku:) Muszę się poskarżyć na Czarnego:) Upiekłam ciasteczka i kiedy Rokuś wyczuwa, że mam je w torebce na spacerze nie odpuści, dopóki nie dostanie ostatniego okruszka. Jak on szczeka, jak się wykłóca o kolejne ciacho:) Nie umiem mu odmówić, w związku z tym rozpuszczam go jeszcze bardziej:) Powoli wycofuję się z dodawania puszki do jedzenia. Rokuś wygląda aż za dobrze i za chwilę pojawi sie problem z utrzymaniem sie na czterech łapkach. Nie jest gruby, ale przy jego słabych tylnych łapkach musimy zachować czujność i nie pozwolic na dalsze przybierannie na wadze. Pieczenie ciasteczek też póki co muszę zakończyć. Człowiek by mu nieba przychylił, ale nie zawsze to co smaczne jest dla niego dobre:( Rokuś ostatnio non stop bezczelnie pakuje się na kanapę między nas. Wchodzi przednimi łapkami i czeka aż mu podsadzimy pupinkę, a jak chce zejść, to pipiskuje cichutko i prosi o pomoc. Jest większym wymuszaczem głasków i przytuleń niż Peruszka:) Mógłby cały czas być głaskany. Pomrukuje wtedy zadowolony. Ostatecznie można się z nim bawić piłeczką albo pluszakiem. Nie puszcza mnie samej do łazienki. Widząc zamkniete drzwi drapie niemiłosiernnie i muszę go wpuścić. Kiedy idziemy spać, Rokino idzie do sypialni razem z nami. Najczęściej nie śpi wtedy, bo musimy go obudzić i zdjąć z kanapy, więc wie doskonale, że opuszczamy duży pokój:) Generalnie można powiedzieć, że jest bardzo absorbujący, ale bardzo go kochamy, więc zostaje mu to "męczenie nas" wybaczone:)
  22. Nie potrafię opisać jak bardzo się cieszę, że obie sunie trafiły do tego samego hoteliku:) Dla Śnieżki każdy dzień spędzony na obserwowaniu i naśladowaniu Perełki jest ważnym krokiem do normalnego funkcjonowania. Kiedy niosłam to przerażone słonko na rękach do domu, serce mi się krajało. Zero agresji, tylko strach w tym małym ciałku:( Oby jak najszybciej zaakceptowała obecność człowieka i jego dotyk. Jest kochana i na pewno kiedy sie otworzy, pokocha kogoś całym psim serduszkiem. A Perełka - kochany słodziak, który popatrzy na czlowieka i już go ma. Ja zakochałam się w niej patrząc jeszcze przez szybę samochodu, kiedy podjeżdżałam do hotelu, a Perełka była na rękach Ani:)
  23. Niedziela mija leniwie:) Rokuś znowu w zwyżce formy. Na spacerze ganiał jak szalony z Barsą, aż się bałam, że go będę z powrotem na barana nieść. Ja dzisiaj pojechałam poznać dwie sunie przywiezione przez doris66 do hotelu w Warszawie. Wrzucałam tu ich link. Obie cudowne, ale ja od pierwszej chwili zakochałam się w delikatnej, cudownej Perełce... Gdyby tak móc rzucić pracę, zamienić mieszkanie na dom... Wtedy od razu przyjechałaby ze ,mną do domu....
×
×
  • Create New...