Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23021
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Mamy rocznicę! Pani Anna mi przypomniaa (mam probem z kawiaturą, brakuje iterek), upieraam się chwię przy 3 maja, ae to dziś jednak może. Ogóś wcae nie jest gruby. Wcae a wcae. W trakcie rozmowy przekada się z boczku na boczek, na poduszce w ksztacie truskawki. Od Pani Budyniowej. Sto causów da Pani Anny, ae i da każdej cudownej Osoby, która pomoga wyrwać pieska z wiadomo kąd.
  2. Ptak łapany/tarmoszony ręką w rękawicy nie będzie panikował na widok, dotknięcie, gołej ręki. Inaczej spojrzy. I odwrotnie, łapany gołą inaczej sporzy na rękawiczkę.
  3. A zupełnie serio mówili (nie weci), że trzeba uśpić i już. Nie zapomnę głosu Molly z rozmowy wtedy.
  4. Nimfy to takie duchy, kłapciają się powolnie, łatwe do kontaktu, przytulaste. Faliste bardziej Ciebie chciałyby oswoić, namolne są, wścibskie i bez kompleksów. A kanarek... prostodzioby są cudowne właśnie. Mądre skromne ptaszki malutkie. Luzem latają te Twoje ptaki? Same się oswoją, jeśli luzem. Edit.: Ale faliste mogą zabić kanarka, dręczyć nimfy.
  5. Jakie masz? :) No niestety, te super oswojone, które można kupić, są na ogół oswajane w klatce takimi właśnie metodami.
  6. Pi razy oko. Trzeba mieć ogromną wiedzę i doświadczenie, żeby tak zwierzątko potraktować, specyficzne jakieś. A na pewno nie nieznane z założenia. Moim zdaniem.
  7. Głodem na przykład. Ludzie tak ptaki oswajają, zero jedzenia, zero wody nawet, tylko z ręki. To działa, jasne, ale kwestia priorytetów, ileś nie da rady, nie przeżyje, albo totalnie zamknie się w sobie po tych ćwiczeniach, się one nazywają "nie oswajalne"
  8. Pierścioneczek i kluski. Zapraszam :)
  9. Dlatego właśnie (moim zdaniem) nie należy jej pokazywać, że można wcale nie jeść przez kilka dni. No ale ja nie widzę psa.
  10. Nie wie również, czy w ogóle chce jej się żyć w tym kojcu. Niedługo sama może przestanie jeść i będzie wesoło.
  11. No ja nie wiem. Mało że zamknięta w nieznanym miejscu, to jeszcze ją głodzić? Już jest na granicy depresji, tylko głodu brakuje do kompletu nowych doznań. Ale suchego bym nie zostawiała na stałe. Tylko regularne posiłki plus próba podania jakiejś kości z ręki. Czy innego przysmaczka.
  12. Miałam takich niedoszłych teściów, naprawdę fajni ludzie, ale Poznaniacy. Też suka stała po piciu, żeby nie nakapać na podłogę (pastowany parkiet), nie przeszkadzało jej, nauczona była. Wyżeł zresztą, ale nie weimar.
×
×
  • Create New...