Jump to content
Dogomania

dorota w-l

Members
  • Posts

    243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorota w-l

  1. Rozmawiałyśmy ze schroniskiem . Koleżanka zostawiła namiary na siebie i czekamy . Sunia jest tam dopiero kilka dni więc i tak musimy czekać . Co do rozmnażania nie ma obaw , oczywiście jeżeli będzie wysterylizowana to bardzo dobrze , jeżeli nie to sami ją wysterylizują . Maja już siedmioletnia bokserkę , która nigdy nie miała szczeniąt . Jeżeli adopcja dojdzie do skutku to gwarantuję za nią , z pierwszym psiakiem znajdą byli 13 lat do śmierci . Boksia Kola została przez nich wyciągnięta , jako kilku miesięczny szczeniak z kojca na wsi , gdzie dogorywała na nosówkę . W planach mieli zakup buldoga z hodowli ale jak ją zobaczyli ......... :smile:
  2. Dzięki próbujemy dzwonić do schroniska ale nikt nie odbiera . Jesteśmy wytrwałe .:smile::smile:
  3. Jest rodzina w Poznaniu , która jest zainteresowana sunią - nie pseudohodowcy - cztery dorosłe osoby , które kochają faflatych . Niestety nie ma możliwości kontaktu ze schronem .Telefony podane sa nieaktualne a informacja tp nie ma namiarów na schron w Ostrowie :diabloti:
  4. Mogę coś podpowiedzieć ? Słuchajcie każdy US ma obowiązek sprawdzić donos niestety udowodnienie przestępstwa podatkowego w tym przypadku nie jest proste . Działalność gospodarcza musi mieć charakter ciągły . Jak to udowodnić ? Nawet jeżeli ta sama osoba sprzedaje duże ilości różnych psiaków zawsze może się tłumaczyć ,że tylko pomaga znajomym a psiaki do niego nie należą , bez umowy kupna - sprzedaży trudno komuś udowodnić własność. Zresztą kij ma dwa końce i kiedy kupujemy coś co należy do majątku osobistego innej osoby np.psa to jeżeli wartość transakcji przekracza 1000 PLN ( np. parka bulków )to na [COLOR=Red]KUPUJĄCYM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR] ciąży obowiązek podatkowy i obowiązek złożenia deklaracji PCC - podatku od czynności cywilno prawnych :angryy: . Jeżeli za pośrednictwo w sprzedaży nie osiąga się korzyści majątkowych to ...... prawie wolontariat . KSIĘGOWA .
  5. No właśnie pomoc - dlatego w sobotę zabieram synusia wielkiego wyrośniętego byczka , którego energia rozpiera :lol: .W domu zajmuje się całym zwierzyńcem i to skutecznie ale to jeszcze dzieciak i pojęcie systematyczności jest mu obce a schronisko to obowiązek i odpowiedzialność a nie zabawa :roll: .
  6. Wczoraj byłam w Przyborówku - obiecałam P.Wandzi , że w sobotę przyjadę z synem i porobimy zdjęcia psiaków do adopcji . Miałyście rację - zainteresowanie budzą te ,które są biedne i zaniedbane a w Przyborówku wszystkie odpasione i uśmiechnięte chociaż to cały czas tylko schron i należą się im prawdziwe domki . Psiaki ok ale biedna P.Wandzia zmęczona . :shake: Co robić ? Wolontariusze ? Jakaś pomoc przy psiorkach ? Coś w okolicach Szamotuł jakiś marazm ? P. Wandzia jest wspaniała ale chyba ucieszyłaby się z pomocy :p .
  7. Może to przypadek ale to pierwszy ślad Ruśca na jaki natrafiłam na Dogo . Przeczytałam , że P.Wanda nie ma dostępu do internetu i jest problem ze wstawianiem zdjęć . Mieszkam niedaleko Szamotuł i znam P. Wandę jeszcze z Sycyna , wiem jaka to wspaniała kobieta i jak bardzo kocha swoje psiaki . Postaram się dzisiaj tam pojechać - mam do zawiezienia pościele dla psów - i porozmawiać . Mam możliwość robienia zdjęć i umieszczania w internecie :lol: może piesiorki od P.Wandy też będą mogły znaleźć kochające domki , chociaż z tego co wiem to dużo z nich jeszcze z Sycyna trafiało do domków .
  8. :Dog_run:Jedź do dobrego weta . Nie wiem czy twój taki jest ale spotkałam się z lekarzami , którzy "eksperymentują" z różnymi lekami na zasadzie a 'może pomoże to lub tamto' a nie liczą się z cierpieniem psa . Ja też mieszkam w małym miasteczku w którym jest kilka gabinetów...... a do lecznicy zawszę jadę do Poznania . Może można pobrać próbki i przesłać do badania . Konkretne podejście lekarza ,dobór diety,i leczenie uratowało mojego psiaka bo ten , do którego chodziłam wcześniej znał tylko hydrokortyzon i leczył objawy nie przyczyny .
×
×
  • Create New...