Jump to content
Dogomania

Olena84

Members
  • Posts

    49551
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Olena84

  1. i doszło ;) - Radek - 10zł - 21.04
  2. imię nie popularne więc aż mnie to zaintrygowało;)
  3. A dzis jak czytałam o tych pożarach w polskim lesie, ponad 3 tysiące hektarów już spalone, zwierząt szkoda bardzo, tak lasy wycinali, teraz ogień je zabiera, a nie wiadomo czy ktos traw nie wypalał albo niedopałka nie zostawił... jak czytałam o ptaku który ochraniał gniazdo przed ogniem i spłonął żywcem to aż łzy lecą... może już niedługo się naprawi
  4. Nie wiem czemu ale bardzie mi się kojarzył że nie lubi innych psów a tak to wszystko idealnie:(
  5. Dziękuję za wstawienie! Patrzcie jaki kochany! No coś Ty! Ja cały czas wierzyłam ;)
  6. Teraz nie mogę cytować:( Tysiu, Grześ może mieć teraz i 7 i 11, takie różne wartości podawali wcześniej weci. Dziekuję też za ogłoszenia! Zagrodowy pies polski - bardzo dziekuję!!!
  7. Dziękuję bardzo za wpłaty!!!: - jankamałpa - 10zł - 06.04 - dorcia2 - 60zł - III, IV - 07.04 - mama Oleny84 - 100zł - IV, V - 10.04 - p.Agnieszka od elik - 50zł - 14.04 Nie mogę edytować pierwszych postów, mam nadzieję że to tylko przejściowe:(
  8. Kurczę nie mogę edytować posta z rozliczeniem :(
  9. Dziękuję bardzo za wpłaty i nowe deklaracje: - jankamałpa - 10zł - 6.04 - Helli - 30zł - 07.04 - mama Oleny84 - 100zł - 07.04 - aniuniab - 20zł - 14.04
  10. Forest czas do domu... ten psiak nie ma wad, czemu tak długo czeka
  11. Te zdjęcia te pojedyncze są strasznie smutne, że tym gminom nie wstyd że oddają psy do molochu oddalonym o 300km...
  12. To nie jest Ogórek od rozi, tak ? Tylko inny psiak?
  13. Blekuś pozdrawia Blekuś super, choć wczoraj czymś się przytruł, ale dziś już jest dobrze. Pani i Blekuś zakochani w sobie cały czas.
  14. No i niestety państwo Grzesia już nie chcą:( Napisałam do nich wczoraj maila, tak po prostu, bo też nie bardzo wiedziałam, jak zapytać o to czy nadal na niego czekają i chcą go adoptować, skoro sytuacja w kraju coraz gorsza. Pan odpisał, że własnie mieli dzwonić ... ale przemyśleli, i jednak nie dadzą sobie rady z psem lękliwym. Więc dobrze się stało że Grześ do nich nie pojechał bo wróciłby z powrotem do hotelu... a jak rozmawiałam z Murką jeszcze, to on bardzo przeżywa każdą zmianę, nawet sprzątanie to dla niego sytuacja niekomfortowa, on ma ustalony porządek dnia i swoje miejsca i jak coś nagle się przestawi to widać po nim że czuje się z tym źle, nawet jak coś przy nim upadnie jest w stanie popuścić:(... aż nie wiedziałam że on jest aż tak delikatny:( także Grześ to psiak dla osoby z doświadczeniem na pewno, z psem towarzyszem, ponieważ Grześ jak np zostaje na ogrodzie sam też źle się z tym czuje, dopiero z kolegami na podwórku czuje się najlepiej, noi ogród. Państwo chcieli go głównie przez wzgląd na kota, teraz jak sobie o tym myślę, to wiem, że to zdecydowanie za mało. Trochę mi szkoda, ale nic by z tego nie wyszło a dodatkowo naraziłabym go na stres, a jak widać byłby bardzo duży, nie wiadomo dodatkowo czy by nie uciekł tam, i to byłby dramat.
  15. U Blekusia dobrze, słucha sie pani, chodzi za nią krok w krok, na spacerze jest podobno podziwiany ;) trochę siusiał przed spacerem na klatce ale juz tego nie robi. Jedyne co panią martwi że jest zaborczy, czyli nie bardzo lubi gości, pokazuję ząbki, więc trzeba do niego wolno podejść, powoli pogłaskać i jakoś mu przechodzi, ale pani nadal zakochana i oby tak było
  16. Jogiś poświątecznie pozdrawia
  17. Dziękuję za wpłaty: - Bakusiowa - 30zł - 30.03 - Radek - 10zł - 02.04 - LupusNord - 20zł - 03.04 - christo_fair - 20zł - 03.04
  18. Pozwoliłam sobie do miłośników Grzesia powysyłać do was pw, bo wtedy jakoś szybciej będziecie poinformowani o moich wątpliwościach i narzekaniu niż na wątku;). Wychodzi, że warto jednak Grzesiowi dać szansę na ten dom, ale Państwo będą musieli go zabezpieczyć i na podróż i pilnować by nie uciekł z ogrodu i muszą wiedzieć że w razie jakby nie zaiskrzyło Grześ będzie mógł spokojnie wrócić do hotelu (mam nadzieję taką ;)). W każdym razie czekamy, bo co robić.
  19. O rany... dopiero czytałam na fb, że jeszcze walczymy, a tu taka diagnoza... Tak mi przykro, te zdjęcia wesołego pysia z zabawką i wiecznie zniszczoną piłką, zostaną na zawsze:(
×
×
  • Create New...