Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. [quote name='__Lara']Asior, nie dobijaj mnie proszę :placz::placz::placz: już dziś po wiadomości o smalcu powiedziałam TZ, że nie chce żyć na takim podlym świecie, nie chce, to szatański, okrutny świat!!! Gdzie dzieci nienarodzone się zabija, ludzi starszych usypia, zwierzęta katuje... po prostu nic tylko czekać na karę bożą :placz:[/quote] Lara, nie ma innego świata i nie będzie. Tylko w takim przyszło nam żyć. Jedyne co możemy zrobić to ciut go zmienić na lepsze. Póki jeszcze nam się chce. Chyba o to Bogu chodziło, kiedy dawał nam wolną wolę. Żeby nam się chciało. Wtedy i kara boża lżejsza będzie - jeśli się w Boga wierzy. Ja wciąż wolę wierzyć w Człowieka. :lol:
  2. [quote name='mysza 1']Ale biedak. Zainteresowanie wątkiem też powalające:roll:[/quote] Zainteresowanie samo nie przyjdzie. Trzeba przedstawić Jego Lordowską Mość tu i tam.
  3. Ten zadłużony psiak ma wątek na Dogo? Kajtek szuka domu od 2 lipca. Cioteczek na wątku pięć. Temida, zajrzyj, proszę, na te wątki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1159/fpr-zwp-lodz-ariel-obraz-psiego-nieszczescia-prosimy-o-pomoc-finansowa-133774/#post11980567[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/dygus-nie-zyje-blagamy-o-pomoc-dla-dygusiowej-potrzebne-fundusze-na-hotel-104533/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/newreply.php?do=newreply&noquote=1&p=12739026[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1159/lodz-bonus-leczy-rany-juz-w-hotelu-czeka-na-dom-140075/index16.html#post12476363[/URL] Jak chcesz, podpowiem, jak się to robi.
  4. Jaka śliczna ta nasza Elzunia. Oaza łagodności. I te oczyska bursztynowe.... Nic tylko zakochać się i brać!
  5. Patos, o ludzkiej wdzięczności to ty najwięcej możesz nam opowiedzieć.
  6. ....................................
  7. To nie może być tak, że tylko Dogo może pomóc. Są organizacje, towarzxystwa, fundacje. Sorry, ubolewam, ale nie mogę pomóc. Na razie.
  8. ewatr, ostojo rozsądku ty nasza , jasne, że nie teraz, ale we wrześniu to sobie damy, co? ;) Może jakiś nalot na wiosnę?
  9. I kołysanka na dobranoc: [I]Z popielnika iskiereczka mruga na Kamysia -[/I] [I]domek będzie, rzecz to pewna, choć jeszcze nie dzisiaj.[/I] [SIZE=1](ze skarbnicy kołysanek akcji "Każda matka śpiewa dziecku")[/SIZE]
  10. Sorry, wycofuję się. Życzę powodzenia w znalezieniu domku.
  11. Trafiłam przypadkiem. Sunia cudo - pod złotym futerkiem błękitna krew płynie. Jeszcze jedna Księżniczka na dogo.
  12. Ot, drobnostka, bernardyna zabrać! Ja nawet Dagusi nie mogę!
  13. Ja, jako jedyna normalna w tym towarzystwie, oczywiście nie kandyduję, ale jednakowoż zachęcam do udziału w wyborach.
  14. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Kastracja w poniedziałek albo wtorek- miała być w piątek, ale TZ musi samochód zabrać...:mad: [B]U nas od 2 dni pada ciagle[/B]:cool1:[/quote] A u nas się zanosi, zanosi i nic. Od dwóch dni. Bo wcześniej to i owszem. [I]"Piątek zły początek"[/I] [I]"Jaki piątek taki świątek" -[/I] [I]lepiej, żeby po niedzieli[/I] [I]klejnociki ci wycięli. [/I]
  15. Z tą higieną to prawda, zapomniałam - zaraz po powrocie do klatki umył sobie siusiorka - nieśmiało i niezdarnie, ale jednak! Będzie problem z częstszymi wizytami, tymi przedpołudniowymi. Mimo najszczerszych chęci nie dam rady być u niego codziennie, a zmienników coś nie widać. Asik, a może poprosić wetów, żeby w dzień (chociaż na godzinkę, dwie) wystawiali koszyk na zewnątrz? Teraz nie ma tam psów (tylko czarny kocur, który pięknie prychał na mnie z góry), netoperek mógłby, jakby chciał, rozprostować sobie kości. Bywało, że pieski przebywały na zewnątrz, na własne oczy widziałam. Tylko trzeba uczulić personel, żeby pamiętali o zamykaniu drzwi. Skrytek na razie nie sforsuje schodków, ale jutro, pojutrze, kto wie, ki sprytek w niego wstąpi?! Oj, Asiku, jak dobrze, że jesteś! Jedna pewna, solidna (2 godziny!) wizyta dziennie - bezcenne! A co do rasy... Najbliżej mu do gacka wielkoucha, ale to takie pospolite! Posnobujmy się. Może Thomas Batler Min Pin? ;)
  16. O, cholera! Jak ty to robisz, że z kasą wracasz z wakacji? :evil_lol: Ale nie ukrywam, że bardzo, ale to bardzo się cieszę. :loveu:
  17. Wszystkie one zasługują na miłość właścicieli. Tylko gdzie ich szukać?
  18. Tyle psów ulokowaliśmy w hotelikach. Zbierzemy kasę. Stanę na głowie, a zbierzemy. Trzeba spróbować.
  19. [quote name='Basia1968']super, że psinka trosiunia lepiej :loveu::loveu: ja ugryzł znaczy się, że prawidłowo reaguje:diabloti::diabloti: ale to taka malizna, że na pewno nie bolało:eviltong:[/quote] Dobra, dobra, mój kurdupel tak mnie dziabnął, że wylądowałąm na pogotowiu! Malizna ze szczękami krokodyla! :diabloti: Ale Skrytek słabiutki jest, to i uścisk pewnie słabszy. Właśnie od niego wróciłam. Matko, co to za bida! Nie ma co porównywać z Arielem! Weszłam, spojrzałam i nogi się pode mną ugięły. Nie napiszę, co sobie pomyślałam. Postanowiłam: nic na siłę. Przyznaję, że częściowo powodował mną strach przed jego zębiskami! Przedstawiłam się, zagadałam - tiu, tiu, tiu, pitu, pitu i takie tam. Potem wystawiłam koszyczek z psiakiem na zewnątrz, usiadłam i czekam. Skrytek wygramolił się bez mojej pomocy (i to przez wyższą burtę!), uwalił dwie kupole (śliczniuchne!), wysikał się, stoi i patrzy. Przez następne pół godziny nawiązywaliśmy kontakt: bardzo się przydały kawałki paróweczki cielęcej - chodził za nimi po całej salce, brał z ręki (bardzo delikatnie), wylizywał palce, ale podejść nie podszedł - tyle co na wyciągnięcie ręki. Nie to nie, poczekam, jeszcze będzie się prosił, żeby go przytulić. Ale udało mi się pomiziać go po łepinie, ale leciutko, żeby go nie urazić - wydawało mi się, że całe ciałko ma obolałe. Pod koniec wizyty ogonek (najmniej wyłysiały, całkiem okazały) jakby się się uniósł i dostrzegłam coś, co można by nazwać merdnięciem, gdyby nie fakt, że to chyba niemożliwe. Kiedy tylne łapiny zaczęły mu dygotać (chyba ze zmęczenia), wymościłam mu koszyczek i zaprosiłam do środka. Wczołgał się, bidulek, ułożył i został odtransportowany do klatki. Potem zjadł dwie garstki Royala. Z ręki. Pić nie chciał. Pogadaliśmy jeszcze chwilę i dałam mu spokój. Ze stoickim spokojem wysłuchał zapewnień, że niedługo znów do niego wpadnę. I tyle. Będzie dobrze. Powolutku zacznie nam ufać. Nikt z nas nie wie, co przeżył ten maluch (możemy założyć, że wszystko, co najgorsze ), nie wymagajmy, żeby nas pokochał od pierwszego wejrzenia. Jeszcze jedno - nie wiem, czy dobrze zrobiłam (bez konsultacji z Fundacją), ale za namową (no, powiedzmy, sugestią) wetki, zamówiłam 5 puszek Royala, które będą dodawane do suchej karmy - on mało pije, potrzeba mu trochę mokrego żartka. Poza tym, zachęcony zapachem mięska, może zacznie sam jeść. W razie czego (tzn. jeśli braknie kaski) - uiszczę. Ale się rozpisałam! W przyszłości będę się streszczać, dzisiaj jestem po prostu pod wrażeniem. Do tej pory nie zdarzyło mi się zetknąć oko w oko z taką bidą. :-( Ale jestem dobrej myśli. :lol:
  20. [quote name='brazowa1']napisalam tekst na trojmiejskie,musi tylko zostac zaakceptowany przez "górę".Bedzie inny od tekstu z all,bo "góra" lubi konkrety ,mam nadzieje,ze ten tekst przejdzie. Albo znajdzie dom teraz albo nigdy-teraz nie wzbudza w ludziach odruchu cofniecia sie.Porosł,odkoltuniony.Trzeba zdażyc przed zima,bo wtedy znowu zrobi sie dred. To akucha dostanie tekst od ciebie, tak? No, Kleksiku, spręż się i rób skok na domek!
  21. Eeee tam, ja się tak nie bawię! [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_9_18.gif[/IMG]
  22. Nelusiu kochana, to ty? Źle widzę, oko mgłą mi zaszło! [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_11_3.gif[/IMG]
  23. Może tu spróbować? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f937/platny-dom-tymczasowy-warszawa-141849/[/URL]
  24. Witaj, Rena[B]t[/B]ko! Nareszcie! :multi: Odpoczęłaś? No to do roboty! :eviltong: A ten czerwony neon to ostrzeżenie - też taki miałam. Możesz go usunąć i znów wkleić bannerki. Tylko pamiętaj 500x100 pikseli i ani grama więcej! :mad:
×
×
  • Create New...