Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Zajrzałam przed chwilką na konto i znalazłam na nim wpłatę z bazarku od Inki33:) Inka, bardzo serdecznie dziękujemy z Elą za wsparcie Rokusia! Zapisałam w rozliczeniach wpłatę 77 zl z Twojego bazarku:)
  2. Dziękujemy za zaglądanie i serdeczności:) Jeśli nie będzie innego wyjścia Rokuś dostanie kaganiec. Zamówię mu wtedy taki fizjologiczny, bo narazie ma skórzany tylko na wizyty u weta. Rokuś bardzo to przeżyje, bo na spacerach bardzo potrzebuje pyszczka do trzymania kijka. Na filmiku Rokuś ma drugie - cieplejsze ubranko, które pożyczyłam od koleżanki do czasu dotarcia zamówionego przeze mnie. Załamka, czekam prawie miesiąc i nie ma:(
  3. Dobrze, że jest taki towarzyski. Może nauczy się czegoś od psiaków? Iza, a nie dałoby rady namówić któregoś psiaka na wejście do Jędrusiowej budy? Może dzieciak zobaczy, że tam można wejść?
  4. Pięknie dziękujemy:) Na pewno się da, tylko chciałabym mu nieba przychylić i kupowałam już poza rozliczeniami różne smaczki, za którymi Rokuś przepada... Musimy w tej chwili ograniczyć mu zróżnicowanie jedzenia niestety:(
  5. Rokuś kwitnie! Kooopka pięna i po złym samopoczuciu nie ma śladu. Apetyt znakomity, tylko smaczki ograniczamy do jednego rodzaju narazie.
  6. Byliśmy na spacerze - biegunka zatrzymana! A Rokuś głodny kilka razy usiłował mnie zaciągnąć do kuchni. Dostał kilka groszków karmy. Co zastanawiające - w tej chwili jesteśmy w okresie przejściowym i podajemy zmieszana karmę, którą do tej pory jadł z karmą nową (dostaje ją razem ze starą od prawie 2 tygodni). Zaczynałam od maleńkich porcji, a teraz stopniowo nowej karmy jest coraz więcej. Dzisiaj Rokuś dokładnie wybrał sobie starą karmę, a nową zostawił:( Możliwe, że ma za duże krokiety albo on czuje, że mu nie służy:( To chyba nie był dobry wybór. Kupiłam mu Bozitę, ale trzeba chyba wrócić do poprzedniej droższej karmy:(
  7. My najczęściej wychodzimy na pola, do lasu i wtedy nic nie ma do jedzenia. Kaganiec byłby dobry na wieczorny spacer przy trawnikach. Albo poważna rozmowa z Jackiem, żeby brał go na smycz i pilnował:( Nie wiem jak Rokuś zareaguje na kaganiec. Już ubranko mu czasami przeszkadza:( Trzeba jednak coś zrobić, bo szkoda piesula:( Zacznę podawać Rokuniowi jeden smakołyk i zobaczę jak będzie. W tej chwili w ciągu całego dnia Rokuś dostaje 3 -4 rodzaje smaczków. Tyle, że od bardzo dawna tak dostaje. To ciągle te same smaczki z zooplusa:( No tak:( Rokuś liże trawę namiętnie:( Popytam o AmalaDol weta. Nie znam tego leku. Nifuroksazyd jest dobry, ale trzeba go wg moich wetów podawać co najmniej 5 dni i nie powinno się przerywać podawania. Rokuś bierze tak dużo leków, że boję się dokładać kolejny:( Jeśli biegunki nadal będą się powtarzały, musimy porobić badania i wziąć się za to ostrzej. Zawsze mam nadzieję, że to już koniec i że będzie dobrze. Tym bardziej, że tak poważną ma pierwszą. zazwyczaj podanie diar sanylu pomagało i po biegunce zostawały wspomnienia. EDIT: Coś mi chodziło po głowie i sprawdziłam w wypisach Rokusia - on brał dłuższy czas Amylan. Może warto wrócić do tego...
