-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LadyS
-
[quote name='gops']no ja kupiłam suce +/- 17kg i na nią są w sam raz te podłużne , jak założyłam 6kg pudelsowi to wyglądał co najmniej głupio było wielkie na nim :) może kwestia wzoru , np serca też są duże .[/QUOTE] Mi chodziło o te wzory nr 18 np., one są dla małych psów i u nas jest świetnie. Wygląda to tak: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-9V-c-uMHDuI/TprPydQWc6I/AAAAAAAAA48/_D_Slh3zC1g/s512/PA160126.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2eggV8S_WXI/TprPuJCGSWI/AAAAAAAAA4Y/svNsr-K72KU/s512/PA160108.JPG[/IMG]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Nigdy nie widziałam bezdomnego w sklepie, jeśli mam być szczera. Może dlatego, że zwyczajnie bezdomni nie mają pieniędzy na zakupy. Nadal jednak jest dla mnie niepojęte, po co zabierać psa po zakupy - nie mówię, bo wodę kupioną przy okazji, tylko po zakupy. -
[quote name='gops']ja pisałam juz kilka razy że moje najlepsze adresówki , najbardziej trwałe to te [URL]http://allegro.pl/dwustronny-stalowy-identyfikator-dla-psa-lub-kota-i1905157438.html[/URL] na dodatek tanie, nie wyglądają według mnie źle , wręcz fajnie niektóre kształty , a żadne psie harce nie są im straszne , potwierdzone na kilku psach , w wodzie, w błocie i w każdych warunkach , tylko trzeba uważać bo są raczej dla większych/średnich psów . edit: ZNALAZŁAM! mam te adresówki po 2,5 roku kilka sztuk [url]http://allegro.pl/metalowy-identyfikator-dla-psa-lub-kota-i1880997136.html[/url] kolorowe, piękne! a w stanie idealnym ! bardzo dobrze się trzymają i mogę szczerze polecić . kolor niebieski i czerwony z tych adresówek jest w ślicznym odcieniu , całkiem inny niż na fotkach .[/QUOTE] Z tych większych my mamy dla naszego Jaxa (5 kg) tę mniejszą kostkę i jest idealna.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mnie cały czas ciekawi tylko jedno - [B]po co[/B] brać psa do sklepu. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Paulina516']A żebracy i bezdomni (co siedzą w tramwajach i śmierdzą) to wchodzić mogą? )[SIZE=1]no tak, bo coś kupią([/SIZE][/QUOTE] Szczerze mówiąc, bardzo kocham psy, ale porównywanie ich do ludzi jest po prostu nie na miejscu. -
A u nas przy Rynku nadal nic, pewnie postawią dopiero po skończeniu remontów...
-
Przyszłam :) [quote name='kass']Hej, jestem załamana zachowaniem pieska ktorego przygarnęłam. Jest z nami od niedawna, jest to kundelek, ja widze troche podobienstwo do psa z filmu maska. Poprzedni właściciel też nie wiedział czego to mieszanka. Dino ma 5,5 miesiąca, właśnie gubi zeby mleczne. Moj problem polega na tym, że on strasznie szczeka, dostaje szału kiedy zabiera mu się rece ktore uwielbia gryźć ( to tez kolejny problem..) gryzie niestety czasem do krwi. Godziny o ktorych uwielbia robic rozrube to niestety nocne.. Mieszkam w bloku, wynajmuje mieszkanie. Własciciel zgodzil sie na psiaka, a wrecz sie zasmial gdy go o to zapytalam ( dla niego bylo to oczywiste ze moge miec;)) ale obawiam się że jeśli sąsiedzi zaczną sie skarżyc na nocne szczekanie to nie będzie dobrze.. Poradzcie coś. Z każdym dniem jestem coraz bardziej załamana. Może Dino nie lubi być głaskany? Dlatego łapie za ręce? Ale nawet jeśli go nie głaszcze przychodzi sam i od razu łapie za rece, zabierajac mu szczeka i szczeka i szczeka.. Metody jakich probowalam, hmm... kiedy jest grzeczny dostaje smakołyki, kiedy popadal w szal zapinalam go na smyczke ( inna niz ta z ktora wychodzimy na spacer, nie chcialam żeby na jej widok uciekał a i tak na dworzu nie przybiega a wrecz musze go ganiac kiedy biega bez smyczy) i zaprowadzalam na swoje legowisko zeby sie wyciszyl ( działało przez dzień ) Nastepnego dnia rzucał się i na rece i na smycz, kiedy gryzie wciskam mu tez zabawke ( ma ich troche, wiec wybieram co raz to inna) chwile się nią pobawi po czm i tak gryzie, no a potem szczeka.. Co robić? Martwię się, że nie jestem odpowiednią osobą na właściciela psa ( a od dziecinstwa bylo to moim marzeniem... :()[/QUOTE] Po kolei. Przede wszystkim, stanowczo musisz oduczyć psa gryzienia po rękach - ręce mają kojarzyć się z przyjemnościami. Na Twoim miejscu (co robiłam i z Jaxem, moim JRT) karmiłabym smyka z ręki, normalną karmą, którą dostaje, trzymając ją tak, żeby musiał go nieco wylizywać, trochę wyciągać, ale za każdym razem, gdy gryzie, chowałabym go w dłoni. Jak przestaje - dostaje smaka. Jeśli skojarzy ręce z karmieniem, zacznie je obwąchiwać z ciekawością, a nie będzie taki chętny do gryzienia. Po drugie - nie dawajcie mu w ogóle możliwości gryzienia rąk. Tzn. jak widzicie, że nosi się z zamiarem "ataku" na ręce - zabierajcie je. Możecie dać mu w zamian np. zabawkę i nagrodzić za wyżywanie się na niej ;) Generalnie starajcie się nie bawić z nim samymi rękami, a np. sznurkami do przeciągania, przy których jest jak najmniejsza opcja, że pies zahaczy o Wasze ręce; przeciąganie sznurkiem jest nie tylko świetną zabawą z psem, ale też polepsza stosunki właściciel-pies i sprawia, że pies widzi, że przy właścicielu dzieją się fajne rzeczy, co na pewno pomoże Wam np. w nauce wracania na zawołanie. Gdy pies jednak gryzie ręce - stanowcze "dość" albo "nie!" - ostrym głosem, ale niekoniecznie krzykiem ;) - i izolacja psa. Bez użycia smyczy czy czegokolwiek - po prostu np. wyprowadzenie psa z pokoju, ignorowanie go. [quote name='kass']Oo. Dziekuje za szybko reakcję. :) Chciałabym narazie uniknać psiego przedszkola głownie ze względów finansowych. Psiak jest karmiony karmą sucha dla szczeniakow firmy PURINA, czasem dostaje puszke dla szczeniakow. Pory karmienia to godzina 9-10, poźniej 15, nastepnie ok 20, czasem po. Jeśli chodzi o spacery to różnie bywa, czasem wygląda to tak ze Dino zrobi co trzeba i ciagnie do domu, nie chce iść dalej, siada i czeka. Czasem kiedy sie foszy, to ja kaze mu usiasc troche siedzi i poźniej idzie dalej. Czasem zachecam go smakołykami żeby chcial isc na dłużej, czasem go pociagne smycza - to najgorsze bo jak ja ciagne on sie zapiera i zdejmuje sobie szelki ( wariat jeden :P ). Nie ukrywam że czasem sie wnerwiam i ja.. Jeśli chodzi o zabawke ze smakołykami, nie zrozumie on tego jako nagrode za gryzienie? Ja mam nadzieje że jednak z tego gryzienia to on wyrosnie, oj oby,..[/QUOTE] Przy jakimkolwiek terierze lepiej nie mieć nadziei, że z czegoś wyrośnie,tylko oduczać, póki jest czas ;) Co do nocy - jeśli piszesz, że pies szczeka w nocy, to oznacza, że nie śpi i nie jest wówczas zmęczony - a powinien być. Zmęczyć możesz nie tylko spacerem, ale też zabawą czy nauką komend. U nas stosowany z powodzeniem jest system jednego dłuższego spaceru w dzień, a potem 22 karmienie, 23 intensywna zabawa i wykonywanie komend i po 23 spacer ostatni. Pies śpi jak zabity do rana, zmieniając jedynie pozycje ;) Generalnie przydałaby Wam się komenda "dość" oznaczająca dla psa, że ma przerwać tę czynność, którą właśnie wykonuje. Dość łatwo jest jej wyuczyć (przynajmniej u nas było), np.: pies gryzie buta, mówimy dość i odprowadzamy go do innej zabawki, pies zajmuje się inną zabawką - jest nagradzany. Próbował może dwa-trzy razy, potem zaczaił, że zabawa zabawką bardziej się opłaca ;) Co do spacerów jeszcze - nie jest dobrze, jak 5,5 miesięczny pies nie chce iść, a Ty mu ulegasz. Niedługo wejdzie w okres lęków (jak nasz obecnie) i wtedy pojawi się problem, że pies wcale nie chce chodzić ;) Staraj się zabierać do kieszeni dobre smaki (nie to, co je pies na co dzień, ale coś zupełnie ekstra) i zabawki (tak, żeby pies nie widział) i jak nie chce iść - to pokazuj mu zabawkę, zachęcaj do zabawy. Nie ma opcji, że pies nie idzie, bo nie - ma iść, zrozumieć, że spacer to fajna rzecz. Jeśli nie wraca do Ciebie - puszczaj go jak radziła Sybel, wyłącznie na lince, bo inaczej może stać mu się krzywda - poza tym, nie wszyscy muszą sobie życzyć, żeby podbiegał do ich psów ;) [quote name='gryf80']gdy psy gryzły moje rece krzyczałam głosno "aałłaa"i puszczały zdziwione.co do szczekania :przed wyjściem baaardzo długi spacer aż do zmordowania i baardzo duz rzecz do gryzienia(u mnie to było np.gnat wołowy udowy)[/QUOTE] Co do pierwszego - to niekoniecznie, bo wiem z obserwacji,że większość terierów to tylko nakręca ;) Druga rada bardzo dobra - ja bym do gryzienia poleciła jeszcze np. zabawki dentystyczne albo takie z wypustkami, do masowania dziąseł, bo na pewno go mocno swędzą i to też powoduje gryzienie. [quote name='kass']U nas "ała" srednio działa, już też nawet piszczałam z myslą że pamięta jak piszczało rodzeństwo gdy coś było nie tak, ale widocznie był jedynakiem i nie wie co to znaczy:P Dino bardzo lubi ucho wedzone, ale nie dostaje go często, nie jestem dokonca za tym by moj młodziak je jadł, myslicie ze takie coś jest zdrowe? :)[/QUOTE] Jeśli nie ma żadnych niepokojów żołądkowych po uchu, to może jeść jako gryzaka jak najbardziej.
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='yunona']O ja pikolę, to na to wygląda, że chciał za wami lecieć. Ale to są początkowe dni, jak załapie , że się wraca to będzie ok. Na pocieszenie mogę dodać, że nie jest pierwszym jamnikiem, który rozłożył obite drzwi na czynniki pierwsze. Może jeszcze do legowiska wrzucić jakąś rzecz swoją (stary sweter, czy bluzkę, koszulę). Jamniki uwielbiają ciuchy właścicieli, moja Ferka ciągle ściąga sweter jak nie domknę szafy i jak przychodzę to ona na nim urzęduje. Może masz jakąś rzecz do wyrzucenia i dać mu do legowiska, będzie spokojniejszy. Przejdzie mu. Firnaki na parapet, drzwi na razie zostawić, chyba nic więcej nie zniszczy. Bidulek zostal sam, a był pewnie u Fur hołubiony i nie zostawał sam , bo były inne psiaki. A może koleżankę mu zafunduj i jak się męczyć to od razu dwoje i z głowy. :) ;) [B]Najpierw wypróbujcie bez klatki, tyle godzin za kratkami.... [/B]Miałyśmy taki przypadek i jamnik wyrósł z niszczenia bez uzycia klatki. Poproszę Isadorę żeby o tym napisała.[/QUOTE] Z tego, co wiem, klatka kennelowa w przypadku Alfa nie była nawet zamykana - po prostu była, a on ją traktował jako bezpieczną przystań. Ale niech fura się wypowie. [quote name='mamka']fur, linke zamowilam na allegro 15 m , czekam na nia, mysle ze bedzie jeszcze w tym tyg wiec sie wylatamy co to jest KK ??[/QUOTE] KK to klatka kennelowa. Kurczę, to jest dopiero początek, na początku niestety takie rzeczy się zdarzają... Musi się Alf opanować i zapoznać z otoczeniem, zaaklimatyzować - furciaczek na pewno dużo Wam podpowie co do tego, co możecie zrobić, żeby znimimalizować straty.. -
HELA nie prosi już o DT, bo właśnie została uśpiona !
