[I]Myślałam, że nikt nie zauważył:shake:[/I]
Sorki, Irenko, ale stany depresyjne są mi obce i robię wszystko, żeby tak zostało. Kiedyś, kiedy było mi bardzo źle, ktoś mi powiedział: " Nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji spróbuj wyłuskać coś, co będzie dobre dla ciebie." Wiec próbuję. A skąd wiecie, że Patos, skądinąd, umówmy się, szczęściarz, jak mało kto na dogo, wolałby, żeby nie zauważyć jego stronnicy? Może byłoby mu przykro?
Przepraszam za brak emotikonek. Nie chce mi się przejść na "opcje zaawansowane".
A poza tym - co to musi być za pies, co to muszą być za ciotki, co to musi być za wątek, że aż 300 stron przetrwał!
Nikomu tego nie powiem, tylko wam i tobie Patos - słuchajcie, dzisiaj są pierwsze urodziny mojej wnuczki. Na pięknej kartce z bazarku dogo, grafomański wierszyk z głowy ( no cóż, nie każdy ma za babcię Szymborską), ale za to prosto z serca.
Będę w poniedziałek.