Jump to content
Dogomania

bianka0

Members
  • Posts

    10475
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bianka0

  1. Lilithka żyje dzięki Wam Agatko i Danusiu.Moje serce jest już całkowicie przy niej,ale jeżeli ktoś bliżej koniecznie uparłby się na jej adopcję(piszę to z bólem) i tylko jej,a byłby to BARDZO DOBRY DOMEK,to ja jestem w stanie zaadoptować jakiegoś innego potrzebującego jamniorka.Oczywiście po doprowadzeniu jej stanu zdrowia do stabilności(sponsorowania tego absolutnie nie wycofuję)Ja jestem w stanie pokochać każdą jamniczą biedę.
  2. Rudzizna jest piękna.Jest zdrowa,młoda ,wesoła,ma czas przebierać w domkach,wybierze najlepszy,nie pierwszy z brzegu.Poza tym jest pod opieką Agatki ze szczęśliwą ręką.
  3. Goliacik wrócił z klejnocikami,zbieg okoliczności niezależnych od piesków i ludzi.Ale wyrok na brylanciki podpisany,będzie drugi termin.Jaksię ma dzisiaj Lilithka,proszę opisz coś o niej Danusiu.
  4. Nie na długo,strasznie znaczy nam teren w całym domu.A im więcej piesków to tym większą ma potrzebę pokazywania że on tu mieszka.
  5. Mały wrócił z jajeczkami,nie udało się.Dzisiaj przez Janów i okolicę przeszła olbrzymia burza.Pojechaliśmy do Frampola ale okazało się że zdarzyło się nieszczęście.Przyjaciel naszego weta miał wypadek jadąc w czasie burzy,czekaliśmy dwie godziny,ale przywieziono suczkę do cięcia cesarskiego i daliśmy już spokój na dzisiaj,umówimy się telefonicznie na drugie podejście.
  6. Ale chyba szczęśliwy klusek.Dzisiaj o 20-tej wieziemy Goliacika do sterylizacji.Trzymajcie kciuki.
  7. Witam.Już jestem,ale nie na długo,właśnie dowiedziałam się po powrocie z pracy,że dzisiaj na 20-tą mamy wyznaczony termin sterylizacji naszego maleństwa Goliacika,więc jesteśmy już całkowicie na nim skupieni.No nieżle dwie sterylki w jednym tygodniu. Dzięki p.Danusi mogłam porozmawiać z wetem,bardzo elokwentny lekarz.Wątroba w USG nie jest powiększona,wskażniki wątrobowe,oprócz jednego w normie,morfologia w normie,oprócz zwiększonej ilości płytek krwi.Duża śledziona,i powiększona macica,przydatki,omacicze,wszystko w przewlekłym stanie zapalnym.Oczywiście nie można na tym etapie wykluczyć zmian nowotworowych w narządach rodnych,ale z wyboru należy usunąć macicę z przydatkami.Myślę że po usunięciu nawet makroskopowo(nie wiem czy wykonują badanie hist-pat)będzie widać czy była to zmiana nowotworowa.Ale bezwzględnie najlepszym działaniem będzie usunięcie chorych narządów.P.Danusia uzgodniła jednoczesne w trakcie jednego znieczulenia usunięcie próchniczych zębów i wyczyszczenie pozostałych.Co do powiększonej śledziony,trudno powiedzieć czy jest to związane z długotrwałymi procesami zapalnymi(wtedy jest szansa na jej częściowe zmniejszenie się),czy niezależnie od innych chorób samoistne powiększenie(u ludzi również to się zdarza),wskazywałaby na to zwiększona ilość płytek krwi.Wszystko to brzmi optymistycznie,suczka ma jeszcze szansę dość aktywnego i mam nadzieję szczęśliwego życia.Jestem bardzo wdzięczna p.Danusi za pomoc i opiekę nad Lilithką.A teraz wybaczcie mi,ale nie mogę się oprzeć żeby wraz ze wszystkimi nie pożgnać się z rodowymi klejnocikami Goliata. [IMG]http://i37.tinypic.com/2ey96bl.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/6j2628.jpg[/IMG]
  8. Siedzę ,oglądam ją i myślę co jeszcze z badań.Chyba jeszcze trzeba poprosić o krzepliwość krwi(koagulogram)Przy niewydolnosci wątroby często jest zaburzona krzepliwość krwi,a to znaczyłoby,że o wyrwaniu ząbków możemy na razie pomarzyć.Szkoda że nie mogę tam być z Wami.
  9. Trzeba zrobić kontrolne USG,koniecznie z opisem,będzie to potrzebne do porównania w trakcie dalszego leczenia,w czasie USG jakbyś mogła Danusiu zapytać,czy zwiększona obętość brzuszka jest spowodowana płynem w jamie brrzusznej,no i oczywiście wielkość i echogeniczność wątroby.Z badań labolatoryjnych poproś o bilirubinę ,tymol,transaminazy i GGPT,oczywiście morfologia,chyba również białko,bo to mogłoby świadczyć o niedożywieniu.Co do chorób zakażnych charakterystycznych dla zwierząt nie mam pojęcia,ale myślę że wet będzie wiedział co sprawdzić.W razie czego podam Ci na PW wszystkie telefony pod którymi jutro będę uchwytna,to będziemy mogły się kontaktować na biezaco,
  10. Witam,dopiero wróciłam i udało mi się przeczytać wiadomości o podróży Lilith.Biedna suńka dopiero teraz dokładnie widać jak jest mocno zaniedbana.Ale cieszę się że nie ma choroby lokomocyjnej,to chyba znaczy .ze wcześniej jeżdziła samochodem.Obejrzałam dokładnie jej zdjęcia,ten brzuszek z poszerzonymi żyłami i takie same na uszach wskazują na nadciśnienie wrotne z powodu niewydolności wątroby,co rokowałoby przy odpowiedniej opiece nie najgorzej.Ale widać że jest weselsza i spokojniejsza.Kształt brzuszka również na to wskazuje.Bardzo dziękuję za opiekę nad Lilithką,bardzo chciałabym ją mieć już u siebie.
  11. Dalsza część wyprawy [IMG]http://i35.tinypic.com/2aev9qa.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/1zqgilx.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/33m21dw.jpg[/IMG] " A tak właśnie lubię jeździć" ;) [IMG]http://i37.tinypic.com/ndvre8.jpg[/IMG] Zmęczony Goliacik [IMG]http://i33.tinypic.com/2hdwllg.jpg[/IMG] Pieszczocha niesie TZ :) [IMG]http://i33.tinypic.com/334ohu1.jpg[/IMG] "Chcemy do domu" [IMG]http://i38.tinypic.com/30k57hf.jpg[/IMG]
  12. Dzisiejszy wypad do lasu :) [IMG]http://i36.tinypic.com/25f1ut5.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/14inygy.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/33likie.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/2ivfig1.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/2sagdx1.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/xfdsfo.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/28rdu8m.jpg[/IMG] Maluszek hipopotam ;p [IMG]http://i38.tinypic.com/317aclx.jpg[/IMG] Dalsza część nastąpi...
  13. Smutno Rambo samemu,przydałby mu się do towarzystwa jeszcze jeden jamniorek.
  14. Witam.Wróciłam z psiakami z lasu,a potem znowu wszystkie cztery musiałam kąpać,zaraz Bianka wrzuci fotki na wątek Tuptusia,szkoda że Lilith nie mogła być z nami,ale to jeszcze chyba i tak nie dla niej taka wyprawa.Jeżeli chodzi o badanie,to naprawdę nie miej Agatko do weta pretensji,sama pamiętasz,że sunia była w ciężkim stanie,i nie wiadomo było nawet czy przeżyje.Stres przy pierwszym badaniu nie był jej potrzebny,ona potrzebowała przez pierwsze doby spokoju i opieki.Wykluczył dwie najważniejsze rzeczy ciążę i guza.A na podstawie USG jak najbardziej można określić powiększoną wątrobę,a nawet na podstawie jej echogeniczności można już podejrzewać przyczyny powiększenia.Na dalsze badania będzie czas,najważniejsze,że sunia dochodzi do siebie.Mocno zaawansowany wiek,to chyba 10-12 lat dla jamniczka.Jeszcze raz bardzo dziękuję Agatko,że ją wypatrzyłaś i wziełaś pod swoją opiekę.
  15. Witam.Czy uda się jutro lub w niedzielę zrobić jeszcze Lilith parę zdjęć?Jeszcze mam pytanie na ile lat określił jej wiek wet w przybliżeniu.Dzisiaj byłam u naszego weta i prosił żeby jeżeli to możliwe był opis pierwszego USG jej brzucha,konkretnie chodzi o wymiary wątroby i jej echogeniczność.Jak jamniorka zachowuje się w stosunku do innych psiaków?Przepraszam,za te wszystkie pytania,ale przygotowujemy się na jej przyjęcie i chciałabym jak najwięcej na ile jest to możliwe o niej wiedzieć.Cały czas zastanawiam się czym musiano ją karmić żeby tak uszkodzić jej wątrobę doprowadzając do puchliny brzusznej.U ludzi jest to sprawa prosta alkohol lub powikłania WZW,ale u pieska?Czy wet mówił czy psinka rodziła?
  16. Piesku wskocz jutro na wątek ONkowatych w potrzebie,ciebie tutaj nikt nie widzi.
  17. Rano Tuptuś miał pierwszy atak drgawkowy w czasie pobytu u nas.Nic nie zapowiadało jego nadejścia,wstał wesoły ,przywitał się ze wszystkimi,potem położył sie u mnie na łóżku żeby jeszcze dospać.Nagle zerwał się i zaczęły się odruchy wymiotne,a potem drgawki.Trwaly ok trzech minut,atak nie był zbyt nasilony,więc nie zwiotczyły sie zwieracze.Potem kiedy odzyskał świadomość poprzytulał się ok 2 minuty i zerwał się na łapki jak gdyby nigdy nic ,pobiegł do miski z wodą i odprowadził mnie do bramki.Chociaż dzisiaj Tuptek więcej śpi niż zwykle ,ale ma apetyt,jest też dzisiaj rozdrażniony do innych piesków,warczy na nie.
  18. Mam wspaniałą wiadomość ,jak wszystko pójdzie dobrze,będą mieli chłopcy w sierpniu jedną rodzyneczkę w stadzie -jamniczkę Lilith z Wejherowa.
  19. Nie odzywałam się ,żeby nie zapeszyć,ale żeby uspokoić wszystkie zainteresowane osoby potwierdzam,że jeżeli Lilith będzie w stanie odbyć daleką podróż,a opiekunki suczki nie będa miały do mojej osoby zastrzeżeń,czekamy na Lilith z domkiem w Janowie Lubelskim.
  20. Podskakuj do góry psiaczku,może znajdziemy ten twój dom.
  21. dzisiejsze zdjęcia Tuptusia ;) [IMG]http://i38.tinypic.com/5z41hs.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/2lcy7b8.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/17zw3p.jpg[/IMG] Bianeczka i psiarnia [IMG]http://i35.tinypic.com/27yzbqf.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/whd08p.jpg[/IMG] Pierwsze zdjęcie Jogusia i Tupka [IMG]http://i34.tinypic.com/2dw9uhi.jpg[/IMG] W ogródku... [IMG]http://i34.tinypic.com/287g16w.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/2d9zej7.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/nmkpwh.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/2j4r50o.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/2nhqald.jpg[/IMG]
  22. Teapot nie ma takiej potrzeby,pieniądze nie są w tym przypadku problemem,tak jak zobowiązałam się pokryję wszystkie koszty.Bardzo dziękuję za dobre serduszko,ale jest tyle innych psiaków potrzebujących Twojej pomocy.Problemem jest jutrzejsze badanie i diagnoza ,decydująca o życiu jamniczki.
  23. Niestety mieszkam na drugim końcu Polski,ona nie przezyje transportu.Proszę podaj mi nr konta,zostało 100 zł przeznaczone na leczenie lubelskiej jamniczki Milki,jutro zrobię przelew.Zabierz ją jak najszybciej do dobrego weta,jeżeli jest szansa ratowania jej pokryję koszty.Gdybyś mogła zorientować się w cenach DT w okolicy,będe pokrywała koszty pobytu.Jezeli przeżyje może uda się ją za jakiś czas przeransportować do mnie.
  24. Witam.Bardzo się ciesze że Mila już zdrowa,mam nadzieję że nie będzie uciekać właścicielom.Pieniądze pójdą na kolejnego potrzebującego pieska.Pozdrawiam.
  25. Witam .Tuptuś zdrowy i chyba szczęśliwy.Pełna komitywa z pozostałymi psiakami,żadnego warczenia na siebie ,żadnych zgrzytów.Ataków padaczki absolutnie nie było.W niedzielę miał szkołę przetrwania,byliśmy wszyscy w środku lasu na grzybach ,przeszedł na piechotę ok 10 km ,również po bagnach i był bardzo żwawy i żywotny,najszybciej wysiadł Goliat. Tuptuś chyba po raz pierwszy z okien samochodu na żywo oglądał stado dzików,i ujawnił się w nim pies myśliwski,zaczął cały drżeć i charakterystycznie kłapać szczęką i ani jednego szczeknięcia.Niestety po raz kolejny nie zrobiłam zdjęć,bo..zapomniałam aparatu.Wybaczcie mi,zapakowanie samej czterech psów do samochodu nie jest takie proste, a kiedy to się uda to dobrze że człowiek o kluczykach do samochodu pamięta.Wczoraj wróciła moja córka z wojaży ,to wstawimy dzisiaj nowe fotki Tuptka.Bianka mówi że jest już upasiony,mnie się wydaje,że nie.Jutro mam urlop i chyba znowu zabiorę psiaki do lasu,to porobię zdjęcia w plenerze.
×
×
  • Create New...