-
Posts
243 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dorota w-l
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='Dudek']Jestem wstrząśnięta:-( dodałam informacje o obu suczkach na moją stronę... chociaz tak mogę pomóc... [URL="http://www.rosathea.com/w_potrzebie.htm"]Rosa Thea Kennel[/URL][/quote] Dudek - byłam na Twojej stronie - robi wrażenie to , że na samym początku widać dwa biedactwa . -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Zobaczcie to biedactwo KONIECZNIE - NATYCHMIAST [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ofiary-schroniska-malenka-latka-wyrwana-z-piekla-wyzdrowiala-pilnie-szuka-domu-128159/#post11520872[/url] To będzie cudeńko - tylko poogłaszajmy - ja podsyłam trochę dobrego jedzonka , kubraczek i coś do doprowadzenia skóry do normalnego stanu , mam namiary na panią , u której jest psina . Ona cuuudownie się zachowuje - mimo przeżyć to nadal grzywek-przytulas:crazyeye: -
Rozmawiałam wczoraj z P.Kasią , u której jest sunia - ona ma wiele cech grzywacza chińskiego pp . Jeszcze raz wrzucę ją na grzywki i puchate w potrzebie . Budowa łapki tz. zajęcza stopa , rodzaj włosa - delikatny i jedwabisty , plamkowate ciałko i charcia (:-( - może teraz to koszmarne określenie) budowa .
-
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
dorota w-l replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Są dwie hodowle Alioth - i ta jest ok . Jest jeszcze jeden koszmar dane podam ci na priva albo napisz mi numer telefonu do ciebie to jutro z rańca zadzwonię . Ja od kilku miesięcy zastanawiam się jak rozgryźć problem i trochę jestem bezradna . To mafia rozmnażaczy - tam nagie grzywki mieszkają w betonowych kojcach . Zobacz na alegratce ogłoszenia sprzedam grzywka - parka bez papierów , dwa nagusy - piesek 700 sunia 900 ok 2-3 strony grzywek i sprawdź inne ogłoszenia :mad: -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
dorota w-l replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Dudek - ja prywatnie do Ciebie - to nieszczęście z hodowli He... we Wrześni od miesiąca ma nowy wspaniały domek (oczywiście został wykastrowany) ja później zwróciłam na niego uwagę niż Ty ale dzięki pomocy ludzi z dogo udało się . Niestety widziałam problem na własne oczy :-(:crazyeye: -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
dorota w-l replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vika_Bari']DT dla malej mogę dać. Dzięki Dzozo za info. Przywoźcie maleńką do mnie. A po doprowadzeniu do ładu zaczniemy szukać domu. Przyjechać po Kiki niestety nie mogę. Jeżeli można bez sterylki to zabierzcie bez, bo mój wet robi bardzo dobrze sterylki. Czekam na info.[/quote] Vika - jak ją weźmiesz to mogę pomóc ją doprowadzić do fajnego stanu - kosmetyki , podgolenie (dysponuję maszynkami :razz: ) . Mieszkam w Szamotułach ale pracuję w Poznaniu więc jak by co to chętnie ;) -
Piękny "azjata" Grand MA WSPANIAŁY DOM!!!-OLSZTYN
dorota w-l replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
W nowym domku Grand bardzo grzeczny , nawet koty mu nie przeszkadzają :lol:. Jutro jedziemy odwiedzić chłopaka . R i K mieli już azjatę ze schronu w Obornikach . Dorosła sunia odtworzyła sobie u nich całe dzieciństwo : gryzienie , niszczenie , wyrwnie parapetu z okna , zdejmowanie firanek z okien , itp. ........ Nie oddali , nie zrezygnowali , nie uderzyli . :loveu: Sunia nie była wysterylizowana i nigdy nie miała szczeniąt , pilnowali i dbali by nie zostać dziadkami . To typ ludzi , którzy ostatnim kawałkiem chleba podzieliliby się ze zwierzętami . -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
dorota w-l replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Lothia - ja właśnie jak ją zobaczyłam to pierwsze skojarzenie Demonek :crazyeye: . Kolorek morelkowy - jak najbardziej możliwy . Grzywka bardzo szybko się kudłaczy i może nawet trochę zdredzieć - po 2-3 tygodniach w schronie to i tak ślicznie wygląda :cool3: -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Grzywki mają charakterystyczne "rączki" - z długimi paluszkami i dużymi nawet trochę nieproporcjonalnymi pazurami . U kudłaczy tego nie widać ale w chwili kąpieli , kiedy włosy są zmoczone to widać wyraźnie . Może będziesz mogła to sprawdzić . Cały czas myślę o jakimś tymczasie :-( - to takie delikatne psiaki . -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
A to [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/biala-pieknosc-w-schronisku-mix-maltanczyka-127703/index2.html[/url] -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Rozmawiałam z dziewczyną , która zabierała ją ze schronu - ogólne wrażenie to zabiedzone coś w rodzaju grzywka pp - jutro rano będę wiedziała więcej bo sunia jedzie na krótki tymczas po wyjściu z kliniki i tam ktoś ją obejrzy . Teraz to obraz nędzy i rozpaczy . :-( A te czarne kropeczki na ciałku po ogoleniu tak jak u mojej Yoko - kiedy na lato robię z niej golasa ............ -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Wyciągnięta z Olkusza - czy to grzywkopochodna sunia (kurcze nie mogę wstawić linka ) Olkusz obóz zagłady , Żywe trupy z Olkusza -
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
dorota w-l replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Hanek bardzo proszę daj mina priva jakieś namiary na ciebie albo na p. Kasię w sprawie Łatki . Proooooszę ......... :placz: -
Buldożka Fifi- PAMIĘTNIK - moje życie w nowym domu !!!
dorota w-l replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Czy ona miała kiedyś zdjęcie pod grzybkiem ? Jeżeli tak to muszę się przyznać , że wita mnie każdego dnia w pracy - mam takiego ufoludka z dogo na wyświetlaczu :lol: Pytam tylko tak sobie - prawa autorskie , te klimaty........ -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
dorota w-l replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[url=http://pies.onet.pl/17762,26,0,pies_nie_do_zdarcia,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] Co wy na to . Mnie wygięło :crazyeye: może jestem stara i nienormalna ale ja inaczej pojmuję miłość do psa. -
Spróbuję namówić TZ na transport Poznań - Przyborówko . A nie może być np. w sobotę po południu ?
-
Fundacje w Polsce i sytuacja na dogomanii
dorota w-l replied to AngelsDream's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Ja w kwestii formalnej jeżeli problem dotyczy fundacji to ma ona obowiązek prowadzenia ksiąg handlowych - czyli dokumentowania każdego wpływu i wydatku co musi być poparte dokumentami spełniającymi takie same wymogi jak przy działalności gospodarczej . Podobnie wygląda sprawozdawczość do urzędów skarbowych . Jeżeli chcą to robić osoby , które są laikami w temacie to pewno jest im trudno . Moje biuro rachunkowe prowadzi księgowość fundacji za symboliczne opłaty ( oczywiście wszystko zależy od ilości dokumentów ) ale dla księgowego z wyobraźnią ;) ustalenie takiego planu kont żeby można rozliczyć wpłaty na dany cel to pikuś ( wierzcie mi księgowość stowarzyszeń to luzik) Nie reklamuję swojej działalności tyko sugeruję zwrócenie się do księgowych a jest nas tu kilka (szczególnie na puchatych w potrzebie) i jeżeli nie możemy brać psów na tymczasy , wyprowadzać na spacery w schronach to tę formę pomocy możemy chyba zaproponować . Np. my dla fundacji fakturę za usługi a zamiast zapłaty za usł,księgowe darowizna a fundację (oczywiście nie odliczana od podatku ) i z punktu przepisów o pdoof i pdoop wsystko gra :multi: -
Poznałam Sandrę tylko telefonicznie ale te kilka godzin rozmów pozwoliło mi stwierdzić na ile jej dni są wypełnione nie pisaniem setek postów ale konkretną robota "do obrzygania" - wiem tez , że nie zawsze się odzywa kiedy byśmy chcieli i nie znaczy to , że kogoś lub coś olewa , nie lubi też długiego gadania ale raczej krótkie treściwe działania . Zobaczcie ile zwierząt ma pod opieką . Od kilkunastu tygodni jestem "ciocią" Margaretki - malutkiej kotki , która była u niej w domu zwierzak trafił do nowych państwa zadbany czyściutki odkarmiony bez problemów z pasażerami a to tylko jedna bida . Sandra załatwiała też adopcję suni dla moich teściów szybko sprawnie i bez zbytniej poezji . Każdy z nas ma też różne problemy w zwykłym codziennym życiu , Sandra to zwykły człowiek taki jak każdy inny - trochę wyrozumiałości ........ A co do Mamy PB - to proponuje trochę wsparcia bo chyba jeszcze dużo zabiegów przed Lalunią .....
-
Piękny "azjata" Grand MA WSPANIAŁY DOM!!!-OLSZTYN
dorota w-l replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
Cudowny może wrzucić go na forum molosów . Sunię , która był jego kopią zabierałam z koleżanką z Obornickiego schronu dziewięć lat temu - Kropy już nie ma a znajomi kilka miesięcy temu wzięli mała sunię CAO - próbuję się do nich dodzwonić , mają ogród duży dom i sunię .... (oczywiście ten pan musiałby przejść pewien zabieg ......:diabloti: -
Kat obciął mi nosek-Córunia zKrzesimowa.MA DOM!!!
dorota w-l replied to Ala&Zetka's topic in Już w nowym domu
Nigdy nie pisałam na tym wątku ale go śledziłam ;) - dołożę się do transportu małej - paliwa wolontariusza albo biletu kolejowego dla opiekuna i psiny .:sweetCyb:. -
Gminą z ulgą w podatku jest np.Poznań - Wola ;) (dobra wola :lol: ) Mam zaprzyjaźnioną drukarnię mogę zorientować się jaka jest cena najprostszej ulotki - właściciele to psiarze . Sama jestem ciekawa czy taka akcja w lecznicach , centrach handlowych dałaby efekty . Szkoda , że większość gmin ma takie podejście jak Szamotuły - pełno zwierząt w schronisku w Przyborówku , P.Wanda - u kresu sił a gmina dowozi jedynie psy . Nikt nic nie mówi o czipowaniu , sterylizacjach :angryy: Co do aborcji - uważam , że jest to nieraz konieczne ale z drugiej strony nie wierzę , że sunie nie cierpią i tak łatwo można by im tego oszczędzić - gdybyśmy tylko byli cywilizowanym narodem .......
-
Oczywiście , że nie ma idealnego ale : niektóre gminy potrafią zwolnić od podatku właścicieli psów sterylizowanych - dla czego tylko niektóre ? - niektóre gminy czipuje swoje psy - znowu tylko niektóre - ile osób czyta to co piszemy na dogo - bardzo mało - tylko podobnie szurnięci (bo tak odbiera nas otoczenie i np.rodzina:roll: ) - kampania informacyjna - rasowy = rodowodowy - nie spotkałam się z nią np. na wystawie w Poznaniu a sama byłam przy sytuacjach gdzie aż prosiło się o ulotkę . Psy są produkowane bo jest zbyt , a właściciel suni nie odpowiada za ewentualne mioty ponieważ i on i pies są anonimowi - łatwo wtedy pozbyć się szczennej suni albo pozwolić żeby mały kundelek biegał i roznosił potomstwo . Posiadanie psa powinno być powiązane z dozgonną odpowiedzialnością za zwierzę a obecnie mała kudłata kuleczka to najtańsza zabawka dla dzieci albo zachcianka podrastającej pannicy (yorki) niestety nawet hodowle w ten sposób zachęcają do zakupu szczeniąt ...
-
[quote name='an1a']Wyrażaj się jaśniej, w poprzednim poście nie ma nic o dorosłości psa. Piszesz jaśniej - zmienia się podejście. Oczywiście gratuluję uratowania psa. Nic się nie zmieni dopóki pies będzie tak łatwo dostępny dla wszystkich. Ale co tam.. żyjemy w bardzo egoistycznym kraju.[/quote] Nie pisałam wszystkiego bo już opisałam to na grzywkach i nie chciałam się powtarzać - już nie mam siły na opisywanie tego jeszcze raz :lol: więc sorry . Ogólnie to nieraz mam wrażenie , że piszę nieco skrótowo :oops: . Ja właśnie też uważam , że należy zmienić podejście kupujących . Pies rasowy za 200-300 zł. od kogoś kto ma hodowlę :angryy: to cierpienia suni , niedożywienie szczeniąt i syficzne warunki , brak szczepień ,odrobaczeń i niech ludzie w to uwierzą nie ma cudów. Koszt odchowania nawet malutkiego szczeniaka to duże pieniądze a nie mówię już o np.molosach , które wymagają dużej ilości dobrej karmy , wybiegu .. Jestem wściekła na ZK , że wie o tym co się dzieje i nic ... Widząc to biedne maleństwo - yoreczkę - myślałam o wykupieniu jej i przerwaniu jej męczarni (zobacz na alegratce) ale warunkiem jest zrzuta finansowa i dobry zaufany domek dla psiaków no i oczywiście sterylka , jednocześnie mam świadomość , że to kropla w morzu .....