-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
Wąchaj, Miśku, tyle w trawce zapachów!
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
agata51 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiairys']co do snów to bez obaw jak tylko znajdzie się ktoś kto pokocha i przygarnie Patosa oddam go bez zająknięcia spakuje wyprawkę dam listę obowiązków no i pouczę jak postępować :) a z najświeższych informacji to Patos zaczął gadać mruczy wzdycha nawet jak ziewa to wydaje fajny pisk jak tak dalej pójdzie to zacznie gadać :) a święta niedługo .... MIKOŁAJU prosimy z Patoskiem o dobry ciepły domek .hau hau. :)[/QUOTE] I ja swojego tymczasika bez jednej łzy przekażę w dobre ręce dobrego domku. Niech spędzi święta i resztę dni swoich na jedynych, tylko jego kolankach. Wyprawka gotowa, a to, czego się naumiał, to tylko Nicholsona i domku jego. Patos, ty wiesz - mizianko na drogę! -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
agata51 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Moria, Spajki - mizianko. -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
agata51 replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufiku, leć do Niemiec! A może do Holandii? Popatrz, nikt cię tu nie chce. Albo nie może. -
Beatko, nic złego nie miałam na myśli i jestem ci wdzięczna, że zgodziłaś się zaopiekowć Bunią. Wydaje mi się, że największym problemem dla ciebie jest te 1,30, które Bunia może przeskoczyć. Po prostu, spróbuj jej to uniemożliwić. Albo od dołu, albo od góry. By the way, Zuziu, czy Bunia ma tendendencje do ucieczek przez ogrodzenie? Wspina się, podkopuje? Może czegoś nie doczytałam. Wysłałam dziś stówkę.
-
*FPR-ZWP* -Niko- psi arystokrata wyrzucony na wsi. MA WSPANIAŁY DOM
agata51 replied to anovip1's topic in Już w nowym domu
[quote name='anovip1']Nikunio przypomino cioteczkom,że cały czas czeka na najwspanialszy domek na świecie. [B]Kto pokocha cudowego Nikusia[/B] [B]?[/B][/QUOTE] On tak strasznie tego potzrebuje! -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
agata51 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='elkate']Kibicuję Hopkowi od kiedy znalazłąm dogo tj od ub roku, chce wierzyć, ze będzie dobrze.[/QUOTE] Będzie dobrze. Musi być! -
Już jestem - najpierw musiałam na kamykowy bazarek zajrzeć. Cudo, po prostu cudo! Nie chcę już gadać na wątku o statusie Kamyka - sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa, zainteresowanych odsyłam do str.173. Trochę tam pogmatwałam (z nieświadomości i lekkiego potraktowania sprawy, nie ze złej woli), ale w końcu chyba się wyjaśniło - niestety, miłośnikom spiskowych teorii wyjaśnić nie da się niczego. Z wielu względów nie chcę wdawać się w szczegóły (zawsze chętnie wyjaśnię wszystko telefonicznie 506 170 230). Krótko mówiąc, wyadoptowałam, więc jestem właścicielką? prawną opiekunką?, kak zwał, tak zwał. Hotelikuję "mojego" Kamyka u Morii (wolno mi, a co!), tyle, że deklaracji podobno nie mam prawa zbierać (bo to wyłudzenie, więc rozumiem, że wyłudzam od ponad roku). Ale darowizny mogę do jakiejś tam sumy, tak wysokiej, że to w ogóle nie wchodzi w grę. Ja to pryszcz - Moria ma dużo gorzej. Alfa "and to whom it may concern", sprawą zrzeczenia się psa zajmę się, kiedy nadejdzie tan dzień, ten cud. Moria wyda mi psa, którego u niej hoteluję i myślę, że nie będzie robiła żadnych trudności (sprawa jest czysta - jest umowa, odbieram psa z hotelu i już), wręcz przeciwnie - odetchnie z ulgą, kiedy się go pozbędzie. Ludzie, to naprawdę jest trudny pies i tylko wariat może się w nim zakochać do tego stopnia, żeby go wziąć pod swój dach. Ja, mimo wszystko, wciąż wierzę, że taki wariat się pojawi. A jeśli chodzi o "podstawionych", to nie tylko Moria, ja tez się ich boję. Do Morii, ma się rozumieć, zadzwonię i o bazarku powiem.
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
agata51 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ty się boisz!? Pozwól, że nie uwierzę. Irenko, jakbym ci podesłała swoje zdjęcia, też byś doszła do wniosku, że mam problemy z kręgosłupem i wizyta u weta jest niezbędna. Badanie krwi, biochemia - tylko po co? Świat jest stary i pozwólmy mu się starzeć bez nadmiernej ingerencji w ten proces. Co mu zaaplikujemy? Witaminki? Sterydy? Tylko po to, żeby przedłużyć jego żywot o kilka tygodni, miesięcy? Żeby był z nami dłużej, ale za to z rozwaloną wątrobą, nadwagą i Bóg wie czym? Eh, ta nasza egoistyczna chęć zatrzymania kochanych istot przy sobie jak najdłużej. Niech cierpi, bylebyśmy od siebie odsuwali cierpienie. Jak długo się da. Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania...." [Koh] -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
agata51 replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tyle szczęścia musi kosztować. I niech tak zostanie. -
Moje wyżły (dawne dzieje) też biegały jak łosie. Tylne nogi, prawda, Aniu?
-
Niedobrze! Odchudzić trzeba! A zresztą, co jej będziemy żałować!
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Matko, pies do kochania i nikt go kochać nie chce...[/QUOTE] Depi, chciałabym... Każdy tak mówi, a Depi w boksie... -
Dziękuję, lilk_a, umieram z ciekawości. Dziękuję, że jesteście. Ostatnio coś mi Toya szaleje i dostęp do Internetu mam zaskakująco nieprzewidywalny. Przeleciałam szybko zaległości i rozumiem, że skupiamy się na poszukiwaniu kasy. Murem jestem nieustająco zachwycona, tylko chcę ustalić jedną rzecz. Kamień nigdy nie miał zaległości w opłatach za pobyt w hotelu i niech tak zostanie. Są stałe i jednorazowe wpłaty (dziękuję stokrotnie), jakoś damy radę. A jak z muru sypnie się grosz, to niech on sobie idzie na wszelkie możliwe ogłoszenia we wszelkich możliwych mediach. Kamyku, co ty na to?
-
[quote name='olgaj']Agatko, ja cie prosze ty nie szukaj juz zadnych klonów Essi bo z sama Essi mamy nie lada problem, dziewczyna zupełnie nad soba nie panuje, nie ma na nia sposobu, wchodzi oknem, drapie w drzwi, generalnie szukamy jej raczej domu w którym moglby mieszkac na podwórku z pełna swoboda, albo w takim w którym jest ktos stale. :)[/QUOTE] Przepraszam, ot, sobie zażartowałam [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_1_200v.gif[/IMG] Jakbym tak wiecznie poważna miała być, to bym zwariowała [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/10/10_5_131.gif[/IMG] A swoją drogą, cieszę się, że Essi odżyła :eviltong:
-
Jestem, rita. [quote name='Roland_De']Ile zatem brakuje na utrzymanie niunka ?[/QUOTE] [quote name='rita60']Witaj Roland,brakuje 120,- miesiecznie do czasu znalezienia domku docelowego.[/QUOTE] [quote name='Roland_De']Zalatwione :) Numer konta proszę. Pierwszy przelew puszcze 01.12.[/QUOTE] Znaczy się, jest całość? [quote name='Cajus JB']Ponieważ ostatnio tak dogo po mnie jeździ to może pozwolicie, że swój prywatny numer konta będę rozsyłał jednak sam. Nie mam do Ciebie pretensji kama210. Po prostu nie mam zaufania do ludzi na tym portalu.[/QUOTE] Cajus, nie wygłupiaj się - damy radę! Przecież tylko do niektórych ludzi nie mamy zaufania.
-
Piąteczku, co u ciebie?
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
agata51 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AMIGA']O przepraszam - tam jeszcze nie było żadnego ciastka. Przecież widać, że talerzyk jest nieskazitelnie czysty[/QUOTE] Nawet wylizali, zanim się zorientowałem! -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
agata51 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Hop nie sika?! Jak mi słodko! Że często musi wychodzić? Trudno, albo sikanie, albo spacerki. Zdrowe są jak diabli - im częściej, tym zdrowiej - wiem coś o tym. Temat budy przemilczę - dziwisz się? A szczekanie? Na miejscu Pani dziękowałabym Bogu, że szczeka basem. Mam teraz tymczasika, który ujada sopranem - najwyższym z możliwych, a ja akurat nie gustuję. Zwykle prowokuje mezzosopran (Betka), którą z najgłębszego snu wyrwie bezszelestnie przemykający się pod oknami (zamkniętymi) koteczek, tymczas dołącza natychmiast i tak samo natychmiast czuję potworny ból w uszach - czekam na zniewalający, kojący ten ból bas Mixer, któremu nie zawsze się chce, aczkolwiek czuje się w obowiązku - w końcu przynależność do sfory zobowiązuje. A jak jeszcze wda się w to wszystko sopran koloraturowy histeryczki Holki, to już chyba rozumiesz, że w łeb mam ochotę sobie palnąć, ale nie mogę, bo muszę udobruchać TŻ, który zachwyca się mezzosopranem, basem, a koloraturę wręcz uwielbia, a wysokiego sopranu pod dachem mieć nie chce. Więc oduczam tymczasa (są efekty), ale tak przy okazji - kiedyś Fikusowi wybijałam z głowy ujadanie (wyjątkowo czujny był) - przestałam, kiedy się okazało, że szczekał nie dlatego, że musiał, ale że akurat złodzieje korki i żarówki wykręcali, albo wręcz do mieszkania sąsiadki się włamywali. P.S. A tymczasika oduczam - są pierwsze efekty. brązowa, nie panikuj. Chociaż też byłabym zaniepokojona, słysząc słowa o tęsknocie za schroniskiem. Może po prostu Pani chodzi o to, że Hop nie może się odnaleźć w nowych warunkach. Wiesz, więźniowie po długich wyrokach też boją się życia na wolności, a jak już wyjdą, "tęsknią" za więzieniem, gdzie wszystko było dużo prostsze. Nudzi się? No to trzeba go rozerwać. W nogę pograć albo w scrabble'a. I dopieszczać, dopieszczać, dopieszczać, żeby w końcu załapał, że w domu też może być fajnie. Tylko kto wam dorówna w dopieszczaniu Hopa! Rozpuściłyście go, to macie. brązowa, naprawdę myślisz, że Pani szuka pretekstu? Poproś Ją pięknie - niech mu tego nie robi.... -
Mam problemy z Internetem - Toya ostatnio szaleje. Zdążyłam zorientować się w sytuacji, głosu zabrać już nie. Może i dobrze, bo w związku z przenosinami Buni wciąż mam mieszane uczucia i w moich wypowiedziach zabrakłoby pewnie entuzjazmu. Ale nie mnie decydować o losach Buni. Chciałabym tylko wiedzieć, czy beataczl [B]naprawdę[/B] chce się nią zająć, bo wyczuwam w jej głosie więcej obaw niż chęci. Ja się jej nie dziwię, jednakowoż od osoby, która przejmie opiekę nad Bunią oczekiwałabym większej wiary i zdecydowania. To nie my powinnyśmy ją utwierdzać w przekonaniu, że da sobie radę, tylko ona nas. Nic nie poradzę, czuję, że ona najchętniej pozbyłaby się tego kłopotu. Chętnie dam się przekonać, że jest inaczej.