Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Wieczorem też sobie pobiegamy.
  2. Wytrzymaj jeszcze trochę, Kacperku. I dla ciebie znajdzie się kochający domek.
  3. Czy Justa wychodzi na spacerki? Jak to wygląda?
  4. A co myślicie o Essentiale Forte na wątrobę? Mojemu starszemu wyżłowi bardzo pomógł.
  5. Hopeczku, jeszcze będziesz godzinami brykał po łąkach albo po własnym ogródku, zobaczysz. A tymczasem na wirtualny z ciotką.
  6. Taki piękny wieczór... Pójdziemy na spacer?
  7. Pobiegniemy na łąki, Dinku? Taki piękny wieczór.
  8. I wczesnym wieczorkiem też pobiegniemy, Czarteczku.
  9. Baron, dzisiaj pobiegniemy troszkę wcześniej, bo przez tę Olimpiadę w nocy może być trudno.
  10. Argusku, weekend to dobra pora na znalezienie domku. :loveu:
  11. Facet, faktycznie, przystojny!
  12. I dzisiaj też zapraszam cię na spacer, Kongulku.
  13. I koniecznie ze mną, Kajku!
  14. A ze mną to, jak zwykle, na nocny. Wstrętna ciotka - pies by pospał, a tu mu biegać każą!
  15. Szybciutki spacer, Hopeczku, bo zaraz Olimpiada się zaczyna!
  16. Zdjęcia będą, może już w ten weekend. Na spacerkach trudno ją uchwycić, bo strasznie odchodząca się zrobiła. Teren już poznała, poczuła się pewniej i cały czas tropi. A wtedy nic i nikt dla niej nie istnieje. Przychodzi dopiero, jak się mocno zmęczy. Skubana, jeszcze mojego grzecznego, posłusznego Mixera na manowce sprowadza! :mad: Ale on, na szczęście, nie przeciśnie się przez pręty w ogrodzeniu. :evil_lol: Trochę się o nią boimy, bo to jednak miasto. Pal sześć jeże, ale tu hasają króliki, koty się szwendają - strach myśleć, co może się stać, jak się za którymś puści. Z drugiej strony, trudno trzymać ją cały czas na smyczy - ona MUSI się wybiegać. Nie ma rady, 1 września tornister na plecy i do szkoły!
  17. Taki cudny psiak za kratami! Zgroza! Biegniemy jak najdalej od nich, Edulu.
  18. Już sama nie wiem. Głupoty mi chodzą po głowie. Ale w końcu Olimpiada, nie?
  19. Jasne! Od jutra całkowicie zmieniamy tryb życia. Chociaż właściwie ja głównie w nocy żyję.
  20. Dzisiaj też cię zabieram. Możesz zaprosić Borę.
  21. Jestem, Czarteczku. Zapraszam na nocny trening. Może trójskok?
  22. No tak... W zeszłym roku umarł mój kundel, który zachowywał się bardzo podobnie. Przez 14 lat warczał na mojego TZ (nie tolerował żadnych facetów) i dzieci, czasem nawet uchlał (atakował, na szczęście niezbyt mocno, wyłącznie stopy w butach), kochał tylko mnie i nikomu nie pozwalał zbliżyć się do mnie. Chociaż kiedy mnie nie było w domu, był spokój - podchodził co jakiś czas do TZ i pozwalał się pogłaskać. Na spacerach albo u weta też zachowywał się przyzwoicie, kiedy mnie nie było. On nie był schroniskowy tylko bezdomny. Trafił do nas jako półroczny szczeniak, ale do końca życia pamiętał o krzywdach, jakie ktoś mu wyrządził. Miałam wrażenie, że jego agresja wynikała z potwornego strachu. Wtedy jeszcze nie było psich psychologów i jakoś nauczyliśmy się z tym żyć (dzięki Bogu, TZ go uwielbiał i dzielnie znosił to "pieskie" traktowanie), ale kłopotliwe to było, fakt. Spokorniał dopiero na starość. Depulku, życzę ci z całego serca, żeby pokochał cię odpowiedni człowiek.
  23. No pewnie, że o Dino mi szło. On taki trochę wyżłowaty jest. Chodź, piesku, pobuszujemy w trawie.
×
×
  • Create New...