Jump to content
Dogomania

idusiek

Members
  • Posts

    13225
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by idusiek

  1. ja bym powiedziała ze focha strzeliła a nie się zarumieniła, bo nikt jej nie powiedział, ze bedzie sesja a ona bez makijażu była :P
  2. [quote name='Emigrantka']Sprobuj z UK do Polski.......rotka.....ufffffffffffffffffffffff[/QUOTE] da się zrobić...ale za pół roku ;)
  3. marta, jest możliwość zrobienia mu nowych zdjeć - sam na sam z aparatem? Chłopak urósł i ma sie lepiej niż sie miał ;) widzisz beka, a nie chciałaś wziąc go na DT - teraz załuj ;P
  4. skróciłam z lekka: [FONT=Calibri][SIZE=3]Bóg każdemu z nas wyznacza miejsce, [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]w którym się rodzimy i żyjemy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Tak samo jest ze zwierzętami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jednemu jest wskazane miejsce pełne miłości, ciepła i bezpieczeństwa[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jednak temu nie dano zasmakować tych uczuć.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Opowiemy Państwu historię 8 miesięcznego psa w typie owczarka niemieckiego. To psie nieszczęśliwe dziecko, któremu w okrutny sposób odebrano dzieciństwo. Czas bycia szczęśliwym i kochanym, czas zabawy i baraszkowania, którego pozbawiono prawa do bycia dzieckiem, o którego się dba i którego staramy się nauczyć, że życie z człowiekiem to raj na ziemi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kangurek, bo o nim tu mowa, to szczeniak, który miał pecha w życiu. Myślał, że trafił na Boga, któremu chciał złożyć całą swoją miłość na ołtarzu wierności, a Bóg okazał się bestią, która to krótkie psie życie zamieniła w piekielną udrękę a rolę diabła, przybrała najwyżej postawiona w hierarchii cywilizacji istota zwana człowiekiem. To był człowiek, dla którego pies, nie przedstawiał żadnej wartości, a wręcz był przedmiotem odreagowania złych emocji . Słaba, niezdolna się bronić przed człowiekiem istota przeżyła to co najokrutniejsze. Katowana, bita ze szczególnym okrucieństwem, wręcz torturowana fizycznie i psychicznie. Szczeniak, który na widok ludzkiej ręki przywierał do ziemi, bał się ruszyć, sikał i robił kupę pod siebie . Słyszał chrzęst łamanych, własnych kości i nie miał siły, ani odwagi żeby się przed tym obronić. Doznał tyle złego od swojego Boga, że powinien przestać w niego wierzyć... A my w jego oczach ciągle widzimy tę wiarę i wręcz fanatyczną miłość do człowieka. Zaufanie, na które w żaden sposób nie zasłużyliśmy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kangurek za sprawą wielu ludzi o wspaniałych sercach został oddany do hoteliku dla zwierząt. Zaczął nowe życie, w które nie może uwierzyć. Gdy widzi zbliżającą się do siebie ludzką rękę już nie paraliżuje go niewyobrażalny strach. Dziwi się, że nie czuje bólu patrząc. Jego wielkie, zdziwione oczy pytają się „czy to naprawdę możliwe?? Czy człowiek to naprawdę ciepło, miłość i delikatny dotyk?? [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Po zderzeniu się w życiu z „czymś” zwanym „człowiekiem” Kangurek ma usztywnioną starym urazem łapkę. Nie może używać jej do poruszania się , skacze więc jak kangurek na trzech łapkach. Świetnie sobie z tym radzi. Nie przeszkadza mu to w niczym jeśli chodzi o codzienne życie. Jest radosnym, rozrabiającym szczeniakiem, który pomału znowu zaczyna wierzyć w człowieka , ale czy człowiek potrafi udowodnić mu , że zasłużył na tę wiarę ??[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Ktoś mądry kiedyś powiedział, że jeżeli udało się nam uratować w życiu chociaż jedno żywe istnienie to naprawdę warto było się urodzić.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kangurek czeka na swojego człowieka, który pokocha go takim, jakim jest. Trochę ułomnym fizycznie, ale z wielkim, otwartym, szczerym sercem, które gotowe jest pokochać każdego odpowiedzialnego i cudownego człowieka.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Dzisiaj przed Tobą taka chwila. Pomyśl, zastanów się i pomóż Kangurkowi. On chce być tylko kochany i szczęśliwy. Czy to tak dużo?[/SIZE][/FONT]
  5. mru czy moszesz w 1 poscie napisac jak dojechac do Stefana? Bede wracać dzis z Konstancina, moze bym wpadła ;)
