Jump to content
Dogomania

Filipki

Members
  • Posts

    1192
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Filipki

  1. Tak zmykajcie do łóżka, a widok helikoptera robi wrażenie, to dopiero poważna akcja. A Dziadunio pojechał?
  2. Bądź szczęśliwy Gacuniu i szybko znajdź stały domek. Nie ukrywam,że chociaż to ogromna , a właściwie jedyna szansa dla tych psiaków, to na widok zdjęć z podróży Gacka i Węgielka łza w oku się zakręciła.
  3. Ulka, Reno bardzo dziękujemy za opiekę nad Węgielkiem, duchowo cały czas z nim jesteśmy i mamy nadzieję, że będzie szczęśliwy. A wy cioteczki powinnyście chyba teraz wypoczywać po takich trudach. Myślę, że będziemy mieć jakieś wieści o naszym małym czarnuszku.
  4. Oj troche pokręciłam, Bojażliwy, nazwany przez nas Stresik jest na 17 stronie. To co można ściągać banerek Węgielka i Gacka?
  5. Ciekawe jak Węgielek poradził sobie w podróży?U Loczka to pewnie dolegliwości związane z wiekiem. Z tego co pisał Kierownik to on spędził w schronisku 10 lat, więc pewnie odzwyczaił się od ludzi. U Murki pozna inne życie i możę jak pisze Ulka ktoś z sąsiadów go weźmie.Czy Dziadunio pojechał? Jeśli tak to wzięlibyśmy na wirtualnego BOjaźliwego z boksu 24 strona 14 w galerii.
  6. Nie mogłam wejść na dogo, a tu takie wiadomości. Biedny Loczek , przynajmniej na starość pozna inne życie. Bardzo cieszymy się z Dziadunia. A jak tam Węgielek. Super, że sierść odrasta. To pewnie był uboczny skutek kastracji.
  7. Dla nas to wręcz sensacja. Liczyłam , żę z naszych wirtualnych szansę na dom ma Gracja i Filipp, myślałam, że może kiedyś załapie się Krzywik, Ale Dziadunio:crazyeye:. Super, Trzymam kciuki i też wierzę w Kierownika.A w ogóle to czujemy się jak hodowcy psów eksportowych:evil_lol:
  8. Ten "kleine Filipkow" to Loczek ? Już z wrażenia się gubię
  9. A to niespodzianka. Murcio a napiszesz coś jeszcze o Węgielku, bo żeśmy mu całkiem wątek zaloczkowali ,a Węglasty jest taki kochany i troszkę nam smutno się z nim rozstawać.
  10. Wysłałam wpłatę na Węgielka. Myślę, że na niego to już ostatnia.
  11. Siedzi sobie Loczek spokojnie w boksie, sierść w dredach, bo taka moda, a tu mu ciotki fryzurę planują, co też tego biedaka czeka:cool3:.
  12. Ja go zauważyłam jak byłam z Murkami w schronie , to już blisko rok . Myślę że Murka nie takim bestiom dawała radę:razz:. Już się rozglądam za wyprawką dla niego. Myślę, że jemu w zielonym będzie do twarzy ( dla odmiany po tych czerwonych). Niestety nie wiem gdzie się kupuje te fajne apaszki.A i proszę wymiziajcie Węgielka.
  13. Mam nadzieję, że bestia nikogo nie pożre, a pięknie wystrojona i wyczesana załapie się na starość do jakiegoś domku. Rozumiem też, że mimo kłopotów z ogonkiem Węgielek trafi do swoich ludzi.
  14. No to jeżeli Loczek ma szansę to teraz bierzemy jego. Murka się pewnie przy nim zapracuje, ale to jego jedyna szansa.
  15. Dziękujemy za pomoc. Zatem jeśli Loczek nie pojedzie to wzięlibyśmy takie cudo z boksu 34 w galerii na 9 lub10 stronie, biały z czarną główką. Jeśli go już nie ma to pojedzie nasz wirtualny Filipp.
  16. W sumie to ciężka decyzja, bardzo go żal ale równocześnie jeśli Loczek zablokuje miejsce to następne bidy starzeją się w schronisku i potem też maleje ich szansa na dom. Wiem, że Ulka 18 jest bardzo zajęta , ale chciałabym jeszcze poznać jej opinię. Gdyby istniała szansa, że Loczek trafi do Fundacji ,to w hoteliku by się do tego przygotował, jeśli nie to :-(
  17. Co tam słychać u Węgielka? Czy mimo tych kłopotow z sierścią znajdzie swoje miejsce w kochającym domku. Przeczytałam też pocztę i może nic się nie stanie jak tu trochę "pooffujemy " o następcy. bardzo chcieliśmy pomóc kudłaczowi z 17. Nie wiemy jednak co robić w tej sytuacji. Wg . nas jedyną szansą dla niego jest hotelik i albo w nim dożywocie , albo po oporządzeniu go i bliższym zapoznaniu pomoc fundacji. Następni na "naszej liście" do wyciągania ze schronu są: śliczny, biały kudłaczek str 10 boks 34, nazwaliśmy go Miko, nasz wirtualny Filipp, taki kudłaczek podobny do Węgielka i Gracja. Proszę powiedzcie co robimy z kudłaczkiem z 17?
  18. A to się porobiło. Czy oni nie chcą już Węgielka. Mnie się wydaje, że wpływ na to miała kastracja. Zarówna narkoza mogła tak wpłynąć, zmiany mieszkania stres, czytałam też , żę czasem możę się tak objawiać zespól pokastracyjny.
  19. Oxycort wysłany. Murka czy problemy z łysieniem Węgielka nie zaczęły się po kastracji ?.Mogła wpłynąć na to narkoza,ponadto zmiana temperatury, chwilę był w domu, potem lubił leżeć na śniegu.Mam nadzieję, że pańciowie Węgielka nie zrażą się niczym.
  20. Murka a może jeszcze potrzebujecie jakiś antybiotyk ( z tych "ludzkich"), to mogę od razu wysłać? To super, że jest kontakt z "Węglowskimi". mam nadzieję, że później też się coś o nim dowiemy.
  21. Mogę wysłać w sprayu, ale dopiero w poniedziałek , ale jak wyślę priorytetem to we wtorek dojdzie. Ulka to ty masz kontakt z panciami Węgielka bezpośredni czy przez fundację?
  22. Mam nadzieję , że to nic poważnego i Węgielek spokojnie pojedzie do swojego domku.
  23. Czy nasza wpłata z lutego dotarła ?
  24. No, już lepiej to nie mógł trafić ten " nasz skarb". Aż się wierzyć nie chce, pozostaje tylko odliczać dni i czekać na relacje.
  25. Po prostu się rozpłynęłam. Nie ukrywam, że Węgielek to też nasza wielka miłość i przykro nam było, że nie możemy dać mu domu. teraz już jestem spokojna i nawet nasz Filip, który nie był zachwycony adopcją Węgielka / bo sam go chciał/ cieszy się, że Węgluś tak trafił. Tylko w tym nowym łóżku może mu być za ciepło:evil_lol:. Pomyśleć, że psina prawie 5 lat siedziała w boksie.
×
×
  • Create New...