  8. Sama się nad tym zastanawiałam, ale dlaczego 2 tygodnie mu służy i nagle przestaje? Mam obawy, że on czasem na spacerze z Jackiem łapie coś na dworze do jedzenia. Ja go pilnuje bardzo, ale nie gwarantuję jak to wygląda jak jest z Jackiem:)
  9. Dziękujemy kochana! Wzajemnie! Niestety Rokuś podsłuchał chyba, że bierze udział w trzech bazarkach i natychmiast postanowił spożytkować część ciężko zarabianej dla niego kasy. Nie daliśy sobie sami rady z mega biegunką i wylądowaliśmy u weta. Rokino dostał 2 zastrzyki i leki na 3 dni na wynos. Mam nadzieję że szybko poczuje się lepiej. Poznał lecznicę, w której dokładnie co do dnia 10 miesięcy temu walczyli o jego życie. Był zdenerwowany i nie chciał ze mną tam wejść. Jak zobaczył strzykawki w ręku wetki, od razu zaczął szczekać i powarkiwać udając bardzo groźnego. Przytuliłam pyszczek, pocałowałam nos łobuziaka i pozwolił zrobić sobie zastrzyki. Resztę wzięłam na wynos, bo Jackowi Rokuś pozwala robić zastrzyk bez problemu. Dowiedziałam się dzisiaj od Jacka, że gdybyśmy się kiedyś mieli rozstawać to on zabiera Rokusia:) Opis wizyty z dzisiaj i paragon:
  10. Kochane Dziewczyny, póki co jesteśmy podłamani, ale kiedyś w końcu będzie ładniej. Nie mamy parapetów, remont zaczął sie tak szybko, że nie zdążyliśmy zamówić, a potrzebujemy nietypowy wymiar:( Póki co mamy tak: Na domiar złego Rokuś dzisiaj rano miał mega biegunkę. Podaliśmy leki i myślałam, czy nie jechać do weta, ale opanowaliśmy ją sami. Trzeba Czarnuszka przebadać, zrobić USG, badanie krwi. Coś za często ma te biegunki:( A tak Rokino (tak go nazywa Jacek) dzieli posłanko z Peruszką. z siedmiu posłanek zostały w tej chwili cztery i jak sie okazuje dla trzech psów to za malo:)
  11. Czy ja odzyskam do świąt duży pokój???? Uciekam właśnie z psami z domu:)
  12. Mnie też zapadła w serce bardzo Gusiaczku, chociaż niejedne spodnie przechodzących obok jej terenu ludzi ma na sumieniu:) Bardzo dziękujemu i wzajemnie Anica:) Ja dodam tylko, że choć niedawno wyczesałam chyba pół Kulki, to nadal miała masę do czesania, a dzisiaj widać było, że ktoś dokończył moja pracę. Myślę, że to ta Ewa, która z nimi zamieszkała. Widać, że kocha Kulkę bardzo i dba o nią i o koty:) Zaskoczyła mnie, kiedy chciałam zabrać Kulkę na szczepienie i okazało się, że już ją zaszczepiły same:) Proszą tylko o karmę i zabezpieczanie przeciw kleszczom i to on nas Kulka dostaje:) Dopóki jest tam Ewa jestem spokojna o Kuleczkę!
