-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dżdżowniś
-
Słychać dobrze :))))) jak widać siedzi i rozrabia. Odkryłam nową jazde. Przywieźli karme i wrzucili do pudła gratisy pod postacią piszczących zabawek. Sprężka zachwycona , a Gryźk doznała jakiegoś szoku , zaczęła sie w kółko kręcić i oczywiście zawory puszczone. No sie normalnie przeraziła tych dzwięków. Faktem jest że dla komfortu własnego nie kupuje piszczał, bo bym chyba oszalała. Za to znalazłam gumowe zabawki takie dla dzieci w kartonie przy śmietniku i to dałam do zabawy również Gryźce. Problemu ńie było nawet jak wydawały dzwięki ,fakt inne. Kurde co za pies O-O No i sie przy okazji nie odzywałam ,bo tym razem jeszcze do nas dokoptowała sie jamnisia.już ma domek ale były perypetie. Mianowicie sunia została przywieziona z interwencji i od razu pokazałam ją babeczce która zgłosiła sie do mnie jako osoba chcąca adoptować pieska. Jak ją tylko zobaczyła to ją od razu chciała wziąć ale teściowa zrobiła dosłownie histerie , że miała dopiero co jamnika i ta sunia go za bardzo przypomina i że nie. I doopa sunia nie pojechała. Mineło troche czasu i babka do mnie dzwoni czy sunia jest, a jak tak ,to mam ją natychmiast zatrzymać dla niej bo ona ją zabiera za dwa dni . Ok i zabrała .okazało sie że teściowa wyjechała na wioske odpocząć:)))) jamnisia trafiła do centrum wawy do raju. Sunia jest ultra słodziakówną. Przytula sie, daje buziaki i chodzi dosłownie po głowie w łóżku. Takiego psa nie można nie kochać , absolutna przylepa.i rozrabia za kilka psów do tego wszędobylska ,bo chodzi po meglach:D U mnie właziła za Zygi na komode. Mąż zakochany, teść też. Teściowa walnęła focha , że nie po jej myśli ale już jest ok. Psina była z kilkoma innymi w małej klateczce od zawsze tzn ok4 mc , bo na tyle została określona przez weta. Przypalona papierosami . Z dużą blizną na brzuszku. 30 psiaków z pseudo PdZ odebrał i jeszcze część psiaków w typie jamników szuka domków. Teraz jak chwile odsapne to wezme znowu od nich jakiegoś szczeniora. Psiakom łatwiej domek znaleźć jak mają/ciasne bo ciasne ,ale jednak domowe DT :D
-
Dopiero wczoraj wieczorem udało mi sie dodzwonić do pani chirurg. Koszt operacji z leczeniem szacuje na ok 400 zł. Powinnam mu jeszcze zrobić krew. Z racji Ciężkich zabiegowych dni jutro jesteśmy umówione na telefon żeby ustalić termin zabiegu. Nie powiem żebym sie nie denerwowała. Nawet ona mówi że to ciężkawa operacja ,bo trzeba ucho otworzyć i kanał tak wydrążyć żeby pozbawić ucho zagnieceń ale nie Bombata słuchu.no i jeszcze te guziole. :/
-
[quote name='monia&nero']nie wygląda to wszystko dobrze. No ale kciukasy trzymamy mocno za czołga :thumbs: Bomba trzymaj się ![/QUOTE] Nie wygląda dobrze. Guzik na klatce piersiowej mnie bardzo martwi.ale Bomb da rade. On jest bardzo silny.
-
To jakaś mixtura z labkiem czy coś? Pomogę szukać domku nawet jak rzadko na wątek zajze ,to wrzuce go w oferowane przeze mnie psy do adopcji wśród znajomych.
-
Teraz zabieramy się za to co na fotach. Mam nadzieje że nie będzie powikłań ani żadnych innych komplikacji.
-
[IMG]http://i.imgur.com/ePy2gvd.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/A2xQCKN.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/mjAwekU.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/iB6zzpp.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/RfcR5Cc.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i.imgur.com/srVog8p.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/94LziKK.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/4QdCa6l.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/v9vRhTS.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/tN8sY1Q.jpg[/IMG]
-
Kurde Gryzelda ruls. Wczoraj przygotowywałam paczke dla magda_ol a ta ,nawet nie wiem w którym momencie odgryzła przyssawke od maty na szybe w samochodzie. No po prostu 2 min nieuwagi. Biore mate żeby folią owinąć i czegoś mi brakuje (((: Patrze na nią mina całkowicie niewinna z szufladą na wierzchu , a pod łapkami kawałek przyssawki. I kiedy to zrobiła ?? Dobrze że magda_ol zgodziła sie bez tego elementu mate zabrać. (((:
-
[quote name='monia&nero']Ja pomogę ale dopiero po 26 czerwca przy wypłacie bo teraz wszystkie oszczędności poszły na pogrzeb :([/QUOTE] Nie wiem kto umarł ale wspołczuje. Wszelkie pogrzeby te bliższe czy te dalsze są zawsze tragedią.
