-
Posts
243 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dorota w-l
-
[quote name='an1a']Sami napędzacie ten popyt kupując takie szczeniaki. Co ludzie z forum mają zrobić? Psy z papierem to problem ZK, który jest cudowny i bardzo przejmuje się pieskami. Kumpel kumpla i jak ma być dobrze? Jeśli psy są w złym stanie dzwonić do jakiejś fundacji. Ostatnio w Poznaniu jakaś miała interwencję. Hodowlę też trzeba umieć wybrać, nie każdy kto hoduje psy z papierem jest godny zaufania. Tam też są producenci. Jeśli nikt by od nich nie brał, nie mieliby z tego kasy.[/quote] No i kolejna osoba , która nie zrozumiała - wykup dorosłego psa grzywka zaniedbanego trzymanego w kojcu , który nie jest piękną kuleczką kupioną na giełdzie tylko ofiara ludzi bez serca to napędzanie interesu ? No może - wykupienie dorosłego psa ,który służyć miał do rozmnażania i wykastrowanie go , na własny koszt i oddanie w dobre ręce to napędzanie pseudo ? ciekawe podejście . A co do fundacji i dzwonienia do ...... to przepraszam ale kiedyś miałam badany iloraz jest pow. 80 tz.umiem posługiwać się telefonem i komunikować z ludźmi - pisząc nic mam na myśli bezradność naszego prawa i niestety też fundacji a ZK był lojalny , kiedy dzwoniłam do nich to pani lojalnie uprzedziła , że mam dobrze pieska obejrzeć i sprawdzić stan zdrowia :angryy: ale ona nic nie może powiedzieć ani doradzać ani nie polecać żadnej hodowli . I to własnie jest całe nieszczęście a co do ludzi z forum to na innych rasach ludzie z forum robią ;) i pomagają psom - nawet jezeli jedna osoba nie może nic zrobić to już kilka lub kilkanaście osób tak . Ta zlikwidowana to produkcja jednej baby , która w skandalicznych warunkach trzymała maleństwa a ta o której piszę to fabryka - ferma ...
-
Zgadzam się z G@ll@xy i Agatą . Najgorsze jest to ,że trudno zmienić nastawienie naszego narodu . Ludzie kupią psa bez papierów bo jest tańszy o kilkaset złotych . Na innym wątku napisałam jak po namowie znajomych zostałam pseudohodowcą i dopuściłam moją sunię grzywacza pp bez papierów z psem reproduktorem . Przestawiłam krótki kosztorys wychowania maluchów i tłumaczyłam wielu znajomym , że nie ma takiej możliwości żeby sprzedawać maluchy za 200-300 zł.i z tego żyć . Moje kluchy wszystkie mają wspaniałe domki chociaż nie odbyło się to bez wpadki . Na całej transakcji byłam do tyłu ok 1200-1400 zł gdyby patrzeć oczami handlary . Wracając do tematu ostatnio znalazłam jeszcze ogłoszenie o zamianie dwu letniego yorka na grzywacza a co do hodowli rejestrowanych w ZK niestety kilka tygodni temu wykupiła z koleżanką grzywka z hodowli H..... niedaleko Poznania i nie chcę opisywać tego ponownie ale o co widziałam woła o pomstę , szczególnie stan psychiczny psa . Brudny , zastraszony z chorymi uszami nawet nie reagował na żadne imię , bał się właściciela , nie pozwolił się dotykać włascicielowi i co ? ano nic !!!!! Zgadzam się z G@l@xy , że niestety na forach dużo się mówi a robi ......Podobnie było w sprawie tego grzywka nawet kiedy opisałam jego stan hodowca grzywek powiedział : no to trzeba było kupić pieska z dobrej hodowli a nie takiego za 250 zł - ta dziewczyna nawet chyba nie zrozumiała problamu . Dodam , że ci ludzie mają bardzo dużo psów głównie po rodowodowych , oficjalnie je sprzedają a jednocześnie wystawią inne psy .....
-
Pisałam o tej suni dwa dni temu ale na yorkach "w potrzebie" - trochę nie wpasowałam się w temat ale tutaj odnalazłam temat - jestem w szoku jak można sprzedać szczenną sunię ! Niech nikt mi nie mówi o nagłej i niespodziewanej sytuacji życiowej . W takiej sytuacji szuka się domu dla suni a nie sprzedaje z opisem ile szczeniaków urodziła i ile teraz będzie miała i sprzedaje się hurtem sunię i maluchy . No i jej historia 2,5 roku i już tyle razy szczenna - znowu trafi do kolejnego potwora a jako 6-letni wrak trafi do schronu albo do dołu....................
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Pewnie coś mają z rodowodem bo są zgłoszeni w ZK - uprzejma pani doradzała mi przecież dokładnie pieska obejrzeć i się zastanowić . Nowy kwiatek : w styczniu 2006 ktoś opisuje zadymę ,którą im zrobił i na rok zostali zawieszeni a w czerwcu 2006 ktoś przyjął miot i Bezimienny ma wystawioną metryczkę . Działanie US i kontrole znam dobrze - mam biuro rachunkowe - minimalny termin rozp. kontroli to 3 dni a nie godziny ale może Wielkopolska ma inny tryb działania . Co do składania deklaracji to niezłożenie ma większe konsekwencje niż niezapłacenie ;) ale cóż zrobić takie przepisy . Wejdź na alegratkę sprawdź oferty sprzedaży ok 5-6 strona , jak znajdziesz superbidę wciśniętą w kąt przy szarej kracie to sprawdź inne oferty tego hodowcy ......................................... Dodam , że na tym zdjęciu nie przypomina on grzywka .......... Piszę o nim Bezimienny bo nie miał imienia i na wszelkie próby kontaktu reagował panicznym strachem i krzykiem bo inaczej nie można opisać jego zachowania - on krzyczał przeraźliwie i nie pozwalał do siebie podejśc szczególnie właścicielom :shake: tz.ludziom , którzy nam go sprzedali bo oczywiście jak twierdzili to nie ich pies więc tak dziwnie się zachowuje a pan , który go złapał rzucił go nam pod nogi ze słowani : zabierajcie go bo go nie cierpię :-( -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='Ilka21']Kurcze myslałam,ze to moze to miejsce o którym mówiłyście. Kurde wkurza mnie to,ze sa informowani, naślijcie na ich Urząd Skarbowy to chociaż po kieszeni dostaną bo napewno nie mają zgłoszonej hodowli. Ja czytałam offa, nie miesci mi się w głowie,ze ich uprzedzają jak można:angryy: A TOZ nie może powiadomić policjii w ostatnim momencie albo ominąc jakoś ich powiadamianie może zrobić tam nalot z inna policją a nie tą z tej miejscowości?-pytam bo nie wiem u nas jak policja w Tłuszczu była skorumpowana to wołomińska jeździła i robiła czystki tu chodziło o chuligaństwo więc moze i w przypadku psów da radę[/quote] Urząd Skarbowy ? Krótkie dane : _podatek od specjalnych działów prod.rolnej jest uzależniony od ilości sztuk hodowlanych w stadzie , przy założeniu , że rasowy = rodowodowy to tam są kundle :diabloti: Niestety wg.miłośników i ZK definicja hodowlany to rodowodowy z uprawnieniami inaczej szczeniaki to kundelki a rozmnażanie ich to nie specjalny dział prod. rolnej - PCC podatek od czynności cywilno-prawnych -obowiązek złożenia deklaracji i odprowadzenie podatku ciąży na kupującym :cool3: a który z prawdziwych hodowców informuje o tym kupujących szczenięta (dotyczy umowy pow. 1000 zł ) więc zdaje się , że US dużo ciekawszych rzeczy może znaleźć w normalnych hodowlach . - kontrola nawet ta z donosu ma obowiązek uzgodnić termin kontroli i dokładny zakres oraz miejsce przeprowadzenia - no to mamy kilka dni na zrobienie "porządku " z psami - nie istnieją umowy sprzedaży a więc trochę trudno udowodnić ukrywane dochody . ( moje doświadczenie : donos zawierał informację , że w jednej z klinik zaniża się przychody wykazując mniejszą cenę zabiegu w ewidencji , ponieważ sprzedający dysponował dok. sprzedaży na np. 500 a donosiciel nie mógł niczym potwierdzić , że zapłacił 2000 to US wysłał go na drzewo:evil_lol:) - możliwość kontroli bez zapowiedzi oraz prawo do noszenia broni w celu obrony ma tylko Policja Skarbowa ale oni nie będą zajmowali się psami . Czy może ktoś wskaże mi chociaż jedną interwencję US w hodowli psów , kotów zakończoną ukaraniem podatnika i szacowaniem dochodów ? -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Ilka zobacz na off - to też cały czas o nich . Xxxx52 zna ich dokładnie i wie do czego ci ludzie są zdolni a ja mogę to potwierdzić , N. też . Magda z TOZ opowiedziała mi historię jednej interwencji . Dziewczyny usłyszały jedno krótkie spie........... od łysych wołów a miejscowi stróże prawa informują ich o możliwych nalotach . Ten filmik z Poznania w porównaniu z ....... to pikuś . -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Teraz też jestem taka mądra :oops: i tak jak napisałam jak widzę na alegratce mamę mojej Kontusi i kolejne szczeniorki to chce mi się wyć:-(:placz: . Italka corsica jest niewystawowa - bo ja nie lubię wystaw - ale "rodowodowa" - już nigdy nie kupię psa "po rodowodowych" . Drugim tematem jest to co zobaczyłam nie w samym Poznaniu ale ok.30 km.od Poznania . Ja tych biednych gołych rączek w betonowym bunkrze nie zapomnę nigdy . Rozmawiałam z wieloma ludźmi ale ci hodowcy to mafia . Ja wypatrzyłam Bezimiennego na alegratce a później inne szczeniorki oferowane do sprzedaży , wszystkie "po rodowodowych". Byłam tam z N. gdyby nie to , że ona pali to rzygałabym jak nigdy - taki panował tam smród . Może uda i się wstawić jego zdjęcie z "oferty sprzedaży" i aktualne . Moja koleżanka ma bulwka wykupionego od nich (miał ponad rok kiedy go dostała) , wychowywał się w kojcu 1/1 m - po pół roku mieszkania w ormanych warunkach nadal panicznie boi się mężczyzn :shake: nawet nie podchodzi do swojego "pana" ale już nie sika za strachu na jego widok . Trochę chaotycznie piszę ale chciałabym zbyt dużo treści przekazać -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
dorota w-l replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Co w tym dziwnego :mad: ja widziałam podobne w Polsce i to nie u pseudo ale u hodowcy rejestrowanego w ZK . Pani w ZK kiedy usłyszała gdzie chcę kupić psa to jedynie bardzo prosiła abym dobrze tego psa obejrzała i zobaczyła czy nie jest chory i czy dziwnie się na zachowuje :angryy: to wszystko na co ją było stać . Wiem od niektórych posiadaczy elitarnych wypielęgnowanych grzywusiów medalistów , że to sprawa znana i co ztego a jak chciałam takiego pieska to należało go kupić w dobrej hodowli :shake: - a ja każdego dnia dzwonię do mojego synka adoptusia i N , która po wykupieniu biedaka (miał ponad dwa lata ) dała mu domek , pielęgnuje , leczy , uczy wszystkiego - bo on znał tylko betonowy kojec i smród własnych gówien . Tam w kojcach zostały jeszcze naguski :-( no i co - nie ma silnych na na ludzi bez serca , łatwo się oburzać i rzczulać ... korespondencyjnie . Najgorsze jest to , że mam sunie bez papierów , kupioną od przebrzyłej handlary , która co pół roku kryje swoją sunię ale sunia i szczeniaki były tłuściutkie i pachnące a Kontusia jest okazem zdrowia ( nie urody:eviltong: ). Od miesiąca jestem włascicielką