A to nie straż dla zwierząt była? Niestety i inna fundacja tam wymieniona podobno nie jest do końca fair, walczy z innym schroniskiem od lat i coś im nie idzie, z pogotowiem słyszałam, że odbierają rasowe psy bo to się opłaca, ale czy to też nie plotka konkurencji, nigdy nie wiadomo gdzie jest prawda. Może lepiej wierzyć że to wszystko w dobrej wierze i uczciwie.
Podobno pracownicy nie mogli wejść do schroniska do tej 6. Swoją droga jeśli wiedzieli, malowali i sprzątali a i tak tyle psów było do odebrania, to co było wcześniej...
I powiedziane jest że psów jest 1300, to gdzie te 1700 pozostałych? I co dzisiaj, psiaki nieodebrane zostały z właścicielem i pracownikami.. pewnie nie mogą nic im zrobić bo jest dokumentacja i będą musieli się teraz tłumaczyć ze śmierci każdego, ale czy psy dostaną jedzenie, czy nie będą bite nie wiadomo.