Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='sacred PIRANHA']dobra moi drodzy w związku z tym ze psow przybyło i zrobiło sie niezłe zamieszanie z tym transportem postanowiłam podzwonic i pozbierac wszystko do kupy:-) własnie jestem po rozmowie z pati i wreszcie zarowno ona jak i ja wszystko wiemy:-) psów łącznie jedzie szesc, wszystkie do wawy: Iwa(do furciaczka) i malutki szczeniaczek ze schronu od nas z Zamoscia(do beki), jamnik Cinek (do furciaczka) i trzy szczeniaczki z Lublina (do ds) wszystkie osoby przekazujące/odbierające są już poinformowane i umówione aktualnie wychodzi tak że agusiazet przelała za Iwę 170zł plus jeden ds od szczeniaczka z Lublina zadeklarował się ze da 200zł jeśli to się ziści (piękne słowo!) i pati nie bedzie złapie zadnego objazdu i nie bedzie jezdzic wiecej niz ma zaplanowane po wawie to tyle kasy powinno jej wystarczyc zatem 370zl dzielone na 6psów wychodzi po 62zł ...zatem jak juz będzie po transporcie i nic sie nie zmieni to wlasnie do agusizet nalezy wplacac pieniazki za transport pieskow ktore jeszcze nie beda oplacone, jak już będzie PO to napisze tutaj i na pw wszystkim zainteresowanym na czym stoimy i kto komu i ile ma wplacic:-)[/QUOTE] Dokładnie tak, jutro po transporcie wyślij mi proszę agusiu numer konta dla Iwy, zwrócę 48 zł ze skarpety Cinka za transport. Resztę musi zwrócić ktoś, kto daje szczeniaka z Zamościa.
  2. To pierwsze miejsce, do którego zwykle zaglądam :) Ale transport już załatwiony, dwie sunie jadą na pewno, dzis jeszcze ok 15 jest wizyta przedadopcyjna dla Majki :)
  3. Jestem na zaproszenie piranhii, mogę pomóc w prowadzeniu wątku adopcyjnego, bo doświadczenie w tym kierunku posiadam - chętnie się tym zajmę, nawet od zaraz.
  4. Dzwoniłam do kierownika, potwierdzając przyjazd. Ma przygotować papiery dla Cinka. Oby pogoda sprzyjała.
  5. [quote name='Arwilla']Dlatego Twoje spostrzeżenia są subiektywne, a moje obiektywne... Wracając do sedna sprawy - zabicie żadnego stworzenia przez naszego psa nie jest ok... Obojętne jaka sytuacja by nie zaistniała...[/QUOTE] Taa, no pewnie - a Ty masz monopol na prawdę. Szkoda, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem tego, co inni piszą. Dla mnie EOT.
  6. [quote name='Szura']Pies nie musi być spuszczony ze smyczy, żeby pogryźć innego psa. ;) Powiedz, co ma zrobić właściciel z psem na smyczy, do którego podbiega zaczepiający, prawdopodobnie agresywny pies? Zapiąć ciaśniej kaganiec, żeby podbiegaczowi nic się na pewno nie stało? Brać 30 kilo pobudzonego psa na rączki? Zapewnienie swojemu psu możliwości obrony to nie szczucie - a mam wrażenie, że tak to przedstawiasz.[/QUOTE] O to właśnie mi chodziło. Arwilla, ja żadnych postów czytać nie muszę, bo ja evel znam, nieraz byłam z nią i Zuzą na spacerach i wiem, jak czuwa nad swoim psem oraz jak zachowuje się w stosunku do innych psów. Dlatego właśnie twierdzę, że wszystko rozumiesz tak, jak Ci pasuje.
  7. [quote name='Arwilla']A co ma warczenie, do gryzienia? Bo chyba rozmijamy się w dyskusji nieco... :roll: Nie, nie jest dopuszczalne, żeby pies podbiegał, ale to nie znaczy, że ja mam spuszczać swojego, na zasadzie "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"... Jestem odpowiedzialna za swojego psa... tyle...[/QUOTE] Ale evel nie powiedziała, że jak widzi, że biegnie na nią pies, to spuszcza swojego... Poczytaj troszkę, pomyśl, a nie zaślepia Cię Twoja idea - gdzie ona napisała, że puszcza psa, aby podbiegał do innych? Albo żeby zaczepiał innych? Warczenie do gryzienia ma to, że nie zauważyłaś różnicy - gdzie evel napisała, że jej pies rzuca się z zębami na innego? Bo prawisz takie kazania, a nie zastanawiasz się w ogóle, czy ktoś ma ochotę ich słuchać i czy jesteś odpowiednią osobą, aby je prawić...
