-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dżdżowniś
-
[quote name='sleepingbyday']gagata, a kto powiedział, że wyłącznie ;-)? dżdżownis, widzisz, ja jestem też tą miejską wolontariuszką. fanta nie ma nic wspólnego z vivą (to akurat pisałam a propos twojej info o emirze, do wiadomości). nic, a nic. wiele psów, którymi się (współ)opiekuję, z vivą nie ma nic wspólnego. tu na dogo i poza dogo./ właściciel skontaktował się ze mną, wtedy nie było wiadomo nic o tym, co jest z fantą, na czym polega problem. całą sprawę, z wszystkimi dokumentami, jakie mi właściciel przesłał, wrzuciłam na wątek, z prośba o pomoc środowisko psiarskie. a nie konkretna fundację. i wtedy chodziło, zeby ją ktoś mógł rzetelnie ocenić. rzecz zaczęła żyć, fanta znalazła miejsce u liliany, potem zmieniła hotelik. wszystko zaczęło się dziac na fb którego nie mam, to raz, a dwa, nigdy nie byłam formalnie odpowiedzialna za fantę, formalności byly pomiędzy właścicielem, a liliną, czy tam tą panią, która wzięła dokumenty na siebie, ja, że tak powiem, pośredniczyłam - właścicel szukał pomocy, dostał namiary na mnie, napisał. w swojej okolicy znalazł dzięki wątkowi lilianę i działał. czy czyni mnie to osobą decyzyjną? mam nadzieję, ze to trochę wyjaśnia. pomoc na odległość - nie wylewajmy dziecka z kapielą. taka pomoc nie jest zła, jest bardzo czesto jedyna mozliwa. a że czasem nie łączę nickow z ludźmi na zywo i z daną organizacją, to sporo osób to chyba wie ;-). ja nie ukrywam. być moze mam coś wadliwe w głowie, ale faktycznie czasem myśle, ze znam dwie różne osoby, a to jest jedna. owszem bywa, ze mi sie utrwali, ale np znów zapomniałam, że mondo cane to kahoona. i teraz nie wiem, w jakich okolicznościach mysię poznałysmy, czy znów myślę, że znam dwie różne osoby? coś mam wrażeniem, że ta cała sprawa ma dwa wątki, łączące się na początku, ale teraz już niezależne, choć argumenty się przeplatają trochę bez ładu i składu.[/QUOTE] Ale ja to wszystko rozumiem. Jak do mnie kroś się zwraca o pomoc i jest z drugiego końca polski to go odsyłam do osób o których wiem że działają w jego okolicach i pi razy oko wiem ze są w miarę sensowne. W ten sposób unikam takich sytuacji jak ta. Przecież napisałam że właśnie wtedy gdy zabierasz się za coś na odległość losy psa są przejmowane przez ...... osoby które nie rozumieją co znaczy EOT i nie umieją zaznaczać cytatów ale za to mają dużo do napisanie nie na temat((: Gdy akcją zajmuje się ktoś kto może mieć z psem bezpośredni kontakt i go znasz z tej naprawdę racjonalnej strony to można twierdzić że się psu pomogło czy zrobiło wszystko żeby mu pomóc.Fancie się nie pomogło tylko pomogło się chorobliwej nienawiści, pieniactwu znaleźć haki na osoby szczególnie przez nich znienawidzone.Kto z nich odpowie gdy pies kogoś faktycznie pogryzie? Na kogo zrzucą winę ? Przecież to grupa elementarnie, całkowicie nie odpowiedzialna i trzeba to mieć na uwadze. Mnie też jest szkoda zwierząt które przejawiają agresje ale tak jak napisałam wcześniej, robię to co mogę i to co muszę. Żadnych wątków których jestem tylko autorką. czy dziwnych współakcji na odległość. Pies szczególny musi być oddawany pod opiekę ludzi na miejscu i sensownych i do tego zawsze trzeba dążyć, a nie zakładać mu wątek który zaczyna być oblegany przez .... nierozumiejących co znaczy EOT Oczywiście masz prawo do własnego zdania. Mnie chodzi przede wszystkim o eliminowanie zachowań patologicznych,pseudopomocowych.a zakładajac takie wątki się w tym nie pomaga.i uważam że lepiej uśpić psa niż oddawać w takie ręce. Przykro ale ja mając codziennie kilka telefonów z prośbą czy wezmę znajdke na DT czy znam kogoś kto da tymczas,czy mam jakiś ludzi chętnych na określonego psa czy kota, mam jasno określone cele w tej działalności.Przy tym uważam że skoro nie ma pieniędzy na leczenie i ratowanie zwierząt które są przekochane , kontaktowe i się wrecz żebrze o złotówkę na leczenie czy hotel dla takiego,za to opłaca się za uzbierane pieniadze wielomiesięczną/ i nie wiadomo czy skuteczną, socjalizacje 1 agresywnego psa, to jest tu coś nie wporządku. Zwłaszcza wobec tych pierwszych.Ludzie nie mają kieszeni bez dna a te obrzydliwe wzniecane awantury wręcz odrzucają od pomagania. Ja umiem zdrowo wybierać i bardzo chciałaby aby inni również do tego dorośli w dobie tak olbrzymiej tragedii zwierząt. Oczywiście każdy może sobie wybierać. Kończmy nie odpisuj.Wywalam wątek ze subskrybowanych.
-
[quote name='gagata']Sprawa psów z Milanowka może byc"syfna"wyłącznie dla tych, ktorzy nie znaja jej kulisow.Dla sądu była jednoznaczna.I jesli ktoś ta sprawe znowu wyciaga,to niech pamieta, że jak na 10 lat działania i blisko 2000 uratowanych psow Fundacja Emir ma wyjątkowo czysta kartotekę,szczególnie jesli porówna sie te dane z danymi ( lub ich brakiem)innych fundacji czy stowarzyszeń Pani Krystyna Sroczyńska jako osoba prywatna może wyrażac takie poglady, jakie uważa za stosowne. To,że niejaka Marcelina Zyta jest na Fb od 23.02.2013 jeszcze nie oznacza, by Dzdżownis na dogomanii wypisywała głupoty,przynajmniej w sprawie Emira,który nigdzie nie szaleje a w sprawie Fanty i jest biernym obserwatorem rozwoju wypadków.Zreszta posty cytowane tutaj zastały zabezpieczone przez Liliane kawał czasu temu i nijak sie maja do obecnej sytuacji spanielki.Dotyczyły zreszta sposobów"opieki"nad Fantą a nie LM jako takiej.Jesli ktos uważa, że zawijanie starego psa w powijaki w wybitnie niefizjologicznej dla psa pozycji i wynoszenie go w ten sposób "na spacer" jest przejawem super opieki to trudno.Jesli ktos mysli że poprzez zagłaskiwanie psa na smierć w dodatku z kagańcem na pysku to wspaniała terapia,to tez trudno.Niektórzy jednak nie moga znieśc krzywdy zwierzęcia i daja temu wyraz, który choc nie zawsze bywa polityczny za to jest zawsze prawdziwy. I do takich osób nalezy pani Sroczynska. A LM upubliczniając swoje zdjęcia i filmiki z cudownych sesji terapeutycznych winna liczyc sie z komentarzami nie tylko przychylnymi. Fundacja Emir nie zbiera i nie zbierała żadnych pieniedzy dla Fanty.Owszem,była przez moment propozycja stworzenia konta alternatywnego na wydatki,ktorych Fundacja Kastor nie mogła by rozliczyć ale to była tylko propozycja. Przypuszczam, że Budrysek jest w stanie to potwierdzić. Tak więc jedyną osobą rozpoczynającą jakiekolwiek "nagonki" na stronie LM jest niejaka Marcelina Zyta,ktora - jak tak dalej pójdzie - bedzie musiala załozyc miasto,by utrzymac sie w nim bezkonfliktowo jako "wolontariusz miejski"...No i fajnie, że Emir ma "armię"...to znaczy, że jednak jest skuteczny , że ludzie to widzą i do"armii" ochoczo dołączają.[/QUOTE] Dla sądu może sobie być dla opini publicznej jest to czystopostaciowa hipokryzja i działanie absolutne niezgodne z naszymi środowiskowymi.Świadczące o fałszywej moralności ,dwulicowości. A tak przy okazji. Podawanie czyjegoś imienia i nazwiska na forum publicznym jest karalne. Adwokatka diaba się znalazła i straszy. Mnie to rybka może ty się gdzieś wyprowadz najlepiej z całatą ekipą od tego brudu który z sobą wnosicie. Oczyścisz atmosfere i EOT jak będziesz mnie nękać swoim katolickim faszyzmem to poproszę żeby do ciebie zadzwonił mój ojciec. Możesz się zdziwić. Mam nadzieję że nie będę musiała ci przypominać co znaczy EOT [SIZE=3][COLOR=#800080][B] sleepingbyday[/B] [/COLOR][/SIZE]Nie moja droga to Ty mnie nie zrozumiałaś. Uważam że jak się pisze że się jest inspektorką VIVY i angażuje w agresywnego psa, zakłada mu wątek to powinno się osobiście monitorować to co się z nim dzieje. Tu nie dość że jesteś tylko właścicielką wątku to jeszcze każesz mi dać sobie wiarygodna informacje na temat psa. Zabawne a ty takie posiadasz ,czy to wszystko jest oparte na tym co sobie ktoś pisze i w dodatku info wydziela dla wybrańców? Psa przejęły osoby które można zdiagnozować i a Ty to nazywasz szansą dla niego ? Tak być nie powinno. Mega piekiełko. Poznałyśmy się osobiście i uważam ze jesteś osobą rozsądną ale to co się teraz dzieje jest poprostu straszne. I nie byłoby tego gdybyś prawdziwie monitorowała sprawę.Nie wiesz kto kim jest na dogo, po postach nie poznajesz? I nie twierdzę że nie ma tu osób które postępują zgodnie z prawdziwymi zasadami.twierdzę że są takie które w ogóle nie powinny być w tym środowisku a są , a skoro są to trzeba robić wszystko żeby jak najmniej szkodziły.a nie dawać im do rąk argumenty typu Fanta do następnych ohydnych pieniackich akcji. I myślę że zdroworozsądkowo jest nie brać się za psa na odlełość skoro nie możesz go osobiście gdzieś umieścić i nadzorować jego ewentualnych postępów. To już lepiej jak by wylądowała w korabiewicach jak ten agresywny shar pei którego rybkosia zabrała. Hmmm No chyba że ta ekipa która obecnie tak bardzo ciężko pracuje na swoją opinie jest gronem Twoich przyjaciół. [B]Chciałam zwrócić ta ten wątek uwagę specjalnie. Pokazać masie czytajacych go teraz dogomaniaczek kto kim jest przy takich sytuacjach. Może to spowoduje że ktoś się wreszcie zastanowi za nim zabierze się za dawanie psu szansy na odległość.Albo robisz coś osobiście albo nie rób tego w ogóle, bo właściwie zawsze kończy się to tak jak teraz akcja z fantą. Zawsze zlatuje się jak muchy ta sama ekipa, a z takimi przedstwicielami/ kami piekła jak te osoby które pojawiły się tu na wątku " żeby pomagać' to się tylko do piekla trafia i to razem z psem. Jak się zdecydujesz pojechać osobiście i zobaczyć Fantę to daj znać. Jak spędzisz z nią kilka godzin to i obraz jej zachowania pownnaś mieć klarowny , bo się na pewno choćby trochę znasz na psich zachowaniach. no i nie będziesz musiała pisać że oczekujesz ode mnie prawdziwych informacji o tym co się z psem dzieje bo to jest absurdalna prośba. Mnie osobiście interesuje tylko prawdziwa opinia przekazywana od prawdziwych osób, a nie ta którą się tworzy na potrzeby własne przy takiej sytuacji przez osoby z kompleksem damoklesa albo innym. Myślę że moja intencja zostala wyrażona jasno. Nie będe się już udzielać na wątku Fanty. osiągnełęm swój cel.[/B]
-
[quote name='lilk_a']Dżdżowniś , pytanie ciekawe , krótko na nie odpowiedzieć nie można pies gryzie człowieka z różnych powodów : ze strachu , bólu , w obronie jedzenia , w obronie zasobów , agresja może być macierzyńska , terytorialna , hormonalna(u suk po rui i psów z wysokim poziomem testosteronu) są jeszcze inne , wymieniać wszystkich nie będę wszystkie te zachowania agresywne , prowadzące do pogryzień ,które wywołane są przez dające się określić i wytłumaczyć sytuacje są do wyeliminowania czy to szkoleniem , pracą z psem czy środkami farmakologicznymi wspomagającymi ćwiczenia z psem wg mnie najgorsze z agresji to agresja idiopatyczna która jest nie do wytłumaczenia sytuacją , o nieznanych przyczynach i agresja łowcza , skierowana niejednokrotnie na małe dzieci i osoby niepełnosprawne czy to fizycznie czy psychicznie liczba ugryzień w czasie ataku psa zależna jest od stopnia pobudzenia psa i celu jaki ma przynieść jedno ugryzienie bez przytrzymania ale i to z przytrzymaniem to ugryzienie ostrzegawcze , które może przerodzić się w pogryzienie wielokrotne zależnie od reakcji drugiej strony pogryzienia wielokrotne w jednym ataku mogą być również bez i z przytrzymaniem , te ostatnie , z przytrzymaniem , z użyciem przez psa całej siły szczęk są najpoważniejsze i w największym ataku agresji , obrażenia mogą być tak duże że zagrażają śmiercią są jeszcze pogryzienia tzw. łowcze , z wyrywaniem tkanek , najpoważniejsze i często śmiertelne ja zawsze powtarzam , obojętnie jak duży byłby pies , czy to będzie ratlerek , spaniel , czy dog , posiada zęby , które służą mu do obrony i użyje ich zawsze w momencie zagrożenia , nie oszukujmy się , to że człowiek psa oswoił nie znaczy że pies stał się potulną , całkowicie podporządkowaną swojemu właścicielowi istotą ilość , rodzaj i siła ugryzień zależy również od charakteru psa , jego miejsca w stadzie[/QUOTE] Ja zadałam proste pytanie (: Pies który przy ataku raz cię gryzie ostrzega. Pies który gryzie przy jednym ataku ciągle chce się ciebie pozbyć. Tylko o to mi chodziło ale dzięki za rozszerzenie odp Fanta atakuje i gryzie kilka razy. A co do ataków na osoby chore umysłowo czy kalekie to mają podłoże naturalnej eliminacji. Jesli przychodzi ktoś po psa i mówi że ma osobę uposledzoną czy kaleką w domu to nie wolno mu dawać dorosłego psa. Znany nam pies , absolutnie nie agresywny , radosny pozsedł do adopcji do faceta ktory miał żonę chorą na padaczkę.Nie powiedział o tym. Jak dostała ataku to pies dostał szału i uszkodził jej twarz.W sumie byłam w lekkim szoku. Teraz wiem że nie wolno dawać do adopcji dorosłego psa gdy w rodzinie jest ktoś chory, niepełnosprawny.To zawsze musi być szczeniak. Niestety często osoby adoptujące nie informują o takim fakcie.i trzeba działać intuicyjnie, zadawać pytania.
-
[quote name='Charly']Wiecie co- trochę objektywności przyda się wszystkim. Dżdżowniś- nie wiem nic o koncie- jeżeli Emir dała, to dała. Ale to, co piszesz o jakiejś armii to bzdura. Na wątku Fanty i Lukasa są osoby z różnych organizacji, a nawet z poróżnionych: Arka, Mondo Cane, Emir oraz prywatne nie sympatyzujące z żadną organizacją. Ja rozumiem, że jeśli ktos pisze o awanturze, to wszystkim na pierwszą myśl przychodzi Emir, ale bez przesady. Pani LM też pisze jakieś cuda nie wiadomo skąd: Kundelek odstąpił od roszczeń, bo wie, że Lukasek żyje w miłości, zaopiekowaniu i zdrowiu. Jakaś paranoja wszystkich ogarnęła. Mam wrażenie, że każdy bez skrupułów chce przeciągnąć "prawdę" na swoją stronę. I niech i tak będzie. Tylko te epitety. Trzeba się tez zastanowić ile takich brutalnych ataków jest jeden człowiek w stanie znieść.[/QUOTE] Tak Tylko żeTy sobie najwyraźniej nie zdajesz sprawy z faktu że te wszystkie osoby są z sobą powiązane.Czy to w kłótni czy w podstępie I nie pisz do mnie że piszę bzdury, bo ja po twojej uwadze mogę napisac to samo do ciebie. Faktycznie celem jest wykazanie się, a że przy tym EMIR nienawidzi MC bo tą fundacje stworzyła osoba która wcześniej z emirem działała (:a teraz jedna chce pokazać że druga jest bardziej kiepawa. Dla mnie prawda jest jedna bo znam większość osób piszących. Epitety cóż nie jesteś do nich przyzwyczajona ?
-
[quote name='Charly']Moje zdanie na temat Fanty jest dostępne tutaj na wątku, ale to, co przeczytałam dziś w tym temacie na fb, jest przerażające! Kama2 wszystko ok z Tobą? Demagogia Ci przeszkadza? Czujesz sie obrazona? Ty??? Ty, która publicznie wypisuje takie teksty?? Piszesz powyżej, że Ty to pani Jabłońska, więc tajemnicy nie zdradzam: [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/6/kama2uy.jpg/"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/3645/kama2uy.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us/"]ImageShack.us[/URL][/IMG] Myślisz, że wszystko Ci wolno? :angryy: [URL]https://www.facebook.com/events/569847379708259/?fref=ts[/URL][/QUOTE] I Kama twierdzi że ma prawo jeszcze komuś zwracać uwagę na kulturę. Trochęszok.a stwierdzenie że pies gryzący osobę próbującą z nim trenować jest super, jest głupie i świadczy o MEGA nieodpowiedzialności tej osoby i ten poziom wypowiedzi ..... Straszne że one się psami zajmują. Z dugiej strony cieszmy się że nie np lwami bo byłoby gorzej
-
[quote name='stzw']Dżdżowniś, ale czasami cuda się zdarzają ;-) Miał delikwent nie żyć a żyje. Było warto. Każdy z nas będzie kiedyś stary albo chory. Na OIOMach nikt zwierząt nie trzyma. Ale czy bez łapy, ślepy, z chorą wątrobą, alergik rzeczywiście muszą umierać żeby zrobić miejsce zdrowym? Rozejrzałam się dookoła siebie : starszy pies bez oka ( 8 lat ), kot z chorymi nerkami też bez oka ( 5 lat ), pies bez łapy ( 8 lat ), pies z chorymi uszami ( 7 lat), pies z chorymi stawami ( 8 lat ), zużyty pies z chorą wątrobą ( 10 lat). Mam im hurtem ufundować morbital? Myśle, że na to nie zasługują.[/QUOTE] Gdybyś mnie znała to byś wiedziała że nikt tak nie kocha psich staruszków jak ja. W moim domu zawsze był jeden dziadzio czy babunia ze schroniska. ZAWSZE ! Teraz jest bombat który moze do najstarszych nie nalezy ale 8lat już ma i kilka chorób z którymi sukcesywnie walcze. Natomiast nie jestem osobą która zabiera umierajacego starego i ciężko chorego psa i chce mu na siłę przywrócić życie, Bo takie działanie uważam za czystopostaciowe maltretowanie zwierzęcia. Byłam na fejsie i już w szoku nie jestem. Nagonka na p. Lilianę kobietę która nie boi się swoich stwierdzeń osiągneła apogeum. Kama tu kłamie, bo niektore dogomaniaczki nie mają konta na fejsie. Emir szaleje i wciska że nie dał konta do wpłat na wydarzeniu na którym konto wołem stoi.Przy tym nasyła na p. Lilianę swoją armię z piekła rodem. Jak ktoś zadaje się z osobami które coś takiego piszą to raczej same fajne nie są [COLOR=#3b5998][URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=480439792009424&set=a.480439775342759.1073741826.302735156446556&type=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s480x480/485948_480439792009424_1628058216_n.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=#3b5998][U][URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=480458735340863&set=a.302823756437696.80258.302735156446556&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/s480x480/215428_480458735340863_1379811632_n.jpg[/IMG][/URL] [/U][/COLOR][SIZE=3][SIZE=2]Przypominam że p. Sroczyńska bez skrupuł uśpiła dwa psiaki które uciekły z posesji w dniu albo dzień po ich odłowieniu. Jeden był młodziutki. Fakt uśmiercenia zwierząt tłumaczyła straszną agresją. Tylko po czym to stwierdziła skoro psy były tylko kilka godzin pod jej opieką i nie oglądal ich żaden behawior ? A nawet gdyby ogladał i coś stwierdził to psy powinny być 2tyg na kwarantannie czekając na właściciela. Pan pojawił się dzień po odebraniu zwierzętom życia. A teraz takie wpisy. SZOK? A moze mi ktoś" naprawdę mądry "odpowie na pytanie. Oczywiście jak chce(: /Czym różni się stan psa/ jak to świadczy o jego nastawieniu do nas, kiedy jest jedno ugyzienie psa przy ataku, od ataku z kilkoma ugryzieniami ? [/SIZE][SIZE=2]Nie piszemy tu o psie prowokowanym do agresywnych zachowań.[/SIZE] [/SIZE]
-
[quote name='Kama202']No i czemu mnie obrażasz, zupełnie mnie nie znając? Jesteś albo bardzo młodą, albo zbyt zapatrzoną w siebie osobą. Podważasz równiez opinie bardzo dobrych behawiorystów, którzy diagnozowali Fantę. Miałaś kontakt z Fantą, że twierdzisz, że jest nieuleczalnie agresywna? Ja mając kase na uratowanie jednego z wymienionych prze Ciebie zwierzaków.....szukam kasy dla drugiego. Ale nie zamierzam się z Toba licytowac, kto więcej dla zwierzaków zrobił w życiu. Nie ilość- a jakość i czyste sumienie się liczy. A...i nazywam sie Elżbieta Dubowicz- Jabłońska [/QUOTE][/QUOTE] Tak i maltretujesz umierające zwierze podtrzymując je na siłę przy życiu. Tak duża jest różnica między nami. Ja każde pieniądze będę pożytkować na życie które jest do uratowania i zawsze zgodnie z ustawa o zapobieganiu bezdomności zwierząt. Ty ze swoją ekipą na tworzenie patologicznych sytuacji w tym środowisku. Mam nadzieję że EOT jest dla ciebie zrozumiały.
-
[quote name='Kama202']Wszyscy życzliwie nastawieni do Fanty wiedzą co się z Nią dzieje. Wątek Fanty nie zniknął na Fb. A szafując prawem do uśmiercania zwierząt czym różnimy się od ich katów. QUOTE=lilk_a;20554399]a możecie dowiedzieć się coś o Fancie , albo dać aktualne wydarzenie na fb ? bo poprzednie zniknęło , a może nie ma następnego ? Dżdżowniś , zgadzam się z Twoim postem w 100%, coraz częściej się zdarza, że źle pojęta miłość do psów , chęć zysku i "pokazania się w środowisku " przesłania zdrowy rozsądek[/QUOTE][/QUOTE] Ja od katów różnię się tym że w zgodzie ze swoim sumieniem i zdrowym rozsądkiem przeciwdziałam bezdomności zwierząt usypiając ślepie mioty jak i sterylizując szczenne suki aborcyjnie. A zdajac sobie sprawę z zagrożenia jakie z sobą niesie nieuleczalnie agresywny pies poddaje go eutanazji. I jeśli mam kasę na ratowanie jednego psa i muszę wybrać między leżącym ciężko chorym psim staruszkiem, a takim który ma szanse pożyć jeszcze iX lat w zdrowiu i szczęściu to wybieram tego drugiego. Rozumiem że ty się za kata nie masz i nie wysterylizujesz aborcyjnie szczennej suki, nie uśpisz ślepego miotu ani psa którego 10behawiorów określi jako nieuleczalnego i będziesz ratować za wszelką cenę wszystkie psy i koty bez wyjątku. Nie jest to pytanie. Myślę równiż że ktoś tak krótkowzroczny nie jest w stanie dostrzec że swoją postawą jest współwinny temu co się ze zwierzętami dzieje. Ich tragedii.I po co te wszystkie kłamstwa.Ja się na to nabrać nie dam. Kończe temat bo już wiem z kim mam do czynienia. Straszne. Agresywny pies trafił pod skrzydła pro-life PS. lilka jak chcesz pomagać psom ROZSĄDNIE to nie porównuj swoich osobistych psów do tych zupełnie obcych. To jest podstawowy błąd w ocenie sytuacji i moze prowadzić do zrobienia komuś strasznej krzywdy.
-
Odwaliłam tytanową pracę obfocenia części rzeczy na bazarek NARESZCIE ((: Bateria padła więc przekładam resztę na jutro.ależ to jest męczące zajęcie :shiny:
-
Ja wyraziłam swoją opinię o całokształcie tego co się stało i dzieje ,a nie o tym co kto ma do powiedzenia na temat fachowości pani Liliany /Sama nie posiadam debilnych dyplomików którymi obwieszają sobie coponiektórzy fachowcy ściany, a z psami i to trudnymi daje sobie świetnie radę. Inspekcje, lepszy fachowiec wypowiada się na temat gorszego bo ten kwestionuje fakt że pies kiedykolwiek będzie się nadawał do adopcji. I ja też to kwestionuje. I świetnie [U]s[/U]leepengbyday że jestes inspektorką vivy, ja reprezentuje wolontariat miejski (:i wiesz co skoroś inspektorka vivy/ to ja ci piszę że po raz kolejny mam do czynienia z faktem,zaiteresowania się w Twoim wypadku, albo zabrania przez członków tej organizacji agresywnych psów z którymi wiążą się pogryzienia, mega draki i wymądrzanka.Podam jeden z przykładów. Najbardziej z vivy "uwielbiam " Rybkosie /dziś wielka, dosłownie pani kierownik schroniska/ Znalazłam fajną rodzinę z małym dzieckiem ktora chciała większego psa. wydała do adopcji mega agresora który się w ustawianiu swoich ofiar rozkręcał w czasie. psa który pogryzł całą rodzinę. Przez niego została również założona sprawa w sądzie, bo pogryzł ludzi wydostając się poza ogrodzenie ogródka, a ona mimo że była o tym poinformowana nadal miała to w swojej okazałaj dooopie. Nie odbierała fona, jak odebrała to 3sek później traciła zasięg, a pies w tym czase pogryzł dziecko i nikt nawet nie był w stanie iść z nim do weta zeby podjąć jedyną słuszną decyzje, tak szalał na widok obcych,że była możliwość że się zerwie w drodze i zrobi komuś krzywdę. Dopiero jak skontaktowałam się z prezesem Vivy psa zabrała ale też nie od razu. Umawiała się i nie przyjeżdżała. Musiałam jej wysłać sms że własnie wsiadam w samochód i jadę do korabiewic pogadać z nią ręcznie na temat jej mega nieodpowiedzialności za zdrowie i życie ludzi i zwierzat. Pies w trakcie pobytu zagryzł 13letnią przekochaną sunię rezydentkę. Powinien zostać uśpiony w tempie natychmiast, a ona co zrobiła. Zabrała go do korabiewic, a przedtem mega okłamując mnie i kilka innych osób zabrała go spod igły z łódzkiego schroniska bo tam załatwił praktycznie wszystkich.i nie raczyła o tym napomknąć oddając go do rodziny z dzieckiem.Tak wygląda czystopostaciowe bezmózgowie w działalności z psami. Pies o którym wiadomo że wygryzł komuś łydkę, zaatakował dziecko czy zrobił dziurę w plecach atakując z nienacka od tyłu nie ma prawa lądować u jakiegokolwiek behawiora tylko ma iść pod igłę. Tu nie ma żadnych argumentów za. Dla mnie jeśli nie odróżnia się prawdziwego dobra w działaniu z psami to może to się skończyć tragedią i często się kończy i o to mi przede wszystkim chodzi.i nie wyskoczyłam jak filip z konopi tylko myślę że skoro jest tu grupa wspierania się w wydawaniu do adopcji zwierząt agresywnych, to niech sobie owa grupa również adoptuję te zwierzęta i naraża swoje rodziny na ból i kalectwo.Co innego pies własny który popada w agresję, co innego obcy i tu nie ma odstępst od zasady. Chyba że ktoreś z mądrujących się na temat nie jest zainteresowana losem ludzi i jest na tyle bogata żeby płacić odszkodowannia za okaleczenia. Ja osobiście przeglądam informacje o pogryzieniach przez psy/ te w prasie zawsze się pojawiają jak jest wzywana policja/ i jeśli się okaże że to któryś ze wskazywanych jako agresywny pies od nas z dogo, to będe bezwzględnie informować służby zajmujące się sprawą o tym kto się osobiście psem zajmował.Niech osoby poszkodowane, zwłaszcza rodzice dzieci, wiedzą kto im zgotował takie piekiełko. Osobiści mam dość że głupimi decyzjami nie dość że tworzy się sytuacje zagrażające zdrowiu i życiu ludzi i zwierzat, to jeszcze psuje się ogólnie wszystkim działającym pomocowo dla zwierząt opinię. Stawiając nas na równi z nieodpowiedzialnym bezmyślniactwem które nie ma refleksji dotyczących zwierząt agresywnych za to pomaga.Ooo jak pomaga. Pytanie tylko komu? Fanta zniknęła. Pies podobno nie był u budrysek tylko u kogoś innego. Teorii jest kilka, jedna jest najbardziej prawdopodobna że tam gdzie była tam kogoś załatwiła. Fanta nie jest psem który oduczył się agresji. To jest pies wysyłający czytelne sygnały za nim ugryzie kogokolwiek. Brawo za wnioski.:cool2: Nikt nie widzi potrzeby poinformowania darczyńców co się z psem dzieje. Emir mnie też u siebie wrzucił obrzucając prostackimi epitetami i nie kumam jak można było zwrócić się do tej fundacji o udostępnienie konta na wpłaty dla fanty. Tym bardziej ze Emir na zapytania ludzi o rozliczenie wpłat pisze że nie ma zamiaru nic pisać, bo nie musi. SUPER.
-
[quote name='sleepingbyday']ale o co cho!?!??! dżdżowniś, kogo masz na myśli, pisząc WY? odnosisz się do jakichś informacji, opinii, gdzie znalezionych? od dluższego czasu nie wiemy nic na wątku nowego... może masz coś z fb?[/QUOTE] Pani Liliana napisała na fb że ma dość szykan w związku z Fantą. Nasyłanych inspektorów na przystań, ohydnych obelg pod swoim adresem. Zbiera materiały dla prokuratury. a Wy odbnosi się do osób które za tą sytuacje jak i za psa są odpowiedzialne.I dosłownie wszędzie gdzie pojawia się fundacja EMIR pojawia się wraz z nią mega gówniane szambo.
-
[quote name='b-b']No właśnie...i czy po kilku dniach ze złości nie uderzy małej?[/QUOTE] Właśnie. Z nią jest tak że podniesienie na nią ręki od razu może spowodować, że to co wypracowuje z nią w domu ktoś zniweczy. Naprawdę jest z nią już dobrze. Są momenty ale potrzeba cierpliwości i żadnych nerwów jak naleje. Gryzia jest barometrem napięcia wkurza w domu . Jak mi ciśnienie skacze to po niej już to widać.ale cholera ma temperament jak na takiego małego i delikatnego pieska:lol!: Prowodyrka wszystkich zabaw w domu. Lata ze zwłokami po pokoju jak dzika.Sprężyna od rana jest podgryzana i ciągana za fafle. Istny szczenior.i do tego mega mizialina.przytula się.buziaki non stop daje. Jak tylko widzi że szykuje się spać to pierwsza na poduszce. Przytula się do andrzeja głowy i tak zasypiamy z psem między nami.Całą noc przesypia Jest naprawdę suuupeeerrr :loveu:
-
Jest super pogoda. Lora na spacerach potrafi się nagle rzucić na ziemię i widać że chce grzać tyłek w słońcu ((: Szkoda że słonko i wyższa temperaturka będze tylko do końca tygodnia.
-
Ale jestem w szoku. jak zwykle jakieś chamskie kłótnie i mega obrzucanie się nawozem.Do tego grupa wsparcia fanty nasyła na przystań Liliany inspektorów co uważam za mega żenadę. Insektorzy powinni kontrolować miejsca które są wszystkim znane jako wymagające interwencji i na to dostają nasze pieniądze! Ja osobiście zgadzam się z p Lilianą jak i z gametą i kilkoma innymi osobami że pies który ma aż taki problem nie ma prawa trafić do adopcji, a pisanie że jest czytelna i to jasno to soryy dziewczyny dla kogo? Dla przeciętnej baardzo odpowiedzialnej osoby? A jak przeczytałam stwierdzenie którejś z was że " gdyby fanta była psem innej rasy, to na bank już byłaby uśpiona no ale wiadomo że jej ugryzienia nie byłyby aż takie dotkliwe jak owczarka to mi koparka opadła. Którą z was prawdziwie pogryzł pies w ataku szału czy choćby z powodu masakrycznego stresunie ? Obawiam się że żadną skoro jedna pisze takie głupoty i żadna z was nie zwraca na coś tak bezmyślnego uwagi. Ja mam to szczęście bycia osobą uświadomioną w tej materii. Nawet kilka mc wstecz ratowałam jamnika spod kół który mi zrobił kilka dziur w dłoni jak i spowodował że miałam całe przedramię w wylewach. To był jamniś a nie spaniel, a gdyby któraś z was nie widziała jak jest między nimi różnica sily to już piszę DUŻA! Fanta nie lubi kaloszy, patyków, dziwnych ruchów. Brawo ! większość dzieci w kaloszach pomyka po drogach z patykiem w ręce dziwnie się ruszając.Kurde tak irracjonalnego podejścia do agresywnego psa dawno nie widziałam. Która z was bierze na siebie prawną odpowiedzialność jak Fanta zaatakuje dzieciaka i wygryzie mu np.policzek uszkadzając oko, odgryzając ucho, bo ten nie odczyta jej jakże czytelnych sygnałów? Liczycie na znalezienia mega odpowiedzialnego opiekuna/ki czyli liczycie na nieistniejący cud. Bo nikt nie jest doskonały, a pies którynie nie chce słuchac ludzi i chce mieć drogę ucieczki w momencie w którym będzie się czuł zagrożony znajdzie możliwość żeby zwiać i to nie jest jamniś którego przy odrobinie kondycji można dogonić i złapać.To jest spanielka! Być może ten pies ma zmiany w mózgu, a może nie ma absolutnie żadnej ochoty na współistnienie bez agresywnych akcji z człowiekiem.Może tak jak ludzie jest po prostu nieuleczalnie chory psychicznie. Wy ku mojemu przerazeniu nie myślicie o konsekwencjach z racji oddania psa z takimi problemami tylko o tym że mu pomagacie i wokół tego kręci się ten wątek. Myśle że skoro twierdzicie że jesteście takie super odpowiedzialne, a osoba która stwierdziła czy osoby że fante należy uśpić to już NIE, to nastepnym waszym ruchem powinno być wybranie spośród siebie kandydatki na DS dla niej ,a nie szykowanie w czasie komuś, jakiemuś dziecku piekiełka i kalectwa z racji spotkania się z tym psem.
-
Pogoda superrrrr psy szaleją. Sprę robi draki zeby chodzić na spacery. A Gryzia raz lepiej raz nie.Kwestia umiejetnośći podejśćia. 3dni wstecz chciałąm ją na siłę wyjąć z kociej kańciapy, bo się tam zamontowałą i znosi do niej rózne rzeczy .Wyśc nie chciałą więc ją wyjmuje a ta już leje. Wczoraj nianiek chcial jej zabrać watę z zamordowanej zabawki którą miała wypchany cały pychol i zaworki puściły ale nie całkowicie.Idealnie byłoby gdyby się już całkowicie odstresowała i poszlą w jakieś super ręce. Tylko czy ktoś jej nie skrzywdzi jak naleje na satynową pościel czy inną wartościowszą rzecz jak się przestraszy? N ateraz odpowiedzialnych ludzi nie ma :/
-
Cartrophen bez cienia wątpliwości złagodził ból. Agnieszka zauważyła ze ta cholera zrobiła się bardziej zajadła w chęci dziabania obcych. Cóż charakterek.najważniejsze że udało się jej pomóc
-
Lora do góry. Dziewczyna po lekach zrobiła się bardzo ożywiona.Aż sie serducho ciesz (:
-
[quote name='DONnka']Jak Lorcia znosi kurację ? Kiedy następny zastrzyk ? Oby były dobre efekty :modla: [/QUOTE] Wszystko jest dobrze. Pierwszy zauważalny efekt powinien być widoczny przy 3-cim zastrzyku. Tak powiedziała pani wet. Czasem organizm zwierzaka szybciej reaguje ale pewnie też i stan zdrowia u takiego jest znacznie lepszy. Jutro Lora idzie na 2-gą porcje.
-
[COLOR=#800080][SIZE=3][I][B]Jest wpłata z bazarku. Dziękuję w imieniu suńki[/B][/I][/SIZE][/COLOR]:loveu:
-
[quote name='inka33'][B]Dżdżowniś[/B], ponad 2 tygodnie temu zostałaś [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/189215-Kajtun-bez-DS-zbieramy-na-hotel-i-psie-potrzeby?p=20423412#post20423412"][B]tutaj[/B][/URL] poproszona o wyjaśnienie swojej wypowiedzi. Podstawowa grzeczność by nakazywała odpowiedzieć... No, ale czy od Ciebie można tego oczekiwać? Zrobić wykład i iść dalej to bardzo w Twoim stylu, nieprawdaż...? Przecież na [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/189215-Kajtun-bez-DS-zbieramy-na-hotel-i-psie-potrzeby?p=20417664#post20417664"][B]mój post[/B][/URL] też nie raczyłaś odpowiedzieć - w sumie, to przecież nawet nie raczyłam o to poprosić! Chyba już wiem, kto jest mega dobrą wróżką z toporem... :peace:[/QUOTE] Tutaj? Piszesz o Kajtku jak rozumiem. Napisałam co myślałam i nie widze potrzeby kontnuowania dyskusji, tym bardziej że emocje są ponad zdrowomyśleniowym podejściem do sprawy. W ogóle po co się wkurzasz ? Stwierdziłam że nie powinnaś sie obwiniać. Nie dałaś rady i ja to rozumiem.Oddetchnełaś z ulgą ? Do pracy z trudnym psem w domu muszą być wszystkie osoby na równi zaangażowane. U Ciebie tak nie było, co nie znaczy ze ja obwiniam Twoją osobę za to co obecnie się z psem dzieje. Wiele osób na początku działania ze zwierzętami popełna straszne błędy wręcz takie które powodują przedwczesną śmierć zwierzecia.ale skąd z drugiej strony masz wiedzieć że źle coś robisz? Skoro otaczają cie zatroskane zdrowiem czworonoga osoby, weci, jesteś przekonana o słuszności swojego pistępowania. Refleksje przychodzą wraz z porażką i wkurzem na uwagi obcych osób itp itd. Absolutnie nie uważam ze sie do zwierzaków nie nadajesz/ może źle odebrałaś mój wpis. Uważam że powinnaś etapowo dobierać sobie zwierzaki na zasadzie wiedzy jaką w danej chwili posiadasz, na temat trudności z jakimi może przyjść się zmagać. I kierować się przede wszystkim INTUICJĄ a nie tym co ktoś sobie twierdzi na dany temat czy sposób dojścia do normalności ze skrzywdzonym zwierzaczkiem.To samo zdaie moze wiele znaczyć w zalezności od pogladów Żadna książka nie powie jak masz postępować wobe psa czy innego zwierzęcia z takim czy innym problemem.Książka to nie real tylko opis przemyśleń, zdarzeń kogoś z kim być może w rzeczywistości wcale byś się nie dogadała.nawet nie uwzględniasz że wiele z tego co jest w nich napisane wręcz podciągasz pod siebie, zamiast starać się najpierw zrozumiec kim jest człowiek który to napisał.To samo zdanie moze wiele znaczyć w zalezności od pogladów autora. Kazda książka to tylko przykłady i podpowiedzi.Ty sama musisz znaleźć odpowiedz i wypracować " SAMA" metodę na wyciągnięcie z psychicznych opresji zwierzaka po przez zdobytą wiedzę, skoro jest pod Twoja opieką a więc i zdany tylko na Ciebie. Mama ogromny szacunek do wielu Cioteczek z forum. mamy tu ciocie które dorzuca pomysł na rozwiązanie problemu, rozkminią, coś zasugerują ale wiele wręcz oczekuje zrealizowania przez DT czy nawet DS czegoś co tylko im pasuje, a nie koniecznie psu zresztą nawet ze szkodą i to tez powinnaś uwzględniać, a nie ślepo dawać sie kierować komuś zza kompa.Ja biorę całą odpowiedzialność za dziabąga u siebie. Absolutnie całą. Nie wyobrażąm sobie żebym miała z kimś pisać" umarł, mogłaś/eś wcześniej dowiedzieć się że coś tam, że można było to czy tamto itp itd.i zresztą jak widzisz piszę to oficjalnie. Ciocie radzą i mega pomagają/ bez nich dogo by nie istniało, los zwierząt by się nie zmieniał na lepszy/ tych co są pod moja opieką również/ ale tylko ja mogę podjąć właściwą decyzje i nie mam prawa obwiniać kogokolwiek za źle wybraną. Mogę się tylko mega wkurzyć na kiepawego weta i brak wiedzy własnej ,no i czasem na głupawy wpis jeśli psiaczek ma wątek na dogo. Tak, dobra wróżka z toporkiem to ja , a co (: Uważam że należy osobiście, sobie samej wyrąbać wszelkie debilne możliwości zrzucania odpowiedzialności własnej za pewne działania na innych.Nazywa się to odwagą i samodzielnością. Dorosłam do tego.w końcu odpowiadam za życie innej żywej istoty, a nie przedmiotu do użytku codziennego.
-
[COLOR=#800080][SIZE=3][B]MDK8 wpłynęło10zł Bardzo dziękuje w imieniu suni[/B][/SIZE][/COLOR]:multi:
-
[quote name='black_sheep']Przecież mówiłam:)[/QUOTE] Owca co dobre wyczucie ma (: Ja też byłam dobrej myśli.Agnieszka trochę panikowała ale ona zawsze się denerwuje zwłaszcza jak jej wetak nagada o możliwościach skutków ubocznych.
-
[quote name='bela51']Lora dostała obiecaną wpłate z bazarku fony - 130 zł. Prosze Cie o potwierdzenie na wątku, gdy wpłata juz wpłynie. I mocno trzymamy kciuki za zdrowie suni. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239556-ZAKOŃCZONY-!-Bazarek-fony-ubrania-bizuteria-dodatk-i-in-na-Helę-do-20-02[/URL][/QUOTE] :multi::multi::multi: Dzięki, dzięki, dzięki Lora krwawych sensacji po pierwszym zastrzyku na teraz nie ma. Czyli wszystko dobrze więc terapia będzie kontynuowana.
-
[quote name='agusiazet']Psy starsze w schronisku jakoś się trzymają, po wyjściu cały pałer opada i zaczynają chorować:([/QUOTE] Różnie to bywa. U mnie były zawsze takie co na ostatnią chwilę im się pomoc niosło.Najdłużej to żył biały mixturek asta z boksiem, aż 8mc przy ciężkiej chorobi nowotworowej. Ale chłopaczyna był mega szczęśliwy i było to idać.
-
[quote name='pumka1990']Nie Maniuś nie był na geriatrii... Jego zdrowie się posypało w przeciągu miesiąca... wcześniej było wszystko dobrze, a wręcz jak na wiek psa idealnie....[/QUOTE] Czyli na oko było a w rzeczywistości już chorował. Kurde zawsze mówię chetnym na taką akcje że jak macie zabierać to zabierajcie takiego dziadunia i babunę która się dobrze trzyma/ na oko/ bo za chwilę robi się tragedia.i najlepiej chodzić do weta schronowego /skonsultować psa z 2-ma w różnym czasie/ czy wszystkimi jak widzicie że któryś coś kreci/ ja tak robię (: i pogadać o stanie zdrowia ale tak na poważnie i bez obecności innych słuchających. Wtedy jest największe prawdopodobieństwo usłyszenia prawdy. Bardzo szkoda dziadunia. W zeszłym roku chciałam zabrać taką mixturkę astki, babunię straszną.Niestety musiałam najpierw pooddawać psiaki będące u mnie w domu. Nie doczekała pomocy.wetka przy p dyrektor mowiła że jej stan jak na wiek jest baardzo dobry.Inny wet był odmiennego zdania. Dlatego o psie co do którego mam plany gadam z wetami przy każdej możliwej okazji. Dobrze że go zabrałyście.Mega się cieszę.Teraz Maniek będzie szczęśliwy i oby jak najdłużej. Należy mu się więcej czasu.