Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    26984
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. Cieszę się że i temu pieskowi z posesji się udało i że Jo37 z Grażynką dadzą nowe życie kolejnej psiej bidzie zamojskiej. Jagno, ta miejscówka u Ciebie już zajęta tak bo to było jedno miejsce ?
  2. Źle się wyraziłam, chodziło mi o tą suczkę
  3. Zbliża się wyjazd psiaków z Zamościa, więc zapytam jeszcze raz Czy byłby chętny ktoś ze mną do spółki wziąć odpowiedzialność za jakiegoś pieska ze schroniska? Myślałam o tej suczce powyżej lub o piesku I o miejscu u Jagny
  4. Ostatnia faktura za leczenie Shili , i mail z lecznicy że to faktura za Shilę. doc_FAKTURA_63_01_2022.pdf
  5. Też o nim myślałam ale on większy pewnie starszy i jeśli wycofany to obawiam się czy podołałabym finansowo bo teraz i o deklaracje trudno i o miejscówkę, i jeśli by na dłużej a tak myślę, że tak by było, został w hoteliku to sama bym go nie wzięła pod opiekę, nie mam żadnego zabezpieczenia finansowego, sama borykam się z problemami finansowymi, nie mam pracy teraz jestem na stażu. Po prostu się boję że nie dam rady mu pomóc i sama się pogrążę. Jeszcze ujęła mnie też starsza średnia sunieczka taka zwykła buraska choć dla mnie urocza, ale podobno bardzo przyjazna lgnie do człowieka. Eh trudne to wszystko :(. Szczeniaczek to by znalazł w niedługim czasie domek. więc myślałam żeby choć jednego z tej zagródki uratować . Natomiast gdyby to miał być ten masywny parówek albo ta bura suczka to chciałabym żeby ktoś jeszcze ze mną na spółkę wziął go pod opiekę. Pieniążki po Shiluni jakieś będą, może ktoś deklaracje po Zojce też przeniesie ...
  6. Ja też chciałabym zabrać jakąś biedę pod opiekę, bo moja Zojeczka znalazła domek a skoro byłby transport, i myślałam o schroniskowym szczeniaczku albo o paróweczce, skoro psinka z drogi zaopiekowana.
  7. A może zakupimy karmę dla podopiecznych Asi ?
  8. Dziękuję Asiu. Proszę jeszcze o cierpliwość, będzie rozliczenie finansów Zojeczki.
  9. Serdecznie dziękuję Wszystkim dzięki którym możliwa była pomoc dla Zojeczki , wypatrzyłam ją na schroniskowych zdjęciach ale sama bez Waszej pomocy wsparcia nie dałabym rady nic więcej dla niej zrobić. także jeszcze raz Wam bardzo dziękuję, to dzięki Wam Zoja dziś jest już w swoim domku :D.
  10. Ja pytałam o takie dwie niskie parówki, jedną większą a drugą mniejszą. Ten to jeszcze jakiś inny, ma wysokie łapki, a wcześniej pokazywałam jeszcze takiego ale bardziej szorściaka. Ale jak pojawił się ten piesek z drogi to nie wiem, , chyba dla niego ratunek najpilniejszy. A czy ktoś może go zabezpieczyć żeby doczekał tego transportu 20 września?
  11. Zojeczka okazała się wielkim pieszczochem, wywala się kołami do góry i tylko mnie głaskaj . Państwo zakochani w niej Pierwszą noc miała troszkę niespokojną, nie mogła sobie znaleźć miejsca ale to normalne. Teraz już jest lepiej, dziś też już spokojniejsza w ciągu dnia, oczywiście bardzo ciekawa zapachów miejsc w swoim domku i ogródku no zabawek, np. bierze sobie zabawkę i zakopuje w swój ręcznik :). Natomiast ma problem z utrzymaniem czystości w domu, zdarza jej się zrobić siku i koo, mimo systematycznego wychodzenia na ogródek. Państwo mają nadzieję że jak miną pierwsze dni , Zoja poczuje się u nich pewniej , zobaczy że codziennie jest już to samo, że codziennie ten sam dom, ci sami ludzie wokoło, miną pierwsze wrażenia emocje, to Zojka będzie się załatwiać na polu.
  12. Grafcio cudny i szczęśliwy :), a ja ostatnio przeglądałam zdjęcia ze schroniska psiaków zamojskich i widziałam fotkę jak biedaczek leżał taki smutny i zrezygnowany na tej drewnianej palecie , pyszczek oparty , wzrok na kraty, jak dobrze że i jego udało się zabrać.
  13. Jaki biedny słodziaczek. Czy on tam nie zginie pod kołami przy tej drodze ?
  14. Zojeczka dziś już w swoim nowym domku:). Podróż ok. , pani mi napisała że Zojeczka pieszczoch, i jest kochana. Jak widać na zdjęciu Zoja zadowolona, że jest w centrum zainteresowania, w domu jest Pani i rodzice. Także rąk do głaskania nie zabraknie. Mam nadzieję że wszystko się będzie dalej dobrze układać bo Zojka to trochę łobuz. Ma teraz domek z niewielkim ale fajnym ogródkiem, w zacisznym przyjemnym miejscu, na osiedlu. Dziś jej pierwsza noc w nowym miejsca. Kochana Zojeczka .
  15. Jeszcze takie znalazłam :(.
  16. A tutaj ten piesek wygląda na niewielkiego, i nie wiem czy to ten co był obok Wiktorka na zdjęciach czy inny ale bardzo podobny psiaczek.
  17. A tutaj ten piesek wygląda na niewielkiego, i nie wiem czy to ten co był obok Wiktorka na zdjęciach czy inny ale bardzo podobny psiaczek.
  18. Szukajac zdjęć takie niewielkiego pieska znalazłam też taką bidę ..
  19. Kciuki pomogły - Zojeczka będzie miała fajny domek , a serc i rąk do głaskania jej nie zabraknie :).
  20. To już pięć tygodni odkąd Shila odeszła :(. Myślę o Tobie Shilniu, ostatnio znalazłam Twoje stare zdjęcia , byłaś na nich radosna, nadal mi smutno że tak szybko odeszłaś, że nie zdążyłaś się dlużej nacieszyć dobrym życiem, ale cieszę się że chociaż pod koniec życia czułaś się kochana i szczęśliwa.
  21. Bardzo proszę trzymajcie mocno kciuki - w czwartek wieczorem będzie wizyta przedadopcyjna dla Zojeczki , dziękuję Elik że zgodziłaś się mi pomóc . Kraków, domek z ogródkiem, pani brzmiała bardzo fajnie. Obecnie jest w domu cały czas , w domu są także starsi państwo. Jakiś czas temu odszedł ich kilkunastoletni piesek w typie owczarka też schroniskowy, mieli też jamnika który przeżył 21 lat. Teraz chcieli mniejszego pieska, Zojka ich zauroczyła. Problemem jest to że Zojka to łobuz , startuje do innych psiaków, nie wiemy czy z zazdrości, czy w swoim domu gdzie będzie to się wyciszy a pani zależało żeby ich pupil był pod tym względem w miarę zgodny, ich poprzedni piesek miał problemy z innymi pieskami i spacery z nim czasami były trudne. Szkoda że to tak daleko , wtedy Państwo mogliby poznać Zojke bezpośrednio. No i Zojka czasami lubi coś zniszczyć. Dużo z Panią na te kwestie rozmawiałam, nie chciałam jej zniechęcić ale chciałam żeby miała świadomość że trzeba będzie z Zojka pracować może nawet z behawiorystą. Pani dzwoniła do mnie kilka razy , rozmawiała z Hanią, wszyscy domownicy się zastanawiali i dziś pani zadzwoniła że zdecydowali się na adopcję Zojki, że będą z nią pracować, i umówiliśmy się na wizytę.
×
×
  • Create New...