  8. [quote name='Arwilla'] [B]Evel[/B] Twój sposób myślenia również jest "poza mną"... "Wszyscy spuszczają psy, to ja też spuszczę"... U mnie w okolicy nikt oprócz mnie nie sprząta kup...i wiesz...mam to gdzieś... bo robię to, co uważam za słuszne, a nie to, co robią, bądź nie robią inni... Nie w zbroi... zabezpieczonego... Bo między klatką, dławikiem, kołnierzem, kagańcem, smyczą, zbroją a kontrolą jest dość duża rozbieżność... I nie rozumiem co w tym przykrego? [B]A ja wręcz przeciwnie...uważam, że Twoim priorytetowym obowiązkiem jest zabezpieczenie psa...[/B][/QUOTE] A co uważasz o sytuacji, że pies jest pod kontrolą właściciela, tj. na smyczy - i jest całkowicie ogarnialny, jak właściciel widzi innego psa, jest w stanie zapanować nad psem. Nagle podbiega inny pies, a pies evel na szura do niego (gdyby ktoś nie wiedział - szura znaczy warczy, szczeka, Zu nie rzuca się na psy) - to co jeszcze Twoim zdaniem pies evel powinien mieć zrobione, zeby nie warczeć na podbiegacza? Bo z Twoich postów wynika, że to zachowanie niedopuszczalne, żeby pies evel warczał czy ugryzł nagłego, agresywnego podbiegacza - ale normalne jest, że taki pies podbiega.
  9. [quote name='mala_czarna']Kurka wodna, ja już nie kumam ;) Jeśli sprawdzone są domy dla dwóch (bo trzeci sprawdziłam dzisiaj), to biorę je do siebie, ale to musi być niedziela, bo w sobotę wybywam do mojego psa w hotelu w Konstancinie.[/QUOTE] Jutro będę dzwonić do Pana i z nim rozmawiać na ten temat. Będzie wszystko jasne ;)
  10. [quote name='andegawenka']Trzy małe szczeniaki do Warszawy i odbiór w miejscu jaki wyznaczy osoba transpotrujaca, tak?[/QUOTE] Konkretniej, dowóz na Wolę, bo inaczej nie mamy jak ich przetrzymać nawet. Ale reszta się zgadza. Szczeniaki w transporterze.
  11. [quote name='andegawenka']Kurde, tyle samochodów jeździ na tej trasie, a przewieźć nie ma komu bo kłopot, może studenci, przecie ż weterynaria jest w Lublinie...[/QUOTE] Pytałam paru osób, póki co nikt nie może pomóc - jeśli masz jakieś znajomości, to popytaj proszę.
  12. [quote name='andegawenka']Nie, ale gdyby co? to dam znać. Maluch może w kieszenie jechać...nawet busikiem...[/QUOTE] Ale będą jechać trzy...
  13. [quote name='andegawenka']Ło zieś, jakie kluski, mam coś w głowie jak na takie cudeńka patrzę:stupid:[/QUOTE] A może masz możliwość pomóc w transporcie do Warszawy w sobotę? Albo ktoś z Twoich znajomych może jedzie?
  14. [quote name='andegawenka']Nie znam sunieczki ale się cieszę!!!![/QUOTE] To ta sunia: [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4238/dsc43800.jpg[/IMG] Druga wizyta dziś będzie dla tej: [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4166/dsc44050.jpg[/IMG]
  15. Wizyta w Warszawie - Bródno wypadła okej, ruda długowłosa jedzie do Wawy :) [B]qeram[/B] - dziękuję Ci ogromnie!
  16. To dmuchaj, żeby nie przyszły do nas, bo jak przyjdą, to będzie kaplica...
  17. [quote name='Zofia.Sasza']A to to już w ogóle nie wiem jak skomentować. Czy Ty jesteś - za przeproszeniem - zupełnie normalna, dziewczyno? Przepisy w Polsce są takie, że jak się ma psa potencjalnie agresywnego w stosunku do ludzi i/lub innych zwierząt, to sie go prowadza w kagańcu.[/QUOTE] Ale skąd wiesz, że był agresywny? Szura napisała, że zdejmowała kaganiec psu, żeby sam rozwiązał konflitk, czy że uczyła go, że ona jest od rozwiązywania konfliktu, a na wszelki wypadek, jeśli podbiegacz jest agresywny, daje psu możliwość obrony?
  18. Lilo ma teraz na imię Milli, ma już drugie szczepienie p/wirusówkom i wygląda tak: [IMG]http://i52.tinypic.com/20sb9h.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2zqzjnk.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2e4m8mb.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2rxjmle.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2il2dg.jpg[/IMG]
  19. [quote name='filodendron']No i troszkę mi się smutno zrobiło. Mam nadzieję, że Tonic nigdy nie urwie się ze smyczy i nie pobiegnie do pięć razy większego psa, któremu właściciel na widok Tonica zdejmie kaganiec.[/QUOTE] Myślę, że jest różnica między psem, który zerwie się ze smyczy i za którym goni właściciel, próbując go zatrzymać, a psem chodzącym po prostu bez smyczy i podłażącym do każdego psa po kolei, bo właściciel jest zbyt leniwy, żeby sobie rączki męczyć smyczą, a usta wołaniem.
  20. [quote name='Arwilla']Radzę zapoznać się z sytuacją od początku.... Wyobraźni tu nie potrzeba...wystarczy przeczytać ze zrozumieniem...[/QUOTE] Widać Twoje zrozumienie jest inne, niż moje :evil_lol:
  21. Cinek wyjeżdża ze schroniska w sobotę rano. Jutro jeszcze przedzwonię, co by przypomnieć kierownikowi o przygotowaniu papierów. Za transport wyjdzie ponad 200 zł zapewne, jeszcze nie wiem, ile dokładnie.
  22. [quote name='Arwilla']Po co? Żeby Ci uświadomić, to co pisałam już wcześniej... "punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia"... Dziewczyna pisze prosto i mądrze - "nie panujesz nad psem, załóż kaganiec, prowadź na smyczy"... a tu zaraz piranie się rzucają z tekstami w stylu "żeby tak wszyscy pracowali z psami jak Gops..." :razz: Rozumiem słowo "wypadek", nie rozumiem natomiast obłudy z Waszej strony... Bo jak już pisałam wcześniej, gdyby ten wypadek przytrafił się jakiemuś początkującemu dogomaniakowi, to zagryźlibyście go z miejsca.... :evil_lol:[/QUOTE] Gdyby ten dogomaniak wszedł i napisał "Dziś mój pies zagryzł kota", to na pewno by mu się oberwało. Gdyby jednak napisał "Dziś mój pies zagryzł kota, poradźcie, co robić, strasznie mnie męczą takie sytuacje, pracuje z psem tak i tak, robie to i to, a nie działa - czy możecie coś poradzić", to raczej otrzymałby rady. Gdzie tutaj widzisz obłudę? Bo to, że Ty sobie w swojej wyobraźni coś uważasz, to jest Twoja sprawa, a nie obłuda dogomaniaków.
  23. [quote name='Żunia']I jeszcze jedno. Rozpaczamy nad losem psów przebywających w schronie. Tymczasem wystarczy pojechać na którąkolwiek wieś, żeby zobaczyć, że 90 procent psów tam żyjących przebywa w znacznie gorszych warunkach, bo nieogrzewana buda, jeden ( składający się ze zlewek ) posiłek dziennie i dłuższy, czy krótszy łańcuch to standard. Nie to, żebym popierała takie traktowanie zwierząt, takie są po prostu moje obserwacje. Dalsza rodzina mojego teścia uważa mnie za " dziwadło ", które traktuje psa jak członka rodziny. Polikwidowali wprawdzie ( po awanturach , które robiłam ) łańcuchy i ocieplili budy, ale w dalszym ciągu uważają , że " od zawsze " pies służył człowiekowi i tak powinno zostać.[/QUOTE] To jest kwestia mentalności. Natomiast schroniska dla psów są tworzone, jak sama nazwa mówi, [B]dla psów[/B] - psy mają tutaj uzyskać schronienie, pożywienie i opiekę weterynaryjną jako psy bezdomne. Skoro jednak instytucja przeznaczona do opieki nad psami nie jest w stanie zapewnić im odpowiednich warunków, to jest już coś nie tak - ludzie pozostaną ludźmi, czego byśmy nie robili; najpierw musi odejść stare pokolenia i być kontynuowana odpowiednia edukacja, żeby coś zmienić. Natomiast to, że schronisko przeznaczone i stworzone do opieki nad psami nie dba o nie w odpowiedni sposób, jest dla mnie karygodne - po co więc istnieje?
  24. [quote name='Żunia']Z tego co wiem, to dziś w schronisku jest Zadra. Mam nadzieję, że porobi zdjęcia. I znów: z tego co wiem, to nie ma wirusówki wśród zamojskich szczeniaczków ( i Bogu dzięki ), jest więc czas , żeby zadbać o pozostale. I znów: z tego co wiem, to Zadra zabiera dziś jednego malucha ( z tych 7 znalezionych na śmietniku ). Cały czas zachodzę w głowę, czemu stan malutkiej jest tak tragiczny. Skoro pozostałe psiaczki są zdrowe, to widocznie dobry los tak chciał, żeby ten najsłabszy trafił do odpowiednich ludzi, którzy dadzą mu szanse na życie. Moje układy " polegają na współpracy ze schronem. Nie jestem władna aby ingerować w pracę kierownictwa, czy pracowników. Pole do popisu ma teraz Zadra, bo jako radna, która złożyła przysięgę, że będzie działała dla dobra miasta ( schron podlega miastu ), może wywalczyć większą subwencję dla schronu , ze wskazaniem na jaki cel mają być przeznaczone dodatkowe pieniądze.[/QUOTE] Odważę się stwierdzić, że zły stan psów w schronisku - tych wyciąganych - nie wynika z braku kasy (no bo kasa jest, skoro jest karma dla szczeniąt- nie każdy schron może sobie na to pozwolić), a ze złego gospodarowania finansami i niechęci poprawy czegokolwiek.
×
×
  • Create New...