-
Posts
243 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dorota w-l
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
dorota w-l replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Mieszkam na wsi i tam na polach nie sprzątam , ale kiedy nieraz biorę moje małe do miasteczka żeby miały trochę kontaktu z ludźmi i nie zdziczały wieśniary :oops: to sprzątam . Nawet wtedy gdy nie miałam przy sobie woreczka nabyłam bibułę w sklepiku i sporządziłam ślicznego batona :cool3: , którego niestety musiałam umieścić w koszu na śmieci . Może chociaż komuś da to do myślenia , dodam że miałam dużą widownię i byłam z siebie dumna :p -
Kilka tygodni temu szukałam ONkowatej suni dla teściów . Chwile to trwało i pojechali w okolice Chojny po sunię , którą gdzieś namierzyła Greven . Sunia drobniutka biedniutka i zastraszona na szczęście uniknęła schronu , bo wyrzucona z samochodu trafiła na przechowanie a później do domku . Niestety Tosca jest psem bardzo nieśmiałym , zastraszonym , boi się wlasnego cienia a już szczególnie mężczyzn o dużych gabarytach . Niestety podejrzewm , po wczorajszych odwiedzinach u prabaki :cool3: na neutralnym gruncie , że ich postępowanie pogłębia lęki tej psuni . Są tak przejęci ochroną małej przed wydumanymi niebezpieczeństwami , że wpędzają ją w jeszcze gorszy stres. Przykład : wchodzimy do mieszkania mąż , syn , duże chłopy , ja - taka sobie i nasza psica mała , naga grzywaczka -prawie szczenię . Teściowa w odruchu nie wiem czego łapie Tosie za obrożę i trzyma kiedy ta chce się schować za jej plecy , chwila walki i targania psa nie wiem czemu :angryy: Proszę zostaw ją przecież się nie zagryzą to dwie małe dziewczyny , prawie szczeniaki , dogadają się , moja (4 kg i goła pupa ) jej nie zagryzie a Tosia też nie zachowuje się agresywnie , są na neutralnym gruncie . Pomaga - Tosia odzyskuje wolnośc , za kilka minut golaśnica po dokładnym zapoznaniu proponuje zabawę , Tosia bardzo zdziwiona nie ucieka , patrzy na panią , znowu kilka minut nieśmiała zabawa i niestety golas obrywa wielką owczrzą łapą po grzbiecie . Golas pokazuje zębiska - te które ma - Tosia wycofuje się ale golas nadal zahęca do zapoznania dalsze przymiarki do zabawy już na zasadach dyktowanych przez golasa :lol: . Po kilku godzinach ponowne spotkanie już u Tosi - bez problemów . Czy w Poznaniu mogłybyście wskazać dobrego behawiorystę , który pomoże moim teściom w mądry sposób pomóc Tosce , to młody piesio nie ma jeszcze roku :-( ale obawiam się że w trosce o jej dobro i chronienie przed stresującymi sytuacjami będą pogłębiali jej problemy . Teściowa to niestety osoba z typu wszystkowiedzących i przyjmie tylko pomoc prawdziwego specjalisty :angryy::diabloti:
-
Transport z Poznania do p. Wandy to nie problem :lol: . Czemu nikt nie powiedział o takiej potrzebie . Pracuje w Poznaniu budynek WZMOT ul. Dąbrowskiego a mieszkam w Szamotułach . Kilka razy w tygodniu jadę samochodem , do weta ze zwierzętami jeździmy do Poznania na Piątkowo pod wieżę telewizyjną . Małe rzeczy mogę przewozić codziennie :evil_lol: a duże paki na dogadanie .
-
A teraz pytanie dla wszystkich - ile dużych komarów na dobę może zjeść grzywek, by mu nie zaszkodziło? :razz: Liczi wieczorem upolował i zjadł 3. Jest bardzo skuteczny! :D Prawie wylądował w cieście na stole :evil_lol:[/quote] Komarów nie liczyłam , ale ćmy i ślimaki to nawet , nawet chętnie :evillaug:
-
Melka z opisu zachowania to typowy grzywacz . Moje nie wchodzą na parapety ale ale uprawiają gonitwy po oparciach kanap , chodzą na dwóch łapach kiedy coś je zainteresuje i chcą coś lepiej zobaczyć , pięknie śpiewają (nie wyją :angryy: ) szczególnie chórkiem i często z radości jak wracam z pracy . Na szczęście ja nie mieszkam w bloku tylko na wsi . Są bardzo uparte ale też to nieprzeciętne mądrale , które szybko się uczą i niestety uczą się też jak urobić sobie ludzi . W przypadku moich najlepsza jest spokojna konsekwencja , niestety mi jej brakuje :p . Przytulactwo to ich szczególna cecha , potrafią wtulić się w człowieka i wtedy wydaje się , że są najszczęśliwsze i nic więcej nie potrzebują . Moja Yoko też nie ma rodowodu :evil_lol: niestety to efekt kazirodczego związku staruszki (kto by pomyślał ) i synka :crazyeye: a drugi piesio ma rodowód i papiery na reproduktora ale obecnie waży prawie 8 kg :oops: może przez to , że jest wykastrowany , ale nie jest grubasem tylko jest ładnie umięśniony :razz:
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
To młody ładny piesio , przy odrobinie starania będzie cudowny a teraz to takie biedactwo :-( i ta sceneria : szary kojec , krata i smutas z brązowym nochalkiem . Ja też nie mogę go zabrać bo na stanie mam trzy moje , dwa koty ,królika i szynszyle a w domu obok u córki wielki pręgus ze schroniska , papuga i koszatniczki . Do tego groźba rozwodu w przypadku nowego zwierzęcia :roll: . Grzywusie w potrzebie nie zdarzają się tak często a to psiaki kochane i przymilne ( moje nie lubią małych dzieci ) może na stronie miłośników znajdzie się ktoś , kto przygarnie biedaka . Ja niestety mogę ofiarować tylko pomoc finansową :-(:hmmmm: -
Suczka w typie buldożka francuska - Pusia ma dom
dorota w-l replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Wróciłam z krótkich wakacji i sytuacja wygląda niestety w ten sposób , że w nowym domku jest biduś buldożek , ale nie ten . Hodowla buldożków , która jest niedaleko Poznania namierzyła we Wrześni "hodowlę" , do której trafił jeden jej piesio i chciała go z niej wyciągnąć . Niestety człowiek ten nie chce go odsprzedać . W trakcie wizyty kobitka zauważyła innego młodziutkiego bulwka , który w kojcu 1m/1m biegał w kółko z obłędem w oczach . Okazało się , że tego za 300 może sobie zabierać............ i zabrała a wśród potencjalnych klientów zaczęła szukać dla niego domku . Oddała go za darmo . Teraz w nowym domciu Bazyl zapoznaje się z Colcią i czeka na sterylkę .:diabloti: Zmieniając temat czy Września (k/Poznania) to nie zagłębie "hodowli" psiaków ja na allegro znalazłam nawet oferty oficjalnych rejestrowanych hodowli , które sprzedają różne psiaki po rodowodowych . -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Wiem już o tym . Znalazłam tę hodowlę w wykazie ...... . Zainteresowała mnie ta sprawa dlatego , że sama mam podobnego biedusia . Odkupiłam go z hodowli za niewielkie pieniążki z całą dokumentacją . Pierwsze co musiałam zrobić to zainwestować w wyleczenie psiaka ze świerzbu i grzybów a w uszach miał bagno . Moja sunia pp , którą dostałam od kuzynki ( nieszczęsny mezalians mamusi z synkiem - efekt niedopilnowania ) mimo , że była ona a razem z nią jej dwie siostrzyczki pieskami bez papierów , to były traktowane jak królewny a te które tam pozostały są kochanymi maskotkami , nie zostały sprzedane i mają tam dożywocie . Nie wiem jak tak można , takie przytulaki w kojcu . Niestety ja spotkałam zdecydowany sprzeciw rodziny i nie mogę mieć już więcej zwierząt w domu . Ja pracuję , dzieciaki się uczą mąż........ szkoda gadać . Jeżeli ktoś chciałby tego piesia przygarnąć mogę dołożyć kasę ona chce tylko 250 zł. :Help_2: Właśnie od zaprzyjaźnionych ludzi dowiedziałam się , że ci sami ludzie handlują na potęgę różnymi psiakami . Koleżanka , która chciała adoptować białą bulwkę z Ostrowa ma psa wykupionego od nich przez innego hodowcę , bo nie mógł znieść widoku małego buldożka w kojcu 1m/1m . -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
