Już jestem, Czareczku! Stęskniłam się za tobą. A co tu tak brązowym pesymizmem wieje? Wystarczy, że za oknem zimno. Nie poddajemy się jesiennym nastrojom i na spacerek biegniemy! Do skutku! Ciotka Talcott lepiej niech nie wychodzi z ciepłego łóżeczka. Rano podamy jej kawkę po irlandzku i stanie, dziewczyna, na nogi. Zdrowiej, Talcott. :loveu: