Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23054
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Załóżcie im wątek, bo się wszytko myli. No albo kilka wątków.
  2. Żuk żuk. Zdjęcia sikające zajebiste :))
  3. Buba moja łapała TYLKO na tylnych łapach, z tyłu przy kolanach i przy stopach. Nigdzie indziej nigdy. Dobrze będzie, nie denerwuj się.
  4. Omasz.
  5. Anula, napisałaś coś, to zareagowałam. No... można spróbować porozmawiać o rozbudowie :D Przepraszam, że się (gorzko) roześmiałam, ale o czym Ty mówisz?
  6. No dobrze, ale jeśli w schronie, w marnych warunkach, bez wolontariatu, tkwi powiedzmy 200 psów, każdy ma serce, i jeden z nich wpadł w oko ciociom, a równocześnie wpadł w oko komuś bezpośrednio, dostał szansę na wyjście, to tego akurat jednego nie można dać do niesprawdzonego domu, a cała reszta może iść? Czy trzeba zarezerwować wszystkie hurtem?
  7. Tak to jest, kiedy mamy przewagę popytu nad podażą. Ci, którzy mają tam psy, boją się odezwać, żeby właścicielka hoteliku nie kazała zabierać. Decydują się na -nazwijmy to - mniejsze zło, bo jednak niektóre pieski trafiają do DS. Inna rzecz, że te ładne, młode i fajne, mogłyby iść do DS prosto ze schronu i ja nigdy nie zrozumiem trzepania kasą tylko po to, żeby samemu decydować, a także nie zrozumiem lamentów, kiedy któryś "wypatrzony" okazuje się adoptowany. Mało siedzi w schronie? Chyba należałoby się cieszyć. Mnie jeszcze kiedyś rozwalił temat zbiórki darów na ten hotelik, Anula chyba pokazywała, się to nazywało dary dla schroniska PsiArek :D
  8. Strasznie ponury pies Ci się trafił.
  9. Dla Ogósia mojego, na samym początku, ktoś proponował zapytać o miejsce w "sprawdzonych dogomaniackich hotelikach", między innymi u anecik. Nic się nie odezwałam, szukałam DT swoimi kanałami. Nie wyobrażałam sobie zamknąć go w ciasnym boksie, w takim pełnym rozszczekanych psów "domku", nie po to wyciągałam go z Radys i nie po to Dobrzy Ludzie zrzucali pieniążki.
  10. Anecik długo nie przyznawała się do kojców. Jeszcze na wątku Suzi i Hany dziewczyny upierały się, że psy mieszkają w domu, choć ja wiedziałam o wybudowanym "domku" z kojcami. Oczywiście obydwie z Perełką robiłyśmy za trolle :) Wtedy pewnie było tam mniej tych boksów, zresztą było lato, psy mogły dużo przebywać na zewnątrz, gorzej przy brzydkiej pogodzie i w zimie, krótki dzień.
  11. To to ja zawsze mówiłam. Jedyne, o co trzeba walczyć, to poprawa warunków w schronach i wolontariat.
  12. Dzwoniłam wtedy do osoby, która tam była, żeby zapytać o chlewik. Dowiedziałam się, że "domek" 36m2 w którym jest 8 kojców. Odejmując miejsce na komunikację wiadomo, jakiej wielkości kojec.
  13. No i wyszło szydło. Jakiś czas temu drążyłam sprawę warunków w tym hoteliku, oczywiście ciocie mnie zakrakały.
  14. Do tego to trzebaby się w środku przewarstwić. Można, ale wymaga wielkiej pracy, samo się nie zrobi. U mnie prawie dziesięć lat mija, jedyne co, to nie myślę w kółko. Czuję pod palcami sierść, jakbym przed chwilą dotykała. Nie ma lekko, Asia.
  15. Ona pierwsza była, może Prima? W dodatku dziś Prima Aprilis.
  16. Ma "miękką stopę", pilnuj pazurków.
  17. Nie ma lekko. Trzymaj się.
  18. Ogóś, jak dzieciak. Wyobraźcie sobie mamę z małym chłopczykiem w ogrodzie, słychać nadlatujący samolot, nisko leci, nieduży. Chłopczyk "mama, patrz, samolot", mama "tak, samolot leci" Stoją z zadartymi głowami, śledząc lot, póki nie zniknie. To Pani Anna z Ogórkiem.
  19. Guzik prawda. To tylko szoł mast goł on. Nie mam słów na współczucie Asi, mari, Tobie też. Od początku czułam, że umrze piesunio, ale MIAŁ DOM!!! Umarł spokojnie w domu. Przez chwilkę ostatnią nie bał się niczego, zawierzył swój los dobremu człowiekowi, zdążył. Spotkacie się kiedyś.
×
×
  • Create New...