-
Posts
29145 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Tu jest dokładnie tak samo. Na szczęście Marta przekupiła ja dzisiaj gotowanym indykiem i maleńka wyszla na krótki spacer. Moje sunie poszły na ponad godzinę, a maleńka po załatwieniu sie zostala odprowadzona do domu, bo bardzo do niego ciągnęła. No nic małymi kroczkami zmienimy jej nastawienie do spacerów z innymi....
-
Dzisiaj nastąpiła lekka poprawa i Figa wygłaskana przez Jacka zeskoczyła z łóżka i podeszła do drzwi. Na spacerze podobno ciut mniej się opierała. W piątek na kolacji u sąsiadki Rita wzięła ją na kolana. Maleńka siedziała grzecznie, ale powarkiwała cicho i cały czas szukała kontaktu wzrokowego ze mną. Dzisiaj miałam telefon z jej sprawie. Państwo mieszkają na Mokotowie niedaleko mnie. Oboje po 60 lat, 3 miesiące temu odzeszła ich ukochana sunia. Pracują na zmiany i konieczne byłoby, żeby Figa chodziła na spacery na zmianę z obojgiem. Przemyślą jeszcze, czy poradziliby sobie z jej wpatrzeniem w jednego człowieka. Dzisiaj po raz pierwszy na spacerze pobiegła z Peruszką pod drzewo, na którym siedziała wiewiórka. Obie stały z łepkami w górę i wypatrywały wiewiórki. Peruszka dała się też dzisiaj porządnie obwąchać Fidze:) Ja dostałam garść dobrych rad od Ellig, co robić, żeby maleńką troszkę odpępnić... popracuję nad tym.
-
Maleńka przeszczęśliwa maszerowała na spacerach. Nie uwierzyłybyście, że dzień wcześniej tak nie chciała wyjść. Tyle, że dzisiaj była ze mną. Spotkaliśmy dzisiaj dwóch super fajnych chłopcow i od razu sprawdziliśy, jak Figa reaguje na dzieci. Bardzo pozytywnie, dala sie głaskać i przytulała się. Dzisiaj idziemy na kolację do sąsiadki z suniami, zobaczymy jak się zachowa.
-
Niestety dzisiaj bunt totalny. Nie pozwoliła Marcie nałożyć sobie obroży. Warczała i uciekała pod krzesło, pod łóżko:( Po kilkunastu minutach prób, podawnania smaczków i namawiania do wyjścia Marta poddała się. Peruszka i Barsa wyszły na spacer, maleństwo zostało w domu:( Muszę urwać się wcześniej w pracy, żeby nie siedziała 10 godzin bez załatwienia się:( Nie wiem skąd taki regres:( Ze mną idzie radośnie, bez problemu. Obwąchuje, obserwuje i maszeruje:(
-
Figuszek wygląda na zdjęciach smutno, ale to naprawdę wesoła panienka. Chociaż w oczkach czasami widać smutek psa, który ma za sobą złe przeżycia:( Znowu rano nie chciała wyjść z Jackiem, ale jakby ciut szybciej dała się przekonać, że nie ma wyjścia. Za to po powrocie razem z Peruszką wycałowały mnie i wtulały sie ocno. No i po raz pierwszy nie czekała na mnie, tylko poleciala do kuchni na śniadanie, które robił dla nich Jacek:) Bardzo pięknie dziękujemy za wpłatę 100 zł Krysi i Maćkowi:) Nie tylko przywieźłi maluszka do Warszawy, ale sa też ze mną w stałym kontakcie i dopytują o Figę. Sami mają 3 psiaki, to tacy "nasi" Ludzie:) Bardzo dziękujemy!
-
Dzis rano Jacek trzymal maluszka i przesuwal po podłodze, a jak na moment puścił, żeby przypiąć smycz, to śignęła mu z powrotem do mnie. Z Martą lepiej, ale zainwestowała czas w przytulanki przed spacerem:) Był telefon od Pani, która jest na emeruturze, mieszka z mamą i 15-letnim niewykastrowanym psem. No i szuka towarzystwa dla swojego piesia. Powiedziałam, że Figa jest młodziutka, potrzebuje aktywnego domu, a nie obecności staruszka, który też ma prawo do spokoju, a nie towarzystwa takiej młodziutkiej iskierki. Poradziłam Pani, żeby poszukała 5-7 letniej suni.
-
No bo gdzie mogła trafić mimroneczka jak nie na BDT do Mimronkowa?
Ewa Marta replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Pięknie wyglądają takie rozłożone na kanapie:) -
Nie mogę, popłaczę sobie chyba ze wzruszenia:) Za chwilę rozliczę ostatecznie wydatki Baksi - Goldi:) Za pobyt w hotelu 1-23.10 - 230 zł, za transport do DS połączony z wizytą przedadopcyjną 30 zł. Konto Baksi zostaje wyzerowane dzięki super hojności i dobrym sercom człowieka, z którym mam przyjemność pracować i jego żony, którzy chcą pozostać anonimowi. Mając nadzieję że zajrzą tu obejrzeć zdjęcia, z całego serca dziękuję za stałe wsparcie bezdomniaczków i zaufanie:)
-
No bo gdzie mogła trafić mimroneczka jak nie na BDT do Mimronkowa?
Ewa Marta replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Anetko, to Ty zauważyłaś Mimronkę, a my z Elą w ślad za Tobą Baksi. Obie sunie zawdzięczają Ci ten dom:) -
Mam relację z dzisiejszego spaceru. Maleńka za nic nie chciała wyjść z Martą. Warczała na nią, kiedy zdejmowała jej ubranko. Potem pozwoliła sobie nałożyć obróżkę, ale już na dworze ciągle starała się wracać do samochodu. Przekupywana smaczkami troszkę pochodziła, ale Marta mówi, że Barsa i Peruszka ciągle musiały stać i czekać aż maluszek zdecyduje się zrobić kilka kroków. Umęczyła się z nią Marta bardzo - mam nadzieję, że nie zrezygnuje z tych spacerów. W pewnym momencie szła jakaś kobieta trochę podobna do mnie, wtedy Figuś ruszyła z merdającym ogonkiem. Kiedy zobaczyła, że to nie ja, znowu stanęła i odmówiła chodzenia:( Rano mimo deszczu maszerowała ze mną radośnie i chętnie. Troszę poniosłam ja na rękach, bo o to prosiła. Ech...:(
-
No bo gdzie mogła trafić mimroneczka jak nie na BDT do Mimronkowa?
Ewa Marta replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Poproszę :) -
No bo gdzie mogła trafić mimroneczka jak nie na BDT do Mimronkowa?
Ewa Marta replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Oj, coś przeoczyłam:( To może zamienić ogłsozenia i w miejsce promowanych suniek wrzucić Betinkę, jak sądzisz? -
No bo gdzie mogła trafić mimroneczka jak nie na BDT do Mimronkowa?
Ewa Marta replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Ania nie bywa na dogo, ale jej przekażę:) A nam nie ma co dziękować, wszystkie w tym siedzimy i zależy nam na tych zwierzakach:) A Rodzinka Zuzi cudowna. Nie tylko kochaja naszą Kami, ale jeszcze leży im na sercu dobro innych psiaków. Elunia (Ellig) jest w stałym kontakcie z domem Kami i na pewno przekaże podziękowania:) Nie mam w tej chwili poza Betinką żadnego psiaczka do ogłoszeń, a Betinka zdaje się wyróżniona. Może któryś hotelowicz od Ciebie Anetko? Moją Figunię ogłaszamy tylko w Warszawie. -
To my bardzo dziękujemy za opiekę nad Baksi, za decyzję, że jednak zaczekamy na wspólny domek. Przecież nie wiedziałyśmy, że tak szybko znajdzie się cudowna Rodzina chcąca je obie adoptować:) Płakać mi się chce, kiedy widzę, jak im tam będzie dobrze - już w zasadzie jest:) To mi daje nadzieję, że moja Figa też taki dom znajdzie i rozstanie będzie mniej bolało:) Cudowna relacja!!!! Daj znać Anetko jak wygląda nasze końcowe rozliczenie (koszt transportu, bo hotelikowy znam) A zdjęcie przecudowne!!! Można je oglądac cały czas. Małe sunie kapitalnie weszły w nowe miejsce, a zdjęcie rozłożonych suniek na kanapie - no boskie jest!!!
-
Oj kochane, to nie jest łatwe... Ale dzisiaj trzymamy mocno kciuki za MImronkę i Baksi:) Oby im było dobrze w nowym domu:) Najważniejsze, że są razem! Ogłoszenia są, ale nikt nie dzwoni. To z jednej strony dobrze, z drugiej źle i weź tu człowieku bądź mądry. Tymczasem dzisiejszy deszczowy dzień psiaki przesypiają w róznych miejscach i konfiguracjach:
-
Ruszyły ogłoszenia na FB (Ellig zrobiła), a dzisiaj zrobi jeszcze na OLX. Ja mam ochotę wyrzucić telefon, żeby nikt nie dzwonił:( Mam w sobie tyle emocji, tyle sprzecznych myśli. Bo z jednej strony powinna miec cudowny dom, gdzie będzie ukochana jedynaczką, a z drugiej... tak na mnie patrzy, tak się przytula, tak ufa... Wzięłam dzisiaj urlop, żeby pójśc na wspólny spacer z Martą, która wyprowadza moje sunie, kiedy jestem w pracy. Chciałabym, żeby maleńka gładko weszła w tę sytuację. A prawda jest taka, że kocham ją tak, jak Peruszkę. pamiętam, jak o nia błagałam Jacka, jak czekałam na nią. Teraz biłabym sie o to, żeby została, ale faktem jest, że są lepsze domy niż mój dla niej:(
-
To jest argument... niestety:( Ona potrzebuje innych warunków, a moja Peruszka potrzebuje spokoju i braku konkurencji. Jeśli chodzi o DT - nie jestem w stanie nim być. Rokuś też miał być 2 dni, został 2 lata. Nie umiem patrzeć im w oczy i oddawać i chylę czoła przed każdym DT, który potrafi dla dobra zwierzaka to zrobić. Ja nie umiem, jestem cienki Bolek i przeżywam to potwornie. Dlatego tylko jej dobro do mnie przemawia i byłoby zarozumialstwem twierdzić, że jestem dla niej najlepszym domem, bo tak nie jest.