Jump to content
Dogomania

agnieszka24

Members
  • Posts

    3706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka24

  1. [B]auro[/B] napisałam do tej Pani. Jest chętna na jamnisiowatą sunię. Czy ten domek jest sprawdzony? Można dawać szczylka? Pani jest z Wawy, nie ma sensu wieść malucha na śląsk a potem kombinować z transportem na stolicę. Opisz jak najszybciej. Muszę pomyśleć jak to zrobić. Niedaleko Nowego M. jest hotelik dla psów, ewentualnie można tam przetrzymać szczylka. Iza nie weźmie dużo za jego przechowanie.
  2. Jak dojedziemy, to zrobię maluchom zdjęcia na miejscu. Może kilka wyjdzie ładnych ;) Wieczorem wstawię je na forum, a slay napewno zadba, o nowe super fotki do ogłoszeń :)
  3. [quote name='Agata69']Wpłacę jutro.[/QUOTE] dziękuję Agato :) W środę maluchy będą już bezpieczne i dupinki nie będą im marzły :multi:
  4. Dyzio był dzisiaj na spacerku w lesie :) Ganiał jak szalony za psami przez 1,5 godziny. Frajdy miał co niemiara. :loveu: Jak wrócił do domu to padł i spał przez 4 godziny. Musze częściej go zabierać na takie długie spacery. Oby tylko pogoda dopisywała, to będzie z nami jeździł :p 18 października będzie miał drugie szczepienie, więc narazie nie może chodzić ze mną i z Hieną na łąke, ale do lasu zabieram wszystkie moje szczylki :) Tam się mogą nabiegać do woli.
  5. [quote name='taks']dostałam nr konta - dziękuję wysyłam 100 zł[/QUOTE] ojej :crazyeye: Bardzo Ci dziękuję taks!!! :loveu: :iloveyou:
  6. Wcale nie zapomniany ;) Myślałam o Was od kilku dni i przymierzałam się, żeby zadzwonić do Ciebie. Ciesze się, że Porterek jest taki zadowolony i śliczną ma koleżankę :) Jak psiak się sprawuje? Czy sprawia ci jakies problemy? Jak z agresją do psów. Napisz co Was. Uwielbiam oglądać takie szczęśliwe mordki na zdjęciach! Pozdrawiam serdecznie!!
  7. Jesteśmy umówieni ze slayem na wyjazd w środę. Wiem już w którym miejscu maluszki przebywają. Tyle tylko, że zaczęły się rozłazić po działkach i trzeba je będzie nawoływać, ale przychodzą na wołanie :) Może być problem z sunią, bo siostra mówiła, że jak raz była u maluszków, to jej nie było. Szczylków pilnował ich tatuś. Innego dnia nie było żadnego z dorosłych psów, tylko szczeniaki. Maluchy są bardzo wygłodniałe, rzucają się na jedzenie i jedzą do oporu, aż potem nie mogą się ruszać. Nadal prosimy o wsparcie dla malców! Taka gromadka będzie potrzebowała dużo zjeść.
  8. Dzięki agado :loveu: Jak wrócę do domu, to roześlę pw z numerem konta.
  9. [B]Deklaracje jednorazowe:[/B] 30 zł - Agata69 30 zł - agaga21 10 zł - 2411magdalenka 30 zł - wojtuś 90 zł - emilia2280 _________ 190 zł [B]stałe: [/B] 30 zł - ania z poznania [B] pomoc rzeczowa:[/B] materiały na budę - mestudio buda dla psa - andzia69 [COLOR=Indigo][B]Potrzeby:[/B][/COLOR] 180 zł - transport 150/200 zł - szczepienia + odrobaczenie 100 zł - karma _________ [COLOR=Indigo]480 zł[/COLOR] Podsumowałam deklarcje. Mamy 190 zł jednorazowych i tylko 30 zł stałych. 2411magdalenka zaoferowała że wesprze psiaki w przyszłym miesiącu, ja też dołożę 50 zł w listopadzie. [B] Czy ktoś jeszcze jest w stanie jednorazowo wesprzeć psiaki??[/B] [COLOR=Red][B] Bardzo prosimy!!![/B][/COLOR]
  10. Zuzia jak to mała królewna jest rozpieszczana, zacałowywana na śmierć i noszona na rączkach :p Życzę takiego domku wszystkim psiakom :loveu: Pogadałam se z Zuzią przez telefon, coś tam mruknęła, trochę ziewnęła i wróciła do zabawy z Olą w przeciąganie sznura. Warczy w zabawie cudnie. Codziennie wieczorem Zuzia czeka na kanapie na powrót swojego pana z pracy. Zameldowała się u niego w łóżku na noc :cool3: Czekam na nowe zdjęcia. Ale to starsza córki p.Basi musi mi je podesłać na maila. Chyba, że Oli udzielę instrukcji telefonicznej jak się przesyła fotki. Narazie mają problem z internetem. Więc czekamy cierpliwie.