  6. no to jesteśmy w lekkiej du./.. kto ma złapać psa jak on ucieka? kto ma go do siebie przekonać jak nikogo z nas tam nie ma? Ja nie mam samochodu, ode mnie jest to z 5 km.Juz estem w Wawie, bo musiałam wracać a jutro do pracy. Ze komuś uciekł? nieeeeee, w Broku i okolicach błąkają się tylko psy wyrzucone przez człowieka. Jest ich ok 20- coś jak Szydłowiec - tylko ze stamta psy poznajdują nowe domy a z Broku nie, bo nikt się tym nie interesuje a jako jedna osoba to troche za mało. Dzwonić do pani burmistrz, poprosić o pomoc. Ona chwali się jaka to jest kochana, bo uratowała 1 psa po wypadku, któremu Własnoręcznie robiła zastrzyki i chowała w kotłowni w gminie.( a psa po kilku dniach zabala pani, która widziała jak został porącony). [URL]http://www.brok.pl/index.php?id=2&n_id=390[/URL]
  7. hopaj Kirys, moze ktos Ci pomoże... :(
  8. a są jego jakies nowe zdjecia moze?;)
  9. [quote name='ladyiga']Idusiek jak Twoja trzódka?[/QUOTE] a spokojnie, spokojnie ale pod kontrolą. mniej więcej raz dziennie było tylko szczekanie ostrzegawcze mojej Tiny morderczyni. ale raz to polazł sam do niej do pokoju, bo szukał (chyba ) piłki a wczoraj władował się na korytarz i było ciemno a tam Tina leżała i tez obszczekała. Raz dziennie tez Pata dawała upust nerwom i tez szczekała ostrzegwaczo. Ofiar nie ma, ale stwierdziliśmy ze na dzis wystarczy i Roman pojechał z TŻem to domu co by nie kusić losu ;)
  10. marysia, jak przybęde do domu to na spokojnie przeczytam ;) nikogo nie wystraszyłas, raczej wszyscy się pospali po światecznych przysmakach ;)
  11. [quote name='Kanzaj']TO CUDOWNE WIEŚCI!!!!!!!!!!!! Stefan - powodzenia w nowym domku!!![/QUOTE] Swiąteczne pozdrowienia od Stefcia i jego lubej- Agusi: [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy12/190482/969231/31383908_stefan_i_agusia.jpg[/IMG]
  12. [FONT=Arial]- jakie jest jej usposobienie w stosunku do innych psów i kotów?- psy ok, koty nie wiem - jak zachowuje się poza kojcem, czy ucieka?- była przerażona, nie ruszała się z miejsca[/FONT] [FONT=Arial]- czy jest wysterylizowana? Warunkiem adopcji?- nie jest, ale warunek [/FONT]- toleruje inne zwierzęta?- tak, psy [FONT=Arial]- jak znosi podróż? Czy wytrzyma jazdę na śląsk ( ok 3 godz)?- nie wiem, jechala w klatce schroniskowej, nie byłam przy tym.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]a przypadkiem nie chodzi o Chorzów?:)[/FONT]
  13. kurdę, marysia wykombinuj jakiś tekst z łezką w oczku plizzz. nikt po niego nie dzwonił :(
  14. wszystkie zdrowe jak ryby, nic im nie dolega ;) Wesołych !
  15. znalezienia domku Maryśka ....bo tego Ci jeszcze brak w tym życiu
  16. a dziękujemy bardzo i życzymy wesołych Świąt i lepszego Nowego Roku :) albo chociaż równie wspaniałego ;) pozdro dla mrówkowej rodziny :)
  17. jak ona będzie warczała to ja bedę sie darła ...i panikowała jak się da pewnie :/ tak, ladyiga sorrrki ale mru ma zapchaną skrzynkę - to moze sie skusi i ją opróżni jak to juz 2 raz piszę ;) A jak Star? Jak postępy?
  18. o ludzie ! :( Biedny, a ucierpial bardzo? bo na tych zdjeciach to strasznie smutny :(
  19. i tak jest :) i Norka i Janko tez :D
  20. mru sorry ze tu ( ale masz zapchaną skrzynkę a ja o radę prosze :)) no więc przyjechalismy z Romanem. On na Tinę leje, ona odwraca wzrok jak na nią patrzy. Na spacerze sie odsuwała i jakby unikała. Powąchała go jak był odwrócony. Popatrzyła trochę jak głaskałam ją i jego ( po obu stronach mnie). Lezy u siebie na legowisku i sie nie rusza. Zdjełam jej kaganiec, niech się dzieje wola nieba. Moze go nie zje co?
  21. oj tam tylko troche ;) a mru wypadałoby zmienic tytul- buda juz jest ;)
  22. Cekin też jest fajny, siedzi w schronie od szczeniaka, wiesz? On i Dobrusia to psiaki z jednego miotu...i nikt ich nie chce :( Dzięki za pomoc c&b ! [quote name='C&B']A co powiecie o Cekinie? Cofnęłam się parę stron wcześniej i nic nie znalazłam. Wczoraj zaadoptowałam go wirtualnie - jeżeli ktoś będzie miał o nim jakieś info to proszę na PW jak ma ktoś czas i ochotę... Z góry dziękuję :)[/QUOTE]
  23. jezus maryja, a kto go pogryzł bo ja nie w temacie ....
  24. [quote name='zerduszko']Tylko proszę, żeby to nie był Sedalin. On wcale nie uspokaja, a tylko "paraliżuje" zwierzę. Pies nie będzie uciekał, szczekał, ale bedzie jeszcze bardziej przerażony.[/QUOTE] [B]Tak popieram - I NIE SEDALIN ![/B] Ja podałam psu sedalin rok temu i do dzisiaj żałuję - Tina co prawda ruszac się nie mogła i była przymroczona ale przerażona jeszcze bardziej az w końcu zrobiła kupę pod siebie w swoim legowisku :shake:
  25. a Ty nie chciałaś ciotka a teraz to żałuj:P
×
×
  • Create New...