-
Posts
3706 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka24
-
Wcale mu się nie dziwię, że padł ;) Miał wieczór pełen wrażeń. Molestowany przez Dyzia, obwąchiwany przez Hienę, która o dziwo machała do niego ogonkiem :loveu: Dyzio oszalał ze szczęścia jak zobaczył tego okruszka ciągle go podszczypywał i próbował się z nim bawić, ale niestety nie te gabaryty :evil_lol: Hiena pięknie go przyjęła! Musicie częściej nas odwiedzać! :)
-
Wczoraj pod windą w moim bloku został porzucony maleńki szczeniaczek. Maluch rozdzierająco płakał na klatce. Znalazła go Marzycielka idąca na spacer ze swoją sunią i przygarnęła na tymczas. Szczeniaczek jest cudowny :loveu: Taka mała, puchata czarna kuleczka. Był okropnie zabaczony - wymiotował i robił kupki z glizdami. Wet ocenił chłopczyka na 4 tygodnie. Szukamy mu najlepszego domu pod słońcem!! [IMG]http://i53.tinypic.com/155t0k7.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2wnbkaw.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/200494z.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2aaimf9.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/35i8204.jpg[/IMG]
-
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
agnieszka24 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Chciałam wam przedstawić [B]małą słodką czarną kulę[/B] :loveu: szczeniaczek został wczoraj porzucony koło windy w moim bloku. Maił szczęście, że znalazła go moja sąsiadka. Gdyby ona go nie zauwazyła, to pewnie ja bym go zgarnęła do siebie, bo akurat byłam przed blokiem z psiakiem ;) Maluszek jest słodki, cudowny, kochaniutki i maleńki! Ma 4 tygodnie. Był okrutnie zarobaczony. Przebywa na tymczasie u Marzycielki :) Mieszka piętro niżej niż ja. Nawet nie wiedziałam, że taka fajna sąsiadka wprowadziła się do mojego bloku :cool3: Zaraz założę watek kurczaczkowi. Zapraszam :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194505-Ma%C5%82a-s%C5%82odka-4-tyg.-czarna-kuleczka-porzucona-pod-wind%C4%85.-Szuka-kochaj%C4%85cego-domu%21?p=15539851#post15539851"]http://www.dogomania.pl/threads/194505-Ma%C5%82a-s%C5%82odka-4-tyg.-czarna-kuleczka-porzucona-pod-wind%C4%85.-Szuka-kochaj%C4%85cego-domu!?p=15539851#post15539851[/URL] [IMG]http://i53.tinypic.com/155t0k7.jpg[/IMG] -
Goldenku, bardzo, bardzo Ci dziękuję za nieocenioną pomoc dla Oskarka!! :Rose:
-
[B]Leczenie:[/B] Po stwierdzeniu zakażenia (niekiedy jeszcze na podstawie samych objawów, przed otrzymaniem wyników badaniach laboratoryjnych), weterynarz podaje natychmiast lek mający na celu wyeliminowanie pierwotniaka Babesia canis z krwi zwierzęcia. Jest to leczenie przyczynowe. Należy pamiętać, że leki te mają dużą toksyczność, zatem ich stosowanie jest wyborem mniejszego zła wobec zagrożenia śmierci zwierzęcia. Istotne w tym kontekście jest dobranie dawki leków właściwej w szczególności dla wagi zwierzęcia. Ponadto wdraża się leczenie objawowe, w szczególności dotyczące organów narażonych w największym stopniu na atak babeszjozy. Aby usprawnić prace nerek, aplikuje się dożylnie leki moczopędne oraz chroniące układ moczowy przed ewentualnym wtórnym zakażeniem. Podaje się ponadto witaminy z grupy B oraz leki przeciwgorączkowe i osłaniające wątrobę. Dodatkowo, poprzez kroplówki chore zwierzę płyny nawadniające, mające za zadanie uzupełnić zaburzenia elektrolityczne, występujące wskutek wymiotów i biegunek odwadniających organizm. Kroplówki podawane są nawet dwa razy dziennie. Tak intensywne leczenie wymaga niekiedy hospitalizacji zwierzęcia w klinice weterynaryjnej. Istotne znaczenie ma także dieta oszczędzająca nerki oraz wątrobę w postaci specjalnych lekkostrawnych karm. Niekiedy stosuje się transfuzję krwi. Należy pamiętać, iż w Polsce nie praktykuje się transplantacji nerek lub wątroby, bądź tez regularnej dializy nerek u psów (jedynie tzw. otrzewnową o mniejszej skuteczności), zatem jedyną praktycznie szansą jest powodzenia leczenia farmakologicznego. [B]Rokowania:[/B] W zależności od splotu wielu czynników (czas od zakażenia, wdrożenie właściwego leczenia, odporność zwierzęcia), rokowania w leczeniu babeszjozy są następujące: · całkowite wyleczenie, · wystąpienie postaci przewlekłej, objawiającej się szczególnie w okresach obniżonej odporności (zima), co może prowadzić do stopniowego wyniszczania narządów wewnętrznych, · śmierć (czas od wystąpienia objawów do zejścia może wynosić od kilku dni do kilku tygodni).