  11. Dzięki doddy za pomoc :) Nie ma problemu, mogę malucha zachipować. Jutro się zorientuję ile chipek będzie kosztował. Dyzio bardzo dziękuje cioci baster i lusi za 6 kg kurczaka!! :evil_lol: To jego ulubiony przysmak, choć psimi ciasteczkami nie gardzi, a w domu ma ich pod dostatkiem. Bardzo posmakowały mu uszy wieprzowe, więc ciągle mu je kupuję, tak samo jak bycze peniski. Żwaczy mu nie daję, bo nie chcę, żeby go pogoniło. Dyzio był bardzo grzeczny przez cały weekend. Bałaganił tyle co zwykle. Godzinę po sprzątaniu dom wyglądał jeszcze gorzej niż przed sprzątaniem :evil_lol: Ale co mu zrobię jak lubi sobie pogryźć różne papierowe tutki, kubeczki po jogurcie i inne duperelki. Niech się bawi. Najfajniej wyrywa się gąbkę z łóżka :cool3: Ale to standard. Jak te smarki w tym tempie będą ja wygryzać, to niedługo nie będą miały na czym leżeć. A drugiego narożnika im nie kupię :eviltong: Będą spać na podłodze :diabloti: Dyzio powinien mieć na imię GRYZIO! Za bardzo nie ma wyczucia i potrafi capnąć naprawde mocno. Poza tym jest strasznie słodki...jak śpi. Jak jutro będzie ładna pogoda, to pojedzie z nami na spacer do lasu.
  12. Mam nadzieję, że sunieczka się otworzy. W kwietniu daliśmy do hotelu bardzo wycofana sunię, teraz to pieszczoszka, która sama dopomina się o głaski. Oby Amanda równie szybko nabrała zaufania do ludzi! :) To link do reportażu o kieleckiej mordowni, bo schronem tego nie mozna nazwać... http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/29092010-1725/2722091
  13. Kochany slay, twoja propozycja jest wspaniała :loveu: Mogłabym pojechać z tobą po maluchy. Sunie zaczniemy intensywnie ogłaszać i mam nadzieję, że uda jej się szybko znaleść fajny domek.
  14. Coś się wymyśli z karmą. Andziu czekam niecierpliwie na wiadomość od dziewczyny, która szuka dwóch psiaków. Pani z Kędzierzyna-Koźle jest praktycznie zdecydowana na adopcję Azy. Wydaje mi się, że to będzie bardzo fajny dom. Andzu, czy znasz jakąś osobę, która ewentualnie mogłaby się wybrać tam na wizytę przed adopcyjną?
  15. Załozyłam watek, żeby sprawdzić czy są jakieś szanse na pomoc dla psiej rodziny. Niestety w tym miesiącu nie pomogę finansowo, bo z pustego nawet Salomon nie naleje. Nie ma mnie na miejscu, więc fizycznie tez nie bardzo mam jak pomóc. Rodzice mieszkają 120 km ode mnie. Prawka ani samochodu nie mam, więc jedynie mogę kogoś poprosić by pojechał po maluchy za zwrotem kosztów paliwa i przywiózł je do Kielc. To nie jest problemem. Na miejscu nie ma nikogo kto by pomógł w złapaniu szczeniaków. Łapanka musiałaby być na miejscu. Maluchy podchodzą do ludzi, więc nie będzie problemu. Z mamą pomyślę jak to zrobić, bo jest nieufna. Wszystko da się zorganizować. W Nowym Mieście ludzi nie interesują się bezdomniakami i nie znajdziesz tam osoby, która na tyle przejęłaby się ich losem, by dać jakiekolwiek pieniądze czy karmę. To bardzo biedna mieścina. Większość ludzi jest bez pracy, a jeśli już jakąś maja, to harują po 12 godzin za 800 -1300 zł. Wzieliśmy zimą z Nowego sunię z 6 szczeniakami. Maluchy są już w domach, a suńka nadal siedzi w hotelu i ma 600 zł długu!! I to na mnie spadła odpowiedzialność finanoswa za jej utrzymanie. Nie dziw się więc, że nie podejmę się tej odpowiedzialności za Sonię i szczeniaki, dopóki maleństwa nie będą miały zaplecza finansowego. Nie zostawię slaya z problemem. Wiem jak dużo pisków na dogo potrzebuje pomocy, wszędzie proszą o deklarację i grosik. Nie jest łatwo zebrać pieniądze by pomóc psiakom. Wiem, że bezpłatne DT to rzadkość. Sama jestem takim DT i utrzymuję szczeniaki na własny koszt. Teraz mój tymczas wrócił z adopcji i musiałam poprosić fundację o pieniądze na szczepienie dla niego, bo nie mam kasy. Do tego mojej suce znowu wysiał staw biodrowy i muszę jej zafundować serię zastrzyków i kupić Caniviton na stawy. Zbyt dużo wydatków zwaliło się na mnie w tym miesiącu, dlatego nie pałam huraoptymizmem. Na ile będę mogła, na tyle pomogę. Teraz jest trudniej wszystko załatwić , bo nie ma Owieczki na miejscu. Trzeba będzie pokombinować. Ale nie ma rzeczy niemożliwych. Wierze, że uda się wszystko zorganizować. Nie oczekuję, że ktoś zrobi wszystko za mnie, ale sama nie jestem w stanie nic zrobić! Dlatego potrzebna jest pomoc ludzi o dobrym sercu, którzy nie pozostaną obojętni na los psiaczków i dołożą cegiełkę od siebie, by maluchy dostały szansę na nowe, lepsze życie.
  16. agado, ja tak samo myślałam żeby im kupić jakiegoś Firiskisa. Ta karma nie jest taka najgorsza, a napewno jest lepsza niż Chappi. I tak trzeba będzie zrobić. Psiaki teraz rarytasów nie jadają. Poza tym nie stać nas na inną, lepszą karmę.. Magdalenko, jestem pewna, że ten telefon był z twoich ogłoszeń :D
  17. Zawsze robimy taki bazarek na szczeniaki, licencję od x3 na jego kopiowanie dostała najpierw Rudzia-Bianca, a potem ja :) Pomysł się sprawdził i teraz to bardzo popularny bazarek :) Kiedy maluszki będą już bezpieczne, wtedy zrobimy im bazarek imieninowy :) Zawsze uzbiera się parę grosików na szczepienia.
  18. Dziękuję Magdalenko :) Iza sprawdziła psiaki na konie i krowy :cool3: Zwierzątka nie wzbudziły w nich żadnego zainteresowania :p Mają do nich neutralny stosunek. Oby naszym psiakom udało się znaleść dom. Miałam dziś bardzo miły telefon w sprawie Azy. Pani zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Jak nie uda się wydać obu psiaków razem, to może chociaż Aza trafi do domku :)
  19. Jasne, że mogę zając się finansami maluszków :) Dziękuję wszystkim za chęć pomocy!! To jedyna szansa dla szczeniąt. Zaraz nadrobię zaległości i podsumuję deklaracje. Poza bieżącymi potrzebami, trzeba zebrać 200 zł na szczepienia dla szczeniaków. Slay czy sunię też zabrałbyś do siebie na tymczas?? Jeśli mógłbyś, to zgłosiłabym ja na watek sterylkowy. Trzeba by było przywieść rodzinkę z Nowego. Muszę pomyśleć nad transportem, ale nie będzie łatwo. Zwykle zabierałam psiaki jak jechałam do domu - teraz wybieram się dopiero 1 listopada. Może kolega zgodziłby się pojechać po maluchy, ale pewnie nie będzie miał ich kto złapać na miejscu... Bardzo mi przykro, ale w tym miesiącu jestem pod kreską i narazie nie mam kasy, by dać kumplowi na paliwo :( Zobaczymy może coś się wyklaruje później, ale narazie jestem w dołku finansowym. W listopadzie dołożyłabym grosik na utrzymanie rodzinki, ale teraz nie mam z czego.. Bardzo proszę o dalsze rozsyłanie wątku, potrzebne nam deklaracje jednorazowe na pokrycie kosztów szczepień. Kto ma jakiś pomysł na tytuł??
  20. Poprosiłam Gosię o interwencję u plebana. Dzwoniła do niego i dowiedziała się tyle że małego białego puchatka nie ma w domu, do którego wydał go pleban, bo z tamtą wziął go ktoś inny. Podobno szczeniak trafił do domu i nie ma powodu by martwić się o warunki w jakich przebywa. Jak tam nie wierze księżulkowi... Jedynie można sprawdzać czy nie ma go na jakimś podwórku w miejscowości, gdzie psiaki przebywały. Można zrobić plakat ze zdjęciem, że zaginął szczeniak, który musi być leczony, bo inaczej nie przeżyje. Do tego obietnica wysokiej nagrody (której nie będzie ;) i telefon kontaktowy. Może dzięki temu ktoś zadzwoni i wskaże miejsce pobytu malucha. Można by było sprawdzić warunki do jakich trafił. Nic więcej nie da się zrobić. No chyba żeby zrobić interwencję przez organizację prozwierzęcą.
  21. Dziękuję Agatko :) Jednak musimy uzbierać deklaracje na najbliższe dwa miesiące - bo na taki okres psiaki miałyby zapewniony tymczas. Bez tego ani rusz... Muszą mieć zapewnioną karmę i opiekę wet. Do tego koszty transportu na śląsk.. Będzie potrzebna spora suma. Rozmawiałam z siostrą. Była wczoraj u maluszków, nakarmiała je i chciała porobić im zdjęcia, ale jak na złość baterie w aparacie padły, a ładowarkę zostawiła w Wawie... :mad: Więc zdjęcia najwcześniej będą za tydzień. Mówi, że maluszki nie są zachudzone, bo ktoś ich dokarmia (ale równie dobrze mogą mieć wielkie brzuchy od robali). 3 szczeniaki wrodziły się w mamusię - na pewno jest sunia i piesek, jakiej płci jest trzecie, nie wiem. Dwa są podobne do tatusia - rude. Sunia za zdjęcia oraz drugi maluch troszkę ciemniejszy od niej - najbardziej nieufny, nie podchodzi do człowieka..
  22. Dziękuję Ci bardzo slay!! Propozycja jest wspaniała :) Jeśli uda nam się zebrać jakieś deklaracje oraz pieniądze na szczepienia i transport, to maluszki dostały by szansę na nowe lepsze życie :) Jeśli szczeniaki nie będą miały zaplecza finansowego, niestety będą musiały zostać tam gdzie są. Nie jestem w stanie wziąść na siebie finansowej odpowiedzialności za rodzinę. :shake: BARDZO PROSIMY o najmniejsze deklaracje finansowe dla szczeniaków!!
  23. Agato69 sunia jest trochę wyższa niż standardowy jamnik, będzie sięgać gdzieś do łydki. Jej wielkość doskonale widać porównując jej fotki z onkowatym psiakiem, który sięga ponad kolano. Nie wiem ile może mieć lat, bo nie zglądałam jej w zęby. Myślę, że 2 tata może mieć, bo to jej drugi miot, który urodziła na tym osiedlu. Wcześniej nie widziałam by błąkała się na ulicach, więc bezdomna jest od ok. roku. [IMG]http://i53.tinypic.com/21jp0lj.jpg[/IMG] Byłoby cudownie, gdyby psiaki mogły pojechać na tymczas. Bardzo prosimy o delarację na rodzinkę - tylko wtedy będziemy je mogli zabrać.
  24. Dzwoniłam do Izy - postara się znaleść jakiegoś konia i sprawdzić reakcję psiaków.
  25. zadzwonię dziś do siostry. Może uda mi się doprosić o lepsze zdjęcia.
×
×
  • Create New...