Byłyśmy z Magdaad u Grzesia, Grześ kojarzy mnie już z pobieraniem krwi wiec nie cieszy się na mój widok;), ale jak jedzie samochodem, leży sobie spokojnie, to samo w przychodni w poczekalni - zero stresu, dopiero przy pobieraniu krwi i obcinaniu paznokci był niespokojni, ale o agresji nie było mowy. Dziś było trochę gości w hotelu i to Grzesia zestresowało bardzo:(, on się najlepiej czuje w domu przy p. Renacie, goście niewskazani;). Pan weterynarz z Celestynowa ocenił Grzesia na 5-5 lat i tak będę pisać w ogłoszeniach. Waży 13,5kg, ciężki jakby to było 20kg;) Wyniki krwi mogą być jeszcze dzisiaj albo pewnie w poniedziałek.