Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Się zrobi, jak Natka wyzdrowieje. Dziś wyciągnęłam jej z gardła ogonek z przyległościami. Wolałabym, żeby upolowała świeżą myszkę.
  2. U nas też okropnie, ale i tak cię zabiorę na spacer, Edulu. Ewatr się nie zna - deszcz jest świetny na cerę.
  3. Śliczny wiersz, Olu. Zrosłeś się już, Dinku? Bo chętnie zabrałabym cię na spacer.
  4. Oczywiście, miało być "[COLOR=red]nie[/COLOR] będzie długo sam" :oops: Sam czy nie sam, biegniemy na spacer, Baronie. Trawa jeszcze taka zielona! [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/4059/baron5sj1.jpg[/IMG]
  5. Gratuluję! Rozumiem, że obecność Bafka w znacznej mierze przyczyniła się do sukcesu. Tak, on potrafi zmobilizować człowieka do pracy. Kochany psiak! Brakuje mi go czasami. Teraz nikt mi nie bączy pod biurkiem. :-(
  6. Przecież takie cudo nie może mieszkać w schronisku! Domku, gdzie jesteś?
  7. Lepiej być za chudym niż za grubym. Hopak, biegniemy, zrzucimy co nieco, zanim brązowa cię utuczy na zimę. Nie wiadomo po co, bo przed zimą to ty już będziesz w domku i gęsty kłak nie będzie ci potrzebny.
  8. Pańcia chora, nieobecność w szkole usprawiedliwiona, ale Bećka pilnie odrabia wszystkie prace domowe i ja postawiłabym jej 4. Z plusem dla zachęty. Wszystko jest ok, ale jak zajączek pryska spod nosa, nie ma siły. Gdyby nie ta lina z patykiem, szukalibyśmy jej pod Zgierzem. Może wiecie, jak wykurzyć zajączki ze śródmiejskich łączek? Na diabła nam one? Niech sobie kicają po polach, z dala od tramwajów i silnie rozwiniętych instynktów łowieckich pewnej terierki. Skądinąd uroczej. Z łapką różnie. Są dni, kiedy prawie jej nie używa (złamania, nawet idealnie zrośnięte, reagują na zimno, a zimno było ostatnio bardzo), teraz jest lepiej, ale pewnie nigdy nie będzie idealnie. Dobrze, że nie cierpi z tego powodu i że świetnie (i to jak świetnie!!!) sobie radzi z tym (jak na nią patrzę, to z "niby") kalectwem. Musimy koniecznie nakręcić filmik p.t. "Betka i jej drużyna na tropie myszek". Obawiam się, że władze UŁ odmówią nam niebawem prawa wstępu na tereny uniwersyteckie - nie tylko Becia próbuje dostać się do norek tych biedactw - zaraziła swoją pasją Mixera i Liwkę. Uniwersytet dba o swoje trawniki (to są te nasze łączki), strzyże je regularnie, ale obawiam się, że wkrótce ich kosiarki ugrzęzną na dobre w dołach wykopanych przez nasze psy na razie tylko tropiące (bo zaaportować to one jeszcze nic nie zaaportowały - na szczęście) i już nic więcej nie skoszą. Betka, kopiąca tropiąc, używa chorej łapki na równi ze zdrową. Szkoda, że nie możecie zobaczyć, z jaką zawziętością chce dopaść te biedne myszki, z jaką zajadłością i wściekłością wyrywa zębiskami darnie i korzenie, których my, ludzie, nie jesteśmy w stanie ruszyć ( fakt, brakuje nam tej zajadłości, wściekłości i pewnie zębisków). A potem wracamy ze spacerku uziajani, zabłoceni (od pyska po czubek ogona psy, my, ludzie, od stóp do głów). My, ludzie, ledwo żyjemy, resztkami sił osuszamy i odpiaszczamy pieseczki, Mixer układa się wygodnie w pontoniku i próbuje zapaść w sen, a Betka z Liwką rozpoczynają swoje harce, slalomy i zapasy w stylu wolnym. Najbardziej lubią po wieczornym spacerku, między 23.30. a 00.30. Na razie ani UŁ, i sąsiedzi z dołu nie wnieśli skargi do sądu. A kiedy już Betty Hyde znów staje się Betty Jekyll, jest miło, słodko i czule. W życiu nie spotkałam psa, który aż tak potrafiłby wykorzystywać swoje wdzięki. Pozdrawiamy.
  9. Kto szuka, ten znajdzie. Edi, wiem, że to długo trwa, ale znajdziesz domek. Ktoś musi wreszcie pokochać takie cudo!
  10. A dzisiaj tylko mizianko, bo późno już i pada.
  11. Jak ja to znam! Goowienka, rozkładające się zwierzątka, śledziki pozostawione przez uczestników biesiad pod chmurką. Cud, miód, ultramaryna! Jest lepiej,od kiedy dajemy naszym psiakom żwacze, ale czasami nie mogą się powstrzymać i muszą się wytarzać w czymś o wyjątkowo zabójczym zapaszku. Poza tym stosują to wszystko nie tylko zewnętrznie ale i doustnie. Zula, wszystko przed tobą! :loveu:
  12. Miziam na dobranoc. Gdzie lubisz najbardziej, Dinku - za uszkami czy po brzucholku?
  13. Hotelik to najlepsze rozwiązanie. Jaaga, jutro przeleję 50 zł na twoje konto (przepraszam, wcześniej nie mogłam) i deklaruję 50 zł miesięcznie na hotelik dla Damy. Nic więcej nie mogę.
  14. Ja też ci jeszcze zafunduję spacerek, Czarteczku. :loveu:
  15. Pewnie Baron posmutniał. A może ma już u boku jakąś uroczą sunię, która robi wszystko, żeby go pocieszyć? Taki przystojniak będzie długo sam. Nie martw się, cudny wyżełku, i dla ciebie znajdzie się domek.
  16. Bafeczku, ale będzie ci wygodnie! Nie będzie ci się chciało ruszyć z takiego posłanka. Podziękuj pięknie ecci. Modliszko, sunia cudowna, ale nie mogę. 4 psy na stanie.
  17. Trzeba się przypomnieć, Argusku. Miło jest pohasać po zielonej trawce. W śniegu też fajnie się wytarzać. Ale potem trzeba do ciepłego domku wrócić, a nie do schroniskowego boksu. Ludziska, szykujce ciepły kącik dal Arguska!
  18. [quote name='patch75']nie otrzymalam zadnej odpowiedzi od tej organizacji, pewnie maja duzo na glowie[/quote] Pewnie trzeba swoje odczekać. Może skontaktuj się z modliszka? Yogi, tymczasem na spacerek sobie pobiegniemy.
  19. Biegniemy na spacerek, Kongulu. Trochę mokro, ale za to nieco cieplej.
  20. Dobrze, że chociaż Jenny ma dom i ogród z iglakami. Kaj będzie następny.
  21. Wyżełka żaden deszcz nie powstrzyma. Biegniemy, Imbirku.
  22. A ja zabiorę Hopka na nocny spacerek.
×
×
  • Create New...