hopam namiętnie bazarki to i do Grzesia wstąpię;)
On w ogóle szybko załatwia potrzeby i leci do domu, czy słońce czy deszcze;)
Jak widać psiaki są różne i niektóre za nic nie wstaną z podusi a inne ledwo wrócą i sterczą pod drzwiami że znowu chcą wyjsć, po czym wychodza, powąchają kwiatka i znowu chcą wracać;)