Jump to content
Dogomania

agnieszka24

Members
  • Posts

    3706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka24

  1. Dziewczyny, a może spróbujcie złapać sunie na Sedalin? Jakby jej dać porządna dawkę, to może dałaby do siebie podejść. My nieufnego psa łapałyśmy na tabletkę usypiającą. Nie znam nazwy, bo była kupowana przez koleżankę u weta w Wawie. Psiak po pół godzinie zasnął i pojechał do hotelu. A wcześniej kilka prób łapania go nie powiodło się, bo bał się podejść i uciekał jak widział smycz w ręku. Trzymam kciuki za powodzenie akcji :)
  2. Dyzio pół dnia spędził w domu z Hieną. Był bardzo grzeczny :) Nic nie napsocił. Płakał tylko gdy wychodziłam, ale szybko się uspokoił. Moment wyjścia jest najgorszy bo skacze na drzwi i drapie z rozpaczy, ale trwa to nie dłużej jak pół minuty. Świńskie ucho wspaniale odwraca jego uwagę. Mały ma zajęcie i rozładowuje stres przez gryzienie swojego ulubionego przysmaku ;) Mały rozszalał się na całego. Wieczorem ganiał jak wariat i darł się na całe gardło. Ciotka andzia może potwierdzić, bo słyszała rozdarciucha :evil_lol: Dyzio nie jest psem nadmiernie szczekliwym, jedynie kiedy zaczepia Hienę zachowuje się bardzo głośno. Zabrałam dziś malucha do weta, żeby nadrobić zaległe szczepienie. Nie ma na co czekać. Za dwa tygodnie kolejne- nie ukrywam, że byłoby miło gdyby ktoś mógł je małemu zasponsorwać, bo w tym miesiącu krucho u mnie z kasą, a czekają mnie spore wydatki (muszę opłacić studia). Dyzio waży już 7 kg :multi: Mały bysiur nam rośnie :cool3: Andziu zaznacz w allegro, że mały jest pierwszy raz zaszczepiony i że bardzo lubi kotki :p Wszystkie moje szczylki są sprawdzane na koty, bo pod blokiem mieszkają 3, więc maluchy często je widują i wszystkie odnoszą się do nich bardzo przyjaźnie, zaczepiając do zabawy. Dla szczeniaków w tym wieku, każde zwierzątko jest potencjalnym przyjacielem i towarzyszem zabaw.
  3. Ewelinka dobrze mówi. :) Moje małe amstafiątko musi mieć najwspanialszy domek na świecie! Nie oddam go w pierwsze lepsze ręce. Będę wybierać i przebierać tak długo, aż znajdziemy mu ten jedyny, kochający i odpowiedzialny dom. Dyzio musi żyć jak mały książę :loveu:
  4. choć podrzucę z rana. Pokazałam Sonię na kilku watkach jamnikowych, może cioteczki zajrzą..
  5. Proszę o pomoc dla jamnikowtej sunii Sonii, mieszkającej na ulicy. Oszczeniła się ok. 2 miesiące temu. Razem z 5 szczeniakami mieszka pod krzakiem w Nowym Mieście nad Pilicą (woj.mazowieckie). Nie mamy gdzie zabrać psiaków :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/193615-jamnikowata-sunia-i-5-SZCZENI%C4%84T-pod-krzaczkiem!-%28-Szukamy-DT-dla-maluch%C3%B3w!-POMOCY[/url]!! [IMG]http://i34.tinypic.com/8yg58j.jpg[/IMG] dwa maluchy beda jak mama - pieski [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/373/ar31.jpg[/IMG]
  6. szczeniaczki będą miały ok. 8-9 tygodni. Tak strasznie zimno na dworze, a one biedactwa mieszkają pod krzakiem na gołej ziemi :(
  7. [IMG]http://i53.tinypic.com/o8xmqh.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/szjqrt.jpg[/IMG] odgryzę sobie nogę :razz: [IMG]http://i52.tinypic.com/332qzbq.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/ou8ac9.jpg[/IMG] uszy żyją swoim własnym życiem :evil_lol: :loveu: [IMG]http://i52.tinypic.com/zmmib4.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Atomowka']Oooo i na to czekałam. Nie wiem czemu ale jak Dyzio jest u Ciebie to czuje taki wewnętrzny spokój. :)[/QUOTE] ja tak samo :) Od zeszłego piątku byłam w strasznym stresie. Teraz jestem spokojna, bo maluch jest ze mną. Rozbrykał się już bardzo i jego czerwona, włochata poducha fruwała niemal pod sufit :evil_lol: [IMG]http://i51.tinypic.com/b650td.jpg[/IMG] ze swoją ukochaną podusią :) [IMG]http://i53.tinypic.com/2mpdcnl.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/98bng7.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2vj21hl.jpg[/IMG] słodziak :loveu: [IMG]http://i54.tinypic.com/1syzdd.jpg[/IMG]
  9. Dyziek, chcesz w łeb! :evil_lol: [IMG]http://i56.tinypic.com/uvno1.jpg[/IMG] Nie no co ty, ja tylko żartowałem :eviltong: [IMG]http://i56.tinypic.com/35amydg.jpg[/IMG] ale o co ci chodzi? My się tylko bawimy :cool3: [IMG]http://i52.tinypic.com/11ih3iq.jpg[/IMG] jestem zmęczony, idę spać [IMG]http://i55.tinypic.com/xn9152.jpg[/IMG] no i po co mnie budzisz? [IMG]http://i56.tinypic.com/4ig2eu.jpg[/IMG]
  10. Moje słoneczko :) [IMG]http://i53.tinypic.com/2606edz.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/13z5q2x.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/21r4m8.jpg[/IMG] zabawa z Hieną :) [IMG]http://i55.tinypic.com/14097wp.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/akk4lw.jpg[/IMG]
  11. Andziu z działką to nie wypali. Tam nie ma nikogo. Poza tym Aza pięknie się otworzyła, jeśli wróci na ulice to znowu się wycofa i cała praca Izy pójdzie na marne. Teraz sunia jest strasznie kochana, przytulaśna, domaga się pieszczot. To nie jest takie proste.. szkoda psiaków, bo sa takie ufne i kochane, uwielbiają dzieci, mogą mieszkać z niemowlakiem. Bart jest uciekinierem, jak się go nie dopilnuje to potrafi przeskoczyć ogrodzenie, ale pobiega i wróci. Oba chodzą Izie przy nodze bez smyczy. Musimy znaleść im dom! Trzeba ruszczyć z ogłoszeniami. Andziu, mam wielką prośbę, czy mogłabyś psiakom wystawić allegro?
  12. Chyba tak :) A do tego ma Hieną do towarzystwa. Przydało by mu się znaleść dom z innym psem - byłby bardzo szczęśliwy :) Dyzio jest bardzo ufnym i odważnym szczeniakiem. Bardzo spragnionym bliskości człowieka. Dorobię kilka fotek i wstawię jeszcze dzisiaj, bo ciężko złapać małego w kadr :p
  13. Kiedyś napewno, ale jeszcze nie czas na drugiego psa. Tyle szczylków czeka na pomoc... Dyziulek zadowolony zasnął. Poganiał za Hieną , obszczekiwał ją tak długo, aż zaczęła się z nim bawić :p A głosik ma taki że ho ho :evil_lol: Gryzienie zaczyna coraz bardziej kontrolować, więc pracowano nad tym. Nie zauważyłam jakiegoś wielkiego problemu z zostawianiem go samego w domu. Najpierw zamknęłam go na pół godzinki w pokoju i zajęłam się swoimi sprawami. Popiszczał na początku i wtedy gdy słyszał mnie pod drzwiami. Pod moją nieobecność posikał w kilku miejscach dywan i zostawił plamkę na łóżku. Chyba w wyniku stresu. Jak wróciłam nieodstępował mnie na krok. Bardzo się żalił, że musiał zostać w pokoju. Potem wyszłam z Hieną, został sam. Piszczał pod drzwiami, ale nie było tragedii. Jak wróciłam to siedział cichutko i gryzł kostkę. Dyzio nigdy nie sprawiał mi problemów nadmiernym piszczeniem. Często zostawał w domu sam na kilka godzin. Nie wiem czy piszczenie było faktycznym powodem, dla którego go oddano :roll: Ja nie widzę tu problemu. Może dlatego, że mały jest u mnie od początku i ten dom traktuje jak swój? Nawet jeśli, to ma prawo piszczeć w nowym miejscu i nie jest to powodem by od razu go oddawać. Wydaje i się, że decyzja o wzięciu malucha była nieprzemyślana i zbyt pochopna. Dyzio chodzi za mną jak cień. Boi się, żeby go nie zostawić. Biedny ten maluszek, ma zachwiane poczucie bezpieczeństwa przez te ciągłe przeprowadzki.. Zasnął w swoim koszyczku, by być blisko mnie. Gdy poszłam na łóżko, przybiegł od razu, położył mi się na brzuchu, a łepek przytuli do szyi i tak spał :loveu: Rozkoszny mały aniołeczek!
  14. załamac się można :( Tyle bezdomnych suczek z maluszkami się pojawiło ostatnio :(
  15. Dyzio już u mnie :loveu: kochaniutki prawie się nie zmienił, tylko urósł troszkę. Chyba mnie poznał, bo wycałował mnie strasznie. Buziakami pożegnał 12-letniego chłopca, który przyjechał z mamą go przywieść. Żal mi dziecka, bo widać że bardzo chciał, by Dyzio został z nimi. No cóż, stało się inaczej. Jestem szczęśliwa, że rozbójnik już u mnie. W samochodzie wyrywała się do Hieny, bardzo chciał się z nią przywitać i wymachiwał do niej ogonkiem :) Oburczała go kilka razy i potem był spokój. Na postoju puściliśmy ich do lasu, żeby się pozałatwiały. Dyzio biegał za Hieną cały czas i przymilał się. Do Cezara też się cieszył, ale nie tak bardzo. W samochodzie był grzeczny i pospał trochę na tylnym siedzeniu. Potem jechał u mnie na kolankach :) Do domu wbiegł za Hieną - obwąchał stare kąty, poszedł do miski się napić, wskoczył na łóżko, wyszarpał swoją czerwoną poduchę i położył się koło Hieny :p Hiena nie zapomniała Dyziulka, nie warczy i nie szczeka na niego, a tego najbardziej się obawiałam. Będzie dobrze :) Wieczorkiem wstawię nowe fotki.
  16. paoii dzięki za chęć pomocy, ale szczeniorki są 250 km od Krakowa. Będę molestować siostrę, żeby poszła w sobotę i obfociła maleństwa.
  17. Dziękuję Magdalenko :) Właśnie aktywowałam kilka ogłoszonek. Tylko gumtree odrzuciło dodane przez ciebie ogłoszenie, bo nie usunęłam swojego. Gdybyś mogła za dwa dni powtórzy, byłabym wdzięczna :)
  18. Jutro o 13 odbieram Dyzia z Zawiercia. Umówiłam się w pół drogi, bo Zosia mogłaby przywieść malucha dopiero w piątek, a mi w ogóle wtedy nie pasuje. Małego przywiezie autobusem jego nowa opiekunka. To miła kobieta, tylko decyzja o wzięciu psiaka była zbyt pochopna. Do tego ma wrednych sąsiadów, którzy złożyli na nią skargę w administracji, o to że szczeniak piszczał przez kilka godzin :shock: Jakbym miała takich palantów w bloku to poszczułabym ich moją Hieną! Całe szczęście, że mieszkam w wieżowcu i mam spoko sąsiadów :) Nawet jak maluchy wyją czy szczekają, to nie mam z tego powodu nieprzyjemności. Mi też nie przeszkadza, jak oni imprezują za ścianą :D
  19. [quote name='slay'][SIZE=2]:) pomyślę dajcie mi 2 dni czasu wtedy coś więcej napisze.[/SIZE][/QUOTE] kochany slay, witamy :) Jak byś coś wymyślił to daj znać :)
  20. Aniu w mojej rodzinnej miejscowości jest bezdomna jamniczka z 5 szczeniąt!!! Są bez dachu nad głowa i bez jedzenia!! Czasem ktoś ich dokarmi.. LINK do watku suni i maleństw w moim podpisie. Ostatnio na dogo szczeniaki wysypały jak grzyby po deszczu :( Do tego tymczas mi wraca z adocji :(
  21. mrs.ka teraz rozumiem dlaczego nie chciałaś mi oddac jednego z maluszków :evil_lol: Toż to kloniki twojego Dolara :loveu: Przecudne są te fotki! Mogłabym patrzeć na nie bez końca :loveu:
×
×
  • Create New...