-
Sorki ale zajęłam sie pracownią i akcja ucho sie przesunęła do teraz (:czyli "Akcja ucho "oficjalnie rozpoczęta. Z bazarku jest 270 zł wezmę dla Gryzeldy na papu a 200 idzie na jego leczenie. Z chirugiem mam ustalone , że teraz zaraz podajemy krople do uszu przez 10 dni , robimy krew i ustalamy date zabiegu. Koszt będzie jeszcze raz ustalany , bo teraz Bombat ma jakieś dwa guzki których nie było i w mosznie również jakies coś sie pojawiło. 300 zł wstępnie + krew i krople . Wszystko do usunięcia. Chirurg chce podjąć ostateczną decyzje w trakcie operacji ze względu na ostatnie problemy Bomby przy narkozie. Zobaczymy.
-
Dziewczyny kochane bazarki otwarte (((:
-
Niby pełną parą ale to z miesiąc jeszcze potrwa. Łapki na dzwięk czyli Dyfuzory trzeba zamówić i niestety koszt nie jest mały , a na dziś w kasie echo. Podłoga też czeka do wypłaty . No i jescze chłopak co nam pomaga ma inne roboty , tak że wszystko rozkłada sie w czasie.
-
Byłam z Andrzejem 3 dni w poznaniu i kończymy pracownie . Została jeszcze podłoga bo sie okazalo że w niektórych miejscach może niendzwignąć ciężaru sprzetu. Przepruchniała :P No i specjalne łapki na dźwięk. Gryzelda dobrze. Miała znowu słaby dzień i pompka puściła. Jak mnie nie teraz nie było , to była nawet grzeczna. No ale widać są momenty że strach wraca. Na chwile ale ... Zabawne jest jak zasypia i wyje. Nigdy tego nie robi jak nie śpi. Może uda mi się ją nagrać ktoregoś dnia.
-
Trzymaj (: i dzięki. pogoda jest tak super i w nocy ciepło że spędzam z psami po 2 godziny przed snem. Gryźka pierwsza panna szalej żeszok. Ma cholera takie przyśpieszenie że mogłaby w zawody z chartami stawać. Ale wczoraj w nocy tak je przeciągnełam że Gryzelda pod koniec spaceru już nie miała siły do badylka skakać (((: Weszła do domu napiła się wody, zrobiła zeza i zasnęła. Bombat zjadł ale jak zwykle stanął przy kuchni i przysnął na stojąco. Sprę sie od razu uwaliła na posłaniu. Oby jak najdłużej była taka pogoda.
-
[quote name='agawa9']następne bazary na zakup większego hałsa dla Dżdżownicy :cunao:[/QUOTE] Dziękiiiii ((((: ! Ale się pochwalę , bo miałam nie zapeszać i nic nie pisać. Wynajęliśmy pomieszczenia na własną pracownie. Właśnie kończymy remont . Kurde mam takiego stracha żeby wypaliło żeszok. Powiem szczerze, że teraz to naprawde biedna jestem ((((: I jeszcze te bazarki ,kurde czaje się na dostęp do kompa żeby reszte fot powrzucać . Wszystko tyle czasu pochłania. I tylko psy nieświadome ciśnień szczęśliwe rozrabiają (:
-
Gryziątko rozkwita. Andrzej ma coraz większego ewidentnego świra na jej punkcie. Wczoraj widział kolesia który woził się z pieskiem na rowerze w specjalnym plecaku czy torbie i się zajarał pomysłem. Wiesz Gryzelda ma również przydomek ultra Pupilla ((((: i jest noszona i całowana. Kurde nie pisałam że ona pachnie jak kwiaty dzikiej jabłoni? To jest poprostu niesamowite. Ona wydziela taki zapach przy oczach i polikach.Najpierw oboje myśleliśmy że to zapach wody czy perfum któregoś z nas. Ale teraz już wiemy że to ona tak pachnie. Normalnie mały cud natury.
-
Wizyta jak zwykle ostatnio. Głupawa gęba perfidnego matoła i tylko psy szczęśliwe bo chociaż trochę wyspacerowane. Kurde wszędzie cud zmian potrzebny.[COLOR=#ffa07a][/COLOR]
-
Dziś znowu jade do schroniska i pewnie znowu się mega wkurze :/
-
To prawda .Ludzie co sami nie mają zbyt dużo pieniędzy najwięcej pomagają. Lora dziamgolka będzie do końca swoich dni szczęśliwa z nimi (:
-
Dobrze że rodzice podjeli taką decyzje. Ojciec Agnieszki jest po ciężkim zawale i raczej z nią wychodzić nie może. Zabierać będzie na spacery 2 pozostałe psy , z Lorą wychodzić będzie mama Agnieszki.
-
[quote name='b-b']Mieć czas i zgrany zespół, pośledzić gnojka i nagrać co wyczynia!:mad:[/QUOTE] On jest cwany. Jak jest choćby kilku wolontariuszy , to on z psem nie wyjdzie. Przynajmniej po drace ze mną stał się uważny. Swoje kompleksy leczy agresją do zwierząt.
-
Słuchajcie .Lora ma się dobrze ale Agnieszka wyjeżdża za granicę do pracy. Prawdopodobnie w ciągu tego albo na początku przyszłego miesiąca. Po debacie z jej rodzicam ustaliliśmy, że Lora zostaje u nich na stałe (: Mikro nadwyżka kasy idzie na zapas jedzenia dla niej, który Agnieszka przed wyjazdem będzie musiała zrobić. No i jeszcze badania. Kurde cieszę się, bo myślałam z przerażeniem że będę musiała Lorę gdzieś umieszczać. Lora ma dom (:
-
Oki (: kurde pojechałam wczoraj prosto z pracy do schroniska. Pochodziłam z dziabągami i ...zostałam z niego ciut po 16 wyproszona delikatnie pisząc. Mam mega konflikt z jednym opiekunem - gnojem. Zablokował mi sukinsyn adopcje dobermanki z chorymi nerkami, która już 4 lata w schronisku siedzi. A do spóły z jakąś kopniętą w głowe oszołomką wolontariuszką zrobił dziewczynie , która adoptowała innego dobka i tą chorą chciała wziąć razem z nim , mega jazdę w domu. Po adopcji ta para idiotów zmówiła się i poszli do dyry twierdząc, że laska oddaje psy do niemieckich laboratoriów ! No debile żeszok. Oczywiście zrobili to, bo to moja adopcja przy czym po zablokowaniu dobki tak po tym gnoju przy pracownikach pojechałam że spieprzał w podskokach czerwony jak burak przede mną. 3 razy jechali ze schroniska prawie 200km żeby sprawdzić co z psem , podczas gdy innych adopcji nie sprawdzają często wcale! Nawet dyra pojechała osobiście ! Do pracy poszli , po ludziach chodzili no szok. I żeby tego było mało kazali jej przyjeżdżać z psem raz w tyg meldować się w schronisku ! No głęboka komuna i komisariat z eSbekami. Szmaciarz bije psy.Zakłada im kaganiec ,wyprowadza poza schron i tłucze. Skąd wiem? Bo się sukinsyn tym chwali. Zajmuje się psami takimi jak asty, TTB czy innymi rasami groźnymi. Do tych psów trzeba podchodzić bez agresji , a ten śmieć niszczy im psychikę. Wybiera psy z problemem i " ustawia" Zgłosiłam dyr ale ja dowodów nie mam, a po akcji z dobkami dyrka uznała to za pewne jako zemstę na nim. Dobek który pojechał według niego był mega agresywny. Debil. Suka którą zablokował ma tą samą etykietkę. Rednoska ma kartkę, że jest mega agresywna i tylko on może z nią chodzić bo wróciła z adopcji po tym jak uszczypneła babe. Ile można psa socjalizować? Pół roku ? U niego nic się nie zmienia . DC którego wrzuciłam wam foty nazywał mordercą, a ten pies jest mega przekochany. Teraz jest CC z problemem i oczywiście on go zabrał z kwarantanny na swój rejon. Normalnie na dziś jestem bezsilna.
-
Jestem, ale nie wchodzę przez profil to nie widzę czy ktoś się wpisuje na wątku. Gmoś się przeprowadził. Pani dzwoniła do mnie już jakiś czas wstecz. Mały ma się dobrze. Nie choruje ,a to jest najważniejsze. Obawiam się że fot niedoczekam / jak zwykle, ale Gmoś trafił bardzo dobrze i o to chodzi (: