-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LadyS
-
Jeśli tak powiedział, to dałabym nieco ugotowanego, pokrojonego drobno kurczaka z ryżem - ale dosłownie troszkę. Jeśli jej zaszkodzi, to będzie i po małej ilości widać. Mozesz to mocno rozmoczyć, żeby się czegoś napiła przy okazji. Zobacz, jakie ma dziąsła - jaki kolor.
-
[quote name='xxxx52']Rosanna-jak u Twojej suczki wyglada ksiazeczka szczepien.Kiedy i ile razy i na co byla szczepiona?[/QUOTE] Zapewne tylko na wściekliznę, jeśli była ze schroniska - a w szczepienia schroniskowe nie można do końca wierzyć...
-
Jest tutaj trochę osób z Lublina - potrzebuję pomocy transportowej dla jamnika Cinka, który musi w sobotę wyjechać ze schroniska w Nowodworze, żeby dotrzeć do Lublina ok godziny 15 - pojedzie wówczas do DT! Ja jestem niezmotoryzowana, bardzo proszę o pomoc!
-
Nie dawaj nic na własną rękę, jeśli suce coś zaszkodziło, to lepiej, żeby wydaliła. Jeśli biegunka nie będzie częsta, to w ogóle nie reaguj, tylko jutro idź do weta. Podawaj tylko wodę, żeby się nie odwodniła, żadnego jedzenia.
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Cinek w sobotę jedzie po nowe życie! Kierownik już uprzedzony, ma przygotować dla niego wszystkie papiery. Problemem jest transport - ok 14-15 Cinek musi być pod Macro, skąd odbierze go pati-c. Lublinianie, pomocy! -
[quote name='Rosanna']Kupka była wczoraj. I była normalna. A odrobaczaliśmy ją w październiku jak przywieżliśmy ze schronu. Mała dzisiaj jeszcze nie dostała nic do jedzenia - ale sama nawet nie jest zainteresowana :([/QUOTE] Że nie dostała, to dobrze - że nie jest zainteresowana, to już gorzej. Wet mówił, co robić w takiej sytuacji? Może warto by się skonsultować?
-
A kiedy była ostatnia kupa? Jeśli nie będzie jej do 24 godzin, ja bym poszła do weta - z jednej strony, sunia nie ma czym się załatwić, ale jeśli ma gazy, to niestety, coś jest nie tak. Na początek zrobiłabym morfologię, żeby określić, czy jest stan zapalny. Potem pewnie, w razie stanu zapalnego, antybiotyk + lek rozkurczowy. Kiedy mała była ostatnio odrobaczana?
-
Maja nieco urosła, przesypia już ładnie wszystkie noce. Zmieniliśmy karmę z Profilum na Brita, kupy od razu ładniejsze i mniej śmierdzące. Sunia bardzo radosna, o wiele mniej piszczy - bo widzi, że nic tym nie zdziała :evil_lol: Jutro mam nadzieję, że Laurze1108 uda się zrobić wizytę przedadopcyjną - domek zapowiada się baaardzo fajnie (tfu tfu tfu).
-
[quote name='beka'] Zuniu jestes pewna że szczeniaki jedzą karme własciwa dla nich? tz co innego niz dorosłe? to mój drugi szczeniak z Zamoscia (i kilka dorosłych było). O Suri walczyłam miesiąc, a ta malizna .... I obie to szkieleciki.. Może pracownik, lub wet mógłby kontrolowac czy maluszki jedzą?[/QUOTE] Chciałabym zadać podobne pytanie - szczeniak z Zamościa miał zatkane jelita zbożem, nie wydalał niczego, co było karmą dla psów, a w schronie, wg pracownika, już troszkę siedział.
-
szczeniaki już w domach! suczki też mają domy!!!!!!
LadyS replied to barbara.h's topic in Już w nowym domu
Ten Pan ją wziął, który miał przyjechać? On nie miał rudej brać? Czy ta Pani się zdecydowała? -
szczeniaki już w domach! suczki też mają domy!!!!!!
LadyS replied to barbara.h's topic in Już w nowym domu
[quote name='barbara.h']Te kury mają Pana! a ja nie!!!!:placz: [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7848/dsc4377.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/912/dsc43750.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/9154/dsc4379.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4238/dsc43800.jpg[/IMG] zabrali dzisiaj moją siostrzyczke!:cool3:[/QUOTE] Ooo, a którą? Mała identyko jak Maja :) -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='E-S']10 grudnia niestety jestem w Łodzi i pewnie wrócę 11 dopiero .... transporterek mój odjechał gdzieś kiedyś z jakimś psiakiem i już nigdy do mnie nie wrócił ... masz jakieś auto, które tam dojedzie ? Bo ma znowu sypać u nas, obawiam się, że osobówka nie da rady.[/QUOTE] Ooo, wróciłaś - podejrzewam, że to śnieg tak Ci pomógł w drodze powrotnej ;) Transporter pewnie weźmiemy od Pati, bo Iwa jedzie w kennelu piranhi. Jest jedna propozycja transportu, najwyżej będę szła pieszo i wezmę go na ręce, jakby samochód nie mógł dojechać - chyba takie rozwiązanie najlepsze... -
Mania juz w DS i Maniek również znalazł już DS !!!!!
LadyS replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Dostałam wieści od pani Mania - Manio zachowuje się coraz lepiej, przestał niszczyć, gdy zostaje sam, większość czasu śpi. Zdrowiutki (tfu tfu tfu), ciągnie swoją Pańcię na spacerach w największe zaspy i robi tunele :evil_lol: -
[quote name='sacred PIRANHA']jesli to wirusowka to za chwile nie bedzie w schronie wogole szczeniat... i wcale nie pojda nagle wszystkie do adopcji...:-( surowica jest nadal nieosiągalna?[/QUOTE] Tyle, że żaden DT, który przyjmuje szczenięta bądź psy nieszczepione nie pozwoli sobie na przyjęcie do siebie szczeniaków, spośród których jeden miał niezidentyfikowaną chorobę wirusową.
-
[quote name='Żunia']A ja myślę, że trzeba intensywnie myśleć , jak zabrać resztę szczeniorków. Beka da sobie radę bez naszych użalań. Skupmy się nad szczeniakami. Wet mi mówił, że tamtej zimy było ich prawie 40.[/QUOTE] Wyczytałam przedtem, że szczeniaki są w ogrzewanym pomieszczeniu, wg weta są zdrowe i mają zapewnione żarcie - może lepiej więc je ogłaszać, a zająć się innymi, biedniejszymi psami? Rzadko kiedy szczeniaki mają tak dobrze w schronisku...
-
Mikrosuczka Łatka, już nie wyciąga łapek przez kraty - już w domku!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']dziewczyny! co oznacza tytuł watku? łatka ma dom stały, czy nie wiadomo, czy nie ma? mam ja pokazxywać chętnym, czy nie?[/QUOTE] Trzeba poczekać na E-S, bo ona ma kontakt z Panem - sunia pojechała jako na potencjalny dom stały, ale jeśli nie dogada się z kotem, to będzie tam tylko na DT. -
Dwie siostry szczeniakii z Drohiczyna - Lilo i Tosia już szcześliwe w DS!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Mam nowe wieści z domku Tosi :) Tosia ładnie wychodzi na spacery i tam się załatwia, troszkę marzną jej łapki, ale Pańciostwo jej czymś smarują i jest ok :evil_lol: Poza tym mała grzecznie zostaje sama w domu, choć jest czujna i szczeka, gdy ktoś przechodzi klatką schodową. Nic nie niszczy, nic nie broi. Ostatnio zawarła znajomość z psem rodziców p. Agaty, jest bardzo odważna jak na małego szczeniaka :evil_lol: Mam też wieści z domku od Lilo :cool3: Suczka nieco podrosła, wychodzi już sobie na spacerki, ale tylko wtedy, kiedy nie ma dużego mrozu, bo marznie w łapki ;) Za to jeśli widzi śnieg, to wskakuje w największe zaspy :evil_lol: -
Zapiszę sobie dziś, jutro napiszę może coś mądrego :evil_lol:
-
[quote name='Martens']Też właśnie nie wiem; u mnie dziewczynka wyprowadza na szelkach na trawnik królika miniaturkę - i jakoś nikt się z niej nie nabija, nawet małe dzieci :razz:[/QUOTE] Jak mieszkałam na poprzednim mieszkaniu, to dziewczyna z bloku obok wyprowadzała na spacery dwie fretki ;) Słodziutkie istotki. [quote name='HelloKally']Jak się nad tym logicznie zastanowić to raczej nie ma nic śmiesznego w takim wychodzeniu i pewnie sama będę tak wychodzić jak w końcu pojadę do tego schroniska, ale no... chodzenie z kotem na smyczy jest takie jakby trochę niedorzeczne, koty wolą chodzić tam gdzie one chcą a nie nawiedzona szóstoklasistka czy starsza pani. Pomimo tych niedorzeczności z dwojga złego wolę mieć kota na smyczy i żeby żył sobie, a nie mieć kota który zasmakował wolności i znalazł się wgnieciony w asfalt.[/QUOTE] Chodzenie z kotem na smyczy nie jest niedorzeczne, tylko świadczy o odpowiedzialności właściciela, który np. miał kota wychodzącego, a teraz mieszka w bloku i nie chcąc kotu ograniczyć wolności, wyprowadza go na smyczy. Ta "nawiedzona szóstoklasistka czy starsza pani" jest więc bardziej odpowiedzialna, niż część właścicieli psów :roll: Niektóre koty nie wychodzą wcale i nie narzekają, np. moja kotka.
-
A dobrze wszystko, mała przepada za Michałem, wiec ciągle za nim chodzi i z nim siedzi, obecnie śpi mu na stopach pod biurkiem ;) Robali w kupach już nie ma, karma nam się kończy, ale ciocia evl z TŻtem może załatwią Brita :) Poza tym noc dzisiejsza była przespana praktycznie cała, część w łóżku, wtulona we mnie, część na podłodze. Zablokowaliśmy dostęp pod łóżko, więc pies się spina :evil_lol: Jest kilka telefonów o nią, ale część osób nie chce sterylizować, część chce wręcz szczeniaki, reszta chce obejrzeć i tak to wychodzi.
-
Balbinka-WŁAŚCICIEL WOLAŁ GRECKIE WAKACJE-wywalona pod schronem W CIĄŻY
LadyS replied to E-S's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']A ja mogę zrozumieć Betbet- przyznała, że poniosły ją emocje. Natomiast Natalia jest dorosłą kobietą i samodzielnie podejmuje decyzje. Jesli Natalia faktycznie wycofa/wycofała się z adopcji Zabki to jest JEJ decyzja. Warto pamiętac, że los Zabki nie powinien zależeć od wypowiedzi Betbet, czy kogokolwiek innego nie związanego z tą adopcją. Rozumiem Twoje zdenerwowanie, ale przypisywanie winy Betbet jest w moich oczach na wyrost. Ma prawo wyrazic swoje zdanie, obawy, frustrację. Jesteśmy dorosli i chyba można oczekiwać od dorosłego człowieka odpowiedzialnej samodzielnej decyzji. Żabka nie jest niczemu winna, a adopcja nie oznacza przebywanie na dogomanii. Mam nadzieję rescal, że możesz porozmawiać o sytuacji z Natalią poza dogomanią.[/QUOTE] Dorosłość wyróżnia się tym, ze człowiek jest odpowiedzialny za swoje opinie i sądy. Jeśli kogoś ponoszą emocje, to dla mnie jest albo dzieckiem, albo osobą po prostu niezrównoważoną emocjonalnie - jak czymś się zdenerwuję, to piszę sobie posta, ale go nie wysyłam - odchodzę na 20 minut od komputera, zajmuję się czymś innym, po czym wracam i zwykle posta kasuję. Czasem lepiej milczeć. Znam sprawę z drugiej strony i nie jest tak różowo - jeśli mamy do kogoś pretensje, ale ten ktoś nie zrobił nic złego - bo tak było z Natalią - to wystarczy napisać to tej osobie na PW. I tyle. Prawdą jest, że Natalia samodzielnie podejmuje decyzję - ale sorry, ktoś, kto siedzi w adopcjach na co dzień powinien bardziej ważyć słowa, gdy w grę wchodzi dobry dom stały. Natomiast na pewno słowa betbet spowodowały, że Natalia zaczęła się wahać - żadna przyjemność, jak chcesz zrobić coś dobrego, a ktoś inny po Tobie jeździ. Na miejscu Natalii wiele osób poszłoby na bazar i tak sobie kupiło psa - bez żadnego użerania się. I faktem jest, że to nie Natalia jest tylko "zła" - bo ona zrezygnowała po przemyśleniu z psa. -
[quote name='HelloKally']Co do kotow to kiedyś byłam świadkiem sytuacji, że dziewczyna w powszechnej opinii uważana za jakąś nawiedzoną, jeżeli chodzi o zwierzaki(swego czasu też mi się zdarzało ją zbrechtać na wychodzenie z kotem na flexi) wyszła sobie z tym kociakiem na spacer przed blok i jakiś babsztyl zaczął szczuć jej kota psem.... oczywiście Mruczuś się zjeżył i tak podrapał burka, że ze skowytem uciekał, a jakże inteligenta pani opieprzyła ją za to tak, że całe osiedle słyszało. Nie wiem co Wam przeszkadzają koty które się stroszą i fukają albo uciekają na drzewo. Mnie bardziej irytuje bydle ważące blisko 50kg które rzuca się do gardła mojemu psu.[/QUOTE] A cóż takiego jest w wychodzeniu z kotem na flexi? Niektóre koty są większe od części psów :evil_lol: Natomiast na pewno mogą wyrządzić mniejszą krzywdę niż puszczony luzem, agresywny burek. I można je doskonale wykorzystać przy nauce zobojętniania psa na kotki ;)
-
[quote name='Yorkomanka']paniuś oczywiście też mam dość i to bardziej niż kić a groźby ich nie ruszają:shake:[/QUOTE] No to czas wprowadzić je w życie tak, aby koty nie ucierpiały, zamiast pomstować na forum...
-
Tolu, jak piszesz, że zrobiła kupę z ziarnem, to przypomina mi się Joy od Was ze schronu - to samo. Sunia jedzie do beki? Beko, uważaj proszę na nią, bo Joy chorowała przez tą super dietę schroniskową - podawaj jej na początku rozmoczone jedzenie z łyżeczką siemienia lnianego odłuszczonego, mielonego - taką dietę zalecił wet u nas właśnie Joy.
-
[quote name='Yorkomanka']mam już dosyć tych wszystkich kotecków które łażą sobie po dworze bez żadnego celu i są agresywne w stosunku stosunku do mojego psa, którego niejednokrotnie muszę brać w takiej sytuacji na ręce bo boje się że słodka kicia mu zrobi kuku:-( [SIZE=1]on jest mniejszy od większości kotów[/SIZE]:roll: jak ostatnio takiego kotecka pogoniłam to kochająca pańcia wyleciała do mnie z mordą:angryy:, powiedziałam jej co sądze o jej koffanym kotecku i poszłam sobie dalej:roll:[/QUOTE] A może miej dość tych paniuś, które wypuszczają tak koty? Bo same koty nic tutaj nie są winne. Jest doskonała recepta na takie chodzące luzem koty i ich panie - powiedz pani, że zgłosiłaś do schroniska, iż po terenie osiedla chodzą bez opieki nieoznakowane koty, co jest podstawą do sądzenia, że są bezdomne i ich odłowienia. Albo skontaktuj się z działającym wolontariuszami kocimi w swoim terenie - zajmą się tym, postarają się odłowić i wykastrować.