Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='Unbelievable']od kiedy jest terrierem? :roll: i był używany do polowania na myszy/szczury i inne takie? :)[/QUOTE] A od kiedy szczur/mysz i inne takie to to samo, co kot? :roll: Rozumiem, że ktoś może nie lubić kotów, ale nie rozumiem nadal, jak może pozwalać psu na jego gonienie - w końcu to psi (nomen omen) obowiązek właściciela, żeby pilnować swojego czworonoga. I niestety wielu właścicieli ma takie samo zdanie jeśli chodzi o gonienie zajęcy czy saren - bardzo żałuję, że nie dość, że usunięto możliwość reakcji mysliwych, to jeszcze i właściciel praktycznie jest w tej sytuacji bezkarny, bo kto chodzi po lesie i wlepia mandaty :roll:
  2. [quote name='a_niusia']ja akceptuje gonienie wron:))) wlasciwie tylko mala goni u mnie wrony, bo duza juz dawno z tego wyrosla i pokapowala sie, ze sa lepsze ptaki. ale za to duza lubi biegac za skowronkami i motylkami. wolno im tez biegac miedzy drzewami, gdzie sa wiewiorki. ale gdyby sie ktoras zerwala za kotem-co nigdy nie nastapilo, to mowie to szczerze i wprost-tak bym sie wkurzyla, ze bym po prostu sprala im zadki. na szczescie sprawa jest jasna.[/QUOTE] No nasz się wron boi, bo jedna próbowała go pogonić, więc je goni tylko z daleka :lol: Wiewióry w parku uciekają pierwsze, Jax nawet nie ma szans, bo zanim je zobaczy, są już na drzewie :lol:
  3. U nas na początku była chęć gonienia kotów na dworze, ale że ja tego nie akceptuje, bo przedtem siedziałam w kocich adopcjach ;) to psu zostały do gonienia wrony z daleka ;) W domu rodziców urządzają sobie z kotem gonitwy - raz kot goni psa, raz pies kota. Ale niewyobrażalne jest dla mnie, jak ktoś puszcza "kociego killera", żeby sobie poganiał kotka.
  4. Niestety, takie same podejście ma część właścicieli i hodowców JRT - piesek musi się wybiegać, to nic, że jak zobaczy kota, to ma gdzieś wołanie własciciela... Co dla mnie jako właścicielki JRT i kota jest po prostu głupotą i nieodpowiedzialnością... [quote name='Unbelievable']a od kiedy zagryzanie kotów to agresja? :roll:[/QUOTE] No, agresja - względem kota. Dlatego myślący właściciel zapobiega gonieniu kotów.
  5. Zaktualizowałam info o Sisi, dodana Sela: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.314353435268370.64648.167056143331434&type=3 i Tofik: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.314354681934912.64649.167056143331434&type=3 i Fiona: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.314355798601467.64650.167056143331434&type=1
  6. Dziewczyny, poszukuję sklepu, gdzie można kupić metalowy zatrzask (ew. plastikowy bardzo wytrzymały) do przeszycia szelek. Wiecie może, gdzie szukać?
  7. Dziewczyny, poszukuję metalowego zatrzasku do wymiany w szelkach - gdzie takie cudo można znaleźć?
  8. [quote name='pepino']dysplazja bioderka[/QUOTE] No z tego co mi wiadomo, to może być genetyczne, ale też... może wynikać z nieprawidłowego żywienia (tzn. karmy), zbyt szybkiego przybierania na wadze, urazu w szczenięctwie... No i zwykle wychodzi chyba od 4tego r.ż. Rodzice byli przebadani?
  9. [quote name='evel']Jaki masz piękny avatarek :grins:[/QUOTE] No jaha! :lol: [quote name='a_niusia']no wlacha!!! my mamy male od 24 pazdziernika moze beda z niego ludzie zanim odfrunie na kopach:)))[/QUOTE] No to my miesiąc wcześniej naszego gnojka wzięliśmy - będą z małej ludzie :lol:
  10. [quote name='a_niusia']hehehehe juz chcialam napisac, ze "co za cyna, moj pies to potrafi od trzeciego miesiaca zycia i nawet juz prawie jej wychodzi warowanie na gwizdek", kiedy uswiadomilam sobie, ze to przeciez nie jest moj jedyny pies-czarny diamencik i podwod do dumy. moj drugi pies, gdybym mu kazala zostac, to troche by posiedzial, bo zna te komende, ale po chwili by sobie poszedl:))) i nawet bylby zadziwiony, ze cos zrobil nie tak:)))) juz niedlugo na luzaka bedziesz go mogla puszczac w bezpiecznym miejscu-np nad odra, gdzie jest z jednej strony rzeka z drugiej wal.[/QUOTE] Hihihi, dodaj jeszcze, że mój pies jest u mnie od kiedy skończył 6 miesięcy, a więc 4 miechy stuknęły dopiero :) A w między czasie przeszliśmy hormony, olewanie przewodnika i lizanie siuśków :lol: Ale i tak jestem z niego dumna :lol: No tutaj koło nas to niebezpiecznie go spuszczać, a jemu jeszcze dziwne pomysły do głowy przychodzą, niestety ;)
  11. Poszliśmy na naszą zasraną łączkę, z racji okolicy - pies musiał chodzić przywiązany do mnie na lince (z jednej strony Odra, a drugiej dwupasmówka i tramwaje), ale coś tam nagraliśmy. Oto przychodzenie na komendę i zostawanie (zostawanie jeden z pierwszych razów) u psa, który przedtem wszystko miał w dupie, a szczególnie człowieka, z którym wyszedł na spacer - ci, którzy to widzieli, widzą też róznicę :lol: [video=youtube;-tmquaej0do]http://www.youtube.com/watch?v=-tmquaej0do[/video] Swoją drogą, mój pies biega jak sierota :lol:
  12. LadyS

    Barf

    Chyba o tranie była mowa, że raz na tydzień - ja olej podawałam praktycznie codziennie (obecnie do suchej też).
  13. SAIKO, dziecko :lol: Nie oglądam Millana, nie czytam jego książek i nie szkolę psa wyłącznie MP :lol: Za to Ty masz zdolność to nadinterpretacji. Napisałam, że nie wyobrażam sobie chodzenia po chodniku z psem, który idzie za mną - jest to dla mnie zwyczajnie niewygodne i już. Stokroć bardziej wolę psa idącego koło mnie/przede mną. Idąc po mieście również prowadzę psa przede mną/koło mnie, bo tak mi wygodnie - a mieszkam w samiutkim centrum ;) Miałam dużego psa na tymczasie - psa który ważył tyle co ja prawie że ;) i jakoś żyję, bez prowadzenia psa za mną - szedł przede mną, nikt nie ucierpiał. I tak, uważam, że gdy pies idzie ZA mną, to w momencie, gdy od tyłu podbiegnie do niego jakiś pies - mam reakcję kilka sekund później, co może skończyć się tragicznie, bo psa mam małego, a niestety agresorów w okolicy kilku. Gdy pies idzie koło mnie/przede mną zareaguje szybciej, niż gdy pies idzie za mną i po prostu nie widzę tego, co się za mną dzieje - a tak agresor musi przebiec koło mnie, żeby dostać się do psa, dzięki czemu mam czas na reakcję. To po prostu kwestia doswiadczenia, a nie wiedzy. Za to Ty uzurpujesz sobie (tak, właśnie tak) prawo do wiedzy o życiu w wilczej watasze - ciekawe, ile w niej żyłeś, że przekładasz takie zachowanie na wszystkie psy :diabloti: Niepotrzebnie rozciągasz dyskusję - mnie nie chodzi o millanowskie chodzenie za człowiekiem, tylko o FAKT chodzenia psa za człowiekiem - i tyle.
  14. LadyS

    .

    U nas pół na pół - jeden tymczas zmarł na parwo w wielkich męczarniach, drugiego udało się ledwo ledwo odratować. Przy czym u obu były momenty poprawy, w których pies zdawać by się mogło, że już jest zdrowy - największy moment u tego, który nie przeżył, był tuż przed śmiercią...
  15. [quote name='evel']Ej, na kupię/sprzedam psie akcesoria ktoś chce sprzedać różową torebkę na psa, nie wiem na co jeszcze czekasz :shake:[/QUOTE] Bo torebka nie jest podwójna - co Ty myślisz, że tylko jeden york zasługuje na noszenie?! :roll:
  16. A gdzie wcześniej mieszkał? Tzn. takie drapanie może być albo na tle stresowym, albo przy zmianie temperatury - u nas było to samo przez pierwsze 2-3 tygodnie.
  17. A czy widać coś na skórze? Ile go macie?
  18. [quote name='filodendron']Oczywiście, że to kwestia wypracowania takiego a nie innego schematu podążania z przewodnikiem. U nas jest taki nacisk, na chodzenie przy nodze, że potem na wystawach ONy nie potrafią wyjść przed przewodnika i mamy cały ten cyrk wokół ringu (duble handling) ;) Ja nie lubię nie widzieć psa na spacerze i dreptanie z tyłu by mi nie odpowiadało.[/QUOTE] Uff, a już myślałam, że to ze mną coś nie tak :lol: Idę porobić coś pożytecznego bez otoczki "alfy i lidera", bo mnie zemdliło po tym, co wytworzył SAIKO - a tekst o yorkach bezbłędny, widać, że znawca psów pisał :roll:
  19. Tak myślałam ;) Resztę zaktualizuję, jak profil się naprawi - na razie żaden admin nie może na niego wejść...
  20. Chodzi o easy walk? U nas jeden z domów adopcyjnych z powodzeniem stosował u ciągnącej jak parowóz astki ;)
  21. Myślę, że to kwestia osobnicza - np. mój pies o wiele mniej ciągnie w szelkach, niż na obroży, a zwykle jest odwrotnie.
  22. LadyS

    Uszy, a woda.

    Możliwe, że przejdzie, ale to ma niestety skłonność do nawracania - walczę z drożdżakiem na łapach mojego psa ;)
  23. LadyS

    Uszy, a woda.

    [quote name='Keja']Wlaśnie ja myślalam nad tym, żeby brać nad jezioro waciki i plyn do uszu, i po kąpieli stosować. Myślicie, że to by zlikwidowalo możliwość rozwijania się tych bakterii z wody?[/QUOTE] Ja bym raczej samym wacikiem wycierała ucho do sucha, a czyściła jak się kąpie ew. dwa razy w tygodniu - jak przedobrzysz z płynem, to też niedobrze.
  24. No bok w bok to nie jest za, tylko obok :roll: Za to jest krok za. Pytam, bo nie wyobrażam sobie tego - oglądania się, czy przypadkiem pies się nie zatrzymał/nie sika/nie złapał w mordę czegoś/coś nie próbuje ugryźć go w dupsko. Edit: No i znam masę psów chodzących przed właścicielem, które nie mają problemu z ogarnięciem swojej "pozycji w stadzie" :roll:
×
×
  • Create New...