-
Kopiuję z forum terierkowo info na temat babeszji. [url]http://www[/url]. terierkowo .fora. pl/weterynaria,12/babesia-canis-babeszjoza,143.html [B]Babeszjoza:[/B] Babeszjoza psów, zwana piroplazmozą jest chorobą wywoływaną przez jednokomórkowego pasożyta krwi. Chorobę u psów wywołują dwa gatunki tych pasożytów – Babesia canis oraz Babesia gibsoni należące do rodziny Babesiidae. Są one wewnątrzkomórkowymi pierwotniakami przenoszonymi przez kleszcze. I tak B. gibsoni przenosi Rhipicephalus sanguineus, który jednakże nie występuje w Polsce, a w przypadku jego zawleczenia wywołuje chorobę o łagodnym przebiegu, czasem bezobjawową. Natomiast B. canis przenoszona jest przez Dermacentor reticularis, D. marginatus, D. pictus w Europie, a w Afryce południowej przez Haemaphysalis leachi. Do zarażenia u psa dochodzi w czasie ukłucia przez kleszcza (rozwijają się w ich gruczołach ślinowych) lub po transfuzji krwi od zwierzęcia będącego nosicielem. Możliwe jest przeniesienie pasożytów z kleszczy dojrzałych na ich formy rozwojowe: jaja, larwy, nimfy. Postacią inwazyjną są trofozoity. Pies jest żywicielem pośrednim tego pierwotniaka, zaś ostatecznym kleszcz. Inwazje spotyka się od wczesnej wiosny do późnej jesieni, z największym nasileniem w okresie letnim. Na zarażenie wrażliwe są wszystkie psowate, bez predylekcji rasowych, wiekowych, oraz bez względu na użytkowość i płeć. Miejscem bytowania babeszji są erytrocyty. Po ukąszeniu przez kleszcza wraz z jego śliną wnikają do krwinek dzięki enzymom proteolitycznym zawartym w specjalnym narządzie zwanym aparatem wierzchołkowym. W każdej z krwinek może znajdować się 1-16 okrągłych lub gruszkowatych pasożytów. Patogeneza: · Babesia powoduje rozpad krwinek czerwonych. Istnieją dwa mechanizmy hemolizy w przebiegu tej inwazji. Krwinki niszczone są przy wydostawaniu się z nich merozoitów, w ten sposób uszkadzane jest ok. 1% erytrocytów. Za drugi mechanizm odpowiedzialny jest układ immunologiczny zwierzęcia. Pasożyty pozostawiają na powierzchni erytrocytów swoje antygeny. Organizm produkuje przeciwciała skierowane przeciwko tym krwinkom i w następstwie dochodzi do lizy przez układ dopełniacza i makrofagi. Skutkiem tego jest niedokrwistość i niedotlenienie, a także kwasica. · Zaburzenia w krzepliwości krwi. Koagulopatia powodowana jest niszczeniem fibrynogenu i zespołem wewnętrznego wykrzepiania D.I.C. powstają wobec tego mikrozakrzepy, mikrozawały w kapilarach płuc, nerkach, wątrobie, przewodzie pokarmowym, ośrodkowym układzie nerwowym, a także obrzęki. · Wzrost temperatury do ok. 42°C spowodowany uwolnieniem endogennych pirogenów zawartych w krwinkach, antygenami pasożyta oraz mediatorami zapalenia. · Niewydolność nerek jako skutek odkładania się kompleksów antygen – przeciwciało w kłębuszkach naczyniowych. · Zaburzenie funkcji wątroby spowodowane uszkodzeniem miąższu przez kompleksy antygen – przeciwciało i przeładowaniem hepatocytów hemoglobiną i bilirubiną. [COLOR=Red][B]Objawy kliniczne:[/B][/COLOR] Ze względu na nasilenie objawów i długość trwania choroby wyróżnia się 3 formy przebiegu babeszjozy: 1. postać nadostra trwa 24 – 48 godzin i zwykle kończy się śmiercią. 2. postać ostra występuje najczęściej i obejmuje okres 3 – 7 dni, nieleczona prowadzi również do śmierci. 3. postać przewlekła trwa ponad tydzień. Występuje stosunkowo rzadko, jej objawy są słabo wyrażone, część psów przeżywa inwazję. Intensywność i występowanie objawów jest zmienne, zależy od szczepu pasożyta, nasilenia inwazji oraz od statusu immunologicznego zwierzęcia. W przebiegu choroby nie obserwuje się objawów patognomicznych, są one niespecyficzne. Pierwsze objawy to posmutnienie, spadek masy ciała i kondycji psa, anoreksja, wzrost temperatury ciała do 40-42°C. Po kilku-kilkunastu godzinach pojawia się niedokrwistość, zaatakowane krwinki rozpadają się uwalniając hemoglobinę. Pojawia się więc żółtaczka. Błony śluzowe stają się blade, następnie zażółcone. Mocz staje się różowy, później barwy ciemnego piwa (hemoglobinuria), stwierdza się w nim obecność cukru i białka. Akcja serca ulega przyspieszeniu i osłabieniu, również oddech staje się częstszy. Powstaje olbrzymi obrzęk śledziony – splenomegalia, można ją wymacać przez powłoki brzuszne. Ponadto obrzmiewa wątroba i węzły chłonne. Mogą pojawić się wynaczynienia na skórze. Rzadko spotyka się objawy nerwowe- oczopląs, porażenia kończyn, śpiączka, skurcze i włókienkowe drżenia mięśniowe, a także niekiedy można zaobserwować biegunkę z krwią, skłonność do wymiotów, kaszel, duszność, zaburzenia krążenia, wodobrzusze oraz zmiany w postaci zapalenia rogówki, tęczówki i ciała rzęskowego. W badaniu morfologicznym i biochemicznym krwi stwierdza się wzrost hematokrytu, trombocytopenię i leukocytozę. Przy uszkodzeniu narządów wewnętrznych rośnie znacznie wartość transaminaz (ASP, ALAT, AP). Przy anurii rośnie mocznik i kreatynina. W przebiegu babeszjozy przy spadku odporności dochodzi do wtórnych infekcji wirusowych, bakteryjnych i grzybiczych. Po przebyciu choroby mogą wystąpić odległe skutki infekcji w postaci trwałego uszkodzenia wątroby i nerek. [COLOR=Red][B]Charakterystyczne objawy Babeszjozy:[/B][/COLOR] · Apatyczność – pies staje się osowiały, nie cieszy się ze spacerów i innych rzeczy, które dotychczas sprawiały mu radość, · Brak apetytu – pies nie chce jeść, ani pić, · Powiększenie węzłów chłonnych, · Wysoka gorączka, dochodząca do 40-41°C, · Wymioty, biegunka (często z domieszką krwi), · Zażółcenie błon śluzowych jamy ustnej, · Problemy z oddawaniem moczu, oddawanie moczu o brązowym zabarwieniu (krwiomocz), · Niewydolność oddechowa i krążeniowa, zaburzenia układu nerwowego.
-
Mgdalenko, bardzo dziękuję!! :calus: Doszła twoja wpłata 50 zł :loveu: Co do babeszji ja myślę sobie tak. Nie wszystkie kleszcze przenoszą tego wrednego pierwotniaka, więc nie każde ugryzienie kończy się zakażeniem. Maluchy razem przebywały na tych działkach, więc w tym samym czasie zostały pokąsane przez kleszcze. Myślę, że w jeżeli któryś z malców jest chory, to w przeciągu kilku najbliższych dni pojawią się objawy. Jeżeli szybko zareaguje się w sytuacji pojawienia się gorączki, niechęci do jedzenia, ospałości to psiak ma duże szanse na wyjście z tego. Oczywiście najlepiej by było zrobić wszystkim maluchom morfologię, ale to wiąże się z kosztami (ok.50 zł za szczeniaka). Nie bardzo nas stać na te badania w tej chwili. Jest jeszcze taka opcja by wet pobrał krew, a badania wykonało ludzkie labolatorium. Różnica w cenie jest powalająca. U weta za morfologię + próby watrobowe i trzustkowe zapłaciłam [U]63 zł,[/U] a za badanie morfologiczne w labolatorium [B]7 zł[/B] :crazyeye: Prawie 10 razy taniej! Nie jestem za tym by po stwierdzeniu anemii od razu podawać Imizol. Tak jak pisały dziewczyny nie jest to lek obojętny dla organizmu. Źle dobrana dawka może spowodować nawet zgon psa. Po zaobserwowaniu pierwszych objawów - tak.
-
Właśnie znalazłam watek Żabola i zapisałam sobie :) Zaprosimy też inne cioteczki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194424-%C5%BBabol-3mc-AST-kt%C3%B3ry-zawojowa%C5%82-%C5%9AWIAT...a-zacz%C4%85%C5%82-niezdarnie-wy%C5%82owiony-ze-%C5%9Bmietnika[/URL] [IMG]http://i876.photobucket.com/albums/ab321/anita_happy/S6300226-1.jpg[/IMG] Biedny ten maluszek - tak strasznie chory :(
-
Kielecka mordownia w Dyminach - początek końca gehenny zwierząt!
agnieszka24 replied to kahoona's topic in Już w nowym domu
[quote name='kahoona']Nosówkę ma Filip - chudy psiak zabrany przez dziewczyny z Jędrzejowa. Zarazony jest również szczenior Pipi - suczka zabrana z kotłowni. Walczymy o jej życie.[/QUOTE] Biedna maleńka :( kohoona na jakie konto zbieracie pieniążki na Pipi? Wrzuciłabym info na FB z prośbą o pomoc. -
agnieszko to musiał być dla ciebie straszne przeżycie :( Figunia kochana, taka biedna maleńka, poturbowana psinka. I ten nosek biedniutki :placz: Marusia musiałabyś w strasznym amoku, skoro nawet woda pod ciśnieniem nie pomogła. Wiem że to może nie jest dobry moment, ale napisze tak na przysłość, z własnego doświadczenia, bo nieraz musiałam rozdzielać moją sukę - najlepiej lać wodę po nosie, lub poddusić na obroży - złapać za obroże i przytrzymać w górze - wtedy uścisk szczęk zmaleje i psiak puszcza. Choć trzeba uważać, bo można wtedy niechcąco oberwać. Niech Figusia szybko wraca do zdrowia a Marusia do kondycji psychcznej - dla niej to też był silny szok - jej ukochana pani się na nią zezłościła.. To dla niej najgorsza kara.
-
Dyzio ma strasznego pecha. Były dwa zainteresowane domki. Jeden wydawał się ok i nawet został sprawdzony. Mały mógłby jechać, ale chciałam osobiście porozmawiać z przyszłymi właścicielami. I co się okazało? Że Dyzio miałyby mieszkać na dworzu! :angryy: Ja mu dam amstaffa do trzymania przed domem :mad: Potem domek z Krakowa. Wszystko super, można jechać z małym i dawać, kontrolując na miejscu warunki (przez telefon wszystko idealnie). Na jutro był transport do Krakowa. Dzwonimy do faceta. I co? I jajco - rozmyślili się! Ciesze się, że teraz niż za kilka dni. Dyziowi przynajmniej został zaoszczędzony stres związany ze zmianą miejsca zamieszkania i kolejnym powrotem. Tak więc mały szczęsliwy szaleje u mnie. Rzuca zabawkami, tłucze się 5l butelką plastikową, wygryza gąbkę z łóżka, wcina uszy wołowe i bawi się z Hieną, która w swej łaskawości na zabawę zezwoli :evil_lol: Ponadto jeździ z nami na spacery, skacząc jak mała sarenka i zasypia pod kołderką wtulony w mój brzuch :loveu: Dobrze nam razem! :p Ale wiem, że kiedyś muszę go oddać, by móc pomóc kolejnym szczeniorkom.. Oj, ciężko będzie.. :shake:
-
Ciągle myślę o Oskarku i wciąż marzę, że już niedługo wróci do zdrowia..
-
Szczeniątka ze śmietnika już mają domy . Biszkopcik [*]
agnieszka24 replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Jak już będą zdjęcia dziewczynek i chłopaczków, można zorganizować dla malców bazarek imieninowy, taki jak ten: [url]http://www.dogomania.pl/threads/194330-Chcesz-chrze%C5%9Bniaka-Wybierz-imi%C4%99-dla-szczeniaka!-%29-do-21.10[/url] Za nadanie imienia 10 zł - bo pieniążki napewno się przydadzą :) -
Biedny mały Oskareczek :( Cóż ci psiaku dolega...