Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. No i o co chodzi?
  2. [quote name='edek']Może znacie jakąś fundację od Astów może pomogą :placz:???[/QUOTE] Znamy, ale dali znać, że niestety nie pomogą...
  3. Dziewczyny, ja jestem w rozjazdach, dlatego mnie będzie teraz jeszcze mniej - będę też w Zamościu, to podskoczę do schroniska jakoś i zrobię Lali nowe foty.
  4. [quote name='kiniaaa']A w jaki sposób wg was aukcja narusza regulamin allegro? Przecież nie napiszę do nich w mailu, żeby usunęli aukcję, bo facet rozmnaża psy bez rodowodu, no dajcie spokój :diabloti:[/QUOTE] Jak to w jaki sposób? Facet podaje nr i pisze o możliwosci zakończenia aukcji przed czasem - czyli sugerowana sprzedaż poza serwisem. Na allegro działa to jak płachta na byka. [quote name='Martens']No patrz jaka cisza :diabloti:[/QUOTE] Ano, jak zwykle :evil_lol:
  5. [quote name='azalia']Dlaczego schronisko nie chce przyjąć piesków od osób prywatnych?A jak nie mają czym karmić,albo się znęcają..a szkoda gadać,a później ludzie wyrzucają.[/QUOTE] Jeszcze tego brakowało, żeby schroniska przyjmowały psy od prywatnych ludzi... I tak jest już ogromne przepełnienie.
  6. Jestem ciekawa, ile osób z tych, które tak głośno krzyczą, napisało do osoby zamieszczającej ogłoszenie i do allegro o naruszeniu zasad?
  7. Jako szlufka mnie nie przekonuje - poza tym, jak się dziecko poślizgnie na kamieniu albo coś, to zawsze łatwiej zareagować, jak są szelki - widziałam taką akcję raz...
  8. [quote name='bonsai_88']A żebyście słyszeli oburzone komentarze, jak kiedyś na wystawie w Krakowie mój syn biegał na smyczy ;)... Najlepsze komentarze poszły, jak mały zaczął jeszcze pieska udawać :D.[/QUOTE] Ja tam w górach na szlakach często widuję dzieciate na szelkach - nie wyobrażam sobie w sumie dziecka bez szelek w górach, szczególnie w wyższych Tatrach.. A w mieście to już w ogóle - szczególnie, jak jest dużo ludzi :lol:
  9. [quote name='Prince']Ale nie kopniesz dziecka bo to wina jego rodziców, że go nie wychowali. To samo się tyczy szczeniaka, który chce się bawić z Twoim psem...Odsunąć nogą czy ręką jedno i drugie możesz ;)[/QUOTE] Próbowałaś kiedyś odsunąć nogą dziecko? Ja raz odsuwałam jedno ręką, to mi się w nią wgryzło. Jak odsuwasz nogą - to Ci zaraz krzyczą, że sadystka i dziecko bije.
  10. [quote name='Prince']ladySwallow to dlaczego nazywasz to kopnięciem? Pisz po prostu odsunięcie nogą a porozumień nie będzie. Ja widzę różnicę. Weź pod uwagę, że za kopnięcie dziecka grozi paragraf, za odsunięcie nie. Słowa są ważne.[/QUOTE] Tak, a jak dziecko podbiegnie do psa i chwyci go za dupę bez naszej wiedzy, za to za śmiechem i aprobatą mamuśki/cioci/babci, a pies sie odwinie, to wina psa - i gdzie tu sprawiedliwość? Znam trochę dzieci - połowa powinna chodzić na smyczach, a część rodziców nie powinna się rozmnażać wcale...
  11. [quote name='Prince']Super, nie radzimy sobie z problemem to kopiemy (szczeniaka). Super rady dla miłośników psów. Kopnięcie=odsunięcie? ladySwallow: kopnięcie=agresja.[/QUOTE] To właściciel psa nie radzi sobie ze swoim psem. Owszem, ja kopnięcie rozumiem jako odsunięcie psa nogą. Bez zamachu, bez sily - wkładam nogę między swojego a obcego psa i odsuwam obcego psa. Mogę tak tłumaczyć godzinami, Ty i tak tego jak widzę nie pojmiesz. Agresja? Cóż, podobno jestem kolaborantem z gestapowcami, bo nie wykupuję psów z pseudo, więc dla Ciebie mogę być też agresywna - jako sobie panienka życzy ;)
  12. [quote name='Prince']Swoją drogą co da delikatne kopnięcie pobudzonego, rozradowanego psa? Zrezygnuje z zabawy i odejdzie pokornie? A może się jeszcze bardziej nakręci? Trzeba będzie wtedy silniej kopnąć? Ech...dogomaniacy... Martens, mowa o konkretnej sytuacji a nie o spotkaniu z amstaffem.[/QUOTE] Kopnięcie = odsunięcie da dokładnie to, co znaczy :roll:
  13. [quote name='Prince']Martens, nie mieszkam na odludziu a miejsca przyjazne psom są i w dużym mieście. Uważam, że można było oszczędzić i temu psiakowi stresu, nie zabierając go pod sklep. Jeśli jednak to już się stało a piesek o którym mowa ważył 6,5kg to naprawdę można wyjść z sytuacji "honorowo" i po prostu zabrać naszego psa pod pachę i sobie odejść ;) Ten duży szczeniak CS-ował wg mnie dosyć wyraźnie. Śladów agresji się nie dopatrzyłam. Psów nie kopię.[/QUOTE] Jak widzisz, reszta swiata uważa inaczej.
  14. [quote name='Zofia.Sasza']Odpuść ;) Nie przekonasz. A jeśli się czegoś boję podczas spacerów, to głównie dogocioteczek z - mooocno w to wierzę ;) - w 100% odwoływalnymi psami. Papier jest cierpliwy i monitor też...[/QUOTE] A to ciekawe, kompleksy? [quote name='Prince']Mowa o konkretnej sytuacji ladySwallow: kopiesz tego psa czy nie?[/QUOTE] Napisałam, co robię. Zależy od wieku szczeniaka - jeśli skacze po mnie 9 miesięczny owczarek niemiecki, to trudno byłoby mi go odsunąć bez strachu. Ja też mówię o konkretnej sytuacji, może Ty odpowiesz? Mnie zastanawia jedno - gdzie Wyście przeczytały, że ten "kop" ma w jakikolwiek sposób zaboleć? Bo niejednokrotnie było powtarzane, ze jest to raczej odsunięcie psa nogą. Nie kopanie z zamachem, siłą itd.
  15. [quote name='Prince']Mamy taką sytuację: szczeniak chce się bawić, jest spuszczony ze smyczy. Podbiega do psa pod sklepem, który ma za sobą schroniskową traumę i boi się innych psów. Czy ten szczeniak zasługuje na kopa? Cały czas rozmawiamy o takiej sytuacji. Ja głosuję na nie ;) Nie zasługuje.[/QUOTE] Jeśli właściciel nie panuje nad szczeniaczkiem i nie jest łaskawy go zabrać, to staramy się usunąć szczeniaczka samodzielnie z zasięgu. A jakby taki szczeniaczek podbiegł do naszego psa, który jest na smyczy - bo chciałby się bawić - tylko nasz pies byłby agresywny do natrętnych szczeniaczków, to lepiej odsunąć go nogą, czy dać pogryźć swojemu psu, który nota bene jest pod kontrolą, bo na smyczy, i nie ma gdzie się wycofać?
  16. [quote name='Prince']Nie zabierać psa z traumą pod sklep? Umówmy się, sklep to nie jest dobre miejsce do socjalizacji i odczulania. Jeśli chodzi o szczeniora to pewnie spróbowałabym przekierować jego uwagę na mnie, ewentualnie wzięłabym swoje 6,5 kilo szczęścia pod pachę i odeszła z nim zaraz po pierwszym "ataku" a nie czekała na to co nastapi dalej. A koleżance w sklepie posłałabym sms-a ;)[/QUOTE] A, czyli co - chodzić krzakami?
  17. [quote name='Prince']Mam trzy psy. W tym dwa przygarnięte już jako dorosłe osobniki. Z różnymi traumami. I nigdy nie musiałam kopać innych psów w ich obronie. A także moje psy nie były kopane. Mieszkam w dużym mieście a jednak jakoś udaje mi się żyć w zgodzie z innymi, nie narażając własnych psów. Sytuacja o której mowa w powyższych postach zdarzyła się pod sklepem, "atakującym" był szczeniak. Jedyne rady jakie macie dla dziewczyny to kop dla tego szczeniaka? Mnie to przeraża po prostu.[/QUOTE] Nie, jeszcze gaz pieprzowy. I telefon do SM. I gruntowne opieprzenie właścicielki. Jeśli dwa ostatnie nie działają, a pierwszego nie mamy, to co robić? Patrzeć, jak słitaśny szczeniaczek skacze po naszym psie?
  18. [quote name='Prince']Dziewczyny. trochę mnie przerażacie.na dogomanii takie porady??:crazyeye: Żeby kopać podbiegającego szczeniaka? Jeśli się ma przerażoną sunię ze schroniska to może na poczatku trzeba unikać miejsc, w których na pewno prędzej czy później spotkamy inne psy - u mnie pod sklepem o każdej porze i godzinie stoją przeróżne psy i czekają na swoich właścicieli, robiących właśnie zakupy. Nigdy nie wzięłabym psa pod sklep, zwłaszcza takiego z traumą. Takiego psiaka trzeba powolutku oswajać ze światem a sklep to nie jest najlepsze miejsce. Poza tym tylko Wasze psy się dla Was liczą? To, że jakiś pies jest źle wychowany to NIE jest jego wina. Nie spodziewałam się na dogo takich rad...[/QUOTE] A może przeczytaj dokładnie, o czym piszą dziewczyny? Czasem, żeby uniknąć miejsc, w których są inne psy podbiegające, trzeba by nie wychodzić na dwór... A trauma schroniskowa nie trwa miesiąc czy dwa - u niektórych psów trwa całe życie. Kilkukilogramowy pies nie ma szans w starciu z dużym psem, który "przybiegł się przywitać", a gazu czy żelu pieprzowego nie zawsze zdążysz wyjąć...
  19. Dziewczyny, mnie wet przy szczeniaku z niedoborami poradził Beaphar Junior Cal - tylko to jest proszek...
  20. Może warto faceta przydusić, żeby albo zapłacił za kota, albo podpisał kwitek, że to nie jego? Żeby nie było, że rzeczywiście go zabierze, korzystając, że ktoś inny płaci...
  21. [quote name='Agul98']Dziękuję za odpowiedzi i link już się loguje, a co do psa to będzie z hodowli bez rodowodu.[/QUOTE] Czyli za dużą kasę kupujesz kundelka? Bezsens...
  22. O matko, następny...
  23. Moge założyć wątek na miau jak coś.
  24. Hihi, ja używam mielonego odtłuszczonego, bo doktor M. mi tak kiedyś nakazał -a jakże można się go nie posłuchać? :lol:
×
×
  • Create New...