Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='emipil']No a co ważniejsze jest od zdrowia psa? Nasze poprzednie psy też jadły pedigree i inne tego typu karmy, były zdrowe ale teraz żadnego psa już bym takimi karmami nie karmiła. Zwracając się ku tym lepszym karmom to chyba dobrze, że pies jest zdrowy, skoro ta czy ta karma służy psu to po co kombinować z lepszymi skoro wiem, że ani nie będzie ich chciał jeść ani za dobrze czuć? Np po rc lepiej mu niż po acanie a już na pewno lepiej mu niż po orijen, który był zupełnym niewypałem. Z tego wnioskuję, że karmy podobne do orijen bez zbóż i tak wysoko białkowe także będą do niczego.[/QUOTE] Orijen jest karmą przede wszystkim dla psów raczej aktywny, z racji na dużą zawartość białka. Ja karmię psa karmą o niskiej zawartości białka - niższej niż orijen i acana, a też bezzbożową. Jest ogromny wybór, trzeba tylko chcieć szukać ;) [quote name='Martina']Jednak nie wszystko jest czarne lub białe. Karmy zbożowe też można podzielić na lepsze i gorsze. Niestety mój pies mięsnej karmy za nic w świecie nie ruszy, głodówki też nie pomagają , więc nie mam większego wyboru niż porównywanie jakości karm zbożowych... Uwierz, że gdyby to ode mnie zależało już dawno karmiłabym psa karmami bezzbożowymi ale nic nie zrobię gdyż pies strajkuje.[/QUOTE] Widać nie jestem w stanie zrozumieć strajkującego psa - miałam strajkujące szczeniaki nieraz na DT i jakoś dawały się przekonać do karmy takimi czy innymi zabiegami. Dzieci też nieraz nie chcą jeść warzyw, a zamiast tego wolą McDonalda - no cóż, wybór rodziców, co zrobią :)
  2. [quote name='Martina']Może jednak nie porównujmy do Royala karmy , która zawiera śladowe ilości mięsa? RC jest jaki jest ale marketówkom wiele do niego brakuje.[/QUOTE] A dlaczego? Ja mam porównanie: karmy zbożowe - karmy bezzbożowe i te drugie wychodzą na ogromny plus. I nie nakarmiłabym psa karmą, która na pierwszym miejscu w składzie ma zboża - mimo, że jeszcze pół roku temu uważałam inaczej, no ale cóż: tylko krowa nie zmienia poglądów ;) Trzeba pamiętać, ze RC kilka lat temu było lepsze, niż obecnie - obecnie ma na pewno dobry marketing.
  3. [quote name='emipil']Według mnie lepiej oceniać po tym jak pies się ma po karmie. A czy jakby ktoś karmił swoje psy brit, czy bosch to też byłoby osądzanie, że to takie słabe karmy? Przecież są takie same jak rc choć słyszałam, że w rc jest lepszy rodzaj mięsa ale nie jestem pewna. Chyba każdy właściciel psa najlepiej wie co jego psu najbardziej służy ;) Jak jakaś karma nie odpowiada to jej nie kupuję, nie będę na silę jej kupować bo ma dużo białka, mięsa skoro widocznie taka nie odpowiada. A no i ciężko dostać niektóre karmy w zoologicznych a przez internet nie zamawiam.[/QUOTE] No tak, tylko to samo odnosi się do Pedigree - jest masa psów, które na Pedigree wyglądają dobrze, tzn. mają ładną sierść, są żywotne itd. To oznacza, że Pedigree jest dobrą karną? Bo wg takich kryteriów tak ;)
  4. [quote name='Balbina12']A według mnie ilość mięsa jeszcze o niczym nie świadczy... Karma nie jest naturalnym pożywieniem psa i nigdy nie będzie. Ja wolę patrzeć na ilość białka, tłuszczu, witamin, soli mineralnych niż tylko MIĘSO i koniec. Wielu psom orijen, acana nie służy- mój pies najlepiej się czuje po royalu- a obecnie jest hillsie. Nawet jeśli miałabym jakiś przekonania ,że pies powinien jeść to czy tamto- skoro NIE SŁUŻY- to ma mieć, co tydzień rewolucje, luźne kupy, ma jeść na siłę??? Nie rozumiem takiego podejścia. Tak samo jak nie rozumiem dawania psy BARF-u i uznawania ,że to ,że pies do dwa dni wymiotuje za całkowicie normalne, albo biegunka co jakiś czas- również nie jest powodem do zmiany diety. Uważam ,ze należy psu dawać to co służy- czy to karma czy szampon czy cokolwiek innego. Mojemu psu np. bardzo służy szampon johnons baby- po dr. seidlu przez ostatnie trzy kąpiele miał tak zaropiałe oczy ,że ich nawet nie otwierał- ostatnio wykąpałam w johnonsie- i- wszystko dobrze. [B]Dlatego według mnie nie należy nikogo do niczego namawiać- bo tak jest lepiej, zdrowiej- o ile coś psu nie szkodzi to niech je co mu służy i smakuje.[/B][/QUOTE] Czyli niech je Pedigree?
