Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23021
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Dla Ogósia mojego, na samym początku, ktoś proponował zapytać o miejsce w "sprawdzonych dogomaniackich hotelikach", między innymi u anecik. Nic się nie odezwałam, szukałam DT swoimi kanałami. Nie wyobrażałam sobie zamknąć go w ciasnym boksie, w takim pełnym rozszczekanych psów "domku", nie po to wyciągałam go z Radys i nie po to Dobrzy Ludzie zrzucali pieniążki.
  2. Anecik długo nie przyznawała się do kojców. Jeszcze na wątku Suzi i Hany dziewczyny upierały się, że psy mieszkają w domu, choć ja wiedziałam o wybudowanym "domku" z kojcami. Oczywiście obydwie z Perełką robiłyśmy za trolle :) Wtedy pewnie było tam mniej tych boksów, zresztą było lato, psy mogły dużo przebywać na zewnątrz, gorzej przy brzydkiej pogodzie i w zimie, krótki dzień.
  3. To to ja zawsze mówiłam. Jedyne, o co trzeba walczyć, to poprawa warunków w schronach i wolontariat.
  4. Dzwoniłam wtedy do osoby, która tam była, żeby zapytać o chlewik. Dowiedziałam się, że "domek" 36m2 w którym jest 8 kojców. Odejmując miejsce na komunikację wiadomo, jakiej wielkości kojec.
  5. No i wyszło szydło. Jakiś czas temu drążyłam sprawę warunków w tym hoteliku, oczywiście ciocie mnie zakrakały.
  6. Do tego to trzebaby się w środku przewarstwić. Można, ale wymaga wielkiej pracy, samo się nie zrobi. U mnie prawie dziesięć lat mija, jedyne co, to nie myślę w kółko. Czuję pod palcami sierść, jakbym przed chwilą dotykała. Nie ma lekko, Asia.
  7. Ona pierwsza była, może Prima? W dodatku dziś Prima Aprilis.
  8. Ma "miękką stopę", pilnuj pazurków.
  9. Nie ma lekko. Trzymaj się.
  10. Ogóś, jak dzieciak. Wyobraźcie sobie mamę z małym chłopczykiem w ogrodzie, słychać nadlatujący samolot, nisko leci, nieduży. Chłopczyk "mama, patrz, samolot", mama "tak, samolot leci" Stoją z zadartymi głowami, śledząc lot, póki nie zniknie. To Pani Anna z Ogórkiem.
  11. Guzik prawda. To tylko szoł mast goł on. Nie mam słów na współczucie Asi, mari, Tobie też. Od początku czułam, że umrze piesunio, ale MIAŁ DOM!!! Umarł spokojnie w domu. Przez chwilkę ostatnią nie bał się niczego, zawierzył swój los dobremu człowiekowi, zdążył. Spotkacie się kiedyś.
  12. Z góry wygląda, jak taki podługowaty żuk.
  13. Może za lekka miska i mu się rusza przy jedzeniu, szura i stuka o płytki.
  14. Zbiórka jest na koszty leczenia, czyli to, co do tej pory, i dalej co przewidywane. To wet musi powiedzieć. Taki wet, który nie wyciąga pieniędzy bez sensu. Można to określić pi razy oko.
×
×
  • Create New...