We Wrześni jest do sprzedania rzekomo dwuletni grzwek z metryczką . Piesio wygląda bardzo biedniutko siedzi w kojcu , bo tam wszystkie psy siedzą w kojcach . Człowiek ten handluje różnymi rasami psów . Ma do sprzedania bernardyny , beagle , jamniki . Po południu będę wiedziała czy nie ma też innych psiaków . Grzywuś jest bardzo biedniutki i wygląda nieciekawie . Chcę tam zadzwonić i udawać Hodowcę :razz:, który chcę psiaka odkupić i może dowiem się z jakiej hodowli pochodzi .:evil_lol: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
dorota w-l replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[COLOR=Red]OKAMIA [COLOR=Black]Już wpisałam się na mapę DOGO proponuję nocleg ale niestety tylko w Szamotułach . Nie wiem może coś po..... ale nie bardzo jestem tam widoczna :cool3:[/COLOR][/COLOR] -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
dorota w-l replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Rinuś'][B][I]tipsy w górę uła uła :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/I][/B] [FONT=Courier New][SIZE=1][COLOR=paleturquoise]Ja też czasem noszę :diabloti:[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] TIPSY OK też miałam przez kilka tygodni :eviltong: ale to nie jest chyba najważniejsza dziedzina waszego życia :p Raczej chciałam wskazać co jest podstawowym problemem życiowym i o czym jedynie warto rozmawiać:grin::grin::grin::grin: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
dorota w-l replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja mieszkam w malutkie wsi za Szamotułami :lol: tu wyobraźcie sobie już kilka osób chodzi z psami - kundelkami na spacerki ;) u nas coś sie zmienia ale tam - to porażka , za to tipsy ma każda -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
dorota w-l replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja wiem , że może to nie to forum ale muszę sie wygadać to mi :angryy:ulży :angryy: Kolejna tragedia pit pogryzł kobietę w Kaźmierzu gm. Szamotuły i został zastrzelony przez policjanta bohatera :shake: . Ja znam tę wiochę mieszkam w Szamotułach od 19 lat - opowiem wam o psach z Kaźmierza : - mieszaniec pudla średniego - łańcuch , Maluch w typie teriera tybetańskiego -brak nawet budy , łańcuch i kawałek blachy opartej o ścianę chlewa jako buda . Maluszek , nasz corgi , na krowim łańcuchu . Duży ONkowaty karmiony moczonym chlebem . Dla psa jest buda i łańcuch oczywiście u tych cywilizowanych bo ci mniej światli nie widzą nawet takiej potrzeby . Kiedyś odwiedziła mnie taka jedna paniusia , która kazało swojemu synowi wynieść MOJEGO PSA Z MOJEGO POKOJU BO CHCIAŁ WEJŚĆ NA KANAPĘ . Pogoniłam , mój dom , mój pies , moja kanapa - obraziła się :lol: . Pracuję też z ludźmi z tej wsi - kiedy mówię coś o moich kudłaczach to słyszę komentarze , że ja tylko o kejtrach umiem gadać ( dla niewtajemniczonych to słowo oznacza w gwarze wielkopolskiej psa i jest to określenie pogardliwe ) Znam dokładnie jedną osobę , która ma psiaka i dba o niego fantastycznie . Kobieta została pogryziona przed blokiem . Klimaty : baby siedzą , gadają dzieciaki bawią się pod czujnym okiem mamusi , rzucają kamieniem w psa za płotem , drażnią go , nikt nie reaguje . Dziecko musi mieć dzieciństwo a pies to tylko przedmiot , który nie czuje , nie cierpi :-( . Pies wydostał się z posesji - czy ktoś zapyta jak była ogrodzona , czego przez kilka lat uczono tego psa , może właśnie tylko bezmyślna tępa agresja była nagradzana , czy pies ten wychodził na spacery , czy miał możliwość poznania innych ludzi i zwierząt , czy może właśnie całe jego życie to kojec lub łańcuch , z którego raz się zerwał ...... Dosyć może to chaotyczne ale już nie mogłam , Jutro idę do pracy z Kaźmierzakami ale będę miała do słuchania na temat głupich i agresywnych psów :nerwy: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
dorota w-l replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Robotnicy budowlani to szczególna grupa znawców psów :angryy: Kiedy moja ONka była maleńka i wychodziła z córką na spacerki panowie z pobliskiej budowy wypuszczali zza płotu rotkę i mieli ubaw ze szczeniorka . Nie wiem jak mogło sie to skończyć dla Heśki gdyby nie nasza interwencja u właścicieli posesji , do których należał pies ( od tego czasu kochani znajomi ). Niestety kiedy nasza dorosła , a przy proporcjach ONki okazała się gigantem-potworem , okazało się że nienawiść obustronna była nie do pokonania . Suki nie cierpiały sie do końca swoich dni :-( . Podobne doświadczenia mieliśmy z tubylcami na wsi .Jako nowi ludzie , nieznani , chodzący z psem na smyczy i trzymający go w domu budziliśmy zdziwienie i Heśka była wiecznie zaczepiana i drażniona . Nasze kulturalne prośby były kwitowane śmiechem . Do czasu :razz: kiedy jeden odważny chciał najechać na nią rowerem . Ona miała już ok . roku i odpowiedziała w godny sposób :diabloti: zrzuciła go z roweru i pokazała ząbki nawet nie skubnąwszy gada :eviltong: . Zmiana w ich zachowaniu była niewielka :diabloti: mówili grzecznie dzień dobry :evil_lol: ale już z drugiej strony ulicy . -
Suczka w typie buldożka francuska - Pusia ma dom
dorota w-l replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Rozmowa ze schronem w piątek rano ; - Jedziemy - Pada deszcz , nawet na spacer nie można wyjść ............. :crazyeye: odpowiedź schronu -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
dorota w-l replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monica_20']Ja już nie mogę :placz: ciągle czytam o nowych psach które potrzebują pomocy :-( pomagam ile mogę ale to nic w porównaniu z potrzebującymi. Dlaczego Bóg pozwala na cierpienie niewinnych zwierząt? Nie da się czegoś zrobić żeby to babsko nie dostało już żadnego zwierzęcia?:mad: Zabiłabym ją i po kłopocie! :angryy:[/quote] Zabijesz gówno a za człowieka cię osądzą . Jeżeli jest na takie postępowanie przyzwolenie innych ludzi , sądów a świadomość naszego społeczeństwa jest średniowieczna to takie zachowania będą się nasilać. Kary kary kary konsekwentne i dotkliwe i zawsze pokrycie kosztów leczenia zwierzęcia , praca na rzecz schronisk , a szczególnie na rzecz chorych i poszkodowanych . Swoją drogą myślisz , że Bogu łatwo jest patrzeć na to co robią ludzie , bo to ludzie są zwyrodnialcami :angryy: -
Kto ma bardziej nieznośnego psa na dogo niż ja?
dorota w-l replied to tamb's topic in Wszystko o psach
No nareszcie też ktoś z niegrzecznym psem :lol: Kontucha (Kontra) ma pół roku a już : grymasi przy jedzeniu , sama ją tego nauczyłam , kiedy widzi małe dziecko zamienia się w rotkę , gada ze mną i wymądrza się na wszystkie tematy , zawsze ma swoje zdanie , śpimy razem w łóżeczku na jednej podusi , a ona budzi mnie jęzorem , którym usiłuje grzebać mi w zębach :loveu: . Kiedy dostaje głupawki biega po oparciach kanap i foteli , goni koty , obgryza nogi biednego Cyrana , starszego psa . Na spacerach grzebie łapami w zagloniałych kałużach , hamuje w piachu wzbudzając tumany kurzu . Ostatnio na polu wykopała starą sztywną skarpetę , której nie chciała oddać , wujka , gościa honorowego uszczypnęła w dupsko . Na szczęście waży 4 kilogramy i ma braki w uzębieniu prawie jak rasowy grzywacz nagus :evil_lol: . Uczy się doskonale ale tyko tego czego sama chce np. aportowania . Jest przy tym tak rozkoszna , ,ze zachowujemy sie przy niej jak walnięci rodzice jedynaka - potwora . Cokolwiek zrobi wzbudza zachwyt głupich rodziców . Dodam , że dzieci i inne psy zostały wychowane inaczej . Ale jak tu nie kochać czegoś co jest golasem , ma rudą czuprynę , czarne oczka i plamiaty , niewybarwiony nosek , i lekkiego zezola .:eviltong: -
Suczka w typie buldożka francuska - Pusia ma dom
dorota w-l replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Maja taki zamiar , nawet jeżeli sunia będzie nieco nerwowa :cool3: Ich boksia też nie lubi pewnych zachowań ludzi , prawdopodobnie przez to co przeszła w młodości w wiejskim kojcu . Maja nadzieję , że z bulwinką będzie podobnie , nauczą rozpoznawać się co może być dla nieprzyjemne i na co reaguje takim niegrzecznym :razz: zachowaniem . -
Suczka w typie buldożka francuska - Pusia ma dom
dorota w-l replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Mimo dziwnego zachowania schronu w piątek rodzinka jedzie do ostrowa zaprzyjaźniać się z sunią :eviltong: -
Kto ma bardziej nieznośnego psa na dogo niż ja?
dorota w-l replied to tamb's topic in Wszystko o psach
:lol: Moja gigantyczna ONka znalazła na podłodze małego pajączka , który tak ją zainteresował , ze koniecznie chciała go powąchać swoim wielkim nosiskiem . Kiedy jednak wciągnęła powietrze do nochala , pajączek zginął , wypuściła powietrze z żalem - był , więc znowu chciała go powąchać a on znowu gdzieś zginął . Ostateczne zaginięcie pajączka zostało przypieczętowane wielkim kichnięciem . Druga historia trochę w innym stylu . Godzina 4.30 rano , piesiory koniecznie chcą iść siku . Podchodzę do drzwi tarasu żeby wypuścić bandę do ogródka a tu przy kominku QUUUUPA , mała cieńka , nijaka ale wygląda na świerzutką :lol: Krótkie rozważenie , który znowu i jak im to się udało . Podejrzenie padło na najmłodszą , która czasem jeszcze takie rzeczy zrobi , chwila zwątpienia - przecież spała z nami w sypialni a drzwi były zamknięte ? Decyzja idę po papier i utylizuje w kibelku . Idę do kibelka -rzut oka na QUUUPE - a QUUUPA patrzy na mnie z pewną dozą nieśmiałości i zakłopotania :crazyeye: Myślę o rany to już taki stan mnie dopadł :oops: Białe myszy , patrzące QUUUPY . Jest źle ;) Zainteresowanym wyjaśniam , że kupa nazywa się pomrów czarny , jest nagim ślimaczkiem bez skorupki ,który przyszedł schować się do domku :lol::lol::lol::lol: MOJEGO !!!!! -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
dorota w-l replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']Zglosiliscie to dyrekcji albo kuratorium? Przeciez nauczyciel taki to zwyrodnialec :angryy:[/quote] Zgłosiliśmy dyrektorowi - przeprosił . I na tym koniec . Życzyliśmy nauczycielowi , żeby jego dziecko nie spotkało na swej drodze tych chłopaków za kilka lat . ..... Nie zrozumiał :angryy: -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
dorota w-l replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Właśnie pracuje w aptece i już pokazuję zdjęcie i pytam farmaceutów . Jeżeli takie opatrunki są dostępne to postaram się coś zrobić ;) -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
dorota w-l replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Prymitywizm i głupota ludzka najlepiej odzwierciedla coś , co w matematyce nazywamy nieskończonością :diabloti:. Nikt w tym kraju (S Ą D Y ) nie potrafi zrozumieć , że niska szkodliwość czynu to zachęta do następnych zbrodni , utwierdzanie ludzi w bezkarności i brak konsekwencji za dokonane czyny zachęca do następnych [SIZE=4][COLOR=Red]EKSPERYMENTÓW [COLOR=Black]. [SIZE=2]Tragedia rozpoczyna się wtedy , kiedy ofiarą zwyrodnialców pada staruszka albo dziecko . Kilka lat temu w szkole , do której chodziła moja córka , na lekcji j.angielskiego kilku chłopaków katowało mysz . Zwierzę konało wolno ogromnie cierpiąc - zrobili to na polecenie [COLOR=Red]NAUCZYCIELA :angryy::crazyeye:[COLOR=Black] , który nie widział w tym nic złego a nas potraktował jak nieszkodliwych wariatów. Był za to oburzony na naszą córkę , która nie mogąc znieść tego co się działo w klasie wybiegła z niej . Została ukarana uwagą za złe zachowanie . Wielkopolska , Zespół Szkół w Gaju Małym . Czy kogoś jeszcze coś dziwi ........................ ?[/COLOR][/COLOR] [/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE] -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
dorota w-l replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Czy ludzie mogą zrobić jeszcze coś gorszego , już chyba nic w ludzkim wykonaniu nie jest mnie w stanie zadziwić :mad::angryy::crazyeye: . Czy możecie w przybliżeniu podać gdzie przebywa sunia ? Jakie to województwo ? Ciekawe , czy gdyby to dotyczyło psa albo kota pana prokuratora to też byłby to ubój gospodarski ? Taki wyrok to skandal , otwiera drogę wszystkim zwyrodnialcom ,którzy będą mogli bezkarnie wykorzystywać takie podejście prokuratury dla usprawiedliwienia najgorszych zbrodni na zwierzętach :angryy::mad::angryy::mad::angryy: .