  5. [quote name='emipil']Są nawet wegetariańskie diety dla psów ;) Także roślinne białko potrafi dobrze zastąpić zwierzęce. Ale fakt to nijak ma się do gotowych karm bazujących na mięsie (choć nie o każdej karmie tak można powiedzieć). No nie wiem ja mam same dobre wspomnienia z rc, jak dla mnie karma wcale nie najgorsza i raczej będzie kupowana przez nas częściej na zmianę z innymi.[/QUOTE] No, są, tylko nie polecam - jesli ktoś brzydzi się mięsa, to powinien mieć królika, a nie psa, a już broń Boże kota ;) Kazdy daje co woli - ja wolę dawać psu zdrowszą karmę z większą zawartością mięsa, niż coś ze zbożem ;)
  6. [quote name='terierfanka']o! Jax się w avatarku pojawił :)[/QUOTE] Ano, w końcu :lol: [quote name='ulvhedinn']To Jax? Fajny białasek :) Żubr wazy 2,4 kg, Piku 3,2 kg..... dlatego mam jeszcze Lenę, jakieś 50 kg, ale do dalszego odpasienia. ;)[/QUOTE] Owszem, to własnie Jax - charakterystyczny z daleka, bo biały, mały i wariat :lol: Jax bardzo chętnie bawi się z yorkami - naszymi sąsiadami - jak i CTRką, więc rozmiar nie ma znaczenia, hihihi :lol:
  7. [quote name='Korenia']Bardzo serdecznie zapraszamy :) Moja Amy i Maniek Ulv są przeważnie najwięksi, ale Amy to 32 cm wzrostu i postura czołgu :evil_lol: no a Maniek talia osy i długie nóżki ;)[/QUOTE] Hihi, to ja się mieszczę w czołówce - bo mój jest mega umięśniony, z talią osy (przynajmniej się staramy:mad:), za to niecałe 30cm w kłębie :lol:
  8. O, na mikropsowy to i ja się piszę z moim 5,5 kg olbrzymem ;) Jeśli można się wprosić, oczywiście.
  9. [quote name='emipil']Ja nie mam nic do tych zbóż, ani nie szkodzą ani nic tylko wypełniają karmę. Poza tym mój pies nie jest na samym suchym, dostaje tez samo mięso, owoce oddzielnie ;) Ma się dobrze, nie mam co kombinować z tymi karmami, mój pies nie jest bardzo aktywny, raczej przeciętnie. Kupuje też Acanę dla małych psów i ta się sprawdza. Poza tym ważne, że pies zdrowy, w dobrej formie. Tak na marginesie to większość karm bez zbożowych ma raczej te granulki większe bo nadaje się generalnie dla wszystkich psów a znając życie mój pies takich by za bardzo nie jadł. Patrzę na jakość ale też na wielkość granulek, smak.[/QUOTE] Karmy bezzbożowe powstają również w liniach dla mniejszych psów, była o tym rozmowa całkiem niedawno w innym temacie ;) Dla mnie ważne jest to, że na pierwszym miejscu karmy mojego psa nie jest kukurydza czy zboże, tylko mięso -w końcu to pies, a nie królik czy koza ;)
  10. Myślę, że nieco inaczej ta obróżka wyglądałaby, gdyby zdjęcie obejmowało całego psiaka - jak dla mnie jest ok, ale ja lubię szerokie obroże :)
  11. To trudno przewidzieć - szczeniaki ode mnie z DT wyrosły różnie, jeden 5 tygodniowy, niespełna kilogramowy waży obecnie ponad 20 kg, drugi 8tyg, też niespełna kilogramowy - 7kg ;)
  12. Są inne karmy bezzbożowe, z mniejszą zawartością białka, lepsze od RC... A w cenie podobnej.
  13. [quote name='xxxx52']kto to powiedzial ,ze nie wolno spuszczac? my nie spuszczamy naszych psow tylko od kwietnia do lipca ,.wtedy codziennie jezdza mysliwi i pilnuja ,zeby psy nie biegaly luzem Ale od konca lipca do kwietnia wszystkie psy biegaja luzem .wazne jest tylko ,ze musza byc w zasiegu naszych oczu.[/QUOTE] No, i są - dopóki nie znikną :roll: [quote name='Sybel']Polskie prawo powiedziało, ze nie można spuszczać w lesie dalej, niż 500 metrów od zabudowań, bo zwierzęta udomowione płoszą dziką zwierzynę, zagryzają, niszczą nory itd. Dziękuję za wytłumaczenie, co to za rasa ;)[/QUOTE] Szkoda tylko, że nikt tego odpowiednio nie egzekwuje...
  14. [quote name='Rysia88']Mam psa rasy tu znienawidzonej a mianowicie - labradora. Atos ma niecałe 5 miesięcy i jak to lab uwielbia ludzi, dzieci i inne pieski. Uczymy się przywołania aczkolwiek zawsze kiedy biega luzem a zbliża się któryś z obiektów jego pożądania zapinam go na smycz. Tak było dzisiaj kiedy spacerowaliśmy nad Wisłą. Wyszło nam na przeciw dwóch starszych panów uprawiających north walking <przepraszam jeśli źle napisałam> jeden z panów mijając nas zatrzymał się i powiedział : proszę pani, pies potrzebuje ruchu, musi biegać wolno- to jest wolne stworzenie, męczy go pani... odp panu, że zapięłam psa po to by nie podbiegał do ludzi, nie skakał na nich oraz po to by nie uznał jego kijków za najfajniejszą zabawkę na świecie - pan mi powiedział, że NAPEWNO nic takiego by się nie stało... chcąc zakończyć dyskusję z panem powiedziałam, żeby się nie martwił o mojego psa bo ten i ma ruch i wszystko czego potrzebuje a chodzenie na smyczy nie jest dla niego żadną karą ani cierpieniem. Na co pan się wściekł i zaczął wykrzykiwać bym sama się zapięła na smycz i czy by mi tak fajnie było.. bla bla bla /wariat??[/QUOTE] Chodzi Ci pewnie o nordic walking ;) Nie martw się, ja nagminnie spotykam się z komentarzami, że pies jak chodzi na smyczy tylko, to zgłupieje i będzie agresywny. Stąd zdziwienie sąsiadów, jak mój pies biega na 10metrowej lince i wraca na każde zawołanie, a do tego jest bardzo wybiegany,a ich pupile spuszczone luzem nie dość, że nie wracają, to jeszcze łażą łapa za łapą. Ja tam "znawców" albo omijam i ignoruję, a jak bardzo są upierdliwi, to proponuję, żeby kupili sobie własnego psa i wychowywali wg własnych zasad, a mnie i mojemu psu dali spokój ;)
  15. LadyS

    kong

    [quote name='emipil']Ja kupiłam konga a raczej zabawkę kongo-podobną jumper czy coś takiego, jest taka sama jak tradycyjny kong i tak samo wytrzymała. Jednak to był zakup nieprzemyślany, bo kto by pomyślał by yorkowi kupować takiego konga? ;) Pies trochę się pobawił ale generalnie zabawka za ciężka a ja i tak mam psa, który nawet jak gryzie to i tak za bardzo nie niszczy tych swoich zabawek. Podarowałam konga koleżance, która ma boksera z żelazną szczęką ;) Pies ma wiele zabawy, gryzie go i morduje już ponad pól roku a ma tylko kilka śladów po zębach a każda inna zabawka jest rozgryzana w 5 minut. No i dodam, że najlepiej się bawi gdy kong nic nie ma w środku ^^ Polecam ta zabawkę dla tych co na prawdę mają psy, które szybko rozprawiają się z zabawkami.[/QUOTE] Mój z kongiem z Trixie i podróbkami rozprawił się w pół godziny - i po zabawce. Natomiast przyjaciółka kupiła podróbki z Trixie właśnie dla dwóch swoich yorków i jest bardzo zadowolona, bo psy rozentuzjazmowane i zajęte ;)
  16. [quote name='xxxx52']kazdy pies nawet nie posiadajcy instynku lowieckiego pobiegnie za czym co sie porusza ,ucieka.Problem jest w tym ze powien byc odwolany i przyjssc do nogi na komando.Moje wszystkie psy gonia koty ,ale zaden nie zrobi im krzywdy.na pogoni sie konczy. Sa rasy psow co maja rozwiniety instynk lowiecki ,albo psy mysliwych co sa wyszkolone do lapania i zagryzania albo aportu. Psy ktore maja bardzo rozwiniety instynk lowiecki ,ktorych ciezko jest odwolac sa np charty psy ktore moga zagryzc inne poruszajace sie male zwierze powinno tylko chodzic na spacery na lince np25 m i[B] nie wolno spuszczac je na polach czy w lesie.[/B][/QUOTE] Żadnego psa nie powinno się puszczać w lesie czy na polu, gdzie wiemy, że bywa dzika zwierzyna.
  17. Mówiłam, że Miyi się spodoba :lol:
  18. [quote name='sacred PIRANHA']a ja mam brzydki?;-P[/QUOTE] Tyż masz pikny! :lol: Jestem dumna z mojego psa. Dziś na dworze dokonał dwóch rzeczy: dał się odesłać bez podrywania tyłka na komendę zwalniającą do zabawki leżącej 5 metrów dalej :diabloti: I druga rzecz, która jest ważniejsza - wracając, jeszcze na łączce, zobaczyliśmy naprzeciwko znajomą sunię, Jax do niej wypruł, zawołałam go (szczerze mówiąc, bez większych nadziei :lol:), a on... zawrócił w locie, przybiegł i usiadł koło mnie. Fakt, zerkał na sunię, ale pobiegł do niej dopiero po komendzie zwalaniącej, więc - jestem dumna :diabloti: Teraz na pewno zrobi coś takiego, że będę płakać nad jego IQ :evil_lol:
  19. [quote name='dog193']To pewnie zając, one są większe. Instynkt nie instynkt, polowaniom mówię stanowcze NIE. I jeśli ktoś nie panuje nad instynktem swojego psa, to go nie spuszcza ze smyczy, koniec kropka. Jak kotek ma zapędy łapania mniejszych zwierząt (niektóre nie mają) to też się go nie wypuszcza, proste. I nikt mnie nie przekona do innego stanowiska. Udomowione zwierzęta nie powinny ingerować w dziką naturę, obojętnie czy to mysz, zając, dzięcioł czy sarna... Jeśli mój pies będzie nieodwoływalny przy innych zwierzętach, to do końca życia będzie na lince.[/QUOTE] Popieram w całej rozciągłości ten głos rozsądku.
  20. [quote name='Unbelievable']czemu wrogą robotę? jeżeli ktoś jest przerażony tym, że trzeba uczyć przywołania, i to bardzo mocno uczyć, od początku, że pies może się nie słuchać, nie wracać, że może wlecieć pod kopyta konia czy koła samochodu bo ucieknie, to lepiej niech terriera nie bierze ;)[/QUOTE] Tak, tylko patrzysz przez pryzmat swojego psa i swoich - jak sama przyznałaś - problemów z nim. A są właściciele, którzy tych problemów nie mają, więc jeśli ktoś bierze tego psa z rozmysłem i chce nad nim pracować - to czemu nie? Trzeba tylko dobrać odpowiednio psa i dobrze się przygotować - tylko wg mnie dotyczy to posiadania jakiegokolwiek psa, więc demonizowanie teriera jest niepotrzebne ;)
  21. Nie wiem, po co się unosisz - po prostu przestań pisać, że teriery to jest "takie straszne coś nie do opanowania" - bo to zależy w dużej mierze od psa i przewodnika, a nie od rasy. A tymczasem robisz terierom wrogą robotę, wg mnie.
  22. [quote name='motyleqq']w głuchej wsi też różnie może być... ale żeby tak w mieście wypuszczać kota? :roll: np w Wawie?![/QUOTE] No może być, ale w porównaniu nawet z Zamościem, który wielkim miastem nie jest - różnica jest kolosalna, choćby jeśli chodzi o możliwość zatrucia trutką, potrącenia przez samochód, pogryzienia przez psa czy po prostu spotkania ludzi - kretynów, np. rzucających w kota petardą, bo to przecież takie fantastycznie zabawne :roll:
  23. [quote name='Unbelievable']a_niusia proszę cię, kup sobie russella i dopiero potem mów o odwoływaniu psów myśliwskich, bo najwyraźniej nie masz pojęcia o czym mówisz. Seter nigdy nie będzie tym samym co terrier![/QUOTE] A co ja mam? Bo Jax widząc kota, owszem, zatrzymuje się i napina, ale zaraz patrzy na mnie i na wołanie przybiega. Nawet gdyby nie przybiegł - jest na lince - bo nie puszczam nieodwoływalnego choć w 99% psa luzem. [quote name='Szura']Mnie tylko bawi, jak kociarze puszczający koty luzem po mieście burzą się na biegające mordercze psy, a już nie pomyślą, że ich koteczki równie morderczo załatwiają gryzonie/ptaki. ;)[/QUOTE] A to już inna sprawa - ja w ogóle nie popieram kotów wychodzących gdzie indziej niż w głuchej wsi.
  24. [quote name='Unbelievable']tak, zgadzam się z wami, ale nie zgodzę się z tym że pies nie traktuje kota tak samo jak myszy czy zająca. A czemu już napisałam :)[/QUOTE] No nie wiem, mój pies traktował tak samo kota, mysz czy wronę, ale z premedytację wytłumiłam pogoń za kotem czy myszą (bo mysz mam w domu), natomiast wrony czy gołębie sa mi obojętne - pilnuję tylko, żeby na pewno niczego nie złapał.
  25. No tak, instynkt to instynkt. A właściciel jest od tego, żeby nad psem - mimo instynktu - panować. I to jest dla mnie najwazniejsza kwestia. Nie panuje = niech nie puszcza luzem.
×
×
  • Create New...