Onaa
Members-
Posts
27040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
No ja niestety nie mam samochodu, jestem uzależniona od kogoś, akurat wtedy mogłam więc myślałam że pomogę, poznam psiaka, zrobię jakieś zdjęcia do ogłoszeń, ale pani z hotelu nie mogła w weekend, nie dopytałam czy w ogóle w weekendy nie przyjmują gości czy akurat w ten jej nie pasowało, chociaż to byłoby bez sensu bo gdyby ktoś był chętny na adopcję to pewnie w weekend chciałby podjechać, poznać psa. A on jest w domu czy w kojcu ? On jest bardzo ładnym psem tylko ma poważne miny na zdjęciach, taki jest dostojny.
-
Cieszę się że i temu pieskowi z posesji się udało i że Jo37 z Grażynką dadzą nowe życie kolejnej psiej bidzie zamojskiej. Jagno, ta miejscówka u Ciebie już zajęta tak bo to było jedno miejsce ?
-
Źle się wyraziłam, chodziło mi o tą suczkę
-
Zbliża się wyjazd psiaków z Zamościa, więc zapytam jeszcze raz Czy byłby chętny ktoś ze mną do spółki wziąć odpowiedzialność za jakiegoś pieska ze schroniska? Myślałam o tej suczce powyżej lub o piesku I o miejscu u Jagny
-
To ta suczka bura
-
Też o nim myślałam ale on większy pewnie starszy i jeśli wycofany to obawiam się czy podołałabym finansowo bo teraz i o deklaracje trudno i o miejscówkę, i jeśli by na dłużej a tak myślę, że tak by było, został w hoteliku to sama bym go nie wzięła pod opiekę, nie mam żadnego zabezpieczenia finansowego, sama borykam się z problemami finansowymi, nie mam pracy teraz jestem na stażu. Po prostu się boję że nie dam rady mu pomóc i sama się pogrążę. Jeszcze ujęła mnie też starsza średnia sunieczka taka zwykła buraska choć dla mnie urocza, ale podobno bardzo przyjazna lgnie do człowieka. Eh trudne to wszystko :(. Szczeniaczek to by znalazł w niedługim czasie domek. więc myślałam żeby choć jednego z tej zagródki uratować . Natomiast gdyby to miał być ten masywny parówek albo ta bura suczka to chciałabym żeby ktoś jeszcze ze mną na spółkę wziął go pod opiekę. Pieniążki po Shiluni jakieś będą, może ktoś deklaracje po Zojce też przeniesie ...
-
Ja też chciałabym zabrać jakąś biedę pod opiekę, bo moja Zojeczka znalazła domek a skoro byłby transport, i myślałam o schroniskowym szczeniaczku albo o paróweczce, skoro psinka z drogi zaopiekowana.
-
A może zakupimy karmę dla podopiecznych Asi ?
-
Ja pytałam o takie dwie niskie parówki, jedną większą a drugą mniejszą. Ten to jeszcze jakiś inny, ma wysokie łapki, a wcześniej pokazywałam jeszcze takiego ale bardziej szorściaka. Ale jak pojawił się ten piesek z drogi to nie wiem, , chyba dla niego ratunek najpilniejszy. A czy ktoś może go zabezpieczyć żeby doczekał tego transportu 20 września?
-
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
Onaa replied to elik's topic in Już w nowym domu
Ale heca, myślałam że widzę podwójnie -
Zojeczka okazała się wielkim pieszczochem, wywala się kołami do góry i tylko mnie głaskaj . Państwo zakochani w niej Pierwszą noc miała troszkę niespokojną, nie mogła sobie znaleźć miejsca ale to normalne. Teraz już jest lepiej, dziś też już spokojniejsza w ciągu dnia, oczywiście bardzo ciekawa zapachów miejsc w swoim domku i ogródku no zabawek, np. bierze sobie zabawkę i zakopuje w swój ręcznik :). Natomiast ma problem z utrzymaniem czystości w domu, zdarza jej się zrobić siku i koo, mimo systematycznego wychodzenia na ogródek. Państwo mają nadzieję że jak miną pierwsze dni , Zoja poczuje się u nich pewniej , zobaczy że codziennie jest już to samo, że codziennie ten sam dom, ci sami ludzie wokoło, miną pierwsze wrażenia emocje, to Zojka będzie się załatwiać na polu.
-
Jaki biedny słodziaczek. Czy on tam nie zginie pod kołami przy tej drodze ?
-
Zojeczka dziś już w swoim nowym domku:). Podróż ok. , pani mi napisała że Zojeczka pieszczoch, i jest kochana. Jak widać na zdjęciu Zoja zadowolona, że jest w centrum zainteresowania, w domu jest Pani i rodzice. Także rąk do głaskania nie zabraknie. Mam nadzieję że wszystko się będzie dalej dobrze układać bo Zojka to trochę łobuz. Ma teraz domek z niewielkim ale fajnym ogródkiem, w zacisznym przyjemnym miejscu, na osiedlu. Dziś jej pierwsza noc w nowym miejsca. Kochana Zojeczka .
-
Jeszcze takie znalazłam :(.