  13. Ewuś, takie pytania zadaje sobie każdy, kto naprawdę kocha swoje zwierzaki i traktuje je jak rodzinę. Jestem pewna, że zrobiłaś wszystko, bo opiekujesz się tym swoim zwierzyńcem nawet kosztem swojego zdrowia. Wspominaj Kacperka, pamiętaj o nim, ale nie wiń się za nic. Z własnego doświadczenia wiem, że takie myśli potrafią zdołować, a Tobie nie wolno myśleć pesymistycznie! Pokaż nam portrety swojej rodzinki:)
  14. Właśnie dlatego tak wiele osób pomaga Białogonkom:)
  15. Rokuś rozwalił mnie dzisiaj totalnie. Po powrocie do domu spacer, leki Rokusiowe, kolacja psiaków, chwila zabawy i szybko usiadłam do skończenia pracy na rano. Odbyłam dodatkowo 2 rozmowy w temacie robionej pracy i nagle czuję, że na moje kolana pod biurkiem coś się kładzie... To Rokusiowy pyszczek nie mógł się doczekać głaskania i przytulania i sam się przytulił stojąc bez ruchu obok. Rzuciłam wszystko i mocno wytuliłam Czarnego. Potem poszliśy do pokoju, gdzie Rokuś ułożył sie do snu i zaczekałam aż zaśnie na kanapie. On jest przekochany!!! Psiaki są poddenerwowane, bo od wczoraj trwa w domu pakowanie rzeczy z dużego pokoju, rozbieranie szafek, oklejanie okien... nie wiedzą bidusie co się dzieje.
  16. Eluś, jak dobrze, że Ty to ogarniasz:) Te zdjęcia i kontakt z Ewą:)
  17. Może boi się, że znowu wróci tam do lasu:( Kojec to dla niego w tej chwili poczucie bezpieczeństwa, ciepło, jedzenie i bezpieczne spanie... Potrzebuje czasu. Może warto wypuścić razem z nim na spacer tego psiaczka, który do tej pory był w kojcu? Może patrząc na niego sam poczuje chęć spacerowania?
  18. Ja mam zachowaną sierść z ostatniego czesania mojego Skarba i kawałek z ostatniego strzyżenia, ale dwie torebeczki mam obok siebie przy biurku. To zostanie ze mną pewnie na zawsze, ale ta sierść odnajdywana w domu ma inny wymiar, taki magiczny, jakby Semurek dopiero co wyszedł. Ech... trudne to bardzo kochana:(
  19. Te najgorsze przypuszczenia, to 3-4 miesiące życia. Semik żył od diagnozy równo 19 miesięcy i choć wiem, że dla psa to bardzo długo, to dla mnie zdecydowanie za krótko. W piątek rusza u nas remont dużego pokoju, a po świętach wymieniamy podłogę w całym mieszkaniu. Łapię się na tym, że ten remont zabierze mi sierść Semurka, która mimo sprzątania ciągle się pojawia strząsana z ubrań wyjętych z szafy, czy kocy.
  20. Misio znowu chory:( Postaram się jutro wgrać zdjęcie wyników badań i zdjęcie leku, który dostał. Ewa w stresie zgubiła gdzieś paragon, ale za lekarstwo zapłaciła 61 zł, a za badania prawie 40 zł. Przesłałam jej przekazem 100 zł - tak ustaliłyśmy z Elunią. Koszt przekazu to 6 zł (Ewa nie ma konta) Szkoda, że Dziadulkowi coś dolega, ale ma szczęście, że jest w domu, jest kochany i leczony - to bardzo dużo!
  21. To zdjęcie - Saruniu-Niuniu... pamiętam dokładnie ten moment, kiedy je robiłam i mówiłam do Semurka, że kocham go nad życie:( Właściwie nie ma dnia, żebyśmy coś o nim nie powiedzieli, nie zawołali na któregoś psiaka "Semiku". Już bez łez, ale nadal boli i szarpie od środka, że go nie ma z nami:(
  22. Mnie też się udało przygotować bazarek dla trzech psiaków. Dla Rokusia, Kulki i Kaira, zapraszam najserdeczniej:)
  23. Kochana Wiosenko, serdecznie dziękujemy! Zaraz pędzę zobaczyć:)
  24. Wrzucam wczorajsze zakupy dla Rokusia: Na szczęście Rokuś nie martwi się niczym i na luzie odpoczywa po spacerach i zabawie:)
×
×
  • Create New...