Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23054
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Tak. A ponieważ wzięłam sobie do serca Twoje (między innymi) wywody na temat wieku człowieka i szczeniaków, biorę psa z bardzo dobrej hodowli. Gdyby ze mną coś, to jeden telefon i pies ląduje w super domu, u znawców/miłośników rasy.
  2. Te typowe zakładane od dołu i spinane na górze są do niczego. Zamów guardy z dodatkowym zapięciem przedniej pętli. Są firmy, które robią szelki na zamówienie.
  3. Właśnie zabierałam się pisać, że jedna z moich ON była prawidłowo totalnie nieufna do ludzi dorosłych, a - z niewiadomych przyczyn - kochała dzieci. Do tego stopnia, że nie słuchała mnie, musiałam pójść i ją zgarnąć, jeśli w dzieciaki wpadła.
  4. Każdy jest jakiś. Nie możemy się zrozumieć, bo Ty zawsze mówisz o szkoleniu psa, za pomocą prostych komend, gwizdka, nagród itp., mówiłaś też o głodzeniu Suvi. To oczywiście daje rezultaty i jesteś w tym świetna, ale mnie chodzi o porozumienie z psem, o wychowanie, nie o wyszkolenie "mechaniczne". W życiu nie stosowałam np. przysmaków przy układaniu psa, dla mnie to traktowanie psa jak idiotę. Ale - jak wspominałam - na szkoleniu się nie znam :)
  5. No właśnie, proste słowo NIE DZIAŁA skutecznie zawsze i wszędzie. Rozbudowane polecenie dodaje melodię groźby końca świata w tym przypadku, w innym melodię obietnicy, czy czegoś tam innego. Ułatwia porozumienie. A co powiesz na tekst do psa (suki): "słuchaj, ty normalna jesteś?" Bo moje natychmiast się ogarniały z tym czymś, co robiły nie po mojej myśli. Niezależnie od tego, co to było :) W dodatku musiały włączyć samodzielne myślenie :) Edit.: to było do Sowy.
  6. Właśnie, bodźce, u moich psów odwrotnie. Na przykład normalnie, bez silnych bodźców, wystarczyło "równaj", żeby pies szedł bez smyczy przy nodze, ale kiedy naprzeciwko zbliżał się ktoś z wiszącym na smyczy, atakującym psem, to wzmacniałam komendę o "bo ci łeb ukręcę" :) Podobnie z poleceniem "siad" - przy silnych bodźcach mówiłam "siadaj na dupie" i to już było całkiem poważne i nieodwołalne.
  7. Nie zgodzę się. Ale już wyżej edytowałam swój post w sensie, że chodzi mi o oswajanie, co znam, a nie o szkolenie. Znaczy nigdy nie miałam problemu ze szkoleniem psa, zobaczymy jak mi pójdzie z nowym :)
  8. Przykro było to przeczytać. Owszem, jest w stanie skojarzyć cały ciąg słów. Pies, kot, ptak. Chodzi też o melodię wypowiedzi. No ale ja nie fachowiec od szkolenia. Edit.: oswajanie tylko znam.
  9. Gwizdeczek dobry pomysł, choć to takie... bezosobowe. Ja bym wolała powiedzieć chodź, malutka, jedzonko jest dla ciebie. Z drugiej strony zwierzątko buduje sobie poczucie bezpieczeństwa na rzeczach stałych, czyli miska zawsze w tym samym miejscu. Własna taka miska. Co by nie było, to jest.
  10. Otóż to. To nie jest żaden lęk separacyjny, one po prostu chcą się wydostać z tej łazienki.
  11. Żaden z moich psów nie miał lęku separacyjnego, ale pewna jestem, że każdy drapałby drzwi, gdybym go zamknęła w łazience.
  12. Po wyschnęciu kamizelka jest sztywna, nie należy jej zginać. Przed ponownym użyciem po prostu należy ją znowu zmoczyć. https://maniaimisia.pl/kamizelki-chlodzace/127-kamizelka-chlodzaca-80cm.html
  13. Kurcze, ona jest sobą. Taka jest. Się komuś nie podoba, to nikt nie zmusza do patrzenia. Niczego złego nie robi. Problem jest tylko na Dogo. Bo sru, wyciągamy, zaraz piesek się ogarnie i będzie przeciętny (albo "całuśny", czego ja nie cierpię akurat) i do DS i dalej kolejnego wyciągamy itd Suvi jest, jaka jest. Odwalcie się od niej. To dobra psina, żyje sobie jak potrafi, tak jak los pozwala.
  14. Molly, widziałaś Misia z Ukrainy? Wygląda jak wnuczek Twojego
×
×
  • Create New...