LadyS replied to Magda779's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapiszę, w głowie mi się nie mieści... -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Dobrze byłoby go zostawiać w kennelu, fura nie dasz rady być wcześniej w Toruniu? -
O proszę, człowiek wchodzi w temat o kopiowaniu, a dowiaduje się, że często JRT nie umie się komunikować z człowiekiem :diabloti: Nie wiem, jakie Ty JRT znasz, ale wszystkie psy dzielą się na dwie grupy - te, które mają odpowiednich właścicieli i wypracowaną komunikację, i tych, którzy mają właścicieli od czapy i piszą, że JRT szczeka i jest nieposłuszny, bo to JRT :evil_lol: Nie trzeba widzę czytać o rasie, wystarczy zapytać Strix i już - wiedza zaktualizowana :lol:
-
Reksio: spanko:
-
[quote name='ewajanka']Może niech to będę ja. Jeśli będę mogła podskoczyć do schronu, to może odrazu umówiłabym się z kiero żeby i on był. [SIZE="1"]rozyczqa może idź na wątek off top i tam poszukaj kontaktu[/SIZE][/QUOTE] Okej, to jest dobry pomysł. Jak będzie coś wiadomo, będzie można szukać DT i hotelu - wiedząc, co psu jest (niezdiagnozowanego praktycznie żaden DT nie przyjmie) i ile pójdzie kasy na leczenie..
-
[quote name='Agnes_Jot']więc zreasumujmy-kto dzwoni w środę zapytać Kierownika o przebieg dotychczasowy leczenia? i potem czekamy na relację i myślimy co dalej.[/QUOTE] Tak, i o to, co zostało zdiagnozowane. Tylko jeszcze nie ma tego kogoś, kto by zadzwonił.
-
[quote name='Agnes_Jot']ciotki może poszukać dogomapy żeby ktoś z okolic wpadł podrzucić Brunowi chociaż kocyk pod dupę? :/[/QUOTE] Ale jaki jest cel szukania dogomapy? Wszystkie osoby, które są z tamtych okolic, to osoby z Lublina; z okolicy jest Matrioszka2, ale ona się od jakiegoś czasu na dogo nie udziela. Wszystkie możliwe osoby, które mogą tam podjechać, wiedzą o psie - będą kombinować, żeby podjechać, ale tak naprawdę najlepiej będzie, jak koło środy ktoś zadzwoni do kierownika, żeby się dowiedzieć, co jest psu, co pozwoli na szukanie mu DT. Dziś nie ma szans na te informacje, bo kierownik jest poza miastem - wiezie innego psa stamtąd do Wawy.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Jest zakaz, ale do zoologa można wejść. Przynajmniej u nas i do Leclerca i do Tesco - nie robią problemów. Przecież niektóre rzeczy trzeba przymierzyć. Z takiego wypadu mam fajną fotkę psa w środku galerii tesco :D[/QUOTE] No w Lublinie wiem, że można, bo nieraz chodziłam. Ale ostatnio byliśmy we Wrocławiu w centrum i ochroniarz wyprosił panią z psem, nie słuchając, że szła do zoologicznego :roll: -
[quote name='ageralion']Z tego co zrozumialam, dzisiaj albo jutro przyjda leki, ktore dla niego zamowili weterynarze, dlatego wlasciwe leczenie zaczyna sie dopiero teraz. Modom serdecznie dziekujemy :)[/QUOTE] No właśnie. Więc tak czy siak myślę, że z telefonem trzeba poczekać np. do środy, bo kierownik dziś jest w trasie - wiezie niufkę do Warszawy.
-
Czyli dziś i tak się nic nie dowiemy, trzeba czekać do jutra przynajmniej. Z tego, co rozumiem, pies jest zdiagnozowany, ale podawane jest mu obecnie inne leczenie (od dziś), bo wczesniejsze nie przyniosło odpowiednich rezultatów. Mod już się zajął czyszczeniem wątku, dziękujemy!
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Obama']Gdyby mój o głodzie siedział cicho z oczyma wielkimi i proszącymi to problemu by nie było.To mnie nie złamie.Ale mój...jęczy,wzdycha,prycha,sapie,stęka,warczy,gulga,bulgota i do teog cofa się przebierając łapami.Cofa,aż dobije zadkiem do przeszkody...następnie wraca do pozycji początkowej i od nowa.Show must go on! :)[/QUOTE] Widać te białe tak mają, bo mój robi identycznie. Do zestawu dochodzi jeszcze głośne przełykanie śliny w momencie, gdy coś łykam i oblizywanie się, gdy coś gryzę :evil_lol: Na szczescie robi tak tylko wtedy, jak dostanie jedzenie po tym, jak my zjemy, albo jak jem jabłko, tudzież sucharki :diabloti: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Patmol']ale do sklepów zoologicznych można pójść z psem :diabloti:[/QUOTE] No mowa jest o sklepach spożywczych. Swoją drogą, w niektórych centrach handlowych, gdzie są zoologi, też jest zakaz wejścia z psem... Co już jest nieco paranoiczne. -
[quote name='doddy']Czy już wiadomo na co pies choruje? Czy nadal potrzebna osoba, która zadzwoni i się dowie? To podstawa aby ruszyć z czymkolwiek. Przepraszam jeśli nie doczytałam, ale zaspamowany na maxa ten wątek.[/QUOTE] Tak, jak pisała as_ko wyzej - dziś jest wprowadzane nowe leczenie, pod koniec tygodnia wypadałoby, żeby ktoś zadzwonił i zapytał o wszystko, co trzeba - jak leczenie będzie pomagać, to będzie wiadomo, co dolega psu.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Nie wyobrażam sobie wchodzenia z jakimkolwiek psem - małym czy dużym - do sklepu. Jak koniecznie muszę coś kupić, to kupuję w kiosku, albo proszę sprzedawczynię do drzwi w jakimś małym sklepiku - zwykle jest to przyjmowane milej, niż włażenie z psem do sklepu spożywczego :roll: Natomiast zupełnie nie rozumiem chodzenia na zakupy w trakcie spaceru i zostawiania psa pod sklepem - debili nie brakuje, agresywnych psów też, no i mamuś bez mózgu, które pozwolą dziecku przywitać się z pieskiem siedzącym pod sklepem, a potem tragedia, że piesek dziabnął :roll: A to właściciel jest odpowiedzialny za takiego pozostawionego psa. Rozumiem sytuację, że jesteśmy na spacerze we dwoje i z psem i jedna osoba z psem zostaje - sama stosuje to w ramach socjalizacja psa, bo TŻ idzie do sklepu, a ja łażę z psem po mieście, co by się przyzwyczajał - ale w życiu bym go nie zostawiła. No i są to zakupy trwające max 10-15 minut. -
[quote name='motyleqq']dla mnie to podchodzi pod lekką paranoję... ale każdy postępuje zgodnie ze swoimi przekonaniami. mi nic do tego, chcesz to spuszczasz, nie chcesz to nie spuszczasz, skoro wyładowujesz psią energię w inny sposób, to wszystko jest ok. jednak ja jak i wiele innych osób psa spuszczam i nie oglądam się na widzimisię innych ;)[/QUOTE] No cóż, wszystko zależy od tego, jakiego ma się psa i gdzie się mieszka ;)
-
Nasz pies dziś zdurniał chyba w nocy - wychodzilismy na kupe o 23 (ostatni spacer), potem budził nas o 2, o 5 i znów kupa o 9.30 (poranny spacer). Co ciekawe, kupy normalne, przedwczoraj jadł podroby, wczoraj kaczkę. Zachowuje się też zupełnie zwyczajnie...
-
[quote name='rozyczqa']do wlasciciela watku podaj na pierwszej stronie kontakt z toba czy z kims gdzie on przebywa poniewaz zeby go oglosic lub szukac dla niego pomocy musi byc kontakt na kogos numer konta bo poza dogo tez sa ludzie ktorzy by chetnie pomogli ale musza miec napisane na 1 stronie do kogo sie zwrocic, dane o nim wiec czekamy na to uzupelnienie watku, czesto oglaszacie psa nie podajecie kontaktu szkoda bo jest wlele ludzi ktorzy by chetnie pomogli ale nie maja jak skoro nie ma nic podanego o piesku.. w jednym ze schronisk w Lubelskim ale gdzie dokladnie? nie wszyscy sa zalogowani tutaj aby zapytac na priwa[/QUOTE] Mam nadzieję, że jak napiszę jasno, to do Ciebie dotrze. Nie ma mowy o napisaniu, gdzie jest pies, bo trafi się jakiś kretyn przypadkiem, pojedzie i psa po prostu zabierze - i tyle będziemy o nim wiedzieć. Numeru konta nie można podać, bo go po prostu nie ma. Gdzie numer? Do schroniska? Bo hotelu ani DT nie ma. Jak znajdzie się DT albo hotel, to wtedy będzie można myśleć o pisaniu konkretów o psie. Informacje od pracowników różnią się, pies nie będzie zdiagnozowany w schronisku, bo nie ma ku temu warunków - a przynajmniej wątpię, aby były. Nie ma mowy obecnie o ogłaszaniu psa w typie, o którym nic nie wiemy.