Teraz niestety dogomania w niczym nie przypomina tego co było kiedyś, ktoś się pokłócił, wyjaśnił i dalej się żyło a teraz każdy napada na każdego, straszy sadami, nie wiem co się porobiło, ale psy na tym nie korzystają. Fajnie, ze ktoś rzeczywiście napisał jak sprawa wygląda, tylko czy to coś da, obawiam się, że nie.