Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='Vicky62']Ja jeszcze zapytam o siemię lniane ...czy dajesz to mielone i zaparzone ...jeśli podaję psom tylko sucha karmę jak mam podać ?[/QUOTE] Się wtrącę, bo też daję tymczasom, szczeniaczkom szczególnie - kupuję odłtuszczone, mielone i zalewam łyżkę siemienia połową szklanki letniej, przegotowanej wody, apotem polewam tym jedzenie (suche też) i mieszam.
  2. Klauzunka, jesteś nie na czasie - podobno to yorki są najbardziej znienawidzone na dogo :lol: A co do labradorów - baaaaardzo rzadko widzę prawdziwe, nie spasione i nie rozbestwione, to fakt. Ale znam też kilka normalnych, usłuchanych - zawsze z rodowodami. Ot, moda na rasę...
  3. [quote name='nefesza']Wlasnie to mam na mysli! Np. Dariusz fajne imie, zdrobnienie Darek tez - ale juz "polaczenie" tego jakos mi nie pasuje.... Darek, Darek, a tu nagle Dariusz brrrr Dziwi mnie tez zwyczaj nazywania kogos drugim imieniem. Tak jest np w rodzinie mojego TZ. Moja tesciowa jest Teresa, mowia na nia Maryska, jej siostra jest Danusia, mowia na nia Baska. Tylko jedna siostra ma lepiej, bo jest Anna i mowia "tylko" Hanka :) Dlatego Filip ma tylko jedno imie. Chcialam mu dac Filip Feliks (drugie po pradziadku), ale sie TZ nie zgodzil, bo ktos sie dowie i bedzie go nazywal Felek. Alicja, zazdroszcze Twojej Mamie :) Ale domyslam sie tez, ile ma z tym zwiazanych nieporozumien :) I ze w ogole jej nie zmienili tego??? Bo z uznanych zdrobnien to chyba tylko Magda jako oddzielne imie sie przyjela?[/QUOTE] Ooo, nie tylko Magda - jak pracowałam na słuchawce, to miałam wątpliwą przyjemność rozmawiać z panią, której imię brzmiało "Marzenka" Co do mówienia drugim imieniem - u mnie też sie to praktuje, ale dosć rzadko ;)
  4. [quote name='inga.mm']oczywiście, że rozsądniejsze, tylko jeśli nie ma możliwości działania wg rozsądku, tylko wg potrzeby chwili lub wg wiedzy o zagrożeniu dla zdrowia lub życia, to trzeba podjąć działanie tak tutaj zganione czyli wykupić, tym samym nabijając kabzę pseudohodowcy. Czasem też "nie ma" podstawy do interwencji. Wszyscy wiedzą, że dzieje sie źle, ale nie sposób udowodnić, więc nie można zrobić skutecznej interwencji.[/QUOTE] Nie zgadzam się z tym, no ale cóż - żadna nie przekona drugiej.
  5. [quote name='inga.mm']Czy uważasz, że fundacje za każdym razem mogą przejąć zwierzę???? Obudź się! Są psy skrajnie wyniszczone, konie, które nie maja siły stać, koty zjadające z głodu swoje małe i nie zrobisz niczego jeśli nie masz podkładek. Fundacja nie może wejść z buta na czyjąś posesję. Gestapowcami są pseudohodowcy. Masz chyba problem w czytaniu ze zrozumieniem. Natomiast ktoś kto uważa, że lepiej nie zapłacić pseudohowi, bo będzie miał na innego psa to, więc niech te, które ma męczą się i zdychają w imię niedofinansowywania pseudohy są dla mnie jak kolaboranci. Dają przyzwolenie na zamęczenie psa. To jest oczywiście moje zdanie.[/QUOTE] Nie napisałam, że zawsze mogą przejąć - napisałam, że jest to najrozsądniejsze wyjście. Widzę, że się nie dogadamy - nieco inny poziom rozumowania, mniej perspektywiczne spojrzenie. ;) Ale cóż, bywają różni fanatycy. Pozdrawiam ;)
  6. [quote name='jostel5']Księgowa właśnie sprawdziła...Jest 46 zł z Waszego bazaku ,a poza tym 10 zł od Jota67.Dziękujemy serdecznie! :)[/QUOTE] Super, dzięki - potwierdź jak możesz też na bazarku tym poprzednim :)
  7. I wniosek z tego jaki? Że jak nie wykupujemy psów, czy nie zgadzamy sie na ich wykup, to jesteśmy gestapowcami? Bo inaczej nie widzę powiązania... Napiszę po raz ostatni - pseudohodowca to osoba, która będzie mnożyć pieski, bo ma popyt. Popyt robi podaż. Jak ktoś wykupi psa wyeksploatowanego, to pseudohodowca ugruntuje się w poglądzie, że nawet te, które jemu się nie przydają i są niezadbane, ktoś sobie weźmie i jeszcze za to zapłaci! A on będzie miał miejsce i kasę na nową suczkę, no i dalej będzie mnożył, bo są chetni, nie? Owszem, dla tych konkretnych psów to jest straszne, ale uważam, ze niestety, przy takiej skali bezdomności nie można patrzeć jedynie na te pojedyncze przypadki, jakby nas to nie bolało - trzeba działać długofalowo, z dystansem, czasem bez emocji, a przede wszystkim na rzecz wszystkich psów i poprawienia ich losów, a nie na rzecz tych konkrentych. Odbieranie psów przez fundację - jak najbardziej. Wykup - nie. Nie interesuje mnie radość w stylu "ojej, uratowałam/em pieseczka, który miał tak źle" - bo źle po nim będzie miał następny. A mniejszym złem jest cierpienie jednego, a nie dwóch, choć super byłoby, gdyby nie cierpiał żaden. Troszkę realizmu.
  8. LadyS

    Barf

    Jeszcze raz pozwolę sobie zaprosić na bazar gryzakowy, mieliśmy świeżą dostawę - same naturalne, suszone gryzaki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/213040[/url]
  9. Czy księgowy mógłby sprawdzić, czy doszła już wpłata z naszego bazarku? Tzn. mojego i Kocurek? Powinna dojść najpóźniej dziś, ew. jutro rano...
  10. [quote name='Osa']Psy zostały wykupione i przekazane przez osobę prywatną fundacji z jej prywatnych funduszy. Prosiłabym o mniej emocji i czytanie ze zrozumieniem a nie zaognianie tematu. Fundacja Azylu "Koci Świat" prowadzi pełną księgowość i wszelkie wpływy na konto są ściśle księgowane a wydatki dokładnie rozliczane i muszą być podparte fakturami. Pisałam wielokrotnie na wątkach że pomimo całego sentymentu do rasy ani Kasia ani ja nie mogłybyśmy fundacyjnych pieniędzy czyli darowizn przeznaczać na wykupy zwierząt bo [B]nawet[/B] gdybyśmy bardzo chciały /nie mylić z tym że chcemy / nie mamy takich fizycznych możliwości.[/QUOTE] Dokładnie to samo napisałam,że wykupiła osoba prywatna. [quote name='inga.mm']najpierw niech MaDi sie wypowie co do ogłoszeń. Poza tym wazne sa wyniki badań. Pieski moga byc w takim stanie, że nie będa sie nadawały do adopcji.[/QUOTE] No właśnie kilka stron wcześniej MaDi pisała, że obecnie nie nadają się w takim stanie do adopcji. [quote name='inga.mm']ja się zgadzam z asią300. Chociaż to niemoralne płacić takiemu od-hodowcy, to uratowanie życia psiego jest wazniejsze, a co ważniejsze, nie będzie następnych pomnożonych bied z takiej suni. Problemu bezdomności koni nie ma, za to jest problem rzeźni, żeby ludzie mogli napchać brzuchy mięchem. Tak więc wykupienie psa jest porównywalne z wykupieniem konia jako możliwości uratowania życia, natomiast za psa zapłacisz 100 zł (+/-), a za konia 3000.[/QUOTE] Jestem jedną z tych, co to napychają sobie brzuchy z mięsem, jak to z wyraźnym obrzydzeniem powiedziałaś (choć nie końskim) - i zawsze wydawało mi się, że dotąd walczono nie o zaprzestanie jedzenia koniny, tylko o to, aby konie były przewożone w humanitarnych warunkach. I wykupienie psa nie jest dla mnie porównywalne z wykupieniem konia - bo właściciel konia chce pieniędzy i raczej następnego konia już sobie nie sprawi. Natomiast w pseudo, przez wykupienie psa, robi się miejsce i daje finanse na następnego.
  11. [quote name='asia300']a dla mnie kon jest takim samym zwierzęciem jak pies które oddycha , czuje i umie okazać wdzięczność ;) Jeżeli ktos wykupił pieski i przekazal je fundacji to widoczne miał ku temu powody i nawet sie ciesze bo mam świadomosć taka, ze te pieski bedą miały teraz tylko lepiej :)[/QUOTE] Jeśli jest to osoba prywatna - cóż, jej sprawa, jej pieniądze.Jeśli zbiera się pieniądze na wykup psa na dogo - to jest to hipokryzja poniekąd.
  12. [quote name='asia300']ladySwallow a gdzie jest napisane ze wykupiono psy ? ja czytam ze zostały przekazane przez kogos do fundacji KS a nie ze wykupiono je , kto by miał je wykupić ? szkoda ze dziewczyny z LSOZ nie zabrały całej reszty ale wiemy doskonale ze to że pan oddał choć cześć psów było wielkim szczesciem bo wcale nie musiał zreszta wiemy jak czesto konczą sie tego typu akcje. Ja w sprawie wykupu już sie wcześniej określiłam w poprzednich postach , jak wielbiciele koni wykupują je to nikt na nich złego słowa nie mówi a jak nawet ktoś wykupi psa z pseudo zeby go ratować bo nie ma innej opcji (jakie mamy prawo wszyscy wiemy) to zaraz jest że ktoś źe robi:shake: dla mnie najważniejszy w tym momencie jest pies a nie zdanie przeciwników wykupu ;) sytuacja prosta : jest pan hodoffca , jest piesek zaniedbany , zmarnowany a w oczach ma napisane "uratuj mnie" , ale jest własnoscia pana hodoffcy i jest osoba X która chce psa uratować , właściciel psa nie odda go za zadne skarby i masz świadomosc albo pies umrze albo dasz mu 100 zł i pies bedzie uratowany.Czy w tym momencie skoro jesteś przeciwnikiem wykupu obrócisz sie na piecie i odejdziesz zostawiajac psa z pelną swiadomoscia ze nie przeżyje czy dasz tą 100 temu hodoffcy ?[/QUOTE] Osa, na poprzedniej stronie: [QUOTE]Trzy psy które do nas trafiły zostały wykupione i przekazane naszej fundacji przez prywatną osobę.[/QUOTE] Przykro mi, ale jestem przeciwka wykupowi psów z prostego powodu - popyt napędza podaż. Wolę to 100 zł dać na psa już bezdomnego. W przypadku koni sprawa jest inna - tam nie ma bezdomności jako takiej, jak w przypadku psów.
  13. Proszę o podnoszenie bazarków z poprzednich postów... Doszło 100 zł od skallska, 20 zł od zebrazebra (zaległa wpłata za dwa miesiące) oraz 10 zł nowej deklaracji stałej od Anny T. (spoza forum). Zapłaciłam za lipiec na konto furciaczek. Dziękuję! Jeszcze tylko kilka bazarków i będzie na kolejne wpłaty.
  14. [quote name='Rewelacja']A to przepraszam. Zapraszam wiec dalej do dyskusji[/QUOTE] Sama widzisz :roll: Zapytałam MaDi o cztery suki, o których pisze asia. Trzy suki shih tzu były w pseudo, oni zabrali dwie. Trzecia została podobno wykupiona w piątek, wraz z dwiema pekinkami, czego osobiście nie skomentuję.
  15. [quote name='Rewelacja']A moze zamiaast marnowac energie na niepotrzebne posty ktos zrobilby ogloszenia?[/QUOTE] Idąc tym tokiem myślenia - po co robić ogłoszenia, skoro suki nie mogą być wydane bez sterylek, a sterylki póki co nie mogą być zrobione?
  16. [quote name='asia300']Rozmawiałm przez telefon i jasno było powiedziane ze od pana zostały zabrane cztery psy : 3 shih tzu i jedna spanielka :) po czym odrazu poinformowała mnie pani z LSOZ że jedna suczka shih tzu w tym dniu poszła do adopcji wiec nie ma mowy o pomyłce :) Pieski z KŚ to inna sprawa wiem o nich i nie myle ich ;) nikogo nie oskarżam tylko pytam :) rozumiem ze w dniu zabierania psów działały emocje ;)[/QUOTE] Proponuję więc zadzwonić do MaDi i zapytać, bo ona będzie na komputerze dopiero wieczorem - teraz siedzi w klinice z psami. Mnie powiedziała o odebranych 2shih-tzu i spanielce, co mają zresztą na protokole.
  17. [quote name='asia300']odniose się do słów które napisała oktawia napisała ze od dawna gdyż na FB sprawe ujawniono 11 sierpnia i w tym dniu LSOZ został powiadomiony podaje linka gdzie wszystkie wpisy są zreszta [URL]http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=135126019910499&id=100001790997578[/URL] MaDi rozmawiała ze mną w tym dniu , wizyty nie było można zrobic odrazu gdyż MaDi jak mi powiedziala maja mase zgłoszeń nie tylko o psy ale takze o zwierzeta gospodarskie , pierwsza wizyta dziewczyn nie odniosla skutku gdyż właściciela nie było na posesji , po następnym moim telefonie do MaDi kilka dni po pierwszej nieudanej kontroli powiedziała mi ze widział jedne shih tzu pekińczyka i wilczura ale teren jest szczelnie ogrodzony , jednakze nie widac żeby psom groziło jakieś bezpośrednie niebezpieczeństwo , wówczas powiedziałam ze stan zdrowia psów z oględzin tylko na podstawie tego co widzimy nie świadczy o tym ze psom nie grozi niebezpieczeństwo , powołałam sie wówczas na ropomacicze itd którego gołym okiem nie jesteśmy w stanie stwierdzić , wówczas odbyła sie następna wizyta było to w niedziele i odbyła się z sukcesem :) Także oktawia dobrze napisała że o psach było wiadomo w necie już od 11 sierpnia ale nic nie mogliśmy zrobić gdyż LSOZ był powiadomiony i obiecał interwencje (jak widać skuteczną ) a powiadamianie innych instytucji i osob trzecich mogło spowodować wystraszenie pana "hodoffcy" i wówczas nikt by nic nie wskórał :) Jeszcze jedna sprawa mnie martwi :( dlaczego oddałyscie w dniu zabrania piesków z pseudo jedna suczke shih tzu do adopcji bez kwarantanny bez sterylki , jesteście fundacja to jestescie świadome tego że psów nie oddaje sie do adopcji bez sterylizacji :( MaDi teraz piszesz ze ona nie jest pod waszą opieka , na litość boską o co tu chodzi ???[/QUOTE] No niestety, LSOZ jest praktycznie jedyną działającą na taką skalę fundację na tym terenie i trzeba się liczyć z tym, że interwencje nie odbywają się od razu ;) Zresztą, skoro interwencja była robiona 18stego, a wcześniej była nieudana próba, to uważacie, że to jest długo od 11stego? Wypowiem się również w sprawie domniemanej trzeciej suczki shih tzu, w kwestii której oskarżasz fundację o wydanie jej bez sterylki i kwarantanny - żadnej trzeciej suczki shih tzu nie było. Zostały odebrane trzy suki, jak to jest napisane w pierwszym poście i jak widać po zdjeciach - dwie shih tzu i jedna spanielka. Trzecia suka shih tzu nie jest pod opieką LSOZu, bo nigdy nie była - nie została odebrana. Panu zostały tylko spanielki, wg. tego, co mówi MaDi. Trzy suczki zostały wykupione przez kogoś prywatnie i oddane do KŚ - może o te trzy suczki chodzi? I może warto czasem się zastanowić nad tym, co się piszę i o co się oskarża, skoro się nie ma o tym pojęcia?
  18. [quote name='agusiazet']Poczekamy aż wróci:) Choć ciekawa jestem niesamowicie jak poszło:)[/QUOTE] Ja też, bo mój Cinek-Alf też miał być w ogłoszeniu :)
  19. [quote name='Martens']To co dla ludzi jest normalne, nie musi być tu normalne dla psa ;) Bo przede wszystkim z psiego punktu widzenia taka ilość psów na mały teren jaką mamy w miastach jest mega nienaturalna, i wystarczy kilka samców z silniejszym charakterem i instynktem terytorialnym, żeby były problemy. Przecież te psy nie są tam non stop, jak wychodzą to są same albo tylko kilka psów, radośnie znaczą teren i jak trafia się pies który przywiązuje do terytorium duża wagę, to do szału go doprowadza, że "jego" teren znaczy codziennie setka innych psow :evil_lol: i sam się nakręca. Co do klatek schodowych, ja nie muszę myśleć, ja mam to na codzień, bo u mnie niemal każde moje mijanie się z psem sąsiadów oznacza pospieszne przemykanie z psami po schodach, podczas gdy oni trzymają ryczącego i wyrywającego się potworka na rękach albo za łeb :razz: A jeszcze weselej miałam w poprzednim mieszkaniu, kiedy piętro niżej mieszkała suka puszczana na samotne spacery, która kwitła potem na klatce na swoim piętrze i czekała bóg wie ile na wpuszczenie, a ja musiałam zejść tamtędy z moją własną suką. Tamta oczywiście siedząc tam godzinami zaczynała uważać swoje piętro za swoje terytorium i przepchanie się tam z drugą suką bywało problematyczne ;)[/QUOTE] Heh, przynajmniej była wypuszczana na dwór - u nas są ludzie wypuszczający swojego ujadającego potwora, który chciał mnie użreć w nogę, na klatkę schodową, "co by sobie pobiegał"...
  20. Może ktoś wypisałby w punktach jego wady i zalety? Wtedy łatwiej jest zobaczyć, co trzeba poprawić i jak go ogłosić.
  21. I kolejny bazar, tym razem dla Alfa od mojego TŻta - można zamówić banner i plakat dla "swojego" bezdomniaka! [url]http://www.dogomania.pl/threads/213254[/url]
  22. LadyS

    Barf

    Agaga, ja też szukałam, mimo że miasto duze - najlepiej popytać w mięsnych, czy mają możliwosć sprowadzenia...
  23. Fura ma utrudniony dostęp do neta, stąd brak odpowiedzi zapewne.
  24. LadyS

    spacer

    To nic - niech sobie wyprowadzają, ile chcą, szkoda tylko psa, ale nic na to nie poradzisz. Nie zmienia to faktu, że pies nie ma prawa rzucać się na ludzi i inne psy.
  25. 3 tygodniowy psiak moze jeść normalnie, tzn. normalnie dla niego - można karmić mlekiem zastępczym - dawać na spodek, ale może przyjmować też pokarmy stałe. Wykarmiłam dwa takie kluski 3,5-4 tygodniowe. Dostawały chudy twaróg, rozdrobione, ugotowane mięsko z ryżem/kluskami, skrobane, zamrożone czerwone mięso (wołowe) - tylko wszystko w małych ilościach, a często, i nadzorować jakość kupek :lol: Krowiego mleka się nie daje.
×
×
  • Create New...