corsiaka , którego kupiłam z prawdziwej hodowli pod Poznaniem i zrobiłam to właśnie dla tego , że ryczę nad losem mamy mojej Kontry i nigdy juz nie popełnię tego błędu ale ta pseudo dbała o swojego psa i szczeniorki a ci rejestrowani w ZK pod płaszczykiem hodowli mają koszmarną rozmnażalnię . Dodam jeszcze jeden szczegół - chciałam kupić grzywacza z hodowli ale tak się dziwnie złozyło , że w tym okresie tz. rok temu w Polsce nie było nagich szczeniąt dla "zwykłych " ludzi , wszystkie były wyjątkowe , fantastyczne i tylko wystawowe dla hodowców:crazyeye::lying: - a ja zmarnuję takiego psa bo nie będę go wystawiać . Na szczęście wśród hodowców corsiaków nastawienie jest inne : są szczeniaczki wybitne i te mniej udane chociaż z fantastycznych kryć :razz: a pani mojej Itki ma zawsze czas dla nas chociaż Itka jest tylko małym szczurkiem :eviltong: . Mam teraz trzy grzywki : dwie sunie , jedna darowizna od hodowcy (wpadka starej suni ) , naga Kontusia od głupiej baby i piesio Cyrano - reproduktor którego odkupiłam z hodowli (wykastrowałam:evil_lol:) No i oczywiście sierotka , ten którego wykupiłyśmy ( wczoraj był kastrowany) . Reasumując nie każdy kto chce mieć psa rasowego z metryczką a nie jest entuzjastą wystaw jest potencjalny namnarzaczem i potworem . Można kochać rasę a nie być hodowcą co więcej widać że nieraz wspaniali miłośnicy rasy mają w ............. to co się dzieje tuż pod ich nosem a miłość do rasy objawia się tylko na wystawie i przy cenie sprzedawanych szczeniąt . Przepraszam jeżeli kogoś uraziłam ale niestety takie są moje doświadczenia z miłośnikami grzywek:angryy: -
Nie znam się na tego typu psach ale moja onka też raz ugryzła mojego syna - zachowywał się jak palant i oberwał . Powinien wtedy mieć tyłek szyty w szpitalu ale wstydził się i nie pojechaliśmy :diabloti: . To nie jest powód oddania psa do schroniska .Jednorazowy incydent bez dokładnego poznania okoliczności to zbyt mało aby skreślić psa . PODNOSZĘ .
-
Pan 150 dni w areszcie. Koszmar 4 psów w Wawie.Prawnik potrzebny.
dorota w-l replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']Podobno za nie płacenie rachunków siedzi. Chłop stracił robotę i nie płacił. Tak policja powiedziała. A karma sie jak najbardziej przyda. Mam nadzieje że tymczasowe domki sie znajdą. W sumie to nie tak długo. Z miesiąć prawie facet już siedzi.[/quote] No to rezerwuje karmę i wycofuję z "oddam" . Może przy okazji wystawy w Poznaniu można by ją przewieźć tylko domki:-( ? -
Pan 150 dni w areszcie. Koszmar 4 psów w Wawie.Prawnik potrzebny.
dorota w-l replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Nie jestem prawnikiem ale nieco z racji zawodowej siedzę w podatkach :diabloti:. Mam też możliwość rozmowy z prawnikami - za darmochę po starych znajomościach . Trochę mało danych : jakie to podatki ,jaka kwota , brzmienie wyroku , możliwości odwołania itp. Jeżeli ktoś coś wie to na priv . A z praktycznej pomocy to tylko 15 kg dość dobrej karmy dla dt :-( . -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
dorota w-l replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Może z innej beczki ;) Chciałam zapytać czy dla małej słodkiej nie chciałabyś karmy .Mam 15 kg takiej ze środkowej półki dla szczeniąt ras ogromnych - wzbogacona o glukozaminkę i inne takie - może w przypadku jej biednych kosteczek mogłaby jeść coś takiego . Jeżeli nie to może znasz kogoś w Poznaniu kto ma np. na DT piesiorka z takim zapotrzebowaniem - chętnie oddam (Poznań-Szamotuły te okolice) ale ze wskazaniem konkretnego psiaka . :wolfie: -
