Słyszysz, Nochalku, wyżli książę?
A ponoć nie czytają książek
Polacy, starzy ani młodzi -
oj, statystyka coś zawodzi.
Co najmniej cztery egzemplarze
pójdą, wyżełku moich marzeń.
GoskaGoska, wiem, co czuje
wyżeł w klatce - nie żartuję.
Nie lamentuj nam tu wszak -
czego potrzebuje psiak?
Wiary, serca i nadziei -
Może już po tej niedzieli
domek przyjdzie po wyżełka...
Wierzę, choć mi serce pęka,
bo w schronisku każda chwila
dla Nochala jest niemiła.
Cóż, czasem pies czeka dłużej,
niźli na to to zasłuży.
Nochalu, dziś na spacerze
znów polujemy na jeże.
Za tydzień, wciąż się łudzę,
zrobisz to ze swym Ludziem.