Jump to content
Dogomania

jola_li

Members
  • Posts

    8388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola_li

  1. No i oby takich par było jak najwięcej :)!
  2. Nutusiu, jak masz fotki, to zawsze przesyłaj do mnie :).
  3. Dobrze, że poza zasięgiem, bo jak moją pieskę kiedyś łabędź pogonił, to strach się bać. Zwiewała aż się kurzyło ;).
  4. Bardzo, bardzo mnie zmartwiłaś, Nutusiu :(... Jeżeli mogłabym jakoś pomóc - daj znać!!!
  5. Ostatnio wypróbowuję bravecto - 1 tabletka na 3 miesiące. Drogie, ale podobno skuteczne. (Jednego pieska udało mi się uratować, bo zauważyłam brązowy mocz i szybko podany antybiotyk zadziałał.).
  6. Jestem u szczęściarza :). A pani trzeba było powiedzieć, że teraz są ogromne kary za trzymanie psów na łańcuchu (małych w szczególności), a inspektorzy TOZ bardzo gorliwi, bo za kontrole dostają dużo pieniędzy.
  7. Ładne to maleństwo :). Oby kogoś zauroczyła! Ja też myślę, że lepsze są krótsze teksty (choć ten jest bardzo dobry!). Zawsze można uzupełnić informacje w rozmowie telefonicznej.
  8. Podobno okłady z błota dobrze robią na urodę ;). Sprytna Ziutka, rzeczywiście nie zostawiła Wam wyboru :)! Żeby tak wszystkie sprawy dało się załatwić wybierając właściwe miejsce do spania ;).
  9. Oj, ale Hopcia dostarcza Wam emocji... Przeżyć nie zazdroszczę, ale widoku gęsi kanadyjskich - BARDZO :)!!! Przypomniało mi się jak "mój" mazurski pies potruchtał kiedyś za motylem - nie było go z 10 minut w zasięgu wzroku, . A drugi miał zwyczaj gonić lecące bociany - śmiesznie wyglądało jak tak leciał z zadartą głową :). Zrobiłam ogłoszenia Rokiemu - pani mnie o to poprosiła. I stał się cud - po dwóch miałam bardzo dobrze rokujący telefon. Mieszkanie pod Warszawą, ktoś stale obecny w domu, facet aktywny, lubiący wędrówki, wcześniej miał wilczura. Niestety, w ostatniej chwili jedna z pań się rozmyśliła :(. Normalnie załamałam się... Jak się znowu namyśliła, to facet miał już innego psa. Żałuję bardzo, bo coraz bardziej widzę, że Rokuś powinien znaleźć nowy dom. Nie mam już cienia wątpliwości. Powiedziałam pani, że kolejne ogłoszenia będę robić jak przemyślą sprawę i podejmą ostateczną decyzję. Inaczej szkoda mojego czasu i nerwów... Mam nadzieję, że decyzja będzie właściwa, choć pewności nie mam.
  10. Ogonek troszkę przestraszony, ale Fasolcia dzielnie sobie radzi :)!
  11. Odetchnęłam (już wczoraj :)), że Nutusia się znalazła :). I że Berecikowi podoba się w nowym domu :). I ---- że niedługo poniedziałek ;)....
  12. A tak poza tym, to dzisiaj rozmawiałam z Panią Grażyną, która nie mogła się nachwalić jaki to Kubuś jest grzeczny i mądry :) Bardzo się pilnuje i słucha, nauczył się już wszystkich drobnych "rytuałów" swojego domu, bez problemu przetrwał wizytę dzieci i wnuków Państwa na Wielkanoc. Pani powiedziała, że nie zamieniłaby go na żadnego innego i że jest najmądrzejszym psem w okolicy :) Dzięki takim rozmowom życie staje się piękniejsze :) :) A tak poza tym, to dzisiaj rozmawiałam z Panią Grażyną, która nie mogła się nachwalić jaki to Kubuś jest grzeczny i mądry :) Bardzo się pilnuje i słucha, nauczył się już wszystkich drobnych "rytuałów" swojego domu, bez problemu przetrwał wizytę dzieci i wnuków Państwa na Wielkanoc. Pani powiedziała, że nie zamieniłaby go na żadnego innego i że jest najmądrzejszym psem w okolicy :) Dzięki takim rozmowom życie staje się piękniejsze :) :) ........................................... Mogłabym te (i tym podobne) słowa czytać na okrągło :)III...
  13. Biedna Nutusia, wyobrażam sobie jak musi być zapracowana po tej "rewolucji" w firmie :(...
  14. No to leci kolejna kartka :) ----
  15. Trzymam kciuki za brak "niespodzianek" po powrocie! Czy macie okna czyste, czy też nie do końca, życzę Wam na Święta radości i słońca!
  16. Pokerku - wierzę, że wszystko będzie dobrze!!! Wracaj szybko do zdrowia i do domu! Ściskam serdecznie!
  17. Mam nadzieję, że Fasolcia już wróciła do siebie (?). W tej kolorowej sukieneczce wygląda jak wesoły pajacyk :).
  18. Ajajajaj, Mari, ale u Ciebie tłok... Nie wiem jak Ty sobie radzisz??? I jeszcze martwisz się o innych i innym pomagasz. Masz naprawdę WIELKIE SERCE! (W kwietniu podeślę parę groszy dla psiaczków).
  19. Ciekawe jak będzie wyglądało spotkanie z Czetusią - czy Cię pozna od razu, czy będzie onieśmielona :). A przystanki najwyraźniej nie pasują do otoczenia :). Zauważyłam, że psy reagują na "dziwne" rzeczy, lub takie nie-na właściwym-miejscu. Pamiętam jak pieska mojej córki obszczekiwała wyrzucony na trawnik telewizor. Najeżyła się jak jeżozwierz i obskakiwała go ze wszystkich stron dobre parę minut :).
  20. Mattilu, bardzo Ci dziękuję, ale ogłoszenia będę robiła sama (żeby móc je co tydzień odnawiać). Jeśli panie podtrzymają chęć oddania Rokiego. Na razie się nie odzywają, a ja ich nie widuję. Z ostatniej rozmowy wynika, że jedna z pań jest przeciwna oddaniu go, co chyba mnie nie cieszy, bo to oznacza całe psie życie z krótkimi szarpanymi (z obu stron) spacerami. Rokiego wyraźnie ciągnie przestrzeń i towarzystwo innych psów. Niestety, tu tego mieć nie będzie :(... Z ostatniej chwili - Roki jednak szuka domu. Po Świętach ruszam z ogłoszeniami. Mattilu, Wspaniała Hopusiowa Rodzinko i Wszyscy Jej Przyjaciele - niech Wasze Święta spokojne i radosne będą!
×
×
  • Create New...