Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'parwowiroza'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 6 results

  1. Psa odebrałam od bardzo dobrego hodowcy, rodzice championi, ale w niedziele zaczął wymiotować. Jest to owczarek niemiecki, zżerał wszystko co stanęło mu przed pyszczkiem (kamienie, igły, korę drzew…). Przestał jesc, nie chciał pic, zawieźliśmy go do kliniki 24h na badania, ale tam nic nie stwierdzili, dali tylko kroplówkę do podłączenia. Z godziny na godzinę jego stan sie pogarszał... W srode (tj. 09.03.2016) pani weterynarz z innej kliniki (taka sprawdzona, od poprzednich piesków) powiedziała ze ma ciało obce. Moj tata bez wahania zgodził sie na operacje. Mały zeżarł plastik... Zabieg dodatkowo go osłabił.. O 21:30 inna weterynarz zrobiła mu test na parwowiroze i jej przypuszczenia sie potwierdziły… od razu został sprowadzony pies, ktory ta chorobę przeszedł i jego krew jako surowica została wstrzyknięta do mojego malucha… dzisiaj juz cały dzien jest na kroplowkach, jutro tez musi. Mały śmierdzi okropnie, wymiotuje i ma biegunkę. Kupiłam mu pieluszki dziecięce zeby nie brudził rany pooperacyjnej. (Ta na szczęście dobrze sie goi). Jutro czyli 11.03.2016 tez jedziemy na badania. Moje pytanie brzmi: ile trwa ta paskudna choroba? Jak wyglada pies któremu zaczyna sie poprawiać? :( Potrzebuje wsparcia, nie wiem jak dlugo to wytrzymam :( !!Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz.
  2. Witam serdecznie, Pół roku temu przygarnęłam 4-miesięczną suczkę w typie owczarka szwajcarskiego. Niestety, po kilku dniach zauważyłam u niego przykre objawy. Szybko okazało się, że szczeniak choruje na parwowirozę. Długie leczenie poskutkowało - aktualnie mam zdrową i niesamowicie kochaną przyjaciółkę. Kilkakrotnie spotkałam się z informacją, że u psów u których została wyleczona parwowiroza bez podania surowicy (a tak było i z moim psem), mogą zostać jej dawcami dla innych zwierząt. Czy ktoś mógłby mi pomóc, podając więcej informacji na ten temat? Czy rzeczywiście taki pies może być dawcą i czy może nim być do końca życia? Czy jest możliwość wpisania takiego psa na listę dawców surowicy w razie potrzeby pomocy innym? Kogo mogłabym poinformować o takim fakcie, lub gdzie poszukiwaniu są dawcy? Będę bardzo wdzięczna za pomoc. Wiem, jak dużo stresu wiąże się z chorobą naszych pupili. Wiem również, że trudno dostać taką surowicę w Polsce i zdarza się, że nie jest ona dostępna w ogóle. Z góry dziękuję i pozdrawiam, Floral
  3. Skąd ona się bierze? jak ją leczyć? Moja dwa psy niestety, zostały przez tą chorobę pokonane. Szczepionka niestety też działa nie w pełni skutecznie...
  4. maarysiaa

    .

    witam. mam pewien problem.. a mianowicie.. kupiłam kilka dni temu pieska.. wszystko było dobrze , piesek szalał , bawił się , gryzł nic nie wskazywało na to, ze może być chory. w sobotę Ramzes [ tak go nazwałam ♥ ] przestał jeść , pić , wymiotował i miał kupkę z domieszką krwi.. była to śladowa ilość , ale sie zaniepokoiłam. w niedziele zadzwoniliśmy do weterynarza i poradził nam żeby podać małemu smecte , a następnego dnia rano szybko pojechać do lecznicy bo objawy przypominają wirusa Pravo. ;<<<< malutki dziś dostał jedzenie i picie dożylnie 4 zastrzyki i wieczorem jedziemy na następną kroplówkę .. Bardzo się o niego boje .. aha i gdy przyjechaliśmy od weterynarza Rambo zbiegunkował ale samą krwią.. :placz: czy on przeżyje? w sumie, po przyjeździe od weta. ożywił się , ale teraz leży i mruczy , pewnie go brzuszek boli. wyjdzie z tego? bardzo go kocham .. i na płacz mi sie zbiera gdy myślę że on może .. nie przeżyć. :placz::placz::placz::placz:
  5. Mojej rocznej suni zdarzyło się parę razy wymiotować, były to może 2 razy, 3 ale w większych odstępach czasu. Ale sądziłam że to raczej z przejedzenia, bo rodzicom czasem oprócz posiłków które daję psom, podrzucić im coś jeszcze...chyba wielu z nas zna ten problem...jednak dzisiaj, Kropa zrobiła kupkę w domu, i zobaczyłam przy tym ślady krwi, pupę też miała trochę brudną i taki specyficzny zapach to był. Kupka nie całkiem twarda, ale też nie biegunka. Apetyt ma jak zwykle, humorek raczej w normie, chociaż jest troszkę spokojniejsza. Cieczkę wykluczam bo niedawno jej się skończyła. Psinka jest malutka waży około 5-6 kg. Poradźcie bać się czy nie? Oczywiście jeszcze dzisiaj idziemy do weta. Mam w domu dorosłego prawie 5-cio letniego Siberian Husky i kota...czy pies może kota zarazić?? Jeśli SH jest szczepiony to jakie jest prawdopodobieństwo zarażenia? Pomózcie...bo aż się cała boję....jak mi cała gromadka zachoruje to się zapłacze na śmierć...i pójdę z torbami bo bo to nie będą pewnie małe koszty a teraz święta tyle wydatków i rachunków :(
  6. A więc po kolei. Szczeniaki skończyły wczoraj (27 lipca) 6 tygodni. Suka - ponad dwuletnia, jej pierwszy (i chyba ostatni) miot, oczywiście w tym momencie odstawia małe. Za tydzień miały mieć szczepienia... M. in. na parwowirozę. Miały - z powodu choroby szczepienie nie jest możliwe. Jednak wczoraj zaczęły się pierwsze objawy. Szczeniaki zrobiły się osowiałe, apatyczne. Widoczne było wyraźne osłabienie. Na szczęście znajomy weterynarz przyjechał wczoraj (w niedzielę), stwierdził iż choroba jest we wczesnym stadium i nie jest w stanie stwierdzić co im konkretnie dolega, lab. zamknięte, jednak dał im "na wszelki wypadek" antybiotyk + hydrocortyzol i kazał czekać. Zjawił się dziś koło południa, stan jak w niedzielę. Szczeniaki wyglądały lepiej niż poprzedniego dnia. Jednak po południu jeden szczeniak dostał wymioty + biegunkę (bez krwi) Wówczas wet. stwierdził iż może to być parwowiroza. Diagnoza się potwierdziła. Niestety po dwóch godzinach chora była cała piątka. Każdy z pięciu szczeniaków dostał serię trzech zastrzyków, jutro podobnie. W chwili obecnej mają biegunkę (na szczęście bez krwi), wymioty (ostatnio ok. 20.30), dwa z nich popiskują wyraźnie z bólu (a suka siedzi koło nich i wyje...). Godzinę temu spały. Jako zalecenie dostałem podawanie im przegotowanej wody z glukozą i szczyptą soli. Gdy wieczorem zacząłem czytać o chorobie - doczytałem, iż powinno się psom "zafundować" głodówkę. Jednak wet. nic o tym nie wspomniał. Czyżby było to spowodowane ich wiekiem? Jestem zaciekawiony co możecie o tym napisać, jakieś rady? Bardzo szkoda byłoby każdego ze szczeniaków, a pięć chorych to już tragedia. Mieszkam na wsi, wet. powiedział mi, iż nigdy w swojej ponad 20-letniej praktyce nie spotkał się na "naszym terenie" z tą chorobą. Dlatego wet. trochę się zdziwił z tego powodu. Podejrzewam, iż jest to moja wina. Tydzień temu byłem w dużym mieście, wdepnąłem w (na szczęście) niewielką kupę psa... Wirusy parwo są bardzo odporne. Być może przeniosłem wirusa na bucie i w ten sposób szczeniaki się zaraziły... Innych pomysłów nie mam. Suka jak na razie całkowicie zdrowa, lekko schudła z powodu karmienia, ale utrata wagi nie jest bardzo znacząca. Oczywiście była szczepiona. Jednak na parwowirozę ostatni raz 01.09.2007r. Jutro chcę ją jeszcze dodatkowo zaszczepić (dzisiaj po stwierdzeniu choroby zabrałem całą piątkę do weterynarza, suki nie brałem i mam nadzieję, że nie będzie to tragiczne w skutkach). Nigdy osobiście nie spotkałem się z tą chorobą, moi rodzice również. I teraz cały sens zakładania nowego tematu - co jeszcze poza zaleceniami weta można zrobić, aby zwiększyć szanse szczeniaków.
×
×
  • Create New...