Wczoraj kupiłam grzywacza pp z hodowli rejestrowanej w Związku czy ktoś może się odezwać do mnie na priv bo to co zobaczyłam wprawiło mnie w osłupienie
-
Srebrna piękność - mała suczka 2 lata z Sosnowieckiego schroniska
dorota w-l replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
No ładnie - wszystkie z najstarszym zawodem jak to mówi mój mąż i jeszcze z zamiłowaniem do kudłaczy . Niestety te długie paluchy i duże wręcz nieproporcjonalnie duże pazury to właśnie zajęcza stopa grzywek. Co do opinii weta to mój kiedy pierwszy raz poszłam z Cyranem (wcześniej ten wet znał tylko mojego kota ) to przyznał się , że tylko tatuaż sugerował rasowość - on sam nie miał pojęcia jaka to rasa . No i gadulstwo grzywek !!! Gama dźwięków wydawanych przez te małe paskudy jest fenomenalna . Kontucha (Kontra- brydżystka) kiedy wieczorem zbyt długo siedzę przy kompie podchodzi i śpiąca mówi coś takiego maaaaaamoooooo . Jest to jednoznaczny komunikat , że jest śpiąca i idziemy do łóżka pod kołderkę . Nie muszę wan mówic ja coś takiego w wykonaniu rudawego golasa rozwala . Co do wagi to prawda teraz promuje się pieski mikro , czasami mam wrażenie , że grzywki kupujemy na kilogramy bo przy kazdej ofercie sprzedazy jest podana waga psa . Kilka miesięcy temu hodowla chciała sprzedać szczeniora , który miał 7 cm w kłębie :diabloti: oczywiscie piesio był niewystawowy . Cyran ( po kastracji ) waży .............. i tez jest wyższy niż przewiduje wzorzec i pewnie dla tego wylądował u mnie . -
Srebrna piękność - mała suczka 2 lata z Sosnowieckiego schroniska
dorota w-l replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Fakt trochę duża jak na grzywkę - może mix ale to zachowanie grzywkowe . jeden z moich grzywków - ten odkupiony z hodowli też jest nieco przerośnięty mimo doskonałego pochodzenia i chyba dla tego został sprzedany za grosiki . Teraz po kastracji wygląda jak baryłeczka - tz nie jes oczywiście grubasem :))) tylko taki Puzian się z niego zrobił a o wadze wolę nie wspominać . Lisi czy ty też wykonujesz najgorszy zawód świata związany z 10 ,15, 20 , 25 dniem każdego miesiąca ? Jeśli tak , to pocieszające , że w tym nudziarskim towarzystwie są dogomaniacy . Pozdrawiam . -
Właśnie do niej trafię :lol:
-
[quote name='Canistic']super!!!! bardzo sie ciesze i mam nadzieje, ze bardzo Ci wiedza dziewczyn pomoze :) Pozdrawiam[/quote Osobiście nie mam takich problemów :p , jedyny mój dziwny piesio to Cyran , on jest pieskiem odkupionym z hodowli , który niestety jest zbyt grzeczny ;) . Chcę zrobić coś dla własnej przyjemności z nadzieją , że kiedyś będę mogła wykorzystać tę wiedzę . W życiu człowieka przychodzi taki moment , że chciałby zrobić coś dla siebie szczególnie kiedy psy uwielbiał od kołyski :bye:
-
Dzięki , skorzystałam . Nawet mam zamiar wziąć udział w szkoleniu przez nie organizowanym dot.psów adoptowanych ze schroniska :evillaug::bigok:
-
Srebrna piękność - mała suczka 2 lata z Sosnowieckiego schroniska
dorota w-l replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lisi']może mix PON-a z grzywaczem, anie z yorkiem[/quote] To też możliwe w zachowaniu dużo cech grzywki . Na dogo jest wątek grzywacza Liczi - bez rodowodu ale śliczniusi sprawdź czy nie przypomina Emi -
Jest śliczniusi a mordkę można podgolić osobiście :evil_lol: są fajne maszynki i bardzo ciche , nie denerwują psiaków i można to robić często bo one nie lubią mieć brudnych buziek :lol: .
-
Srebrna piękność - mała suczka 2 lata z Sosnowieckiego schroniska
dorota w-l replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Może źle napisałam łapki chodzi o same stópki to one mają specyficzną budowę . Nie upieram się :loveu: ale to chodzenie w pionie ............:p -
Srebrna piękność - mała suczka 2 lata z Sosnowieckiego schroniska
dorota w-l replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Łapki i chodzenie na nich jest grzywaczowe uszka u grzywaczy włochatych stoją ponieważ są podgalane taka moda panuje od kilku lat . Moje grzywki np. Cyrano Dwie Tęcze prop. odszukać na googlach ma uszka klapnięte bo niegolone . Jedyne co nie pasuje do grzywki to brak ciemniejszych plamek na ciałku :shake: wygląda to tak jak gdyby się opalał . Grzywki nie gubią sierści włoski rosną cały czas . Dużo zdjęć grzywusiów jest na dogo - gr.IX ozdobne i do towarzystwa - galeria grzywaczy :cool3: -
Srebrna piękność - mała suczka 2 lata z Sosnowieckiego schroniska
dorota w-l replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Jak tam zdrówko ? Tak jak wam pisałam dla mnie to nie mix tylko grzywacz pp . Cechy rozpoznawcze : budowa charcika , cienkie łapki ale zakończone dość pokaźnymi pazurkami i długimi paluchami - to się nazywa zajęcza łapa , głosik cienki z zacięciem do przepięknego wycia nazywanego śpiewaniem . One śpiewają z radości albo kiedy są bardzo czymś przejęte . Często śpiewają właśnie wtedy kiedy chodzą na tylnych łapkach , chodzą tak też na spacerku żeby lepiej widzieć coś co jest daleko . :lol: Ciemne plamy na skórze , które pojawiają się tylko latem , plamy te układają się niezależnie od koloru włosa . Grzywki ają właśnie piękny włos a nie sierść . Oczka zawsze ciemne w kształcie migdałka , bardzo przytulaśne , do innych zwierząt bardzo miłe ale do czasu kiedy coś im się nie podoba , wtedy pokazują zębiska i obrażają się . Moja sunia porafiła rzucic się na ONkę kiedy ta zbyt mocno np. przydusiła ją łapą i z wielką furią gryźć ją po mordzie . Psiaki są niesamowicie szybkie i sprawne fizyczne , bardzo skoczne , potrafia wskakiwać na oparcia kanap z miesca bez rozbiegu . Regularnie dostają napady głupawki :lol::crazyeye::loveu: wtedy pędzą przez mieszkanie bez opamiętania . Mają dość odporne żołądki i przewody pkarmowe , więc prawdopodobnie to własnie jakiś wirus musiał ją rozłożyć . No i specyficzne smakołyki , które innym psom nie przychodzą do głowy . Jeżeli masz ogród to uwaga - potrafią zjadać dziwne rzeczy i są typowymi myszołowami lubią tropić gryzonie i niestety konsumować wszelkie zdobycze komary , ćmy ,pająki , ślimaki :shake: i inne robale :sabber: a spacerek z grzywkiem to szczególne wyzwanie przy ich ciekawskości i ilości rzeczy ciekawych , szczególnie w nowym miejscu . Są wzrokowcami , potfią zauważyć kiedy nawet mały szczegół wyposażenia pokoju lub ogrodu zmieni miejsce pobytu , każda zmiana jest obszczekana . Jeżeli jest im dobrze nie są specjalnie chałaśliwe . -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
dorota w-l replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Niestety niektórzy ludzie maja problem z wyobraźnią . Duży pies nawet bardzo łagodny zawsze stanowi zagrożenie chociażby przez swoją masę i wymaga szczególnej uwagi i wyobraźni opiekuna . Nietypowe i rzadkie rasy zawsze budzą zainteresowanie ludzi , ja zawsze staram się rozmawiać z ludźmi , którzy zwracają uwagę na kudłacze i golasa . Tłumaczę ,że to psy jak każde inne i ich wymagania nie różnią się od wymagań wielorasowców , nawet tych które są trzymane przy budach . Traktuję to jak akcję edukacyjną a na wsi , gdzie obyczaje dotyczące psów oraz przekonania zbliżone do średniowiecza :evil_lol: . Do ciekawostek mogę zaliczyć wypowiedź młodej osoby 23-lata , która oświadczyła " chcemy wilczura ale takiego policyjnego - bo są mądre ":smhair2::evillaug: , którą wykorzystałam do nieśmiałego wspomnienia o szkoleniu psa i poświęcaniu mu czasu w celu dobrego ułożenia :lol::lol::lol::lol::lol: