-
Posts
243 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dorota w-l
-
Amstaff- przesłodki szczeniaczek w suuuuper domu!!!
dorota w-l replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
Śliczny - w kombinezoniku , ludzie jaki słodki . Gdyby nie to , że mam już 4 psy - to zaraz prosiłabym o wizytę przedadopcyjną . Właśnie wyobraziłam sobie moją cc z takim kochanym kumplem . -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
dorota w-l replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gfiastka']Jeden ze staruszków ma konkretne owłosienie... ale czy nam pozwolą?[/quote] Jeżeli ciąc to teraz jest ostatni gwizdek przed zimą . Z doświadczenia wiem , że każdy psiak ładnie podcięty jest "atrakcyjniejszy" ale wszystko zależy od dobrej woli schronu . -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
dorota w-l replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
Nie ma sprawy - robie przegląd . Mam solidne szelki , mogę jeszcze podrzucić coś do czesania -bo mam kudłacze i jak już dawno temu pisałam dysponuję dobrymi maszynkami do golenia psów - gdyby jakiś kudłacz dredziuch wymagał pomocy to chętnie . -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
dorota w-l replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
Kilka miesięcy temu podobnie rozpłynął się pies w typie CC został zabrany przez tego co go przyprowadził - wersja oficjalna . Mimo , że jestem z okolic pomóc nie mogę - jedynie mogę podrzucić trochę obroży i smyczek . Trochę leków i witamin . -
Rozumiem , ze współpraca z BLP odpada ?
-
[quote name='fantka']U mojego psa zdiagnozowano (diagnoza wstępna) pęcherzycę albo tocznia. Objawiło się to diabelstwo tylko na łapach a w zasadzie na ich opuszkach. Pies zaczął utykać, tylko najgorsze było, że nie wiedzieliśmy na którą łapę. Raz utykał na przednią, raz na tylną. Lizał wszystkie łapy. W ciągu 1 dnia rozlizał je tak, że zaczęły mu schodzić opuszki. :-( Potem zrobił się strasznie osowiały. Zabraliśmy go do weta i było podejrzenie zatrucia jakimś środkiem chemicznym. Dostał steryd o przedłużonym działaniu zapobiegający świądowi, antybiotyk (bo w rozlizane poduszki wdarła się infekcja), dodatkowo, żeby wypłukać chemię którą się zatruł dostał kroplówki, a dodatkowo mieliśmy Talesowi pryskać te poduszki Tanadermem. Po tygodniu wydawało się, że pies całkiem doszedł do siebie. Niestety objawy wróciły. :-( Łapy zostały dokładnie oglądnięte przez weta. Zauważył, że w poduszkach robią się od wewnątrz takie dziwne miękkie placki, jakby pod opuszką pojawiały się bąble wypełnione płynem. W paru miejscach poduszki już zaczęły pękać i rozwarstwiać się. Dowiedziałam się, że jedynym leczeniem jest długotrwałe podawanie sterydów. Czy ktoś z Was miał psa z takim schorzeniem i co mogę jeszcze zrobić, żeby mu pomóc?[/quote] Kilka miesięcy temu przeżyłam też taką wstępną :cool3: diagnozę a ponieważ znam ludzką wersję tocznia to przeżyłam totalne załamanie . Teraz jedno pytanie jakiego masz psa ? Duży , młody , dobrze karmiony i z duża ilością minerałów bo rośnie ? Jeżeli tak jest poczytaj sobie o niedoborach cynku u młodych psów dużych ras . Moja Italia cane corso właśnie wyleczyła się z "pęcherzycy" i "gronkowca" przez regularne podawanie ludzkiego preparatu WMC - wapń , magnez , cynk . Odstawiłam inne odżywki wapniowe żeby nie przedobrzyć i 1-2 tabletek dziennie . U Ity dochodziło do teko, że nos normalnie się "rozkładał" robiły się różowe , cieknące , rozbabrane place i w których zaczął szaleć gronkowiec . Teraz nosio ideał - po przeziębieniu np. wodne szaleństwa , intensywnym biegu i innych przeżyciach męczących psa dostaje 2 tabletki , normalne 1 dziennie . Oczywiście to nie złoty środek na wszystko ale spróbuj .
-
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']dziwię sie tej wypowiedzi tak sobie psioczysz czy masz konkretne zarzuty do konkretnej osoby/osób?[/quote] Pokaz mi jedno słowo w którym psioczę - napisałam , że cieszymy się z udanej adopcji . -
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninka']Ech jade dzis odwiedzic podobnego, zabrali go w niedziele do szpitala, mam nadzieje, ze go jeszcze zobacze...[/quote] Nie zdziwiłabym się gdyby już był adoptowany .................... -
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']najprawdopodobniej ktoś go zaadoptował ale w tak dużym schronie nikt tego na 100% nie potwierdzi[/quote] Oczywiście wszyscy cieszymy się ze szczęścia , które spotkało psa brzydkiego , po przejściach , agresywnego , co do którego było tyle wątpliwości i miał za sobą nieudane adopcje .............................................................. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
dorota w-l replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
W lutym zabierałam psa - bardzo agresywny CC jak się okazało z rodowodem , czego nawet przy kastracji schron nie był w stanie sprawdzić i podać . Gab jest taki agresywny , że niech to ........palanty szczęście , że ktoś podał na niegi namiary i już od kwietnia doopkę w domciu grzeje . Też nie chcieli go pokazać . Jechałam po kota w worku . Nie będe opisywać jaki mieli do niego podejście a tubylcom powiem , że szłam z nim Bukowską do Kinga ulicą , na smyczy , spokojnie , byłam u weta , jechał samochodem , i to pies ideał ......... a w schronie wg.opini pracowników to byl agresywny potwór . Ostrzegali. -
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']matko a czy to na pewno "tylko" wada zgryzu? to wygląda jakby miał - nie wiem jak to napisać) oderwaną, wyłamaną tą szczękę - może jest "niemiły" bo cierpi? rtg pownien mieć zrobiony jak najszybciej, ale wiem, że łatwo się pisze :placz:[/quote] Może po wypadku jakieś porażenie nerwów , może pobicie - bardzo trudno wyczuć . Gabor też siedział tam gdzie wiatr nie dowiewał . Ostatni boks przed kwarantanną . Mam pomysł na kogoś , kto nawet telefonicznie umie ich do pionu ustawić . -
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']Paulina, ja tam sie nie dziwie ludziom ze pisza "jaki tam agreswyny, biedny po prostu"itp, wiadomo zal psiny, a juz tyle razy czlowiek sie spotykal z ludzka bezmyslnoscia ze czesto pierwsze co na mysl przychodzi to ze "biedny pies". Mysle ze nie jest to jakas ocena charakteru a po prostu pierwsza...niejako bezmyslna reakcja na taki widok. Nie pierwszy i nie ostatni nasz CCet adopcyjny wiec nie musisz sie martwic ze rzucimy go gdzies nie znajac w ogole jego temperamenty, charakteru, predyspozycji;) Dorotko, torszke wyzuluj...Paula nasz czlowiek, staaara moja znajoma i napewno pisala to w dobrej wierze a nie coby psiaka na eutanazje zaraz posylac:evil_lol::evil_lol: Ciotki troche dystansu do swiata i ludzi bo powariujemy kompletnie;) Moja propozycja jest nastepujaca. Jak najszybciej odwiedzic schron, postarac sie dowiedziec czemu pies wracal z adopcji...i obojetnie co nie powiedza wyciagac go do kariny lub innego sprawdzonego! juz hoteliku. Tam poobserwowac i decydowac co dalej, czy nadaje sie do DT w krakowie czy raczej nie.... Kto jest za?? Albo moze jakies inne propozycje??[/quote] Wszystko zależy od tego w jakim czasie Arni znajdzie dom . Jutro jade do niego i pogadam z Kariną . Pan Jakub wydaje się sensownym człowiekiem chociaz po Gabie mam dystans do entuzjastów . Co do mojej reakcji na posty to nie znam Pauliny i nic do nikogo nie mam ale jako starsza pani reaguje nerwowo na sytuacje w których się mówi .......................niestety ja na dogo jestem już za stara i za bardzo marudna :cool3: . -
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Ja nie chcę być czarnowidzem - ale uważajcie dziewczyny. Na podstawie 3 zdjęć określacie jego charakter???? Czapki z głów. Wrócił/wróciła z kilku adopcji - mogło to być wynikiem wyglądu i nieczytelności oczywiście ale przecież ludzie gdy go brali widzieli jak wygląda.[/quote] ZAPRASZAM NA FORUM MOLOSY WĄTEK ADOPCYJNY CC TAM NIE BYŁO ŚLICZNYCH , PIĘKNYCH ,MŁODYCH (NO MOŻE Z WYJĄTKIEM BRZYDULI) . Takie mamy hobby :duże , stare , problemowe . O te piękne "adoptusie" dba tylu ludzi .......... Powroty z adopcji to też nie jest miernik . CAO Grand - z molosów i dogo był oddawany co najmniej 2 raz ponieważ uciekał . Teraz ma dobry kochający domek . Nadal ma tendencje do ucieczek ale trafił na ludzi , którzy nie oczekiwali cudu tylko potrafili zaakceptować go takim jaki jest i pracować . Nie tydzień albo dwa - miesiące ........ -
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Myślałam , żeby podesłać go na kilka dni Karinie tylko co będzie jeśli okaże się , że jest agresywny w stosunku do innych zwierząt. Oddamy do schronu ? Podejrzewam , że jego wada ( bo na 99 % jestem tego pewna ) powoduje , że pies jest bardzo "nieczytelny" no i jego mimika i wydawane odgłosy są brane za przejaw agresji . Ita kiedy ma mordę bez wyrazu , tępo wpatrzoną w jakiś punkt :crazyeye:to dla mnie sygnał ,że coś kombinuje - natomiast cała gama jej gadulstwa przeraża innych a ja wiem , że ona tylko o problemie opowiada . Tu może być podobnie . Dla mnie to bieda nad biedy i tyle w dodatku coś jest poważnego na lini nosa - gronkowiec ? toczeń ? zainfekowane rany po pobiciu ? Chociaż chyba ten gronkowiec ? Stan psa nie jest za dobry a wtedy on szaleje (gronkowiec) . Można dla wzmocnienia podawać colostrum - w przypadku Ity strzał w dziesiątkę ale kto to zrobi w schronie . On przypomina psy z Olkusza . -
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Tak pies jest na Bukowskiej . W poniedziałki nie można nawet zdjęć zrobić a czemu - bo nie :cool3: . Fur byłoby fantastycznie . Tylko ciekawe jak reaguje na inne zwierzęta . -
CC POZNAN- koszmar, bez szans na normalne zycie???
dorota w-l replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Psa podał mi ktoś , kto ma kontakt z pozański schronem . Dziewczyna to też Małgosia ale nie Supergoga . Od razu prostuje - nie wiadomo czy to sunia - przekłamanie tak wydawało się przy pierwszej rozmowie . Poprzedni corsiak zabrany z tego schronu w lutym siedział w ostatnim boksie przy kwarantannie - nikt tam nie zaglądał a pies więdł.:shake: . Tez był uznawany za agresywnego .:mad:. Kiedy go zabierałam pracownik prowadził go na max zaciśniętej pętli a Gabor okazał się psim cudeńkiem .:loveu: -
Rozumiem , ze podobnie z pogryzionym tatuażem :-( . Mój pies tydzień temu straciła tatuaż w starciu z onkiem . Zaczipuję i zgłoszę od ZK. Ostatnio poznański pomógł w odtworzeniu historii CC ze schroniska i uwierzyłam w sensowność dokładnego oznakowania psa :cool3:
-
Z HEBRONU ODKUPIŁAM PSA D O R O S Ł E G O i przed oddaniem do domu stałego został wykastrowany za prywatne pieniądze . Dodam też , że próbowałam nim w zeszłym roku latem zainteresować forumowiczów stanem psów a tamtej zarejestrowanej w ZK hodowli i odpowiedź od wspaniałych hodowców otrzymałam taką , że tam zawsze tak było . Pies ten miał metryczkę więc był "rodowodowy" w waszym pojęciu . Co do mojej Kontry to przyznaję się , że była kupiona z pseudo . Dodałam tez ,że kiedy mówiłam , że nie pójdę z psem na wystawe to okazywało się , że mimo ogłoszeń na forach internetowych dla mnie psa nie ma . Nie rozmawiałam o pieniądzach . Cena nie miała znaczenia . Najgorsze w tym wszystkim było to ,że psy z metrykami były (dwa - mój i ten z Wrześni) chore i zaniedbane ( bo juz hodowlanie nieopłacalne ) miały świerzb i grzybice a sunia z pseudo była czysta i zdrowa . NIE POPIERAM PSEUDO , NIE MÓWIĘ ,ŻE KONTRA JEST GRZYWKIEM - bo jest w rozumieniu prawa gołym kundlem i ale może gdyby hodowcy byli bardziej przychylni nowym nabywcom swoich pupilków (tak jak w CC ) nawet gdy ktoś kupuje szczenię z konkurencyjnej hodowli to jest chwalony za decyzję i mają odwagę mówić o tym , że w ich hodowlach są szczenięta piękne i te tylko nakolankowe - niewystawowe . Niestety może trafiłam przez przypadek na takich hodowców grzywek z którymi nie potrafiłam się dogadać . Żebyście nie miały o czym dalej gadać to nie rozmnożę psów , Kontusia jest po pierwszej cieczce i będzie ciachnięta , pies już jest ciachnięty . Nie uważam , ze uratowałam Kontrę - uwazam , ze uratowałam te dwa psy z metrykami (jeden z rodowodem i wychodzoną hodowlanką )
-
Wtrącę się nieco z boku i powiem coś w obronie tych , którzy kupują bez papierów . Prawdopodobnie moja sunia pochodzi właśnie od tej baby , która mnoży swoją sunię co pół roku . Mieszka niedaleko Konina . Moja kontra wygląda jak skrzyżowanie trolla a bajkowym stworem . Nieco mniej jak grzywacz chociaż jest golasem . Ponad rok temu chciałam kupić nagiego grzywka . w domu mam sunię w typie - piszę w typie ponieważ chociaż mama miała hodowlankę i nawet championa (dawno temu) to niestety w wieku 9 lat zdarzyła się jej wpadka z własnym synem . Kuzynka , która jest posiadaczką tej suni pozostawiła sobie trzy dziewczynki , owoc niechlubnej miłości . Nie sprzedała tylko pozostała z przychówkiem . Kiedy Yoko miała 4 miesiące otrzymałam ją jako darowizną i tak się zaczęło . Ale do rzeczy . Chciałam psa nagusa (psa lub sunię) ale niestety po rozmowie z kilkoma hodowcami dowiedziałam się , ze dla takich jak ja tz, takich którzy NIGDY PSÓW NIE WYSTAWIĄ I BĘDĄ TYLKO KOCHAĆ nie ma szczeniąt . Piesek zarezerwowany od chwili urodzenia został ( którego chciałam kupić) został sprzedany 9 miesięcy później z komentarzem , że w Polsce nie było chętnych . Kupiłam w końcu psa . Dorosłego pp z rodowodem i hodowlanką a do tego w gratisie dostałam grzybicę i świerzb . Leczyłam jednego a pozostałe dwa profilaktycznie zabezpieczałam . Później zobaczyłam brzydala i w odruchu desperacji pojechałam i kupiłam . Śledziłam ogłoszenia baby i inne , miałam do czynienia z He państwa B z Wrześni skąd uratowałam jednego dorosłego grzywka i z kumpelą znalazłysmy mu dom . Mojego psa wykastrowałam i mam teraz trzy psiaki tylko do kochania . Kiedy moja ONka zachorowała i ... po kilku miesiącach dorosłam do decyzji o zakupie dużego psa i wybrałam CC rozmowa z hodowcą wyglądała zupełnie inaczej . To ,że nie chciałam psa wystawowego nie wzbudziło żadnych obiekcji . Zaproponowano mi trzy psiaki z dokładnym opisem każdego szczeniaka i jego charakteru . Podpisałam umowę i w niej zobowiązałam się do nierozmnażania psa i podawania informacji o psie , jego rozwoju , stanie zdrowia i ewentualnych problemach . Oczywiście cena pieska była adekwatna do niewystawowości . Czasem mam wrażenie , że podejście hodowców do potencjalnych nabywców ( przy całym zrozumieniu obaw co do przyszłych właścicieli ) cechuje się miłością do rasy do momentu podania ceny psa a później to...... Pani ze Wrześni hodowla A .. tak bardzo kocha swoje czerwonodywanowe psiaki , że po wyrobieniu hodowlanki znikają z wystaw a szczeniaki rodzą co roku , przy dwóch suniach to maluchy co pół roku . ........ Rozmawiałam ( przy okazji oddania do domu stałego pieska CC ) z PZK na temat HE proponują zgłoszenie do straży dla zwierząt .
-
Ramzes-Gabor już w nowym domku . Czekamy co dalej .:lol:
-
Poznałam ok trzy tygodnie temu . Zioła , algi , karmę M23 dla psów luźno kupkających i jestem bardzo zadowolona . Pierwsza sprawa to Italka w końcu je i nie muszę karmić jej po jednej kuleczce ( cane corso) , sierść zaczyna się zmieniać na delikatną - jest dosłownie aksamitna . Zjada dwa posiłki dziennie jak normalny pies :rano micha , jedzenie , pusta micha i wieczorem tak samo . Miała trochę łupieżu ale teraz ok ani śladu.:p
-
Zamówiłam karmę i zioła , algi też . Mojemu psu służą : i karma i suplementy ....... (jakie ładne słowo :razz:)
-
Poszerzona lista ras psów uznawanych za agresywne
dorota w-l replied to Dina2's topic in Rasy 'agresywne'
A co powiecie o takim kmiocie - gmina oczywiście nie ma pojęcia , że na jej terenie ktoś "hoduje" rasę uznaną za agresywną . Jeżeli to duże kundle to niech nie sprzedaje kaukazów . To przez takie buractwo cierpią prawdziwi hodowcy [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1838785_owczarki_kaukaskie_owczarek_kaukaski.html]owczarki kaukaskie,owczarek kaukaski,owczarek kaukazki,owcza[/url] [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1831202_buldog_amerykanski_buldogi_amerykanskie.html]Buldog Amerykański.Buldogi Amerykańskie,oddam tanio.[/url] [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1814005_reproduktor_polski_owczarek_kaukaski.html]Reproduktor Polski owczarek Kaukaski owczarek kaukazki[/url] [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1801819_owczarki_kaukaskie_owczarek_kaukaski.html]owczarki kaukaskie owczarek kaukaski owczarek kaukazki owcza[/url] Zobaczcie na warunki hodowli ,profesjonalny sprzęt , bezpieczne kojce , zachętę do kupna psa agresywnego i na koniec chciałam zapytać o teo reproduktora polskiego , który kryje wszystko za 300 zł - to ten w czapce ? bo kaukaz to ten na pierwszym planie prawda ?:evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Takie ogłoszenie znalazłam na alegratce :[url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1814005_reproduktor_polski_owczarek_kaukaski.html]Reproduktor Polski owczarek Kaukaski owczarek kaukazki[/url] [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1838785_owczarki_kaukaskie_owczarek_kaukaski.html]owczarki kaukaskie,owczarek kaukaski,owczarek kaukazki,owcza[/url] [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1801819_owczarki_kaukaskie_owczarek_kaukaski.html]owczarki kaukaskie owczarek kaukaski owczarek kaukazki owcza[/url] "HODOWLA" jest niezgłoszona w gminie a przecież jeżeli twierdzi , że to kaukazy to powinien zgłosić , jeżeli to kundle to niech nie pisze kaukazy. Zachęca do kupna psa agresywnego. Ostatnie mnie rozbawiło : na pierwszym planie owczarek kaukaski lub kaukazki jak kto woli a na drugim reproduktor polski :crazyeye::crazyeye: Gmina prosi o oficjalne zgłoszenie nielegalnej hodowli , tym bardziej że facet zachęca do kupna agresywnego psa . Na zdjęciach widać warunki hodowlane :mad::mad::mad: . Może tu ktoś z miłośników rasy zareaguje bo na molosach nikogo nie ruszyło
-
Piccolo/Pompej/Sonar- basset - znów w schronisku!!!
dorota w-l replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
W tym samym hoteliku przebywa też "mój" Gabor - cane corso . Nie ma nikt chętnych na dużego zrównoważonego dorosłego pana :-( . Gabcio ma tu swój wątek ale gdzieś daleko .Niestety nie mam czasu ciągle go podnosić a zainteresowanie starszym , kochanym , nieagresywnym wielkopsem niewielkie . Idę na spacer z Gabem .:hand: