-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LadyS
-
Lika, Martens ma trochę racji - o ile założenia ustawy są okej, to na pewno gorzej będzie z jej realizacją i egzekwowaniem. Kary pieniężne są jedynym rozwiązaniem przy obecnej liczbie bezdomnych psów - jak już pisałam, odbieranie ich właścicielom jest bezsensem, bo schroniska i tak są przepełnione, a część tych psów na pewno byłaby usypiana... Obawiam się natomiast, że jeśli zastosowane będą kary pieniężne, to właścicielom takiego burka na łańcuchu bardziej się opłaci go po prostu wywieźć do lasu czy zabić łopatą niż zbudować kojec... A nikt tego nie sprawdzi, bo kto? Policja? Straż miejska? Oni już teraz nie chcą podejmować interwencji, więc wątpie, że będą jeździć z metrówką i wypisywać mandaty...
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wystawiłam Alfowi ogłoszenia z kolejnym, nowym tekstem, nowym zdjęciami i odnowiłam wyróżnione allegro... -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Mój TŻ chyba się zlitował nade mną, bo zadeklarował na Cinka 10 zł/msc - zawsze to 10 zł do przodu! Będę błagać wśród znajomych, może to coś da... -
[quote name='pa-ttti']ja słyszałam że tylko na targowiskach[/QUOTE] Na targowiskach, targach i giełdach.
-
[quote name='Balbina12']proste-powinni mu zabrać zwierzaka skoro nie ma na ogrodzenie kojca...Takie psie życie na łańcuchu to nie jest żadne życie i chyba każdy dogomaniak to rozumie.[/QUOTE] Zabieranie psów z miejsc, gdzie są trzymane na łańcuchu to żadne rozwiązanie - proponuję Ci, zamiast bronić yorków, przejść sie do pobliskich schronisk. Jest tak wielkie przepełnienie, że to aż straszne - a gminy nie chcą utrzymywać nowych czy większych schronisk, bo to większy wydatek. Jedynym sensowym na tę chwilę rozwiazaniem jest to, aby nakładać na ludzi wysokie, surowo egzekwowane kary pieniężne. Zresztą, zabranie do schroniska psa kilkunastoletniego często kończyłoby się jego eutanazją...
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='masuimi33']zapytam bo mam dobry domek dla jamnika- zapytam czy to jeszcze aktualne. U kogo jest piesek? mogę dostać namiary na pw? bo nie dam rady całego wątku prześledzić[/QUOTE] Pies jest u furciaczek, ale za adopcję odpowiadam ja - 519 851 337, mail: [email][email protected][/email] A co to za dom? Miał wizytę? [quote name='yunona']Na bazarek dla Alfika mam trochę drobiazgów i Isadora, która obfoci wszystko , prosimy o podanie maila to prześlemy zdjęcia do osoby która poprowadzi bazarek.:)[/QUOTE] Super, dzięki - możecie wysłać do mnie, zajmę się technicznie bazarem: [email][email protected][/email] -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='skallska']A co to lub kto to GA? O ile mogę zapytać. Jestem tu dość nowa i zielona jak widać ;)[/QUOTE] U mnie w podpisie kliknij na GA - to taka grupa, którą stworzyłyśmy we dwie z piranhą, co by mieć na psy, które wyciągamy do hoteli. Tylko rozliczenie będzie uaktualniane na dniach, bo mamy jeszcze bazarki i niezapisane dotąd wydatki. Ale na Cinka na pewno też coś pójdzie... Sen mi z powiek spędza, bo sama po przeprowadzce jestem bez kasy... -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']zajrzałam na 1 stronę to wszystkie stałe deklaracje?:crazyeye::crazyeye: jak dla mnie to jest 50zł miesięcznie, nie 60. kurcze, ryzykantki jesteście by z taką małą ilością deklaracji zabierać psa do hotelu! i co teraz będzie? powrót do schroniska jak nie ma kto płacić za hotel?[/QUOTE] Masz rację, rzeczywiście 50... Cinek miał być "szybkim tymczasem", no a wyszło jak wyszło... Zresztą, na początku była o to awantura - jednak tyle osób było za wzięciem Cinka ze schroniska, że nie miałam serca tego nie zrobić. No i teraz bokiem mi to serce wychodzi ;) Do schroniska na pewno nie wróci, nie ma takiej możliwości - szukamy intensywnie domu... Ja mam nadzieję mieć więcej pracy od przyszłego tygodnia, więc może uda mi się coś odłożyć i dołożyć do Cinkowych deklaracji; tak jak pisałam, dostanie też finanse od GA... To mój pierwszy tymczas, który tyle siedzi - od grudnia! A miewałam psy starsze, agresywne... Nie wiem, co jest nie tak... -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='skallska']Cóż wszystko szybko się kończy-kasa najszybciej ;)[/QUOTE] No niestety... W razie potrzeby Cinek dostanie co nieco z GA, ale najpierw musimy podsumować finanse, bo trwają bazarki cały czas, a mamy jeszcze do zapłaty hotelowanie drugiego psa... Najbardziej mnie dziwi, że NIKT po niego nie dzwoni ani nie pisze - nawet głupich kontaktów nie ma... -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']sorry, że tak się wetnę ale co się stało z cinkową kasą? chyba miał deklaracje???[/QUOTE] Cinek miał przede wszystkim duże wpłaty z bazarków - na sam początek miał ponad 700 zł, mieliśmy nadzieję, ze pójdzie do domu... W chwili obecnej wszystkie deklaracje są wpłacane tak, jak powinny być - na pierwszej stronie jest zbiór. Ja w pewnym momencie nie mogłam wpłacać, więc porobiłam nieco bazarków na Cinka i inne psy, żeby były ode mnie wpływy. No a teraz pieniądze się skończyły... -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='skallska']Nie dziękuj, nie ma za co. Cinek to super pies-jego fotki rewelacja. Trzymam kciuki za nowy dom! Myślcie o kasie za sierpień, w razie W odezwij sie pw :) p.s. też mam jamola ;)[/QUOTE] Dziękuję jeszcze raz! :loveu: -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='skallska']podaj nr konta zaraz przeleje 100[/QUOTE] :-o:-o:-o Naprawdę? Dziękuję serdecznie w imieniu Cinka! :loveu: Żeby już szybko znalazł dom... -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='skallska']Ile Cinkowi brakuje do lipca??[/QUOTE] Niecałe 97 zł, w pierwszym poście jest aktualne rozliczenie z ostatnimi wpłatami. Praktycznie za kilka dni powinno być już płacone za sierpień... -
A jeszcze co do brania - mnie nie chodzi o branie na ręce (choć tekst o braniu na ręce, bo jest gorący chodnik/piasek/deszcz jest po prostu śmieszny), tylko o braniu do siebie. Radzę doczytać następnym razem. I nadal liczę na wytłumaczenie, od kiedy yorki jako teriery mają delikatną psychikę... :roll:
-
I uważasz, że każdego yorka, nawet z przejawami agresji, należy tak szkolić, bo wszystkie yorki mają delikatną psychikę... jak na terier przystało? :evil_lol: Czy może mówisz po prostu o yorkach w typie, których charakter niekoniecznie ma coś wspólnego z prawdziwym?
-
omry - całkowicie popieram i cieszy mnie, że choć jedna osoba wiedziała, co miałam na myśli mówiac o braniu lub nie takich tekstów do siebie :lol:
-
[quote name='ulvhedinn']Błą. to są złośliwe (a własciwie nawet nie złośliwe, a humorystyczne) uwagi na temat WŁAŚCICIELI yorków. I to nie wszystkich, a - niestety- przeciętnych. Proponuje nabrać dystansu do siebie i odrobiny poczucia humoru życzę.... Swoją drogą, tekst "ale york to nie pies, tylko york" usłyszałam od babki, oburzonej tym, że SZKOLĘ pieska w typie yorka (mój ówczesny tymczasowicz, Dudek). Baba oczywiście prowadziła na smyczy yorkopodobne stworzonko, w kokardkach i ubranku. Mój ganiał właśnie za piłką i ćwiczył aport. I owszem, jestem włascicielką dwóch piesków mikro, z czego jeden jest kaleki i absolutnie rozumiem konieczność wzięcia czasem na ręce psa, założenia ubranka itp. Sukienkę róż też mam, dla wygłupu głównie ;) .....ale niestety spośród wszystkich spotykanych właścicieli psów, to własnie "yorkowi" najczęściej zachowują się jak nawiedzeni......... To już wiem, czemu panowie będący właścicielami dwóch upasionych labków i jednej młodej haskiej, którzy codziennie przesiadują parę godzin na krzesełkach na środku jedynej łączki w okolicy i mają w dupie, gdzie są ich psy, tak się na mnie patrzyli. W ogóle ludzie się dziwnie patrzą na mnie, jak ćwiczę coś z moim tymczasowym yoraskiem - czasem jest to całkiem do wytłumaczenia, bo go zza krzaków nie widać i wygląda, jakbym gadała do ziemi :evil_lol: Ostatnio nawet pan od haskiej był zaszokowany, że jego pies cokolwiek umie po tym, jak suka się dołączyła do szkolenia i ćwiczyła z nami :lol:
-
[quote name='kiniaaa']ladySwallow, tak są przemyślane, pisałam to na podstawie przytoczonych przez Ciebie historii. Widzisz, ja bilans mam zupełnie odwrotny, bo tych niewychowanych widziałam bardzo mało. Cieszę się, że twierdzisz, że SĄ normalne yorki, inni wypowiadający się w tym temacie tego nie widzą... To na tyle moich wypocin, nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że się myli, tak samo jak nie mam zamiaru przekonywać tych, co twierdzą, że pies ma być przy budzie, że w schroniskach są tylko agresywne psy itp... No tak, bo ludzie widzący niewychowane yorki są zupełnie tacy sami jak ci, którzy trzymają psy w budach. Brawo :roll: Porównanie pierwsza klasa ;)
-
[quote name='kiniaaa']ladySwallow , a na jakiej podstawie twierdzisz, że biorę to do siebie? Jesteśmy na publicznym forum, mogę wyrażać swoją opinię, czyż wyrażanie własnego zdania jest dla Ciebie „braniem tego do siebie”? Niezbyt obchodzą mnie Twoje doświadczenia, przypadki spotkane na ulicy. Ja też spotkałam yorka noszonego na rękach, też spotkałam jazgoczącego. I co z tego? Wszystkie psy tej rasy takie są? I dziwnym trafem pominęłaś to, że mam jeszcze dwa psy, w tym kundelka. I traktowane wszystkie są tak samo – JAK PIES. I właśnie do tego określenia tutaj nawiązywałam, wiele osób wypowiadało się, że york to nie pies. Też mogłabym przytaczać różne historie o niewychowanych psach- o yorkach, labradorach, pudlach, jamnikach i wielorasowcach. Ale nie o to chodziło, jak widać źle odebrałaś to co napisałam, tak to niestety jest już ze słowem pisanym, każdy widzi to co chce widzieć… Co do yorków, to też się tutaj ta zasada sprawdza-każdy widzi to co chce widzieć, wy widzicie tylko te jazgoczące niewychowane yorki, a tych wychowanych już niekoniecznie ;) A ja się w ogóle odnosiłam do Twojego psa? Bo chyba odnosiłam się do ogółu ;) Tak jak Ciebie nie obchodzą moje doswiadczenia, tak i mnie Twoje - i jak zamierzasz w ten sposób dyskutować? Owszem, są normalne yorki - znam osobiście dwa. I - również osobiście - około 5-6 źle wychowanych. Ja doskonale widzę te wychowane - jeden mi właśnie leży koło stóp ;) Wiec Twoje zarzuty są trochę nieprzemyślane :)
-
[quote name='Sami & Jessy & Nero']Ja nie przepowiadacz, żeby powiedzieć co będzie potem. mógłby biegać swobodnie GDYBY NIE UCIEKAŁ![/QUOTE] No to z nim ĆWICZ! :roll:
-
[quote name='Sami & Jessy & Nero']Ty myslisz ze ja jestem taka płytka? po prostu to silny pies. a szukam wymówek ponieważ, dużo juz próbowałam z nim. jestem młoda, nie daje rady prawie ale się staram :roll:[/QUOTE] No wiesz, patrząc po słownictwie, którego używałaś... Poza tym - po co jest Wam ten pies, skoro stoi na łańcuchu? Pies na łańcuchu nie spełnia żadnej roli praktycznie. Po co go braliście? [quote name='Sami & Jessy & Nero']nie, nikogo takiego nie znam. poszukam po zoologach tej linki lub coś w tym stylu.[/QUOTE] To poszukaj na forum kogoś takiego.
-
No bierze - Ty bierzesz, balbina bierze. Co ciekawe - inny właściciele yorków nie biorą. No, ale inni właściciele yorków nie mówią, że szczekający york jest ok... Dwie sytuacje z ostatnich 5 dni - pani, która kupiła sobie pseudo-yoreczka i nosi go WYŁĄCZNIE na rękach, jak tylko zobaczy innego psa. Jeszcze bym zrozumiała, gdyby to był puszczony luzem labrador - ale jak ide z tymczasowo swoim zasmyczonym psem w typie yorka (w dodatku idę chodnikiem, a ona jest na trawie kilka metrów dalej), to już coś jest chyba z nią nie tak? Urośnie kolejny jazgoczący i znerwicowany pies. Pomijam, że ostatnio yoreczek mało co nie wpierdzielił się pod samochód, bo pani się zagadała z sąsiadką, a, jak mi powiedziała, gdy jej przyniosłam maleństwo "smycz nie jest dla yorka" :roll: Pomijam, że sama byłam z psem w typie yorka na smyczy. Druga - pan upomniany, żeby uciszył psa, który stał przed dorożką i szczekał non stop na konia powiedział, że "to nie jest pies, to jest YORK". Ja tak samo dyskryminuje wybrane labradory, jak i wybrane yorki czy inne rasy, a także wybrane kundelki - to nie wina rasy, że człowiek zrobił jej taką opinię. To mówię ja - chodząca na spacery z yorkiem. Spójrz wyżej, niedowiarku ;) Nie dla wszystkich yorków - bo niektóre sa wychowane normalnie. I karze się je normalnie, a nie nie każe sie ich jak psów, bo to yorki :roll: Swoją drogą, bo się nie dowiedziałam - Balbina, jak można karać yorka? Bo mnie to bardzo ciekawi.
-
Wybacz, ale jeśli ktoś bierze do siebie takie teksty, to jest to u niego reakcja obronna - sama Balbina napisała, że york ma delikatną psychikę i nie można go karać jak innego psa - to co, jest psem, czy nie jest psem? :roll: Zresztą, całkiem słusznie sypią się gromy - bardzo mały odsetek właścicieli yorków traktuje je jak psy, co zresztą i na tym forum widać.
-
Wiesz, ja tam tego tak nie odczuwam, ale uderz w stół...
-
To chyba zależy jakie, bo ja opiekując się yorkiem się z tym nie spotkałam :evil_lol: