No to prawda z tym uciekaniem na ulice, ale juz nie wiadomo co robic, czy biec czy nie, mnie sie słabo wtedy zrobilo, a te pajace nie wiem po co trąbiły w samochodach..
No dobra, nie od jakiejś Pani, a od pewnej Pani;)
E to kicha, to mi sie nie chce jechac:).
Ale mi to sie dla mnie przystojni mezczyzni podobają, dla kolezanek to oni wcale przystojni nie są, wiec ja jestem bardzo małym zagrozeniem Neigh dla Ciebie..:)