-
Posts
29132 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Mela już w hoteliku. Wróciła jak do siebie,. Uśmiechnięta, szczęśliwa... Nic sobie nie zrobiła z odjazdu tych Ludzi. Dostała resztę karmy, 2 puszki, smycz. Wygląda na to, że nie będą adoptowali kolejnego psiaka:( Facet tłumaczył Anecik, że Mela gryzła jego i teściową, że nie mogli sobie z nią dać rady. Aneta krótko wyjaśnila im, że sami na to pozwolili. Ponieważ mówiłam Pani wczoraj, że na miejsce Meli wzięłyśmy już kolejną sunię i że proszę ją o jakąś pomoc finansową, żeby obie sunie utrzymać, dostałyśmy 400 zł. Podjęłyśmy decyzję, że z tej kwoty wyzerujemy konto Florki (115 zł), a reszta zostanie na koncie Meli. Tym samym Mela dostała od nich 285 zł. Przed Anetka trochę pracy, żeby naprawić to, co zepsuli ludzie. Skupi się teraz na przypinaniu smyczy Meli, bo to rzeczywiście był problem. Dopiero potem zaczniemy ponownie ogłaszać. Wczoraj byłam zła, a dzisiaj widząc uśmiechnięty pysio Meli w hoteliku myślę sobie, że źle wybrałam jej dom, to nie był ten jedyny. Znajdziemy go, tylko poprzeczka zostaje w tej chwili podniesiona wyżej. Melusia pozdrawia swoich sympatyków:) Zdjęcie z powitania w hoteliku:
-
No niby tak, ale mam do siebie żal, że ich nie wyczułam. Kiedyś miałam 100% skuteczność i potrafiłam ocenić właściwie. Za to mam do nich wielki żal. To nie ziemniaki, tylko żywe stworzenie:( To nie była tylko rozmowa, a właściwie kilka rozmów. Prosiłam również o wypełnienie ankiety, w której jasno zadałam pytanie o wsparcie behawioralne. Oni mieli już psa, do tego szczekliwego:( A może ona miała być taka jak ich poprzedni piesek, tylko nie spełniła oczekiwań?
-
Tak jest niestety zawsze, że to pies płaci:( Mnie najbardziej szkoda Meli. Trzeba na spokojnie zobaczyć co się stało i jeszcze dokładniej weryfikować dom. Biedna, to prawda:( Najbardziej mnie martwi to, że Ludzie tak bardzo oszukują. Zawsze mówię prawdę na temat psa. Tutaj też mówiłam, że sunia płochliwa, że ciężko jest założyć jej smycz, że trzeba dużo cierpliwości, spokoju, ale też konsekwencji. Oni mówią, że Mela nie wpuszcza Pana do łóżka w nocy, jak wstaje i chce wrócić. Mówię, że powinni zdjąć ją z łóżka, jeśli tak się dzieje. Okazuje się, że nie zdejmą, bo się jej boją. Masakra:(
-
Nawet nie wiem, jak mam to napisać.... Mela wraca z adopcji:( Jestem zszokowana, bo kilka dni temu jeszcze dostałyśmy zdjęcia i podziękowania za Melę, a dzisiaj telefon, że musi opuścić ich rodzinę. Porobili masę błędów, wystraszonego psa zabrali na święta do rodziny, tam była brana na ręce przez obce dla niej osoby. Warczała, szczekała, w końcu ugryzła teściową. W domu już się nie uspokoiła. Nie pozwala podobno nikomu zdjąć się z łóżka, akceptuje Panią, a Pana już nie:( Ile w tym prawdy? Nie wiem. W każdym razie nie chcą jej absolutnie i jutro rano odwożą do hotelu:( Na moje pytanie co z obietnicami, że będzie w razie czego behawiorysta usłyszałam, że nikogo nie będzie, bo oni już się uprzedzili. Oznajmiłam, że przyjęłyśmy pod opiekę na miejsce Meli inną sunię i nie mamy finansów na jej utrzymanie i że oczekiwałabym jakiejś pomocy w tej sprawie. Pani ma zostawić jakieś pieniądze. Zobaczymy, czy tak się stanie. W każdym razie w tej chwili oddaję Meli jej fundusze, którą przerzuciłyśmy na Florkę. Bardzo Was proszę, nie zostawiajcie Meli, bądźcie z nią i z nami:( Nie będziemy jej ogłaszać od razu. najpierw trzeba zobaczyć, co zepsuli, jak się teraz zachowuje. W czasie mojej rozmowy z Panią, jej mąż kazał Meli zejść z łóżka i zaczęła na niego bardzo szczekać. Ona taka nie była:(
-
Post rozliczeniowy: POMOC RZECZOWA: WPŁATY: 02.01 - 115,00 zł - od byłego DS Meli 04.01 - 20,00 zł - stała od syna b-b 06.01 - 65,00 zł - Od Anonimowego Darczyńcy BAZARKI dla psiaków: W sumie zebrane: 200,00 zł WYDATKI: 29.12 - 70,00 zł - Aniprazol i zabezpieczenie przeciw kleszczom (faktura) 31.12 - 45,00 zł - pobyt Florki w hotelu 29-31.12 06.01 - 85,00 zł - pobyt w hoteliku 01-06.01 W sumie wydane: 200,00 zł Na koncie pozostało: 0,00 zł
-
Przed świętami udało nam się szczęśliwie wyadoptować Melę, przyszła więc pora na wzięcie pod opiekę kolejnej bidy. Szczęśliwy traf sprawił, że razem z nami (Ellig i mną) suni pod opiekę szukała Poker. Okazało się, że w schronisku są dwie sunieczki znalezione razem. Bez problemu podzieliłyśmy się nimi i nam trafiła się Florka. Florka ma około półtora roku, waży 8 kg. Jest wysterylizowana i zaszczepiona. Potrzebuje tak naprawdę nauczyć się chodzenia na smyczy, zachowywać czystość w domu i szukamy domu:) Obie sunie są już od wczoraj w hotelu u Anecik. Są lekko wystraszone, ale bardzo lgną do człowieka. To bardzo dobra wiadomość, bo łatwiej będzie szukać im domku. Niestety Florka miała dostać pieniądze pozostałe po adopcji Meli, ale Mela właśnie wraca z adopcji, więc Florka zostaje bez grosza:( Trzeba od razu zapłacić za leczenie Aniprazolem. Ostatnio prawie każdy psiak z tego miejsca ma lamblie, a ona była tam od lipca. Trzeba więc zastosować od razu kurację. Tak wygląda nasze szczęście:)